Jump to content
Dogomania

kachul

Members
  • Posts

    292
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kachul

  1. i moja ulubienica rottweiler ;) czyli Jagódka [IMG]http://i54.tinypic.com/2ajzux4.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/qr0mwz.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/30uajw9.jpg[/IMG]
  2. Suczka numer 4 Jeżynka [IMG]http://i55.tinypic.com/qouf7d.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/29yleu1.jpg[/IMG]
  3. suczka numer 2 Rudzia: [IMG]http://i54.tinypic.com/2w3zz8w.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/xf0ls3.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/3163xvt.jpg[/IMG]
  4. dobra mam zdjęcia uwaga wklejam :D suczka numer 1 Dorcia: [IMG]http://i52.tinypic.com/ohl98k.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2w33ott.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/rc8wzl.jpg[/IMG]
  5. a mój rottweiler to jest suczka numer 5-Jagódka-prowodyrka wszelkich zabaw i demolki ;>
  6. do nowego domu pojechała dzisiaj na 90 % suczka numer 3 (Malinka?) nie jestem pewna w tych 10 % bo dziewczyny teraz wyglądają "troszke" inaczej ;) postaram się jak najszybciej zrobić zdjęcia
  7. maluchy są dopiero 1 raz odrobaczone, mają założone książeczki. Po świętach przypada drugie odrobaczenie, później szczepienie. Jeśli chodzi o odbiór szczeniaka wydaje mi się że będzie taka możliwość jednak to już najlepiej załatwiać z p. Maćkiem-mogę podać Pani nr tel na pw.
  8. U loleczka coraz lepiej.Początkowe przerażenie i otępienie znikneły. Bardzo się cieszy na widok człowieka, jest bardzo grzeczny-sam wychodzi z budynku na wybieg, zawołany wraca grzecznie do boksu. Nie wykazuje żadnej agresji, próbuje zaprzyjaźniać się z koleżankami mieszkającymi w boksach niedalego niego;) na swoje 2 ulubienice które muszą przynajmjiej raz dziennie zostać z wielką radością obwąchane przez kratę;) Nie domaga się kontaktu z człowiekiem, jednak zawołany przychodzi, daje się głaskać bez stresu, merda ogonkiem przy tym. Uwielbia być na wybiegu dlatego dużo czasu spędza właśnie tam. Nie jest agresywny w stosunku do innych psów-przynajmniej przez kraty. Jak jest oko w oko-w warunkach hotelowych bardzo ciężko stwierdzić. Widać że ktoś zrobił mu dużą krzywdę-przy gwałtownych ruchach (np.zamiatanie) bądź hałasie cały się kuli lub ucieka. Wygląda dużo lepiej niż na początku, jednak dalej jest szczuplutki. Nieszczególnie przepada za suchą karmą, dlatego dostaje ją wymieszaną z puszką. Nie jest agresywny przy misce. Jest bardzo fajnym, łagodnym psem który w odpowiednim domu po nabyciu poczucia bezpieczeństwa wspaniale rozkwitnie.
