-
Posts
2775 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by karolcia1509
-
Zapraszam na bazarek ciuszkowy - walczymy o łapkę Fundiego. Do 08.02.2019 Co się dzieje? nie mogę wstawić linka? tak, to nikt nie wypatrzy naszego bazarku :((( ehhh
-
-
Fundi - miał zostać uśpiony, bo stary i zaczął kulec!!!
karolcia1509 replied to karolcia1509's topic in Już w nowym domu
Fundi potrzebował porządnej kąpieli, wycięcia kołtunów i wyczesania starego podszerstka. Był bardzo grzeczny podczas całego zabiegu, jemu wystarczy to ze człowiek jest obok, chyba mysli że jak jest człowiek to jest bezpieczny, wtedy można przy ni robić wszystko :) W klinice okazało się ze potrzebne jest prześwietlenie łapki, nie udało się bez głupiego jasia, Fundi wystraszył się stołu na którym trzeba było zrobić zdjęcie rentgenowskie. Kiedy zasnął zrobiono mu kilka zdjęć stawu... Diagnoza powaliła nas z nóg ...:( prawdopodobnie nowotwór kości, grozi mu amputacja!!!! jest widoczne stare złamanie, i poważne zmiany stawu, zeby mieć pewność konieczne jest pobranie z wnetrza kości. Jest jeszcze szansa ze to ostre zapalenie bakteryjne, wynikające z tego starego złamania. Nie dopuszczamy tych najczarniejszych myśli, dlatego zdecydowałyśmy się na leki, które mają przeniknąć do kości, za 10dni kontrola i kolejne prześwietlenie. Musi być poprawa, musi i na ten moment musimy trzymać się tej małej nadzieji. Wiemy, że Fundi jest juz w tym wieku że brak jednej łapki uniemozliwi mu dalsze życie...stan reszty stawów i jego masa na to nie pozwala. Dlatego będziemy walczyć o niego do samego konca. Prosimy o kciuki i modlitwy na dobre rokowania łapki Fundiego. Poniżej faktura z wizyty. fv ALS Fundi.pdf Jeśli ktoś chciałby wesprzeć naszego Fundiego prosimy o wpłaty: ALS Pomoc dla Zwierząt ul. Leśna 26B/7 64-530 Kaźmierz Nr konta bankowego: BOŚ: 39 1540 1056 2047 8402 4282 0001 prosimy dopisanie w tytule przelewu : FUNDI -
Fundi - olbrzym w typie nowofunlanda, ma ok 9 lat. Właściciele chcieli go uśpić ponieważ jest juz stary, bezużyteczny i na dodatek zaczął kuleć ...!!! Tak właśnie trafił do nas, okazało się że Fundi to super psiak, bardzo łagodny, uwielbia człowieka i tylko by się tulił. Jego kulawizna jak stwierdzili właściciele to "juz jakiś czas kuleje, nie chce mu przejść". Nie było o czym rozmawiac. Prawdopodobnie duzo wczesniej musiał mieć złamaną łapkę, i każdy krok sprawia mu ból.
-
juz, juz jestem Aksio juz po operacji, wszystko pszło dobrze, jedyne czego juz nie da sie naprawic to to ze kupke robi na raty i trzeba go podcierac, całą reszta to 100% żywego wulkanu :) Dziękujemy wszystkim, którzy trzymali kciuki .
-
Zapraszam ma bazaz z ciuszkami - dla duzych i małych - do 28.09.2018 Zbieramy na operację Aksia i psiaki z interwencji. a w nim:
-
tak, udało się z domkiem w W-wie
-
właśnie sie dowiedziałam że Aksio od piątku jest w nowym domu tymczasowym, Z kupa to trzeba go podcierać jak się wykupka I może nie wytrzymać dłużej niż 5-6h Musi jeść specjalistyczna karmę, Niesty odruch odbytu jest osłabiony i ma zanik miesni tam w pupie wiec ta kupka nie do końca wychodzi normalnie - w sensie wychodzi ale trzeba go podcierać operacja ok za miesiąc
-
Nie wiem czy ktoś pamieta historię Aksia... Aksio jest już z nami prawie 2 lata, nie miał lekko, trafił do nas całkowicie odwodniony, apatyczny, z zapaleniem jelita i z wielkim uwypukleniem krocza. Rok temu przeszedł ciężką operacje. Z czasem wszystko się unormowało, było ryzyko że może dojsć do powikłań, bądź nawrotów, jednakże Aksio szybko wrócił do formy i był bardzo aktywnym psem. Weterynarz kazał obserwować jego wypróźnianie. Miałyśmy nawet nadzieję że znajdzie sie dla niego upragniony dom, telefon jednak milczy...Myślałyśmy że możemy zapomnieć o tym co przeszedł...niestety w ostatnim czasie pojawiło się drugie ujście odbytowe, w klinice w Poznaniu rozłożyli ręce, nie chcą się podejmować takiej operacji . Nie mogliśmy czekać aż dojdzie do zapalenia otrzewnej. Szukaliśmy pomocy, porad, az w koncu jedynym ratunkiem w tym skomplikowanym przypadku okazał jest prof. Galante w Warszawie. Kilka dni temu Aksio pojechał do W-wy do domu tymczasowego. Dziś odbyła się konsultacja i badanie Aksia. Jedyną i