Jump to content
Dogomania

luisien

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luisien

  1. [quote name='beka']Wygląda że jedzenia im nie brakuje. ALe kiełbaski ;)[/QUOTE] "Zagram" teraz dysonansem, ale pamiętajcie proszę, ze radomski schron, to też Cacek. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193993-drobny-Cacek-mix-pudelka-dominowany-w-schronisku-prosi-o-DT-DS-chocia%C5%BC-o-szans%C4%99-[/URL]!
  2. W każdy wakacyjny weekend patrzyłam na Bubu, tego drobnego, nieśmiałego psiaka, z wieczną biegunką i radością na widok człowieka ( tak samo intensywne) i marzyłam o domu dla niego. Jestem szczęśliwa,że bierzesz go pod uwagę!
  3. WSPANIALE!- DOM -to zdecydowanie słowo-klucz:)
  4. [quote name='dusje']Bidak:-( Nie ma zadnego BDT? Moze ktos sie zmiluje nad strzepem pieknego kiedys psa? :placz: Za karme, plissssssss:placz: Odchuchac go i znalazlby domek ............ Czy Twix jest niewidomy? Wstawilam go tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195383-W-lutym-mozemy-zaadoptowac%21?p=15628512#post15628512"]http://www.dogomania.pl/threads/195383-W-lutym-mozemy-zaadoptowac!?p=15628512#post15628512[/URL][/QUOTE] Tak, Twix jest niewidomy!- zabrałam go/ i sunię Raisę z babeszjozą/w poniedziałek wieczorem, do kliniki na badanie bo kasłał gdy go odnalazłam dzień wcześniej(odnalazłam za namową Anit) i nie dawało mi to spokoju!:shake:/ za co zresztą mam "zakaz " wstępu do schroniska, ale to na marginesie. Pani doktor w klinice, zawołała drugiego lekarza-okulistę, patrzyli patrzyli, i doszli do wniosku że jednym okiem nic, a drugim ewentualnie światło i cień jest w stanie rozpoznać.:-( On odżywa w zamkniętym pomieszczeniu, ładnie chodzi,jakoś tak bardziej się prostuje jakby nabierał otuchy- to jest piesek domowy/ w tym sensie ,że nim był! Te szmery w płucach, to sprawa dawna i kaszel jest jej konsekwencją. Powinien być obserwowany, być w cieple i dostać antybiotyk. Gdy wróciliśmy do schronu,zostawiliśmy go w budynku,i Wiking/ był dzielnym kierowcą i głaskaczem piesków podczas naszej wyprawy:diabloti:/ dopisał na kartce z diagnozą, iż prosi się by był w cieple, bo chory i w trybie pilnym szukamy mu domu. Z tego co wiem,znowu wylądował w budzie, w kojcu szczeniąt. Naprawdę,powinien być w cieple,więc pospieszmy się z tym domkiem....
  5. [quote name='kameralna']Weronia, i ja bardzo dziękuję za ten wątek! Teraz będzie dużo łatwiej pomagać radomskim psom i kontaktować się z osobami związanymi ze schroniskiem. Postaram się zrobić ogłoszenia. Może najpierw dla Bubu (o ile nie zrobiła ich już Dogo07). Potrzebne tylko dane kontaktowe i zdjęcia.[/QUOTE] Prześlij mi adres a-mail, wyślę wszystkie zdjęcia które mam, zarówno te z ostatniej niedzieli,jak i wakacyjne. Sądziłam ,że je wysłałam wszystkim zainteresowanym, ale jak widzę nie. Bubu jest najlepszy na świecie:)
  6. Wakacje?:placz: Gdy tylko będę w schronie, będę robiła mu zdjęcia/ dostaniesz je! Nowy wątek, jest tam też Bubu. http://www.dogomania.pl/threads/195056-Schronisko-w-*RADOMIU*-setki-wpatrzonych-w-kraty-oczu-czeka-na-pomoc!/page3
