Jump to content
Dogomania

Shania

Members
  • Posts

    2950
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shania

  1. Słuchajcie jestem w szoku, staram się pracować z Juma w kwestii posłuszeństwa, wzorując się na zachodnich programach typu, nie denerwuj się jak pracujesz z psem, bo on odczuwa i tak reaguje i wiecie co??? Szok...Juma na gest ręki połozyła się...i to po raz drugi...sama jestem w szoku,,,yeahhh
  2. oki, cioteczki, po to tutaj jesteście, żeby pomóc w wyborze, więc dziękuję ja byłam gotowa, ale po sprawdzaniu, jak zresztą napisałam na post Miki.. Pod nadzorem, bo Pan zapewniał, że nie o to chodzi....ale również mialam wątpliwości...co było słychać...widać,..po postach.
  3. Czyli zofija to zmień tytuł wątku....że szukamy domku, ja jutro zadzwonię, albo dzisiaj i powiem, tym ludziom, że Juma do nich nie trafi....chyba, że jesteście mniej nerwowe:mad::mad::mad:
  4. U nas teraz pięknie 36 stopni, ale Sandomierz....jestem ze wszystkimi...oczywiście zwierzakami szczególnie....
  5. A tamta suńka jak się wystraszyła, biedulka, strasznie mi żal jej było:(
  6. Witam! To co robimy cioteczki??? Nie dajemy jej tam? Wczoraj Juma zrobiła mi nie miła niespodziankę:angryy::angryy::angryy: Byłam z ni mi na długim spacerze i podbiegła sunia, goldenka, wielka ale łagodna, chciała się bawić...te moje psy co się bałam, że zaatakują ganiały się z nią a Jumka rzuciła się jej na szyję i po prostu ją pogryzła zanim zdążyłam dobiec:mad::mad::mad: Dobrze, że nie mocno... Dostała karę, siedziała u mnie na kolanach z 15 minut, co dla niej...było nagrodą chyba , bo nie chciała zleść.....
  7. Sorki, nie chciałam się kłócić, wydaje mi się, że Nam wszystkim na sercu leży dobro Jumki Bounty, nie jestem z Bytomia, ale mieszkam nie daleko, i wiem, że nie da się prześwietlić domu, czasami wydaje się, że jest oki, a potem niestety można się bardzooo zawieść. Jak Cie obraziłam przepraszam również, chyba nerwy mnie poniosły, od wczoraj chodzę nakręcona.
  8. Lara, niby mogą, ale nie jestem ich pewna....Sorki za moje słowa, ale nie cierpię sytuacji, kiedy jesteśmy szczęśliwi ..pies ma dom, a,le co dalej??/? No poczekają, ale dla mnie ta reprezentacyjność...inaczej ich odebrałam i każdy może błąd popęłnić, ale boję sie o /jumkę
  9. I chodzi mi o sprawdzanie, i wiem, masz rację dokładnie, nikogo nie prześwietlimy, to prawda, ale chociaż sprawdzmy....zagwarantujesz mi, że psy których świadkiem byłas adopcji sa sprawdzone???? A widzisz, ja zdrowiem okupiłam, ale moje psy zawsze sprawdzałam, odbieraj jak chcesz, ale dla mnie pusta adopcja nie jest nic warta.... Dlatego do dzisiaj mam doła, bo zgłaszałam psa, który nie wiadomo gdzie jest...i n ikt nic nie zrobił,m,,ale się starałam... Sorki
  10. [quote name='BoUnTy']Shania ja nie wiem do kogo i o co piejesz? Każdy DOM TYMCZASOWY jest odpowiedzialny za swojego podopiecznego, nie kto inny. A w schroniskach sprawa jest bardziej skomplikowana niż widac Ci się wydaje. Widac, że Twoje doświadczenie zbyt duże nie jest. Kiedyś jednak się nauczysz, że nikogo nie da sie prześwietlić na wylot i nawet dom, wydający sie spełnieniem marzeń, może okazać sie wielką porażką, mimo wszelkich spełnionych procdur tj. wizyty przed i poadopcyjne, sterylizacja zwierzaka jeszce u siebie, umowy adopcjnej itp. To niestety nie jest panaceum na wszytsko i niestety nie zawsze sie sprawdza... Zapraszam dla potwierdzenia moich słów na wątek Dory: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185417-DORA-3-latat-tu%C5%82aczki.-Czy-to-kiedy%C5%9B-si%C4%99-sko%C5%84czy-POTRZEBNE-DT-i-DEKLARACJE%21-PROSIMY"]http://www.dogomania.pl/threads/185417-DORA-3-latat-tu%C5%82aczki.-Czy-to-kiedy%C5%9B-si%C4%99-sko%C5%84czy-POTRZEBNE-DT-i-DEKLARACJE!-PROSIMY[/URL]! Chyba rzeczywiście się nie znamy, bo swoim doświadczeniem nie jednych bym poległa, różnie się tym, że nawet jak nie mam kasy a jej nie mam to zawsze sprawdzam i nie pisz mi tu bzdur, do dzisiaj powiem Ci jak się ma jamnik przywieziony przeze mnie rok temu do domu a czemu inny zdechł. uczestniczyłam w życiu ludzi, którzy adoptowali zwierzaki przywiezione przeze mnie i jak sie ma zwierze. więc chyba się nie rozumiemy...sorki, nie gniewaj się ale dlatego cieszyłam się na dom blisko bo własnie pomimo, sorki, że wspomnę, że mam sytuację finansowa bardzo nie ciekawą, to zamierzałam sprawdzać...Więc nie pisz mi o braku doświadczenia
