-
Posts
3716 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wawer
-
Koosiek! Może jednak raczysz odezwać się w końcu, bo już mi się znudziło Cię ścigać. Jesteś zwyczajnie niepoważna. Bazar kolczykowy skończył się już półtora miesiąca temu, pieniądze dawno dostałaś, a tu ani rozliczenia, ani kolczyków. Kilkakrotnie umawiałaś się z moją córką, raz tylko zawiadomiłaś, że nie przyjedziesz, a i to w ostatniej chwili, kiedy przejechała pół Warszawy, żeby się z Tobą spotkać. Pieniądze na pewno już otrzymałaś i też nie raczyłaś powiadomić o tym na żadnym wątku. Nie chodzi już tylko o Twój bazar, ale i ja swojego nie mogę zamknąć, bo brak notatki, że doszły fundusze. Wiesz co, nie chcę już tych klipsów, pieniądze niewielkie 20 zł i tak wydałaś pewnie i jak zwykle nie masz na wysyłkę, chociaż pobrałaś nia nią opłatę. Pies Smok to drapał i niech się cieszy. Nie zbiednieję. Ale przynajmniej bądź na tyle rzetelna, żeby potwierdzać na wątkach odbiór gotówki i rozliczać swoje bazarki. Bardzo się zmieniłaś na niekorzyść od czasu Maksia Otwockiego pod tym względem i nigdy już nie wesprę Cię w finansowaniu zwierzaków, bo jesteś niesolidna i niepoważna. Mogłabyś być moją córką i wypadałoby przynajmniej odezwąć się i przeprosić, jak nie można się z czegoś w terminie wywiązać. Nie obchodzi mnie, ile masz spraw, bo masz ich tyle, ile sama sobie zażyczyłaś. Obchodzi mnie mój stracony czas i zaufanie, którego już do Ciebie nie mam.
-
No, tośmy sobie pogadali, pewne rzeczy wyjaśnili, atmosfera trochę lub całkiem się oczyściła. Na pewno Misiowi wszyscy dobrze życzymy i wierzymy, że jednak i jemu się uda. Nie trafi do Ryssa, bo Ryss lubi collie. Nie trafi do mnie, bo u mnie dwa ogonki starości dożywają i na więcej sił mi nie starczy. Trafiłam na Dogo za moim czarnym mutantem owczarka (Arnold ma tu swój wątek) i ciągle trafiam od nowa, bo każdy psiak rwie moje serce, a czasem nawet i kieszeń nieźle poszarpie :evil_lol:. Nie każdemu można pomóc, nie dla wszystkich starczy :shake:. Cóż, ważne, żeby człowiek nie był psu wilkiem i mu nie szkodził, a już będzie lepiej w pieskim świecie i wyć nie trzeba będzie z bezsilności. A za to, że są wśród nas takie osoby jak Dora1020, możemy tylko ludzkiemu światu dziękować. Dobrej nocy życzę i zmykam, bo się zasiedziałam ;).
-
[quote name='Ryss']Spokojnie. To nie przedszkole z rozhisteryzowanymi dziećmi, ale publiczne forum dla dorosłych, z wszystkimi tego konsekwencjami - czyli z możliwością prezentacji swojego zdania i braniem odpowiedzialności za własne słowa. A dorosły człowiek rzucając publicznie poważne oskarżenia pod czyimś adresem, musi być świadom konsekwencji tegoż. Przynajmniej takim, że ktoś z forumowych interlokutorów zapyta o dowody. Ja wcale nie twierdzę, że w polskich schroniskach dla zwierząt jest cacy. Nie, ale naprawdę hadko słuchać, że lepiej zostawić bezpańskiego psa na ulicy, niż go oddać do schroniska, bo tam od razu igła i morbital. Stąd moja próba ustalenia - tak pro publico bono, gdzie takie rzeczy się dzieją, w tym konkretnym przypadku. I tu zaczęły się schody. Najpierw kręcenie, że pies nie jest w schronisku, z którego następnie zostaje zabrany, a potem problem z wyduszeniem, że rzecz dotyczy schroniska w Zamościu. Od czasów rzymskich w cywilizacji łacińskiej obowiązuje zasada: audiatur et alterapars (łac. należy wysłuchać drugiej strony). Więc nie widzę nic zdrożnego w zamyśle, by spytać i kierownika schroniska w Zamościu, jak to było z tym pieskiem wedle jego oceny? Co ma do powiedzenia na temat formułowanych na forum Dogo oskarżeń o nie przestrzeganiu 