  7. W wakacyjne weekendy poznawałam, fotografowałam, czesałam i przytulałam schroniskowe psy i koty---ich piękno, mądrość , wdzięczność i pragnienie bycia kochanym / bo one kochają po minucie, rozeznawszy czyś swój czy wróg/ łamały mi serce. Marzeniem moim jest znaleźć im domy. Służę wszelką możliwą pomocą każdemu kto zamarzy o tym samym:) Nie umiem wklejać zdjęć, niestety. Będę jednak prosiła o pomoc i postaram się pokazać Wam, opisać WSPANIAŁE PSY Z RADOMSKIEGO SCHRONU! Dzisiaj: [B][COLOR=rgb(0, 0, 0)][U]Raisa[/U][/COLOR][/B]. Przedwczoraj wieczorem poszłam przywitać się z nią, była słaba, na uginających się z lekka nóżkach, nie chciała przysmaku. Zaniosłam ją do budynku i zostawiłam info ,że się źle czuje. Wczoraj wieczorem, wraz z Wilkingiem wzięłam ją/ miała w łapce wenflon, więc w schronie podano lek/ i Twixa, na badanie do Pankracego/ klinika/ W schronisku nie ma możliwości zrobienia zbadan. Badanie krwi wykazło,że ma babeszjozę/ znaleźliśmy w klinice , na Raisie ok tuzina wielkich kleszczy!/, oraz zaawansowaną anemię. Lekarka w klinice powiedziała,żeby ją zostawić na 3 dni, będzie dostawała non stop kroplówki -by nerki nie stanęły, i wszystko co potrzeba. Rzecz w tym, że byłoby wspaniale gdyby nie musiała wracać po tych 3 dniach do schroniska! Teraz kilka słów o Raisie/ poznałam ją latem, zdjęcia które mam nadzieję wstawi Weronisia są właśnie wtedy zrobione/. Oto co sobie o NIEJ zapisałam: [B][SIZE=5]RAISA[/SIZE]/ SUNIA [/B] [B]przyjęta: listopad 2009 ( miała 5lat)[/B] [B]średnia( poniżej kolana) [/B] [B], buro-czarna( biały kołnierz, pierś i 4 łapki)[/B] [B]WYSTERYLIZOWANA:)[/B] [B]Raisa jest śliczną , puszystą o miękkim, jedwabnym włosie sunią.[/B] [B]Bardzo sympatyczna, kontaktowa![/B] [B]Zainteresowana człowiekiem, pieszczotą, patrząca w oczy, ale nie nachalna:) [/B] [I]Na zdjęciach widać jak sympatycznie reagowała na moje czary mary z przysmakami i wyznania miłosne, a znałyśmy się zaledwie kwadrans...[/I] Wczoraj zaś, przez całą drogę ze schroniska do kliniki ,miałam gulę w gardle- sunia siedziała grzecznie na tylnym siedzeniu i patrzyła przez okno / ten piesek zachowuje się jakby nic innego w życiu nie robił tylko jeździł samochodem..Jest niesamowicie delikatna, zrównoważona i czuła, wiele razy lizała mnie wczoraj po rękach---bardzo wdzięczna. A pani doktor w lecznicy , gdy zadzwoniłam dzisiaj powiedziała:" bardzo miła sunia". Raiska dostaje kroplówki z witaminami, lekarstw c.d i odpoczywa- taka jest relacja. Ponoć czuje się"dobrze" ,a już na pewno zrobimy wszystko by z tego wyszła. Gdyby nie to ,że mam w domu 10 zwierzaków, z czego 5 na tymczasie, nie prosiłabym o to[B] : [/B] [B]POMÓŻMY RAISCE ZNALEŹĆ DOM, NIECH NIE WRACA DO SCHRONISKA!! Mamy 3 dni. [/B]
  8. wyślę na skrzynkę prywatną
  9. Tak to wątek Cacka, naturalnie masz rację. Cacuś nie żyje, a jego boxowa koleżanka umiera / może to ze Raisa i on bardzo się lubili sprawi ,ze stanie się wyjątkowa, ważna i przeżyje/ ale to "na marginesie"/. Proszę o a-mail na a-mail, zdjęcia Twixa wyślę. Ja go nazywam Wowa.
  10. Zdjęcia Bubu wysłałam:p Co do Raisy i Suni ze złamaniami i biednego Twixa/i RESZTY/ mogę przez miesiąc przyjeżdżać, na pięć godzin popołudniami/ od 15 do 20/ , by podawać kroplówki Raisie, była w box-ie koleżanką naszego Cacka/ ona musi żyć!-a bez dożylnego podawania lekarstw i nawadniania- umrze!/ i pielęgnować pozostałe psiaki. Czekam więc- zapytaj proszę- na decyzję prezesa Tozu.
