Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. [quote name='Romka']Dziewczyny,Lusia to jest mamuśka szczeniąt?[/QUOTE] Tak Romko, mamusia szczeniąt :) Państwo baaardzo ciepło wypowiadali się o Kruczusiu, widać było, że potwornie go kochali i należy się tylko cieszyć, że spędził tam ostatnie lata swojego życia. Widać, że Lusinka się już bardzo dobrze i pewnie czuje w nowym domku;)
  2. [quote name='Panna Marple']Jeśli chodzi o transport, to ja się dołożę:lol:; inni też na pewno coś wyskrobią-damy radę! Co do decyzji adopcyjnej...nie pomogę Ci:shake:. Dla mnie odległość jest mniejszym problemem-najistotniejsze jest to czy Pani jest zdeterminowana. Bo zawieźć sunię w jedną stronę do domku, to pikuś, ale (tfu, tfu) w razie czego przywieźć, jeśli Pani odpuści?[/QUOTE] Dzięki Anuś :) Właśnie dokładnie o takim dylemacie piszę...Dla mnie odległość to też nie przeszkoda, bo nie raz, nie dwa woziłam psiaki po Polsce, na wizytę PA Marianka pojechałam do Świdnicy (pod Wrocław), żeby osobiście sprawdzić domek, więc jazda do Poznania (może nawet udałoby mi się go zwiedzić, bo póki co widziałam tylko dworzec:evil_lol:) nie jest problemem...Zapytałam supergogę o Jej odczucia, o to, co podpowiada Jej intuicja w sprawie dania Brence czasu na aklimatyzację, cierpliwości, niezałamywania się i niepoddawania i mam nadzieję, że nie obrazi się, jeżeli przekleję wiadomość od Niej: "[COLOR=#000000]Tu mam obawy. Pani porównuje psiaki do swojej idealnej ułozonej grzecznej suni. Mysle że okaże psu dużo serca i tak łatwo sie nie podda. Da czas mam wrażenie. Chociaż nas pytała o zachowanie suczek które sa u nas.[/COLOR] [COLOR=#000000]Z drugiej strony opowiada o ludziach którzy brali psiaki po przejściach i dziwiła sie, że nie daja im czasu. Więc mysle, że podoła.[/COLOR] [COLOR=#000000]Tylko jesliby zwierzak wymagał finansowych nakładów powazniejszych to może miec problem. Ale jesli sunia zdrowa. to powinno być ok.". [/COLOR]
  3. Nie pisałam wcześniej, bo nie wiedziałam kompletnie co z tego wyjdzie, a teraz muszę się z Wami tym podzielić, bo nie wiem co robić, mam ogromny dylemat i mętlik w głowie... Parę dni temu zadzwoniła do mnie Pani w sprawie Brenki z Poznania. Udało mi się znaleźć osobę, która przeprowadzi wizytę PA i dzisiaj miała ona miejsce. Zgodnie z tym, co przekazała mi supergoga, która robiła wizytę, domek wydaje się być fajny. Pani (osoba już niemłoda, niepracująca) szukała małej suni (Państwo mieszkają na 5.piętrze i czasem winda nie działa, więc chodziło o to, żeby w razie czego móc wziąć sunię pod pachę i ją wnieść), nie za młodej, nie starszej. Pani miała psiaka i kota, które odeszły w jednym roku. [COLOR=#000000]Chce aby sunia chodziła z nia wszędzie- na spacery, do sklepów i tam gdzie można. Cytując za supergogą: "[/COLOR][COLOR=#000000] W każdym razie pies u tej Pani będzie miał dobrze." Nie dość, że to kawał drogi, to jeszcze Pani nie jest osobą, która byłaby w stanie dołożyć się do transportu, o czym powiedziała szczerze....z drugiej strony to szansa na domek, a jak wszyscy wiemy przez dłuuuugi czas była cisza jeśli chodzi o telefony... Nie wiem, co mam robić i może ktoś mądrzejszy ode mnie pomoże mi podjąć tą decyzję ;)[/COLOR]