14-dniowej, ustawowej tzw. kwarantanny i usypianiu psów "na życzenie"? Tylko tyle i aż tyle chciałbym wiedzieć tu. Dodam jeszcze, że gdy słowo jest przeciwko słowu, to oskarżyciel jest w gorszej sytuacji, gdyż musi udowodnić zarzuty. Oskarżony nie musi udowadniać, że jest niewinny. Jak wynika ze stronki zamojskiego schroniska, przy schronisku istnieje wolontariat. Szkoda, że nie można tu poznać także opinii tych wolontariuszy, na temat schroniska na ulicy Braterstwa Broni. A więc - kogo chcesz ostatecznie oskarżyć i za co? PRZECIW komu i w jakim celu zbierasz dowody? Czego dowody? Zbrodni tu nie było, procesu i kary nie będzie. Chcesz udowodnić, że psu w schronisku byłoby lepiej, czy też, że nie prowadzi ono eutanazji? Musiałbyś tam pojechać i przeprowadzić dokładne śledztwo. Inaczej to tylko zabawa w Kafkę. Okrutna zabawa w celu zaspokojenia własnych ambicji śledczych albo prawniczych. Wszystko fajnie, ale - po co? Osoby, które wsparły Misia funduszem, kierowały się zapewne przede wszystkim chęcią zapewnienia mu warunków lepszych niż schroniskowe. Czy slusznie, to można przedyskutować, ale trzeba mieć naoczny pogląd na sprawę - być tam, w środku. Bez tego nie jesteś w stanie obiektywnie ocenić sytuacji. Możesz co najwyżej wysłuchać drugiej strony podobnie, jak przeczytałeś wypowiedzi na tym forum. Słowo przeciw słowu, zabawa w prawnika, spór sofistyczny, ale... co dalej? Co konkretnie ma z tego wyniknąć? Ja też mam od początku wątpliwości, ale dotyczą one sytuacji własnościowej psa i kolejności podejmowanych działań. Przede wszystkim cały czas nie mam stuprocentowej pewności, czy pies nie miał właściciela. Ta wątpliwość wzięła się z oceny sytuacji na moim "własnym", wawersko-otwockim "podwórku", gdzie mnóstwo psów gania luzem, bo to ciągle niby wieś i starsi mieszkańcy puszczają je poza posesje. Za psami biega całe mnóstwo wolontariuszy, bo prywatnych schronisk w okolicy mnóstwo, ale żadne nie chce już przyjmować nowych rezydentów. Wyłapuje się te luzaki, ale mało kto się o nie potem pyta, więc większość z nich jest na pewno bezdomna, o czym zresztą świadczy ich kondycja. Zapewne podobnie jest w Szczebrzeszynie, ale tam nie ma schroniska, jedynie wolontariusze. Tacy, jak Dora1020. Chcesz jej udowodnić, że nie ma racji? Nawet, jeśli przesadza w swojej ocenie morbitalowych poczynań schroniska w Zamościu (o ile przesadza, bo żadne z nas nie jest na miejscu), to robi to w celu szybszego znalezienia psu domu. Metoda jest do dyskusji. Ja - pewnie podobnie jak Ty - uważam, że lepiej trzymać psa w schronisku niż na ulicy i najpierw znaleźć mu dom, a potem go stamtąd wyciągać. O ile schronisko jest bezpieczne. Ale tu zatoczyliśmy koło i nadal nic z tego nie wynika. Możemy tak sobie dalej dyskutować, podrzucając jednocześnie wątek, ale to nie zmienia sytuacji psa. On nadal potrzebuje wsparcia. Obecny DT jest tylko przystanią, a jedyną jego zaletą jest cena, czego Dora wcale nie ukrywa. Sama chciałaby psiakowi zapewnić lepszy kąt. A może - zamiast tyle wątpić, do czego masz prawo i jakiś cel - pomyślisz nad wzięciem psiaka pod swoje skrzydła ;)? Na tym jedynym nieuśmiechniętym zdjęciu - wypisz, wymaluj - Twój avatar :evil_lol:. Coś w tym być musi, że tak mocno zaangażowałeś się w ten wątek i tak bardzo - chociaż inaczej niż Dora1020 - walczysz o prawa tego psiaka ;). Może to jednak to? Proszę Cię tylko - nie oskarżaj i nie wątp już więcej przeciwko Dorze. Wątpisz, więc jesteś. Masz do tego prawo jako wolny człowiek. Ale Twoje prawo i Twoja wolność kończą się tam, gdzie zaczyna się terytorium Dory. Trzeba to uszanować.