  11. [quote name='anita_happy']w izolatce - tam gdzie są szczeniaki!!! JEST Twix - przeniesiony z boksów bytowych!!bo sobie nie radził!! kudłaty, czarny - w typie owczarka nizinnego - wersja mini -starszy pan!!! moze KTOS sie nim zajmie ???? po co te domysły..kto..co i jak!!! psiak jest mega przerażony..otwierasz kojczyk, a on nic..udale, ze go nie ma!!! jak dłufo wytrzyma w tej depresji??? POLDEK!!/ja go tak nazwaąłm/ izolatki koło ASTÓW -ostani boks w rzedzie - mieszkał z sunia charcico/colie, kt juz adoptowana...PIES WPADA W DEPRESJE... jak byl z suka to byl innym psem!!!a teraz - szok!!!! jak tak posiedzi tam jeszcze pare tygodni to bedzie kaplica!!! to on http://www.facebook.com/photo.php?fbid=111640505567547&set=a.111640485567549.12696.100001647945860&ref=fbx_album#!/album.php?aid=12527&id=100001647945860 CACEK śmigaj po tych łąkach psiego nieba!!!! Odnalazłam Twixa-a, masz rację , jest w strasznym stanie. Ukrył się w najgłębszym końcu podwójnej budy. Poddaje się moim zdaniem. Sprawdziłam: trafił do schronu w lutym, zaś 15 pażdziernika został zaatakowany w boksie, dlatego został przeniesiony do tego w którym jest teraz. Wydobyłam go podnosząc dach- początkowo bardzo nieufny. Gdy poleżał na kolanach, odetchnął ,że wszystko ok. Pies ma łysy placek na boku-Monika ,którą poznałam w schronie, posmarowała go magiczną maścią;) Mniej pozytywne jest to ,że ma bagno w uszach, kaszle oraz co kluczowe-jeśli chodzi o jego zachowanie- moim zdaniem jest niewidomy. Ma 7 lat. Zdjęcia zrobiłam- mogę przesłać. Potrzebuje w trybie natychmiastowym ciepła i spokoju-czyli domu.
  12. [quote name='kameralna']Jestem w szoku, tym czego dowiedziałam się o śmierci Cacka! Coraz częściej mówi się o tym, co dzieje się za murami schronisk dla zwierząt, wciąż jeszcze jednak za mało. Winni za cierpienie zwierząt muszą być surowo karani! Ja bardzo proszę, kto zdoła, niech wybada co z Bubu. Może jemu chociaż pomożemy? Piesek jest starszakiem, oby za to nie pozbawiono go życia :-(. Byłam dzisiaj, jak obiecałam w schronie, na spacerze z Bubu też. Jest drobnym borsuczkiem, który gdy go głaszczę-liże, gdy mówię: biegniemy, biegnie i robi hopsia, jak szczeniaczek. Jest ufny, kochany po prostu. Zrobiłam zdjęcia, mam też te które zrobiłam w wakacje dla Dogo07, proszę o adres a-mail na louisien@tlen.pl, wszystko co mam prześlę. Wątek bardzo wskazany, dom bardzo potrzebny- Bubu jest z tych którzy kochają bardzo. Dodam ,że ma biegunkę. Miał ją w wakacje / pisałam wtedy o tym w zeszycie schroniskowym/,ma też teraz, bezpardonową. Jest delikatny. Byłam zobaczyć co z pieskami z boksu Cacka.. Boks jest pusty, psy poprzenoszone. W S.18-obok-znalazłam Fiariego, Banię która była o dziwo radosna i Raisę. Raisa jest bardzo smutna, ma słabe nogi / w porównaniu z tym jaką była sprężynką radosną w wakacje/, znalazłam jej na piersi olbrzymiego kleszcza, no i kluczowe- krew na betonie. Przeniosłam ją do pokoju adopcyjnego/ była już godzina 18/, pościeliłam- ucieszyła się, to stricto domowa sunia-- I TERAZ MAM NADZIEJĘ,ŻE DOSTANIE KROPLÓWKI I BĘDZIE DOBRZE. Tula, zechciałabyś monitorować temat?
