Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. Jak byłam z nim u weta w schronisku, to też był strasznie grzeczny, cierpliwie znosił nawet bolesny zabieg, jak pobieranie wymazu (a trzeba było aż 4 razy pobierać, bo za każdym razem coś było nie tak :/) :)
  2. Przed chwilką zrobiłam zwrot za Maniusia. Bardzo, bardzo dziękujemy jeszcze raz za pomoc:loveu:
  3. Dziękujemy, właśnie przelałam pieniążki:loveu: Nic się nie przejmuj, dwa dni nie robią różnicy, a i tak prawdopodobieństwo zebrania sioośków Mańka graniczy z cudem, bo on sika po dwie kropelki i idzie dalej;) Tak, z guzkiem i łapką wstrzymujemy się do konsultacji z dr Bieżyńskim i jak będzie podjęta jakaś decyzja, to zobaczymy czy łapkę w ogóle ruszamy i robimy wszystko za jednym zamachem u dr Bieżyńskiego, czy poprosimy tylko Twojego weta o usunięcie tego guzka.
  4. I co tam drobinko u Ciebie ?
  5. Skoro nie ma wyjścia, to może naprawdę postawić mu tam jakąś budę, przynajmniej będzie miał schronienie przed deszczem...
  6. To jest psiak, który potrzebuje specjalisty, bo nawet jeśli kogoś w miarę lubi/akceptuje, to nie znaczy niestety, że ta osoba poradzi sobie z "wyprowadzeniem go na prostą" :/
  7. [quote name='MTD']zawijam kiece i lece ;)[/QUOTE] Nie mam zielonego pojęcia jakie ceny wywoławcze dawać, więc jak masz jakieś uwagi to pisz :)
  8. Zrobiłam MEEEEGA bazarek dla Maniutka, ponad 70 rzeczy. Dziękuję za podarowanie niektórych fantów na bazarek ewakrakow i margoth137:loveu: Niestety mój aparat nie podołał zrobieniu zdjęć małym przedmiotom, więc będę musiała coś wykombinować :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227806-MEEEEGA-bazarek-Na-połamanego-Marianka-Do-15-06-do-godz-22?p=19179207#post19179207[/URL]
  9. Trzeba spróbować porobić jak najwięcej bazarków, zbierać póki co deklaracje jednorazowe, bo ze stałymi będzie bardzo ciężko. Mi samej udało się zebrać zaledwie 40zł na Maniutka (10zł z dogo i 30zł z fb), reszta to deklaracje moje i mojej rodzinki. Ale może akurat z deklaracji jednorazowych udałoby się zebrać na jeden, dwa, trzy miesiące, a potem niestety trzeba będzie się ratować bazarkami i ciągłymi jednorazowymi wpłatami bądź jakimiś ewentualnymi pojawiającymi się deklaracjami stałymi... Jest Kundelkowa Skarbonka, może jak się odbije troszkę z kasą, to też pomoże, a to prawie jeden miesiąc opłacony. Może spróbować podczepić się pod jakąś fundację i zrobić allegro cegiełkowe. Nie wiem, nie mam więcej pomysłów, sama piszę to co mi poradzono, jak tylko założyłam 3 tygodnie temu wątek pierwszego moje psiaka na dogo...:(
  10. Na razie poczekamy na konsultację z dr Bieżyńskim, bo bez dwóch zdań trzeba ją przeprowadzić i zapytamy jakie on widzi najlepsze wyjście z tej sytuacji, bp amputacja łapinki to totalna ostateczność. Nie za bardzo się na tym znamy, więc decyzja specjalisty wiele nam ułatwi. Rozmawiałam z michelle, to podobno Maniek śmiga po całym ogrodzie, jak jest na drugim końcu i się go zawoła to od razu biegnie z podniesionym ogoniastym:) Michelle nie zauważyła, żeby bolała go ta łapka, ale jak sama stwierdziła może to być konsekwencja brania leków przeciwbólowych. Z Dinkiem się niestety nie dogadali jeszcze, ale ogród podzielony na dwie części, więc nie ma z tym problemu, poza tym Maniutek wybrał sobie do mieszkania i spania górę, a Dinek siedzi na dole :) Maniutek to taki spryciarz, bo jak się na niego nie zwraca uwagi albo chce wyjść do ogrodu to przychodzi i szczeka :D Podobno z serduchem jest wszystko w porządku, a jutro Maniuś będzie miał szczepienie przeciw wściekliźnie, kropelki na pchły i kleszcze i badane sioośki :)
  11. Podrzucam biedaka:(
  12. Masz rację, jeśli chodzi o połączenie dwóch operacji w jedną, tylko kurczę pomysł usunięcia łapki troszkę mnie przeraża...:( Zanim Marianek pojechał do michelle, to ktoś tu napisał, że z takich staruszków to 1 na 100 znajduje dom. To jest bardzo przykre,a nie ma co się oszukiwać, że jeśli ktoś Marianka przygarnie to...z litości, więc myślę, że nie ma co patrzeć na jego wygląd, ile na jego komfort życia i zdrowia jak to napisała Gosiapk. Konsultacja z doktorem Bieżyńskim jest najlepszą sytuacją, żeby podjąć decyzję zarówno co do operacji łapki jak i ewentualnie jej amputacji. To lekarz-ortopeda, jest w tej dziedzinie wyspecjalizowany, trzeba mu baaaardzo dokładnie zarysować sytuację i zobaczyć jaką podejmie decyzję.