najważniejszą informację z jakiej się cieszymy to to że dr. Galante podejmie sie tej operacji, a raczej tych operacji, ponieważ okazało się ze oba ujścia muszą być poddane operacji, jedno po prostu jest niewidoczne. Za dzisiejszą wizytę wkleję fakturę, jak tylko do nas wpłynie. Operacje muszą się odbyć w odstępie 3 tygodni. Niestety ich łączny koszt to ok. 4.000zł Jest jeszcze jeden problem, dom tymczasowy gdzie jest Aksio za tydzień musi wyjechać wiec psiak wróci do nas. Musimy poszukać mu domu tymczasowego w Warszawie, minimum na czas operacji. Jest tutaj może ktoś w W-wy kto mógłby nam pomóc...? Musimy też prosić na wszystkich frontach o wsparcie finansowe, nigdy nie ma pieniążków na +, ciągle tylko zaległe faktury :( DR. wie że to dla nas ogromny koszt, ale zasugerował że nie powinniśmy czekać bo to ryzykowne dla chłopaka :( Jeśli ktoś chciałby wpłacić grosik na dalsze życie Aksia podaje dane i z góry serdecznie dziękuje: ALS Pomoc dla Zwierząt ul. Leśna 26B/7 64-530 Kaźmierz Nr konta bankowego: BOŚ: 39 1540 1056 2047 8402 4282 0001 koniecznie z dopiskiem "Operacja Aksia"
-
Nuka jest bardzo mądrym psiakiem, byłam odwiedzić dzieciaki - na moich oczach zrobiła kuuupke na podkładzik <3 Oczywiście biliśmy brawo !!! Urodę ma również niespotykaną, taka ruda panienka. Jak na razie jest grzecznym urwisem :) sprawdziła tylko czy ładowarkę do telefonu mozna podzienić na kilka kawałków :)))
-
z maluszkami musimy bardzo ostroznie, na razie muszą przyzwyczaić brzuszki do normalnego jedzenia, na dniach będą miały podaną pastę na odrobaczenie - dupki zapadnięte a brzuszki jak do eksplozji :( czyli pełno robali. a za ten sznurek to bym dziada za....!!! , ehh szkoda zdrowia na takie kanalie. Musimy się skupić na tej sporej gromadzce, żeby od teraz było już tylko lepiej... Mamusia szczeniaków również potrzebuje dojść do siebie... Jak tylko będzie chwila oddechu to postaram się odpalić bazarek.
-
Jesteśmy małą organizacją, mamy pod opieką ok 30 psów i 20kotów, w jednej chwili doszło 9zwierzaków...nie mogłyśmy zostawić ich w tych warunkach, to byłoby nieludzkie, niezgodne z naszym powołaniem - jesteśmy po to by ratować bezbronne pycholki. to duże koszty i ogromna potrzeba organizacji. Na tą chwilę potrzebujemy sporą ilość karmy głównie puppy najlepiej brit, podkłady dla maluszków, i niestety musimy błagać o wsparcie finansowe na przeglady, szczepienia itd. :( Nie mamy jeszce 1%, sami nie damy rady :( Wszystkie dobre duszyczki prosimy o pomoc ALS Pomoc dla Zwierząt ul. Leśna 26B/7 64-530 Kaźmierz Nr konta bankowego: BOŚ: 39 1540 1056 2047 8402 4282 0001 z dopiskiem: psy z pola
-
Piątek, dzień jak każdy inny... nasze wolontariuszki jadąc do jednego z naszych domów tymczasowych zauważyły na polu kilka psów, instynktownie zajechały w to miejsce. Na posesji oddalonej od wioski zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Po polach i posesji biegały wygłodniałe psy, w tym 6 szczeniaków, łącznie 9 psów. Ich domem była szoka - śmietnik, na oczach dziewczyn matka szczeniaków łapała myszy, w zasięgu wzroku nie było ani jednej miski z wodą. Za jednym z budynków wołał o pomoc psiak na łańcuchu przy budzie. Pies okazał się bardzo przyjazny, ucieszył się na widok człowieka, jakby czuł że to jego wybawienie...Chcąc go uwolnić dziewczyny zorientowały się że jest gorzej niż myślały...sierść przy szyi była mokra, lepiąca, po szyi ciekła mu ropa, ponieważ zamiast obroży miał sznurek który podcinał mu gardło!!! Przy każdej próbie ucieczki, tym wrastającym sznurkiem podcinał sobie gardło :( Właścicielka posesji nawet nie wiedziała zę suczka się oszczeniła, a przecież młode mają ok. 7-8 tygodni. Wolontariuszki bez chwili zastanowienia podjęły decyzję o odebraniu zwierząt, nie wiedząc gdzie je umieścimy, czym nakarmimy, za co porobimy przeglądy i leczenia, myślały tylko o tym żeby zabrać te bezbronne psy z tego miejsca. Pies z łańcucha od razu trafił na stół operacyjny, udało się wyciąć sznurek i oczyścić ranę. Reszta została nakarmiona i odpchlona. W dalszej kolejności będą odrobaczone, zaszczepione i poddane zabiegom sterylizacji/kastracji. Część maluchów została zabezpieczona w domach tymczasowych, cześć awaryjnie jest u nas.