  13. Ludzie, czy wy tego nie rozumiecie, że ludzie zdolni kopać, zabić etc. psy w miejscu ich " schronienia" tam pracują?! Wsadźcie za te kraty wasze ukochane zwierzęta- nadal będziecie czuli się bezpiecznie? Gdyby w domu dziecka było zabójstwo albo pobicie, też podejrzani byliby na prawach?. Czemu odbieracie zwierzętom prawo do bycia bezpiecznymi podmiotami, nie przedmiotami?! Jeżeli zachowa się stan obecny, czyli nie zostanie zawieszony podejrzany, nic się nie zmieni. Bo jaką ci ludzie mają motywację do mówienia prawdy, waszym zdaniem? Policja umorzy śledztwo i po sprawie? Tylko Cacek nie żyje, no ale to jego problem. Ja rozumiem ,że to cudownie gdy jakiemuś zwierzakowi uda się nie trafić do schronu! Mam w domu 5 kocic i sunię Majorkę- ze schronu, staram się jak wielu innych wyciągać je z tego miejsca- ale tam nadal poostaje kilkast zwierząt! Schron powinien być z definicji bezpieczny, powinien być przyjazny, powinien nie zabijać. W boksie Cacka są inne psiaki:Raisa, Drops, Fiari, wystraszona Bania, Limes..-są świetne, chcą do człowieka, są też niemal niewidzialne dla ludzi odwiedzających/ bo dorosłe, bo w tłumie, w boxie suki17/, kopane, przestraszone? Może znacie kogoś kto je weźmie do domu?-już kilka lat "siedzą". Ja się z tym nigdy nie pogodzę! Draństwo należy piętnować- I ZAWSZE STAWAĆ PO STRONIE ZWIERZĄT /zwłaszcza w takim miejscu jak schronisko prawa zwierząt powinny być na sztandarach/ ale jak wiem, każdy rozumie to inaczej.
  14. Nie znam szczegółów. Wiem ,że policja przesłuchała pracowników. Naprawdę, szczegóły są "własnością" personelu,wszak o takich rzeczach się nie mówi...To co mnie dobiło, to że podejrzany pracownik nie został zawieszony w obowiązkach/ tak było ponoć jeszcze tydzień po zdarzeniu/ więc miał dostęp do zwierząt. Wszystko się we mnie buntuje!- wszechobecny antropocentryzm, ktoś kto myśli ,że jest inaczej jest w błędzie! Powiedziano mi ,że został przebity ostrym przedmiotem.
  15. Bardzo proszę by nie gasić mojej wdzięczności ,gdy w sercu mieszkają furie. Dogo07 kochała Cacka, chciała mu pomóc- tylko to się liczy, choć już niczego nie zmieni. Dziwi mnie, że nikt nie napisał o tym, iż Cacka zabił pracownik /sprawa jest na policji. Z perspektywy zwierząt schronisko to tylko beton i kraty. Umiera sie tu i cierpi bezpardonowo, nawet jeśli niektórym zależy by było inaczej. Cacek nie jest w niebie, leży w lodówce. Zajrzę do "twoich" piesków, naturalnie. Pomyślałam jednak,że jest tam nieskończenie wiele "moich" i tych których jeszcze nie poznałam. Dlatego każdy musi sam. W drodze do Poldka, mija się box ślepaczków, potem są małe drobne sunie które przed rokiem trafiły do schronu ze swoimi dziećmi plus rudzik ze sparaliżowaną łapką. itd. Co box to błaganie o miłość i dom.
  16. [quote name='anita_happy']w izolatce - tam gdzie są szczeniaki!!! JEST Twix - przeniesiony z boksów bytowych!!bo sobie nie radził!! kudłaty, czarny - w typie owczarka nizinnego - wersja mini -starszy pan!!! moze KTOS sie nim zajmie ???? po co te domysły..kto..co i jak!!! psiak jest mega przerażony..otwierasz kojczyk, a on nic..udale, ze go nie ma!!! jak dłufo wytrzyma w tej depresji??? POLDEK!!/ja go tak nazwaąłm/ izolatki koło ASTÓW -ostani boks w rzedzie - mieszkał z sunia charcico/colie, kt juz adoptowana...PIES WPADA W DEPRESJE... jak byl z suka to byl innym psem!!!a teraz - szok!!!! jak tak posiedzi tam jeszcze pare tygodni to bedzie kaplica!!! to on http://www.facebook.com/photo.php?fbid=111640505567547&set=a.111640485567549.12696.100001647945860&ref=fbx_album#!/album.php?aid=12527&id=100001647945860 CACEK śmigaj po tych łąkach psiego nieba!!!! Bardzo proszę by nie gasić mojej wdzięczności ,gdy w sercu mieszkają furie. Dogo07 kochała Cacka, chciała mu pomóc i tylko to się liczy. Dziwi mnie, że nikt nie napisał o tym, iż Cacka zabił pracownik /sprawa jest na policji. Z perspektywy zwierząt schronisko to tylko beton i kraty. Umiera sie tu i cierpi bezpardonowo, nawet jeśli niektórym zależy by było inaczej. Cacek nie jest w niebie, leży w lodówce. Zaj
  17. [quote name='kameralna']Myślę o Bubu. I bardzo chciałabym, żeby taki wątek powstał. Ostatnio jestem jednak rzadziej na Dogomanii. W tej chwili mogę obiecać, że na pewno porozsyłam zaproszenia do Bubu i w miarę możliwości będę odwiedzała wątek. Potrzebujemy choć jednej osoby, która bywa w radomskim schronisku i mogłaby odwiedzić Bubu, zrobić mu jakąś fotkę, no i przekazać nam informacje na temat jego zdrowia. Rozkręcając akcję, musimy mieć pewność, że poesek na pewno żyje i że jest w tym schronisku. Nikt nie będzie chciał odwiedzać wątku a tym bardziej pomóc wyciągnąć psa ze schroniska jeśli nie będzie nowych wiadomości i łączników, którzy mają wejście do schronu. Z całego serca chcę podziękować Dogo07 za to ,że pragnęła uratować Cacka i założyła ten wątek. Zdaje się nikt inny tego nie zrobił. To był cudowny, delikatny , kochający człowieka piesek- umarł w straszny sposób za kratą:-(:-(:-( Bubu jest równie wspaniały : delikatny, nieśmiały, wdzięczny za najmniejszy, przyjazny gest. Jego można uratować! Pojadę w weekend do schronu. Postaram się pomóc.