  4. [quote name='Mysza2']Paula, mało masz swoich? :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Wkurzyłam się i Baksiowi wykupiłam pakiet:evil_lol: Aktualnie mam "na stanie" tylko jeden pakiet ;)
  5. Dobrze Grażynko, że z nią pracujecie nad tym. Ja też mam taki problem z Brenką, suczką pod moją opieką. Jest w hoteliku i swojej opiekunce zaufała w 100%, chodzi za Nią krok w krok, wpatrzona jest jak w obrazek-Angelika robi krok w prawo, Brenka też, Angelika robi krok w lewo, Brenka też...Ciężko jest natomiast w przypadku obcych ludzi, Brenka jest nieufna, wystraszona, chowa się, ucieka...Nie wiem jak to będzie:roll:
  6. Żeby odczarować to moje nieszczęście w sprawie ogłaszania swoich psiaków zamówiłam Baksikowi pakiet ogłoszeniowy na bazarku;)
  7. Śliczny rudzielec:loveu: Wykorzystam tekst, który został wrzucony i zrobię chłopaczkowi pakiet :)
  8. Powodzenia kruszynki na nowej drodze życia!:loveu:
  9. U mnie wszystko normalnie:roll: Uwielbiam ją, taka babka z jajem: "jestem stara, ale jaram" :D Bardzo lubię SK z Jej udziałem :) Bazarek, o którym pisałam wcześniej był dla Ramzesa i Baksika, ale Gosia zrobiła rozliczenie i okazało się, że myślenickie zwierzaki wyszły na plus dlatego zgodnie z Jej życzeniem dopisuję jeszcze 215 złotych do konta Baksika :)
  10. Aż się ciepło na sercu robi, jak się czyta takie historię, bo czasem już naprawdę tracę wiarę w ludzi... [quote name='anica']... właśnie tak:loveu: i ja cieszę się właśnie że trafiłam na dogo, że poznałam Ciebie Danusiu i inne fajne ciotki... bo ja ....tak z wiarą w człowieka to słaaaabiutko... oczywiście że znam dużo dobrych ,porządnych ludzi... ale niestety... dużo za dużo tych złych....i ja naprawdę lepiej się czuję chyba z psami jak z ludźmi!... smutne! ... wiem;)![/QUOTE] Anica, mam takie same odczucia jak Ty :) Wiem, że na dogo jest sporo afer, konfliktów, ten się nie lubi z tym, a ten z tamtym, ale dzieje się tu mnóstwo fantastycznych rzeczy i czasem mam wrażenie, że pomimo tego, iż jesteśmy sobie całkiem obcy, to tak naprawdę bliscy (matko, jakie mi się filozoficzne dyrdymały włączyły:evil_lol:)
  11. Zosinko, a tobie co się znowu stało? ;) Raz nie chcesz w domu, tylko cały czas na zewnątrz, a teraz na podwórko nie chcesz wyjść tylko cały czas w domu siedzisz:mdleje:
  12. A to z Kesha mała przekupa:mad: Grażynko, ja sobie nawet nie wyobrażam jak Wy zniosłybyście rozstanie z Lucy, a co dopiero ona z Wami...:( Ale to młoda psina i potrzebuje swojego własnego domku już na zawsze :(
  13. [quote name='Panna Marple']Ku..a, ostatnio już kilka psów widziałam luzem, jadąc samochodem. Wysiadam, łażę, pytam, a potem dowiaduję się, że "on tak sobie chodzi"...Przeraża mnie ludzka głupota, brak wyobraźni i serca...[/QUOTE] Ja mam to samo w parku AWF jak z Bandziorem chodzę...Lata jakiś psiak bez smyczy, rozgląda się na wszystkie strony jakby nie wiedział gdzie iść, więc ciągam Bandziora za sobą po tych trawskach, między drzewami, żeby mi tylko pies z oczu nie zniknął, a mój TŻ lata po ludziach i pyta czy to Ich pies i najczęściej widzi wielkie oczy i z pretensją w głosie : "Tak, a co?":shake:
  14. Ja naprawdę nie wiem jak Wy to robicie, czarodziejki jakieś ;) Kreciku, trzymam mocno kciuki za aklimatyzację w nowym domku i powodzenia smoczku!:loveu:
  15. [quote name='AgusiaP']Pod koniec tygodnia wezmę się za ogłoszenia ;)[/QUOTE] Aguś, w razie czego zgłaszam gotowość ;)