  9. jeśli to ma być tych Państwa pierwszy pies polecam nieśmiało Dzidkę-jest najspokojniejsza. Najczęściej siedzi w misce i je ;D nie wydaje też tak przeraźliwie głośnych dźwiękow jak jej siosty histeryczki ;)
  10. Najlepsze słowo żeby ją określić to PRZEKOCHANA !! Bardzo dba o maluchy, pilnuje żeby żaden nigdzie się nie zgubił np w drodze z boksu Lolka do ich własnego;) Od początku pozwalała dotykać dziewczynek, nie było problemu żeby je obejrzeć. W momencie kiedy znikają jej z oczu ( wynoszę je do Lolka partiami;)) odrazu biegnie za mną i "sprawdza " maluchy. Jeśli chodzi o podejście do ludzi-grzeczna, niesłychanie łagodna, uległa. Nie wykazuje żadnej agresji. Nie jest hałaśliwa, prawie w ogóle nie szczeka. Za wszelką cenę próbuje dosięgnąć do ręki lub twarzy-w celu polizania. Kiedy schylam sie po maluchy mam utrudnione zadanie-co chwilę dostaje buziaka w oko lub okolice przez co mam ograniczoną widoczność :D Suczka jest bardzo spokojna, nie wiem jak chodzi na smyczy-przy wizycie u weta była niesiona gdyż odmówiła poruszania się;D Podejrzewam jednak że będzie chodzić grzecznie-nie jest nadmiernie energiczna, nadawałaby się dla osoby starszej. Nie reaguje przechodząc obok boksów innych psów, jednak narazie nie spawrdzam jej podejścia do innych 4-łapych ze względu na dziewczyny-nie chce bez nich wychodzić. a jeśli chodzi o odsyłanie z maili-jak najbardziej ;)
  11. witam pracuję w hotelu , opiekuję sie na codzien mamą i dziewczynami. Jeśli chodzi o jakiekolwiek informacje lub np. obejrzenie szczeniaków (mieszkam 15 min od hotelu, mogę podejść w każdej chwili) można podawać również namiar na mnie: Kaśka 660 71 65 64 [email]kachul@tlen.pl[/email]
  12. [IMG]http://http://i56.tinypic.com/2r6gw9l.jpg[/IMG][IMG]http://i56.tinypic.com/2r6gw9l.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://i51.tinypic.com/ddls0p.jpg[/IMG]
  14. Nazywam się Pomidor. Czasem drapiąc mnie delikatnie za uszami szeptają : "Pomiś" -to chyba jakieś zdrobnienie. Nie mam domu. Mieszkam w hotelu dla zwierząt. Lecz to nie potrwa już długo. Umieram. Z pierwszych lat mojego życia niewiele pamiętam. Nie wiem czy ktoś mnie kiedyś kochał, czy byłem dla kogoś całym światem. Podobno uratowali mnie od przerobienia na smalec-cokolwiek to znaczy. W zeszłym roku trafiłem do miejsca w którym mieszkam do tej pory-do hotelu. Miałem swoją budę z poduszeczką, pełną miskę, porcję miłości. Bawiłem się, wychodziłem na spacery, skakałem z wielką radością przez ogrodzenie-poprostu żyłem. Teraz umieram. Pewnego dnia obudziłem się i nie mogłem wstać. Pamiętam zatroskane twarze moich opiekunów, wizytę u człowieka w białym ubraniu, rozmowę w której motywem przewodnim była kwestia czy skrócić moje cierpienia. Podobno mam nowotwór. Coś zżera mój kręgosłup, sieje spustoszenie w moim organiźmie. Nie czułem się dobrze, nie mogłem wstawać ani jeść. Karmili mnie, dawali wodę, lekarstwa. Walczyli o mnie. Tylko że ja nie chciałem już żyć. Jednak patrząc w ich smutne oczy podjąłem decyzję-spróbuję. Poczułem wolę życia. Leki zaczęły działać, znów mogłem jeść , pić chodzić. Żyję już tak kilka miesięcy-nie czuję bólu, jem, szczekam, chodzę kuśtykając. Prawie cały dzień spędzam leżąc pod moim ulubionym krzaczkiem i obserwując świat ze świadomością że być może to już ten ostatni raz. Pogodziłem się z losem, czasem tylko kiedy widzę jak oczy mojej