No to teraz ja napiszę coś od siebie - kogoś kto [B]naprawdę [/B]nie jest uwikłany w żadne układziki i koterie... Podczytuję sobie wątek, bywam w schronisku, robiłam co mogłam, żeby pomóc wyrwać je pukowi. Nie jestem członkiem żadnej organizacji.
Po pierwsze - ostatnie wpisy dwóch Panów nareszcie jasno pokazują, o co tak naprawdę gra. I tyle w tym temacie. Z ostatnich stron wątku, dla czytającego ze zrozumieniem, jasno wyłania się dzisiejszy obraz stosunków panujących w schronisku.
Po drugie - jeśli komuś naprawdę zależy na zwierzętach i schronisku, to powinien sobie przypomnieć święte słowa powiedzenia, że nie robi się pewnych rzeczy we własne gniazdo!!! I nie chodzi tu o "zamiatanie pod dywan", tylko o to, że forum czytają nie tylko ludzie oddani sercem schronisku i dobrze mu życzący. Nie wierzę, że muszę to pisać ludziom, którzy doskonale wiedzą, że tak naprawdę walka o schronisko się jeszcze nie skończyła. Proszę, pierzcie brudy między sobą, zróbcie spotkanie większej liczby osób, jeśli chcecie, załatwiajcie to pw, ale nie srajcie na forum!!!!!
Po trzecie - Enedo, czy ty jesteś w tej chwili w schronisku zatrudniona, czy jako wolontariusz? Bo jeżeli jesteś pracownikiem, który ma obowiązek robić to, co robisz, to naprawdę daruj sobie utyskiwanie na nadmiar pracy na forum (to sa sprawy, które się załatwia z pracodawcą, jeśli obowiązków masz za dużo Twoim zdaniem). Płacze na forum to jest też (...)w swoje gniazdo.
Po czwarte - ktoś ogłosił wybory kierownika schroniska? :)
Reasumując - jeśli komuś naprawdę na sercu leży [B]tylko i wyłącznie dobro zwierząt[/B], to niech się powstrzyma od rozgrywek i wywlekania brudów na forum, bo naprawdę nie przysłuży się w ten sposób schronisku - wręcz przeciwnie.
P.S. Nie zamierzam wchodzić w żadne dyskusje, mam nadzieję, że mi się uda. Nie mogłam po prostu już wytrzymać...