Jump to content
Dogomania

martitkaa2

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martitkaa2

  1. Nie wiem co się dzieje od rana piszę i moje posty się nie pokazują nie wiem dlaczego??? Ja też spokojnie mogę dodrukować plakaciki jeśli zadecydujecie żeby Chanelkę jeszcze rozwiesić. Skutka też wydrukuję i spróbuję przejść po pracy na oś Strusia i rozwiesić.
  2. [quote name='Lidan']Ja mam jeszcze chyba 5 ogłoszeń czarno białych kserowanych, ze słabo widocznym napisem o nagrodzie... Ale może faktycznie zaczekajmy. Miałam właśnie przypomnieć, że niedaleko AMIGA na Skarżyńskiego pracuje martitkaa2, która wcześniej drukowała już plakaty i może mogłaby jeszcze kilka druknąć...(swoją drogą czemu ten tusz jest taki drogi i tak szybko się kończy) Wygląda na to, że jednak sunia nie jest tak zupełnie obojętna państwu, którzy ją adoptowali. Może po prostu mają taki angielski styl nieokazywania uczuć :niewiem: Przypomniało mi się coś...W tej klatce nie było na spodzie kocyka? Psy chyba nie lubią chodzić bo takich "kratownicach" no i wnętrze nie jest zbyt przytulne :hmmmm: Jeśli to w niczym nie będzie przeszkadzało to po przeniesieniu klatki w nowe miejsce położyłabym na spodzie kawałek tektury.[/QUOTE] Ja spokojnie mogę dodrukować plakatów ile będzie potrzeba, jeśli tylko podejmiecie decyzję, że jednak warto jeszcze rozwieszać to dajcie sygnał ;)
  3. KOPCIUSZKU mi również było bardzo miło Cię poznać ;) Strasznie martwi mnie ten całkowity brak sygnału od ludzi o Chanelce, może rzeczywiście w te wolne dni ktoś psinkę wypatrzy. Oby, oby..... Ale z drugiej strony teraz też sporo ludzi spaceruje, jest taka piękna aura, dziś też tak było i nic, dalej nigdzie ani śladu
  4. Tam 142 się chyba zatrzymuje a napewno 129 i 178. O której Ci pasuje ja jestem od 7 rano i mogę wyjść o każdej porze. Przesłałam mój nr. tel na priv.
  5. [quote name='kopciuszek']Dziękuję za propozycje ;) To w takim razie ja bym podjechała do Ciebie cioteczko ;) Mi to obojętne gdzie byle do południa, bo popołudniu jestem w szkole ;) I o 17:30 bym porozwieszała ulotki ;) A piniążki bym odesłała ;)[/QUOTE] To super, ja pracuję do 15 tak że mi jak najbardziej pasuje.Na rano będę mieć przygotowane 62 plakaty i ponad 120 ulotek już wycięte i gotowe do rozwieszenia a do południa na pewno uda mi się jeszcze wydrukować (robię to po kryjomu, żeby szef mnie nie przyłapał :). Możemy się umówić np. na przystanku Dywizjonu 303 będzie chyba najłatwiej, ja tam blisko pracuję więc mogę wylecieć o każdej porze na chwilkę :)
  6. [quote name='martitkaa2']Tak jak obiecałam dziś również byłam na osiedlu. Odnalazłam klatkę bez problemu dzięki zamieszczonej mapce. Wyglądała jakby nie była wogóle ruszana, w środku była pełna miseczka pasztecików i ładnie ułożony biały kocyk. Przy klatce byłam dokładnie o godz 16:30. Też uważam tak jak wy mówicie, że klatka powinna być raczej jakoś zamaskowana. Tak jak stoi teraz może budzić lęk. Ale ja osobiście bardziej boję się, że Chanelki może nie być już na osiedlu. Chodziłam trochę też w okolicy bloku 44 i szkoły. Było znów dużo ludzi, dzieci bawiących się na placu zabaw a psinki ani widu ani słychu. W pracy wydrukowałam 62 plakaty i 20 stron ulotek. Niedawno skończyłam wycinać. Jutro postaram się trochę rozwiesić. Gdyby ktoś chciał rozwieszać a nie ma możlliwości druku to ja służę mogę dodrukować i przekazać.[/QUOTE] Byłam tam o 15:30 a nie 16:30. Literówkę popełniłam a nie chce mi się wyedytować nie wiem czemu.