opiekunki podejrzanie się świecą myślę " dlaczego muszę umrzeć kiedy tak bardzo chcę żyć". Pomidor jest kilkuletnim mieszańcem. Przed chorobą był psem bardzo żywym, towarzyskim lecz niesłychanie łagodnym. Nigdy nie domagał się uwagi jednak cieszył się z każdego jej przejawu. Jest śmiertelnie chory. Nie wiemy ile dokładnie czasu mu pozostało. Pomimo choroby i ograniczeń fizycznych ma niesamowitą wolę życia, wciąż walczy. Pomimo tego że jego dni na tym świecie są policzone on się nie poddaje. Nie poddajemy się i my. Za wszelką cenę chcemy znaleźć mu spokojną przystań w której będzie mógł dożyć swoich dni pod okiem kogoś kto u schyłku życia obdarzy go bezwarunkową miłością. Zdajemy sobie sprawę iż znalezienie domu dla psa z wyrokiem śmierci jest bardzo trudne. Ciężko jest wziąć do domu psa, przyzwyczaić się do niego i pokochać wiedząc ze niebawem przyjdzie się pożegnać. Jednak nie tracimy nadziei. Może znajdzie się dobra dusza, która chociaż przez krótki czas pokaże Pomisiowi jak to jest mieć swój dom i jak to jest być kochanym. Nie chcemy aby umierał w samotności, w hotelowym boksie. Pomidor jest pod opieką Krakowskiego Towarzystwa nad Zwierzętami, które zobowiązuje się do końca finansować jego leczenie. Wszelkie informacje pod numerem 660716564-Kasia mail: [email]kachul@tlen.pl[/email]
  15. [FONT=&quot][URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,16887,Lw==.html[/URL] Kilka ogłoszeń czeka jeszcze do akceptacji przez adminów [/FONT]
  16. [IMG]http://i50.tinypic.com/16az0x5.jpg[/IMG][IMG]http://i46.tinypic.com/etw7yx.jpg[/IMG] do niektóryc rzeczy Fobek ma stosunek analny:loveu: [IMG]http://i46.tinypic.com/2lsaeiq.jpg[/IMG]
  17. tak Fobek bardzo lubi polować na... jedzenie;) na ludzi tez-w celu zalizania. Postaram się w najbliższym czasie wystawić Fobka gdzie się tylko da, może w końcu los sie do niego uśmiechnie. Strasznie go kochamy i rozpieszczamy na wszystkie możliwe sposoby, ma nawet swoją różową miskę z podobiznami jamników i yorków (hyhy) jednak w hotelu nie jest się w stanie poświęcić mu tyle uwagi ile poświęciłby kochający właściciel. Jeśli znają Panie jakieś strony gdzie mogłabym go wystawić będę bardzo wdzięczna za wskazówki. Jeśli chodzi o kontakt w sprawie adopcji można dzwonić do mnie: 660716564-Kasia lub 501177269-Asia
  18. [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5738143_fobos_leciwy_amstaff_szuka_domu.html[/url]
  19. [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-FOBOS-leciwy-amstaff-szuka-domu-W0QQAdIdZ210903513[/url]
  20. [IMG]http://i47.tinypic.com/33urfi8.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://i48.tinypic.com/1hwjnr.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://http://i49.tinypic.com/2zyjsr9.jpg[/IMG][IMG]http://i49.tinypic.com/2zyjsr9.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://http://i46.tinypic.com/spaywh.jpg[/IMG][IMG]http://i46.tinypic.com/spaywh.jpg[/IMG][IMG]http://http://i46.tinypic.com/spaywh.jpg[/IMG][IMG]http://http://i46.tinypic.com/spaywh.jpg[/IMG]
