Witam wszystkich zaangażowanych w pomoc psince ja śledzę temat zaginięcia Chanel od kilku dni, wczoraj i przedwczoraj po pracy między godz 15 a 16 chodziłam po osiedlu i wypatrywałam chanelki, niestety nigdzie ani śladu. Chodziłam między innymi wokół bloku 14 i po parku, wczoraj odnalazłam również blok 44. Wiem że ona może siedzieć w krzakach a akurat krzaków tam nie brakuje niestety, ale martwi mnie to że nikt nie dzwoni, że nikt jej nie widział a wczoraj w tych godzinach była naprawdę ładna pogoda sporo ludzi spacerowało a to z dziećmi a to z psiaczkami, niektórzy przesiadywali na ławkach. Myślę, że na osiedlu to już chyba wszyscy wiedzą o jej zaginięciu więc by się odezwali. Może być tak, że Chanelka zaszyła się w tych krzakach i wogóle nie wychodzi ale prawdopodobne wydaje się, że pobiegła gdzieś dalej przed siebie gdzieś gdzie nie ma plakakatów.
Ja pracuję na ul. Skarżyńskiego(obok Akademików PK, rzut beretem od oś. Dywizjonu 303) mam możliwość druku plakatów w kolorze( jak szef nie widzi :))) więc jeśli ktoś potrzebuje to jestem.
Dziś po pracy po 15 też pójdę na osiedle, mogę zerknąć na klatkę. Niestety w weekend nie dam rady bo nie pracuję a jestem spoza Krakowa niestety.