  11. Pietrucha myślę, że będzie oki, miejmy nadzieję, jestem dzisiaj naładowana to nic nie pisze innego, nawet piesy cicho siedzą...
  12. Chodzi mi o to, że nawet jak wolontariat, to interesujmy sie, gdzie trafił pies, a nie nagłaśniana sprawa, jak jest za pozno....bo nikt nie zajrzał...dla mnie to chore..sorkidom, ok, ale wyznaczmy kogoś kto to sprawdzi,....a to tylko chore obietnice
  13. W ogóle to jestem wściekła, ja wsio rozumiem, ale dlacze ego nikt nie sprawdza? Tyle było historii , z życia wziętych.. Ja sorki, ale mam wrażenie, że chodzi tutaj o to, szybciej oddaj psa, a zajmiesz się innym....chyba nie na tym polega pomoc... wiem, sama pomogłam koleżance, w sensie zawiosłam ją do schronu po psa, a potem oddał go pytałam, ale nic, zgłosiłam, ale też nic, do dzisiaj nie wiadomo gdzie psiak, więc jak znajdujemy nowy dom, to chociaz nie traktujmy zwierzaków jak sztuki, co znajdą nowy dom, ja wiem radość, ale jaka????chyba dla nas..,...i co będzie dalej, to nikogo nie obchodzi
  14. lara, ja sama nie wiem, ale ogólnie mi się to nie podoba, musiałabym być w kółko...myslalam inaczej, nie wiem teraz co robić....Juma odzyskała radość nie chcę jej pozbawiać tego.....a u mnie nie może być długo, co nie znaczy,że mamy ją dać byle gdzie,....:(
  15. Oczywiście, ja będe dzwoniła...ale musze spróbować, może zle ich zrozumiałam..
  16. Tylko ja jednak uważam, że to szansa dla niej, tak np 3 dni, jak soie przyzwyczaja, a jak nie top dam nr i niech dzwonią
  17. Nie no juma złośliwa, wredotka , ale nie ma takiej sytuacji, ale ja jestem blisko, będę w kółko u nich, bo nie będe spała, jak nie odwiedzę, więc może sporóbuję, to nie drugi koniec polski tylko 20 km, ale i tak się wkur..łam,...
  18. A pal sześc, jestem wredna, i będę, nie po to psa przywracamy do życia, żeby trafił na ujowych właścicieli... Spróbuję, ale nie jestem pewna czy dobrze...w każdym razie jak sądzicie powinnam dać ją przed sterylką na pare dni? Doradzcie please
  19. Państwo chcieli Jumę przed sterylką i w razie co do mnie po sterylce..i chyba tak zrobię, niech zobacza, a jak nie chcą wtedy wróci narazie do mnie..nie sorki, że tak taśmowo pisze, ale nie mogę sie uspokoić..... Pan mówi, że potrzebuje pomocy, nie miał dośw. po sterylce, oki, może na mnie liczyć, ale jak /jumie włosek jeden spadnie to:mad::mad::mad: Nie wiem czemu Ci ludzie myślą o mnie, że jest:mad:m wredna:placz::placz::placz:
  20. Ja wpłacę tylko niech kasa wpadnie na konto...porażka dom ma stały dla dt mojego ale jakiś niepewny koszmar....:-(:-(:-(
  21. No jaka wściekła jestem...wrrr:mad::mad::mad: Nie wiem, co teraz...ja piernicze, ale mnie wkur...ili, kogoś bym... Ahhh wybaczcie, ale dawno tak się nie wkurzyłam.....
  22. [quote name='BoUnTy']Dzwoń do Panstwa, oni powiedzieli, że mogą pokryć część sterylki jak z nimi rozmawiałam na wizycie przedadopcyjnej. Celowo o to pytałam. To czemu po prostu nie poprosić ich o dopłacenie się, niech dadza przy odbiorze suńki zaraz po zabiegu, a z wetem pogadać, wyjasnic sytuacje i oddac jak zawieziesz jumke i dostaniesz od nich...[/QUOTE] Pan się dołoży , ale 50 zeta, i pytał, czy ona inna będzie z wyglądu, czy to się jej zagoi wszystko, bo to mu psuje wizerunek... Ale się wkur...łam..powiedziałam pare słow od siebie wybaczcie...wprost"I że jak coś nie tak to psa mu szybko zabiorę... On potem się tłumaczył, ale u mnie już ziarnko nie teges....ale mam tą możliwość , że możemy spróbowac... A koszt 245 weta, ale 150 Nikuś wpłacił z czyjąś pomoca...zostalo 95 i sterylka, narazie to ja zapłaciłam, i jestem w.beznadziejnej.. syt
  23. U mnie też oki, ale jesooo, koszmar, ludzie całe swoje dobytki utracili, to jakby nie dzieje się naprawdę, oglądam tv od rana i jestem nawet mile zaskoczona, jak tak można powiedzieć w tej sytuacji....ludzie móią głośno o zwierzętach, że ratowali Ale mówią o 3 fali, nie no koszmar...za chwile, że trzeciej fali nie będzie... Ale.. Prognozy się zmieniły..od poniedziałku znowu deszcz,...bardzo ciepło, ale deszcz....i to ulewny miejscami, miejmy nadzieję, że to prognozy, które się nie sprawdzą.......
  24. A od Państwa jutro się dowiem, wcześniej z przyczyn.....nie mogłam zadzwonić, nie wiem czy się dołożą
  25. No Jumek bym chciała od razu po sterylce zawieść- Państwo mieli jamniorki, a jak w domu nikogo nie ma, to nie chce, żeby po ster, była z piesami sama- mnie nie ma , ale narazie nie ma dekl. na sterylkę, chyba, że nie wiem...
×
×
  • Create New...