Jump to content
Dogomania

Shania

Members
  • Posts

    2950
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shania

  1. Wspaniałe wieści:):):):loveu::loveu::loveu:
  2. i ja...hahha..szukałam wcześniej wzmianki o jakimś psie...Miśku...zabiję:mad::mad::mad:
  3. Dokładnie.....podpisuję się...a jak komuś w oko to ja mogę:)ostatnio jakas nakręcona jestem :) ANDZIA..wiele robisz....wielki szacun!!!!!!!!!!!:)
  4. Uważam, ze tak..może będzie po drodze, a jak nie to jakoś może nie z dnia na dzień, ale jakoś sobie poradzę może...dzięki wielkie:) Z racji wyjaśnienia raz jeszcze są w tej chwili w Gliwicach 3 psy z Kielc..jeden trafił do nowego domku:)
  5. Napisze tak..Andzia nie denerwuj się i rób swoje...robisz ogromną robotę dla tego schronu, kiedy nie ma kamer, ani dziennikarzy, pomagasz bardzo i poświęcasz wiele czasu....A po wypowiedziach widac tylko to, co tutaj pisano wcześniej i o co ciotki walczyły...nie chcę prowokować kłótni, bo szkoda zwierzaków i zbędnych postów..Ty kobieto możesz być DUMNA Z SIEBIE wraz zwieloma tutaj osobami...pamiętaj najwięcej i najgorzej pisze i ocenia ten co nic nie robi oprócz stukania w klawiaturę...głowa do góry Andziu i rób dalej tyle, ile robisz dla Kielc
  6. [URL]http://wiadomosci.onet.pl/swiat/okrutna-zabawa-chinczykow-to-anormalne,1,3796497,wiadomosc.html[/URL] Czy tym ludziom na mózgi padło całkiem????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ludzie są coraz bardziej okrutni....:-(:-(:-(
  7. Jaka biedna śliczna niunia....kurcze, szok, nie ma gdzie tych biednych piesków umieszczać..
  8. jasne taczkami wiesz do tego boksu dla zwierząt agresywnych..sama ta mendę tam podwiozę
  9. Bo to Alfa jakieś ciołeczki:)jak Uranka nie chca i nie walczą..Uran był tyle lat w schronie dla niego trzeba cierpliwy, odpowiedzialny dom..inni wara...
  10. Ale jesteście łagodni:)Ja jako, że widziałam piękne tipsy pomalowane to dałabym jej się napić zmywacza..na kaca..mam nadzieję moralnego...ale znając realia tej wydry....nie no szkoda wydry...to kaca raczej już nie dopływowego ponawiam propozycję zamknięcia jej w szpitaliku ale tak na chwilkę, z nosem w odchodach, łapą rzeźnicką w kale, okiem w moczu, zreszta całym debilnym ryjkiem w pomyjach jakie serwowała zwierzakom....blać jedna i nie nazwę jej inaczej...pomimo waszych protestów:evil_lol::evil_lol::p:p
  11. Eve..nie bądź złośliwa:)Emir pomaga a nie się panoszy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Sama bym dołaczyła.....ale hmmmz mieszkaniem i pracą??/?To lecę:eviltong::eviltong::eviltong:
  12. Andzia T odpocznij i zajmij się schronem, a nie łazisz po wątkach...sio.ale już teraz musisz mieć siły na te cyrki co tam są...wynocha stąd..papapa
  13. nie umiem sprecyzować swoich odczuć...od całkiem nie dawna nauczyłam się rozwijać kokon...nie wiem...ile wytrzymam za nim się zamknę...zawsze byłam ja ..ja sobie poradzę, ja musze...a takie uzewnętrznianie się to jakby nie dla mnie, ale prosiłas o opis więc napisałam..chciałabym karmę dla Jumki pożyczyć, na jakiś czas i oddam, tylko na chwilkę o pomoc poproszę....mam nadzieję, że na chwilkę, bo przecież trzeba dalej funkcjonować..