  24. [FONT=&quot]witam [/FONT] [FONT=&quot]Pracuję w hotelu w którym mieszka Fobek [/FONT]. [FONT=&quot]Chciałabym podać kilka informacji które być może byłyby przydatne dla potencjalnych nowych właścicieli. [/FONT] [FONT=&quot]Jeśli chodzi o stosunek do ludzi Fobos jest świetny. Do obcych nie jest agresywny w żaden sposób jednak nie jest także wylewny ( chyba że ktoś mu się ewidentnie spodoba-potrafi podbiec do człowieka z prędkością rakiety, yskoczyć na prawie 2 m i pocałować prosto w usta;)). Kiedy kogoś lepiej pozna/ ktoś poświęci mu więcej uwagi/ zmienia się zupełnie. Jego życiowym celem jest jedzenie oraz rozdawanie buziaków. Jest bardzo kontaktowy, umie się bawić. Preferuje zabawę w "rozszarpywanie" np. piłki. Szuka kontaktu z człowiekiem, na wybiegu cały czas podąża za opiekunem. Zachęcony do zabawy ożywia się od razu. Bardzo lubi się głaskać. Kiedy łaskocze się go delikatnie w boczki zaczyna "tańczyć". Mimo zaawansowanego wieku i słusznej postury jest bardzo szybki i zwinny-oczywiście kiedy chce. Kiedy zaczyna się do niego mówić i np.przebierać palcami ( tak żeby wiedział że za chwile będzie łaskotanie) aż się kurczy cały w sobie z radości, kładzie uszka i rusza do "ataku miłości".[/FONT] [FONT=&quot]Może brudzić w domu-tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.Załatwia się w boksie, na wybiegu rzadko[/FONT]. [FONT=&quot]Jego stosunek do innych psów prawie się nie zmienił -nie toleruje ich. Najczęściej atakuje bezgłośnie, bez uprzedzenia. Nie warczy nie szczeka.[/FONT] [FONT=&quot]Przechodząc z kojca na wybieg nauczył się ignorować inne psy-nieważne czy szczekają, skaczą na kraty-on idzie patrząc przed siebie, nie reaguje. Wyprowadzony na spacer poza teren hotelu gdzie ma styczność z obcymi psami zachowuje się spokojniej spokojniej. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Pilnuje się , wraca na zawołanie. [/FONT] [FONT=&quot]Podsumowując Fobos jest zrównoważonym psem wkraczającym już w okres psiej starości. Jest naprawdę wspaniałym psem, który pokocha całym sercem jeżeli tylko ktoś będzie w stanie ofiarować mu "mądrą miłość". My jako opiekunowie bardzo go kochamy, swoim urokiem i charakterem podbił nasze serca. Bardzo chcielibyśmy aby znalazł ten wymarzony dom , który zapewni mu poczucie bezpieczeństwa i miłość[/FONT]. Jeżeli będą miały Panie jakieś pytania bardzo chętnie na nie odpowiem.
  25. witam na czas ewakuacji z powodu powodzi tiger trafil do hotelu w którym pracuję,został przywieziony z DS przez Panią która niestety ze względu na obowiązki zawodowe nie mogła zatrzymać tigera dłużej u siebie. Postanowiłam napisać tutaj ponieważ niektór informacje mogą być Panią/Panom przydatne przy wyadoptowaniu Tigera. Z tego co wyczytałam na wątku ktoś z nim pracował w schronisku- widać rezultaty. Bez żadnych problemów wpuścił mnie do kojca, ucieszył się , dał pogłaskać. Nie zauważyłam żadnych oznak agresji z jego strony, był rozluźniony, nie bał się ani nie był wrogo nastawiony. Przy jedzeniu również nie wykazuje agresji. Bez problemu można posprzątać kojec kiedy Tiger jest w środku (nie znam go dobrze, boję się go narazie zostawić samego na wybiegu,nie chciałabym ryzykować ucieczki) . Schody zaczynają się kiedy Tiger idzie na wybieg i widzi inne psy-nie toleruje ich zupełnie-ale o tym już Panie wiedzą. Jeśli chodzi o "obsługę", zabawę, głaskanie nie ma najmniejszych problemów. Dodatkowo dostaliśmy informację z DT że nie sprawiał żadnych problemów, zero agresji, spał w łóżku;) Uważam że Tiger jest naprawdę fajnym psem który (jak wszystkie inne) zasługuje na dom więc gdymym mogła udzielić jeszcze jakichs przydatnych informacji to proszę śmiało pytać pozdrawiam Kaśka
×
×
  • Create New...