-
Miałam już nie udzielać się na tym wątku, ale go podczytuję z ciekawości i wiecie... wcale mi się nie podoba ton, jaki przybrała ta dyskusja. Absolutnie nie zgadzam się na podejrzenia rzucane na Dorę1020 i już! Co innego nawoływać do chwili refleksji zapędzone i zakręcone głowy, a co innego wzbudzać w czytelnikach podejrzenia, że osoba prosząca o pomoc dla psa może mieć nieuczciwe zamiary. To jest nie fair! Przeleciałam ze zrozumieniem wcześniejsze wątki Dory na Dogo i nie znalazłam podstaw, żeby ją podejrzewać o nieuczciwość. Pomagała jej co najmniej jedna fundacja i osoby stale z tą fundacją współpracujące, wspierając ją naprawdę solidnymi kwotami wobec przeciętnych deklaracji na tym forum. Także teraz fundusze na Misia zbiera fundacja. Są to osoby wiarygodne i jeśli chce im się cokolwiek zarzucić, to najpierw trzeba mieć dowody, a te zgłosić na prokuraturę. Wszelkie inne formy zarzutów i rzucanie podejrzeń są po prostu nie do przyjęcia. Można się nie zgadzać na sposób sprowadzania i wyprowadzania psa do schroniska, hotelikowania czy innej formy opieki, można o tym pisać i nie dotować takich form, jeśli się z tym nie zgadzamy. Nasza kieszeń, nasza sprawa. Ale absolutnie nie wolno wzbudzać nieuzasadnionych podejrzeń wobec osoby, która - w mniej czy bardziej akceptowany przez nas sposób, opiekuje się bezdomnymi zwierzakami, szuka im schronienia i domów, poświęcając na to mnóstwo swojego czasu. Przecież nie musi tego robić, może - tak jak wielu z nas na tym forum - ograniczyć swoje działania do "podrzucania wątku", "robienia wydarzeń na FB" czy organizowania bazarku. To nie pochłania tyle czasu, pieniędzy i energii jak wyjście z domu i "zejście na psy", że o innych nieludzkich stworach nie wspomnę. Takich ludzi szanuję i podziwiam, chociaż trzymam wobec nich osobisty dystans, bo nie mam w sobie aż tyle empatii, by do końca zrozumieć potrzebę serca, która ich gna w tym kierunku. Dlatego właśnie wyrażam swój absolutny sprzeciw wobec dalszemu szkalowaniu Dory1020 i jej poczynań wobec Misia. Ją mogę jedynie grzecznie prosić - w jej własnym interesie - by wprowadziła więcej spokoju i porządku na swoich wątkach i w swoich wypowiedziach, bo chaos nie sprzyja zdobywaniu sympatii, czego kierunek tej dyskusji jest dowodem. I jeszcze do martysekret - może ten wpis jest właśnie moim wkładem w wątek Misia? Bo ja nie mam gorącej głowy i nie rzucam się najpierw w wir "podrzucania wątku" i besztania każdego, kto próbuje zwolnić karuzelę w celu li tylko przemyślenia pewnych kwestii po to, by jak Ty, równie szybko wycofać się z tego poparcia i odwrócić sprawę o 180 stopni, czyniąc tym samym niewątpliwą krzywdę Dorze. Jestem prawie dwa razy od Ciebie starsza i dlatego nie zapalam się i nie gasnę tak szybko. Pozwalam sobie za to na początkowe zastanowienie po to, by potem nie krzywdzić innych. Innym też to doradzam. Myślenie nie boli i zawsze ma przyszłość, a pośpiech jest wskazany jedynie przy łapaniu pcheł... na Misiu? Na koniec miziam Misia i wszystkie szczebrzeszyńsko-zamojskie sieroty oraz pozdrawiam ich opiekunów - szczerze.