  13. [quote name='MTD']osz, dużo :| ja moge dorzucić tylko 50 zł do operacji jeśli się zdecydujemy :([/QUOTE] [quote name='Gosiapk']ja też 50zł Tak, to norma u specjalisty. Nawet znacznie prostrze operacje i rutynowe tyle kosztują, a przecież u Marianka jest skomplikowane złamanie wielu kości. Może uda się wynegocjować zniżkę dla bezdomniaczka?[/QUOTE] Dzięki dziewczyny :) Póki co to guzek, a decyzję o operacji podejmiemy po konsultacji. To już jest niestety wynegocjowana cena dla bezdomniaka...:/
  14. Chyba Mariankowi, żeby mu życie osłodzić :-( ;) Guza chyba najpierw załatwimy, bo wet michelle jest dobry, więc powinien bez problemu taką operację przeprowadzić, poza tym doktor od łapiny jest tylko w środę teraz po niedzieli i dopiero za 1,5 tygodnia będzie normalnie w pracy przez cały tydzień (powiedział mi, żebym przekazała tak michelle, jak będzie dzwoniła, żeby umówić się na wizytę). Kurczę, nie dobrze, ciężko będzie tego Marianka doprowadzić do dobrego stanu zdrowotnego :(
  15. [quote name='bico']czyli jednak ta łapka [B]stale [/B]go boli, mniej lub bardziej ale jednak:([/QUOTE] Niestety, dlatego też musimy podjąć jakąś decyzję, nie można tak tego zostawić :( Dzwoniłam do schroniska w sprawie wymazu z tego guzka. Jest to prawdopodobnie zwykły tłuszczak. Niestety...do usunięcia operacyjnie. Jest spory i wet ze schroniska powiedział, że lepiej nie ryzykować, bo czasem takie tłuszczaki potrafią się rozrosnąć do naprawdę dużych rozmiarów i lepiej przeprowadzić usunięcie takiego guzka u 12-letniego psiaka, niż o wiele większego u 15-letniego...
  16. [quote name='bico']chyba na razie konieczna będzie sama konsultacja, a od jej wyników zależeć będzie dalsza decyzja o ewentualnej operacji... tak się tylko zastanawiam...co zrobić z bólem tej lapki u Mańka, jak nie zapadnie decyzja o operacji? On już wtedy do końca życia będzie brał te leki? One mu teraz pomagają? Jak on chodzi? Chodzi mi o to, by mu maksymalnie ulżyć i jak najmniej niepotrzebnie szkodzić.[/QUOTE] Marianek przyjmuje leki przeciwbólowe, tylko na mocniejszy ból ma inne+osłonówkę do tego. MTD jak u niej był, to zauważyła, że marudził i skomlał, a po lekach przestawał, więc podejrzewamy, że go ta łapinki jednak pobolewa. Po dłuższych spacerkach podkula łapkę do góry i skacze na trzech, a normalnie kuleje i ma takie momenty, że stara się na niej nie stawać. [quote name='MTD']najgorsze jest to, że alternatywy są beznadziejne..[/QUOTE] No właśnie...albo leki już praktycznie do końca życia i nadzieja, że nie wysiądzie mu wątroba albo operacja, której rezultat jest kompletnie nieznany. ehhh:(
  17. [quote name='keakea']Może chociaż najpierw konsultacja, jak będzie lepsze rtg, no i doktor będzie mógł Maniusia obmacać po łapce, a także całego obejrzeć, to wtedy wyda ostateczną decyzję i będzie wiadomo, czy mu operacją pomożemy czy zaszkodzimy... Tyle niestety, a nawet więcej kosztują takie operacje :([/QUOTE] Jak mogę wyrazić swoje zdanie na ten temat, to uważam, że powinnyśmy zrobić tak, jak keakea pisze. Odbyć tę konsultację, 150zł na koncie Marianka znajdziemy, bo Marianek ma 680 zł i powiedzieć Panu Doktorowi, żeby mniej więcej spróbował ocenić sytuację. Dzisiaj jak rozmawiałam z nim, to szczerze mówiąc nie był zbyt optymistycznie nastawiony do rezultatu, który chcielibyśmy osiągnąć. Tłumaczył, że spróbować można, że on się tego podejmie, ale szansa powodzenia to wielki znak zapytania, on niczego nie zagwarantuje. Jeśli szansa na poprawę jest np.20-30% to moim zdanie nie ma sensu ponosić takich kosztów, ryzykować narkozą u 12-letniego psa, a przede wszystkim męczyć go operacją i rekonwalescencją. Ale to tylko moje zdanie, wszyscy w tym uczestniczą i wszyscy powinni się wypowiedzieć:/
  18. [quote name='giselle4']michelle ma male klopoty z netem poczekajcie prosze albo ja napisze jakie to leki przepraszam[/QUOTE] Nie ma problemu., grzecznie poczekamy :) Dzisiaj rano zadzwonił do mnie doktor Bieżyński. Nie będę powtarzała jakiś tam medycznych spraw związanych z łapką, bo najzwyczajniej w świecie tego nie pamiętam, bo się na tym nie znam. Doktor Bieżyński ile dał tyle z tego zdjęcia wyczytał, choć powiedział, że nie było to łatwe, bo zdjęcie zdjęcia RTG nie jest zbyt wyraźne dlatego też trzeba by z Mariankiem do niego przyjechać. Na podstawie tego co zobaczył stwierdził, że MOŻE udałoby się tą łapkę naprawić. Na pewno nie całkowicie, ale przynajmniej maksymalnie ją wyprostować. Pan doktor jak to stwierdził dzieli operacje na "bardziej prawdopodobne" i "mniej prawdopodobne", no i niestety ta należy do mniej prawdopodobnych. Można spróbować, ale nie ma żadnej gwarancji, że w ogóle coś osiągniemy. Koszt konsultacji +zdjęcia RTG:150zł, koszt operacji:800-1000zł.
  19. Przerażający troszkę jak się widzi do czego potrafi doprowadzić człowiek :(
×
×
  • Create New...