  14. Nie denerwuje się...znaczy denerwuje , ale tym, że tu pisać muszę..życie mnie doświadcza od lat,ale nie skarżyłam się bo po co?Baaa byłam dumna z siebie, z własnych ograniczeń, z tego, ze jak ktoś nie ma to ja, ale syn i zwierzaki zawsze... nie mam łatwo, ale teraz to chyba apogeum...zawsze dla mnie zwierzaki to był priorytet,o dziecku nie piszę bo to oczywiste...często sobie odmawiałam, ale z dumą..tak było, a teraz czuję sie jak zbity pies... Jeszcze wczoraj myslałam pomimo jakis zadłużeń, że dam radę, że bez prądu można żyć , gazu...jakby co...takie rzeczy mnie nie załamują, takie życie wybrałam...skromne, ale z celem jakim sa zwierzeta dla mnie. Ale dzisiaj, jak sie dowiedziałam, że za dwa tygodnie nie mam pracy najprawdopodobniej...a przeciez jakoś musimy żyć z synem i nasza psia rodzinką...tą u Nas i tymi psami, którym zdeklarowałam sie pomóc, i w mieszkaniu które musze zapłacić bo jest wynajęte to po prostu..nie tracę wiary, ale zaczynam myśleć realnie...nie dam rady..mam nadzieję przez chwile, bo musze sobie poradzić i koniec, i nie pisałabym, gdyby nie Brysio, która mnie ..zmusiła..swoim klekotem...Ja oddam karmę, nie chce za darmo, po prostu może ktoś kto ma pżyczy na jakiś czas, a jak Brysio pojedzie to ja oddam za paliwo...tylko nie teraz..teraz nie dam rady po prostu..z dnia na dzień zostałam bez środków do życia z wielkimi opłatami..stąd sytuacja..to w kwestii wyjaśnienia Isadora...przepraszam, musze chyba jakoś przeżreć ten wstyd
  15. Chciałam i postaram się słowa dotrzymać, słowo przeciez ważniejsze od pieniędzy:) Postaram się zrobić akcję u syna w szkole, tylko chciałam to zrobić już, a okazało się, że już...musze szukać pracy...nie moge wylądowac pod mostem przeciez..znaczy ja tak, ale piesy nie:eviltong::eviltong::eviltong: Tym bardziej mi przykro, że prosić muszę...zresztą może zapomnijmy o tym..to jakiś koszmar...trzeba sobie dawać radę...Postaram się w tym tygodniu zrobić w szkole coś odnośnie Dymin...mam nadzieję, ze się uda..tam musimy pomóc
  16. Alaska piękna , dostojna sunia husky...ok.3 letnia.Znalazła się w schronie ponieważ przeskakiwała przez ogrodzenie do sąsiadów.Sunia łaknie kontaktu z człowiekiem , jest bardzo łagodna.Czy znajdzie się czlowiek, który da jej szansę życia poza schronem, w domu, w którym sunia poczuje co to miłość i ciepło domowego ogniska??? Alaska przypomina nam o swojej obecności wydając dzwięki...bo przecież ona jest...czeka..może na Ciebie??? Rasa husky to psy dla odpowiedzialnego właściciela, który zapewni im dużo ruchu i będzie umiał zapanować nad tą dość wymagającą rasą.. Adopcja po podpisaniu umowy adopcyjnej oraz po wizycie przed i zgodzie na wizytę po adopcyjną Alaska czeka na dom... Alaska -tekst do ogłoszeń...prosze o poprawki jakby cos..
  17. Asior wspaniale...a nie będa jechac przez Gliwice???:):):)
  18. Tak tak dostałam suchą karmę jak pisze J_ulia i miałam ją 2 miesiące...jak pisałam od około miesiąca nie mam, dzwoniłam wcześniej do J_uli i była karma, ale jeszcze myślałam, ze dam radę, że sa bardziej potrzebujące zwierzaki, natomiast dzisiejszy dzień zmienił moją sytuację o 360 stopni, na razie wybaczcie, ale pierwszorzędnie myślę o synu, chociaż psy są po nim najwazniejsze...jakbyście mogły pomóc..ja nie chcę nic..tylko jakby ktoś karmę miał bądź podrzucił mi, będe wdzięczna, nie dam rady chwilowo pojechac..mam nadzieję, że się odwdzięcze jak sytuacja się unormuje
  19. Przepraszam Was bardzo ale w tej chwili po prostu nie mam...już od ok. miesiąca nie miałam karmy, ale nie prosiłam..bo jakoś sobie dawałam radę, zreszta uważałam , że bezpłatny tymczas do czegoś zobowiązuje..., ale w tej chwili moja sytuacja zmieniła się diametralnie...mam masę opłat, szczególnie mieszkanie, które wynajmuję i na dniach nie mam pracy..musze syna utrzymac i 3 psy..po prostu nie mam jak...wybaczcie....strasznie mi przykro...i wstyd, ale nie mam wyjścia..
  20. super fotki Ninka..cieszę się:)
  21. Jestem na zapro dziękuję...narazie podnosze
  22. szybciutko na pierwszą..hop hop już Cię Ironku podaję na owczarki..
  23. bo to Jasza nie szpital tylko....chlew...oby nie gorzej...
  24. dzieki wielkie:)..uściski dla Cineczka:)
×
×
  • Create New...