-
[quote name='MaDi']Mamy kosmiczną sumę 450zł:loveu:[/QUOTE] Gdyby się jeszcze dało za to w Kosmos polecieć :lol:! Ale może chociaż trochę polepszy do życie psiaka i nowy domek szybko się znajdzie. Jestem na podglądzie wątku i czasem się odezwę. Wolałabym konkretniej pomóc, ale nie da się wziąć wszystkich kochanych psiaków :shake:. Każdego bym wzięła i... co dalej? Niech mu się wiedzie, tyle ma kochanych serc dokoła :iloveyou::buzi::Rose:. Kiedyś musi się udać :happy1::kciuki:!
-
Shira, 2-letnia ON-ka skrajnie wycieńczona, u mnie na DT
wawer replied to nastassia_2's topic in Już w nowym domu
Piękna psica. I tak blisko mnie... i moich dwóch suczolubnych panów :evil_lol:. Oby szybko znalazła nowy dom! Abo niech ją stary znajdzie, bo trudno uwierzyć, że się nie zgubiła komuś w tej naszej wsiej okolicy ;). Może jakieś ogłoszenia ze zdjęciem byłoby dobrze na słupach rozwiesić? Sama nie wiem, całkiem sporo ludzi to robi w okolicy. -
MaDi, moja wpłata powinna była już dotrzeć. Mogłabyś sprawdzić i potwierdzić na wątku bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211715-ROZLICZAM-Ciuszki-i-coś-dla-domu-na-Szarika-do-5.08-zgodnie-zamknięty-29.07/page6[/URL] :) ? Miziam Szarika i jego kolegów i sobie jadę na wakacje. Pa, pa!
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Koosiek, masz zapchaną skrzynkę. Chciałam Ci podać adres do wysyłki klipsów. -
W pierwszych postach BRAK jakiejkolwiek informacji o wcześniejszych losach psa. Są tylko alarmujące okrzyki i przypuszczenia o łańcuchu i wywaleniu na bruk - j. w. A pies - ten na zdjęciach - wygląda spokojnie i na zadbanego. Nie wpada w panikę na widok nowych przyjaciół, jedzonka i aparatu. Je, bo głodny i taka psia natura. To dobrze, że go zauważyłyście - nikt nie ma o to pretensji. Jest tylko refleksja, którą bez histrerii i być może należy wziąć pod uwagę. Może nie, może jest tak, jak piszecie, ale z wątku to nie wynika. Wynika, że psa znaleziono, nakarmiono i że boi się histerycznej łapanki, bo nie wie, czego się spodziewać. No właśnie - czego? Nie macie alternatywy dla jego bezdomności, póki co i wołacie o pomoc. Chcemy pomóc, ale nie tylko dać pieniądze, a Wy warczycie jak na wroga. Nie wystarczy rzucić grosza na szybki DT, bo ten psiak może nie jest bezdomny, tylko zagubiony. A ludzie, zwłaszcza ci mocno dorośli, mają swoje problemy - nawet większe i poważniejsze niż pies na ulicy, któremu - mimo wszystko - chcą jakoś pomóc. Korekta - chcieli i nawet mogli. Już nie chcą. Mnie -zdrowym rozsądkiem.
-
[quote name='Ryss'] A komu by się chciało chodzić do gminy i rozwieszać ogłoszenia po Szczebrzeszynie? Nie lepiej od razu otworzyć bazarek na Dogo? I nogi nie bolą. Lubię jak ludzie sobie na spokojnie myślą. QUOTE] :lol::lol::lol::lol::lol::lol:;)
-
Tak przez przypadek tu trafiłam. Poprzyglądałam się zdjęciom i zastanawiam się... Pies jest ślepawy i głuchawy (lub ślepy i głuchy, ale jeszcze reaguje), niemniej dobrze wygląda. Nie widać na zdjęciach śladów łańcucha ani złego traktowania. Może on - nie widząc i nie słysząc dobrze - po prostu wyszedł z jakiegoś podwórka i się zgubił? Nie znam Szczebrzeszyna (no, może z wierszyka ;)), ale Wy chyba też nie znacie wszystkich psów w okolicy. Nie wiem, a może tymczasem rzeczywiście zawiadomić gminę i rozwiesić ogłoszenia. Może jednak ktoś go szuka i rozpacza, że stary, głuchy i ślepy przyjaciel mu - na pewno - zginął pod kołami? Przecież zdarzają się i dobrzy ludzie poza Dogo... Tak sobie tylko myślę, na spokojnie ;).
-
Dzisiaj przelałam do fundacji 450 zł z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211715-ROZLICZAM-Ciuszki-i-coś-dla-domu-na-Szarika-do-5.08-zgodnie-zamknięty-29.07[/URL]. Dziękuję wspierającym i miziam futerka!