  7. [quote name='kopciuszek']Właśnie wróciłam ;) Niestety w moim punkcie nie ma szans wydrukowania czegoś po podłączeniu pendrive'a i nie kserują też na kolorowo niestety :( Ale wymyśliłam, ze podjadę do jakiejś drukarni i tam wydrukuję ;) Także dzisiaj nie widziałam sensu jechać bez ulotek, do tego juz było ciemno ... jutro napewno będą uloteczki i się tam przejadę ;)[/QUOTE] Kopciszku a może zamiast do drukarni podjechałabyś na ul. Skarżyńskiego albo od razu na os. Dywizjonu a ja wyskoczę z pracy i przekażę to co mam i jeszcze dodrukuję w miarę możliwości? pieniążki zostałyby na inne potrzeby
  8. Tak jak obiecałam dziś również byłam na osiedlu. Odnalazłam klatkę bez problemu dzięki zamieszczonej mapce. Wyglądała jakby nie była wogóle ruszana, w środku była pełna miseczka pasztecików i ładnie ułożony biały kocyk. Przy klatce byłam dokładnie o godz 16:30. Też uważam tak jak wy mówicie, że klatka powinna być raczej jakoś zamaskowana. Tak jak stoi teraz może budzić lęk. Ale ja osobiście bardziej boję się, że Chanelki może nie być już na osiedlu. Chodziłam trochę też w okolicy bloku 44 i szkoły. Było znów dużo ludzi, dzieci bawiących się na placu zabaw a psinki ani widu ani słychu. W pracy wydrukowałam 62 plakaty i 20 stron ulotek. Niedawno skończyłam wycinać. Jutro postaram się trochę rozwiesić. Gdyby ktoś chciał rozwieszać a nie ma możlliwości druku to ja służę mogę dodrukować i przekazać.
  9. Witam wszystkich zaangażowanych w pomoc psince ja śledzę temat zaginięcia Chanel od kilku dni, wczoraj i przedwczoraj po pracy między godz 15 a 16 chodziłam po osiedlu i wypatrywałam chanelki, niestety nigdzie ani śladu. Chodziłam między innymi wokół bloku 14 i po parku, wczoraj odnalazłam również blok 44. Wiem że ona może siedzieć w krzakach a akurat krzaków tam nie brakuje niestety, ale martwi mnie to że nikt nie dzwoni, że nikt jej nie widział a wczoraj w tych godzinach była naprawdę ładna pogoda sporo ludzi spacerowało a to z dziećmi a to z psiaczkami, niektórzy przesiadywali na ławkach. Myślę, że na osiedlu to już chyba wszyscy wiedzą o jej zaginięciu więc by się odezwali. Może być tak, że Chanelka zaszyła się w tych krzakach i wogóle nie wychodzi ale prawdopodobne wydaje się, że pobiegła gdzieś dalej przed siebie gdzieś gdzie nie ma plakakatów. Ja pracuję na ul. Skarżyńskiego(obok Akademików PK, rzut beretem od oś. Dywizjonu 303) mam możliwość druku plakatów w kolorze( jak szef nie widzi :))) więc jeśli ktoś potrzebuje to jestem. Dziś po pracy po 15 też pójdę na osiedle, mogę zerknąć na klatkę. Niestety w weekend nie dam rady bo nie pracuję a jestem spoza Krakowa niestety.
×
×
  • Create New...