  16. Uffff, cieszę się, że poprzednio założone szwy się trzymają....oby tak dalej!
  17. Ale piękne kociszcze:loveu: Mam nadzieję, że malutka szybko stanie na nóżki... Gosiu, myślę, że ciężko byłoby ją teraz przyzwyczaić do mieszkania w domu, tyle lat spędziła mieszkając na zewnątrz:roll: Super, że są przynajmniej ludzie, którzy o nią dbają-zrobią jej budkę na zimę, co by jej cieplej było, dadzą jedzonko, sprawdzą co z nią (tak jak teraz, z tą połamaną łapiną). Pamiętasz moje koty z rur? Myślałam, że po sterylizacji Noski uda mi się znaleźć dla niej dom (była już w końcu złapana), a wiedziałam, że kiedy przychodziło się nakarmić koty, to przybiegała pierwsza, nawet jedzenie jej nie interesowało, tylko żeby ją duśdać, drapać, brać na ręce- mogła tak nawet przez godzinę. Jak tylko wzięłam ją do siebie do domu po sterylizacji to była tak przerażona, że myślałam, że rozwali mi mieszkanie, a dodatkowo zrobi krzywdę sama sobie np. wbiegała z impetem w okno. Nie pomogło nic to, że była u mnie 10 dni. To jest po prostu dziki kot, który jest przyzwyczajony do mieszkania na zewnątrz i tyle, ewentualnie czasem można okazać człowiekowi wdzięczność za to, że przynosi żarcie;)
  18. Dopiero teraz zobaczyłam zdjęcia i wszystko fantastycznie wygląda :) Ogromny szacunek za wszystko co zostało zrobione, żeby dać tym psiakom szansę :)
  19. Uffff, no to nie jest źle, skoro zdarzyło się to tylko 2 razy- Liderek posłuchał naszych ostrzeżeń:mad::eviltong: Bjutko, to może wstrzymajmy się póki co z ogłoszeniami i skupmy się na stanie zdrowia Liderka...trzeba się dowiedzieć co to za paskudztwa z nim siedzą:roll:
  20. Bałam się, że Wasze milczenie to oznacza :( Dzadziusie już razem za TM :( Bądźcie szczęśliwi :(
  21. Mam nadzieję, że to, iż zgodzili się na wizytę poadopcyjną dobrze wróży i faktycznie będzie miał takie warunki, jakie zostały przez Nich opisane...Jak tylko będziecie cokolwiek wiedzieć, to dajcie proszę znać, np. czy będzie wizyta, kiedy się odbędzie, co wykazała. Powodzenia Tofficzku na nowej drodze:loveu: Ogłoszeń niestety nie "ściągnę", może to zrobić tylko osoba, która aktywowała ogłoszenia, ale myślę, że nawet nie ma sensu, bo gdyby ktoś zadzwonił, to zawsze można polecić innego psiaka:roll: To co, który następny? ;)
  22. [quote name='Mysza2']Czyli jedni z wielu beznadziejnych i bez wyobraźni:(:(.[/QUOTE] Niestety:shake: A ja głupia i naiwna już sądziłam, że skoro przyjeżdżają poznać psa taki kawał drogi, to coś z tego będzie :( [quote name='darkaa']Jak zrobię to będę przysyłać następne :D [/QUOTE] Super darkaa! To baaardzo pozytywny akcent na tym wątku!:) [quote name='AgusiaP']Oj i skąd ja to znam ... dobrze, że chociaż przyznali się, że nie będą z nią wychodzić, bo wielokrotnie spotkałam się z tym, że ludzie na wszystko przytakują a potem jest problem...[/QUOTE] Co racja, to racja...Już wolę, żeby powiedzieli wprost, że nie będą czegoś robić, niż kłamali, a żeby potem doszło do tragedii...
  23. Super, że Majeczka już zdrowa!:multi:
  24. [quote name='Panna Marple']Baksik nie jest psem o bardzo małych szansach na adopcję:lol:. Nie tracimy nadziei w przypadku starych bądź chorych, a Baksik w sile wieku, zdrów jak ryba, uroda nienachalna:diabloti:-musi znaleźć swego ludzia:lol:[/QUOTE] Jak to ładnie określiłaś-"nienachalna uroda":evil_lol: hahahaha :D Aniu, ludzie muszą się czymś zainteresować, coś musi przyciągnąć ich uwagę, poruszyć za serducho i czasem czymś takim jest właśnie wiek, staż w schronisku itp., dlatego, co jest szokujące, czasem dla młodych, zdrowych psiaków szuka się dłuuuugo domku. Ale pewnie, nie poddajemy się! :)
  25. Ale Keshowi i Lucynce zorganizowałyście wycieczkę! Pewnie były zachwycone :) A ten, kto chciał Kesha na łańcuch, to niech się sam na nim zapnie:angryy:
×
×
  • Create New...