  18. Cały czas czekam na rozwój sytuacji- nikt do mnie nie dzwonił. Telefon miał być gdy będzie coś wiadomo.
  19. Ależ radość!:loveu:!:evil_lol:!:lol:!
  20. Ja wciąż czekam na informację. Z sobotniej-?- rozmowy z Klaudus wywnioskowałam,że jest bardzo konkretna i zdeterminowana w ratowaniu psów. Zna teren, układy, jest zapewne bardziej dyplomatyczna niż ja( moja wizyta mogłaby zatrzasnąć wrota na amen-uwierzcie). Nie wiem czy Fido jest w Mysłowicach.. Rozmawiałyśmy długo-teraz ja czekam-ona tam działa. Parafrazując: Gdzie diabeł nie może tam Klaudus pośle;) Ja wiem, że robi wszystko co w jej mocy.
  21. Sądziłam, ze padnie kilka słów wyjaśnienia-ale faktycznie wiadomo,że niewiele wiadomo. Na pewno został wywieziony, w poniedziałek może będzie wiadomo gdzie.. Jeżeli w miejsce gdzie dziewczyny podejrzewają /bo kilka piesków na pewno tam wywieziono/ -to po dwu tygodniach kwarantanny będzie można go wykupić. Na razie brak konkretów -jest tylko nadzieja.
  22. Mimo wszystko nam jest tu łatwiej czekać, niż dziewczynom rozstrzygnąć sprawę w realu. Jestem pewna ,że założyły wątek by go uratować:)
  23. Zadzwoniłam. Klaudus solennie mi obiecała, że jutro sprawdzi w najciemniejszym kącie przechowalni, a potem wyciągnie-jeśli będzie... Jeśli zaś nie będzie, powinien być w Mysłowicach. Niewiele wiem o tym miejscu, ale z tego co mi powiedziała, to jakieś chore państwo w państwie! Żyjemy w kraju, gdzie jednak istnieje prawo chroniące zwierzęta,a jeśli taki schron w typie "trójkąt bermudzki" istnieje-podlega miastu!, to powinny się do tematu ustosunkować władze miasta, prokurator, że o mediach nie wspomnę!! Mogę zrozumieć,że trudno o domy dla zwierząt, ale to że są przetrzymywane gdy są chętne domy adopcyjne-?---to jest draństwo i ten stan rzeczy trzeba piętnować/ wyjąc pod biurem np.prezydenta miasta!! Te zwierzęta urodziły się by być szczęśliwe, a nie by umrzeć w poniżeniu za kratą. Liczę ,że Fido będzie!!!
  24. [quote name='mikoada']Byłyśmy tam w piątek zabrać Mysię, ja niestety Fidusia nie widziałam :( W tym tygodniu nie wiemy dokładnie kiedy czy już czy jeszcze nie, na 100% jest wywóz psów które zostały w Punkcie :( niestety już nie mamy jak im pomóc :([/QUOTE] Przepraszam, ale kompletnie nie rozumiem sytuacji. Czy nie można zapytać w tym punkcie co się z nim stało, przecież nie wyparował!? Proszę ,zróbcie to --jeżeli jest , wykupie go i będę jego domem tymczasowym. Zobaczyłam ten smutek, udrękę- pokazałyście go nam- a teraz nie ma? Nie ma,że nie ma! Musi gdzieś być i ja bardzo chcę wiedzieć gdzie?!
×
×
  • Create New...