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Już nie zaglądajcie... Tańsze miejsca zajęte. -
Pogubiłam się z tą budą :evil_lol:: ona dla Szarika potrzeba i jest oferta z W-wy + 35 km + do Lublin + ew. okolice? Nie jestem pewna, ale koszt transportu może niewiele odbiegać od ceny przeciętnej budy, którą - być może - da się kupić na miejscu. Dawno budy nie kupowałam, bo moje psy są w domu, a budę miały na wszelki, nasz wyjazdowy wypadek. Nie korzystały, wolały garaż, więc oddałam ją do azylu. Była solidna (dla owczarka), drewniana, ze styropianowym ociepleniem i podnoszonym, papowanym dachem. Kosztowała 200 - 250 zł w Warszawie (tu wszystko na ogół droższe). Takie budy robił pan dozorca sklepu ogrodniczego i wystawiał na sprzedaż. Może macie w pobliżu podobne miejsce albo pana, który lubi sobie dorobić i pomajsterkować? Materiał raczej ogólnie dostępny. Tak mi się wydaje, Lublina nie znam od tej strony i nie chcę się wymądrzać :evil_lol:.
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Tu zajrzyjcie szybko - bazarek na DT 350 zł m-cznie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212115-2w1-pomagasz-psom-pomagasz-koniom-!-dla-FZNJ-do-05.08.2011[/URL] Przelew na Smoka wychodzi dzisiaj. -
[quote name='Nutusia']Odpada - to wielka, ciężka, drewniana buda, ocieplona, z blaszanym dachem! Waży ze 100 kg. Ja ją kiedyś do nas przywiozłam na przyczepce za samochodem - do załadunku i wyładunku potrzebnych było 4 chłopa![/QUOTE] To chyba lepiej by było psa do budy dowieźć :evil_lol:.
-
[quote name='inga.mm'] Przed chwilą wysłałam 196 zł dochodu z bazarku MOŻESZ ZDOBYĆ PIENIĄDZE DLA SWOJEGO PODOPIECZNEGO Pieniądze przeznaczone są na leczenie lub długi weterynaryjne. Proszę o potwierdzenie na obu wątkach wpływu pieniążków. U biednego Kubusia tylko takie długi zdążyły powstać... Bedziemy spłacać powolutku.
-
A z naszego bazarku [COLOR=#000000][URL]http://www.dogomania.pl/threads/211715-Dziergane-ciuszki-i-coś-dla-domu-bazarek-na-Szarika-do-5.08-zgodnie-zamknięty-29.07[/URL] Szarik uzbierał już 365 zł! [/COLOR] Nie znam się na rasach, ale z tych wesołych zdjęć na poprzedniej stronie wydaje się, że jakiś chart - kiedyś tam - mógł się przyłożyć do pochodzenia Szarika...
-
[quote name='inga.mm']widziałam reportaż. Fajne to schronisko. Takie kolorowe, że aż miło. Jeśli w ogóle można tak powiedzieć o schronie.[/QUOTE] Ja nie mogłam obejrzeć - ładowało się i ładowało, w końcu odpuściłam. Ale cieszę się, że Gocha trafiła w takie właśnie miejsce i tak dobre ręce. Dziękujemy!
-
[quote name='wawer']Witam śliczną Emkę! W poście 2 mojego bazarku http://www.dogomania.pl/threads/210681-ROZLICZAMY-NIE-ŻAŁUJ-GROSIAKA-10-PIESKÓW-WYGRYWA-BAZARKI-quot-2-w-1-quot-DO-20.-LIPCA rozliczyłam gotówkę. Proszę skarbnika o sprawdzenie zanim zrobię przelewy do finalistów. Dzisiaj wyszdł przelew dla Emki na 81 zł z ostatecznego rozliczenia.
-
[quote name='wawer']Witam śliczną Viki! W poście 2 mojego bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210681-ROZLICZAMY-NIE-ŻAŁUJ-GROSIAKA-10-PIESKÓW-WYGRYWA-BAZARKI-quot-2-w-1-quot-DO-20.-LIPCA[/URL] rozliczyłam gotówkę. [B]Proszę skarbnika o sprawdzenie zanim zrobię przelewy do finalistów.[/B][/QUOTE] Dzisiaj wyszdł przelew dla Viki na 113 zł z ostatecznego rozliczenia.