-
-
Szczeniaki zabrane z ruin, jeden z odciętą łapka.
karolcia1509 replied to karolcia1509's topic in Już w nowym domu
Myśleliśmy o protezie ale to dość skomplikowana sprawa, proteza jest wwiercala w kość, Eliot jest szczeniakiem i wraz z jego wzrostem i rozwojem musiałby mieć tymczasową, pożniej prawdopodobnie na stałe...Ortopedzi mówią że swietnie radzi sobie bez jednej łapci, i bedzie prawie normalnie funkcjonował, teraz ten kikutek mu bardziej przeszkadza i zaburza równowage niz jakby jej nie miał...warunkiem adopcki jednak musi być dom parterowy, nie blok żeby nie obciążać przedniej zdrowej łapki... A i finansowo ledwo wiążemy koniec z końcem :( beataczl - wysłałam pw -
Szczeniaki zabrane z ruin, jeden z odciętą łapka.
karolcia1509 replied to karolcia1509's topic in Już w nowym domu
Witam, działamy na dość szerokim terenie, głównie poznań, oborniki, staramy się nie odmawiać nikomu, nawet z Łodzi przyjeżdzały do nas psiaki, ale wiadomo czasami możliwości są ograniczone...Były takie malutkie kiedy je odławialiśmy... -
Eliot i Alex to chłopaki uratowane w marcu, były zabierane z małej miejscowości pod Stęszewem. Mama oszczeniła sie w stogu na opuszczonym terenie, bardzo płochliwa, odłowienie szczeniaków trwało kilka dni ponieważ czesto sie przemieszczały do pobliskiego lasu .Szczeniaków było 5, reszta juz znalazła domki. Jeden z nich Eliot niestety miał odciętą łapkę, prawdopodobnie wpadł we wnykę :(, kolejny był uwięziony w ruinach, wpadł do pomieszczenia bez możliwości wyjścia. Zdążyłyśmy na czas...Wszystkie zostały odrobaczone i zaszczepione. Udało się wyadoptować 3 z nich, Eliot i Alex nadal wypatrują swojego człowieka. Zbieramy na karmę, zaległe szczepienia i amputację łapki Eliota, konsultowałyśmy temat z ortopedą i częśc łapki która została przeszkadza Eliotowi w koordynacji ruchowej, może dojść do skrzywienia stawów...Maluch myśli że ją ma i próbuje sie nią podpierać :( Zaleceniem weterynarza jest dom parterowy. Na chwilę obecną chłopaki są w osobnych domach tymczasowych. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć szczczeniaki prosimy o pomoc: Dane: ALS Pomoc dla Zwierząt ul. Leśna 26B/7 64-530 Kaźmierz Nr konta bankowego: BOŚ: 39 1540 1056 2047 8402 4282 0001 z dopiskiem: szczeniaki z ruin
-
Witam serdecznie, ja wiem że to nie wątek dogomanii, wiem ze nie powinnam tego tutaj wklejać.. jestem uczciwym człowiekiem i wiele osób mnie tutaj zna, nasze stowarzyszenie tonie w długach, kliniki już nie chcą przyjmować :( jeśli moderator nie ma nic przeciwko to pozwolę sobie zaprosić wszystkich na 2 bazarki, oczywiście można łączyć wysylki, https://www.facebook.com/Bazarek-dla-podopiecznych-Stowarzyszenia-ALS-Pomoc-dla-Zwierząt-1453927444728059/ https://www.facebook.com/events/615008998669764/?active_tab=discussion# liczy się kazdy grosz...prosimy...zajrzyjcie
-
Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na bazar, gdzie jest praktycznie wszystko :))) to mój największy bazar, prawie 300fantów :)))) Trzymajcie kciuki, kupujcie, zapraszajcie znajomych :)