-
Posts
26402 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paula_t
-
Bezimienna mikro sunia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
paula_t replied to Gosiapk's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może będą dzisiaj jakieś wieści:razz: -
Badi-nie mamy pieniędzy na hotelik!!Wykruszyły się deklaracje..
paula_t replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Ja też się melduję :) -
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
paula_t replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Pokazuj się suniu.... -
A mi się takie malutkie paróweczki bardzo podobają ;) I jak tam Mucia dzisiaj?
-
I przed południem też...
-
[quote name='malagos']Kurcze, talent przez duze T ........[/QUOTE] Cały czas jej to powtarzam ;) Ciekawe jak tam maleństwo się czuje...
-
[quote name='asiuniab']Paula, o ile dobrze zrozumiałam, to ten lek też Maniek bierze i za 1,5 miesiąca i tak trzeba będzie go zamówić, to nie lepiej już zostawić, ten czas naprawdę szybko zleci, a tak trzeba będzie znów płacić za przesyłkę?[/QUOTE] Tylko, że Maniutek na początku sierpnia prawdopodobnie pójdzie na operację i wtedy nie będzie już CHYBA potrzebny
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
paula_t replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie piękny i jaki szczęśliwy Ikarek:loveu: -
[quote name='michelle04']Cioteczki jest maly problem, otrzymalam dzisiaj tabletki dla Maniutka tylko że Arthroscan na stawy a nie przeciwbólowe Arthro Dol,co robimy? Ja jutro mogę podjechać do weta i zakupić kilka tabletek przeciwbólowych dopóki, jeśli jest taka możliwośc, nie wymienimy tych na stawy na przeciwbólowe[/QUOTE] Cholercia, ale jesteśmy niepociumane wszystkie po kolei :/ Chyba z MTD nie zauważyłyśmy błędu, bo jak Maniek był u Monii, to mu właśnie Atrhro Scan zamawiałyśmy, a nie wiedziałam, że on bierze podobny z nazwy lek :/ Michelle, jak możesz, to weź tych kilka tabletek od weta, a już widziałam, że ewakrakow zamówiła. [quote name='ewakrakow']na ochotnika zamówię i zasponsoruję tabletki[B][SIZE=2] Arthro Dol [/SIZE][/B][SIZE=2]dla Mańka, [/SIZE]Michelle podaj mi adres do was do wysyłki na pw, koło wtorku, środy by były a co do tych błędnych to nie wiem, może na bazarku je sprzedać żeby pieniążki odzyskać? albo może któraś ciotka chce kupić [B]Arthroscan na stawy[/B][/QUOTE] Ewuniu, podaj mi numer konta, ja Ci oddam za te tabletki, bo to ja nie zauważyłam błędu, a ten Arthro Scan trzeba będzie po prostu spróbować sprzedać....Napiszę na dogo (szukałam właśnie gdzie i nie mam pojęcia...), a jak się nie uda to spróbuję na allegro.
-
Keakea, jesteś niesamowita:loveu:
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
paula_t replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Wiadomo co z sunią? :( -
[quote name='iwonamaj']Nie ma maila...[/QUOTE] Wiedziałam... Tak to niestety jest, albo domek się zakocha i nawet przez pół Polski przejedzie, żeby psiaka odebrać, albo jak tylko pojawią się jakieś przeciwności, to odpuszczają....
-
[quote name='michelle04']Paula podoba mi się Twój tok myślenia i racjonalne podejście do sprawy. Teraz będę trochę teoretyzować mianowcie co się tyczy wizyt pokontrolnych to myślę, że dr nie weźmie kasy tak jak zrobił to teraz,no chyba, że za jakiś zastrzyk czy lekarstwo, ew.opatrunek, no i ustaliłam z nim, że tylko niezbędne wizyty będą we Wro a np. codzienne zastrzyki przeciwbólowe czy inne rzeczy mogę "załatwiać" z moim wetem, niemniej jednak jest to tylko gdybanie i niestety,ale jakieś koszty zwiazane z tymi wizytami jednak trzeba uwzględnić :( Co do opieki nad Mańkiem po zabiegu to owszem podjęłabym się tej odpowiedzialności, z jednym jednak zastrzeżeniem, że dograłybyśmy zabieg tak bym wówczas przebywała na urlopie, który w tym roku zaplanowany mam na początek sierpnia, wówczas będę dysponować większą iloscią czasu i dopilnuję Mańka, by nie rozbabrał łapki po zabiegu. Jest to bardzo poważna decyzja i warto przemyśleć ją 10 razy i rozważyć wszystkie za i przeciw.[/QUOTE] Właśnie, dlatego cały czas myślę... To będziesz miała super urlop w takim razie :watpliwy: Możemy mieć nadzieję, że dr Bieżyński weźmie tylko za leki i opatrunki podczas tych wizyt pokontrolnych, jednak nie możemy tego z góry zakładać i trzeba na wszelki wypadek liczyć się z tym, że Nas normalnie policzy niestety. Jeśli operacja miałaby być w sierpniu, to to też troszeczkę zmienia postać rzeczy, bo mamy jeszcze ponad miesiąc, żeby uzbierać pieniążki na ten cel, a nie że na już. [quote name='asiuniab']a może trzeba przeprowadzić, akcję cegiełkową na dogomanii, może allegro i na fb, właśnie na ten cel, i zrobić operację zrobić jak się uzbiera ten przynajmniej 1000 zł., bo ja tez uważam, że skoro szanse są duże, to warto dla Jego komfortu życia spróbować, ale też nie warto zostawiać Mańka bez zabezpieczenia finansowego. Może takie cegiełki po 5 zł, w końcu to wpłata jednorazowa, zawsze będzie to łatwiej osiągnąć, niż jakąkolwiek opłatę stałą?[/QUOTE] To są bardzo dobre pomysły, ale allegro cegiełkowe może zrobić tylko fundacja, a ja z żadną nie mam kontaktu, fb nie mam, a co do bazarków cegiełkowych, to nigdy nie robiłam, teraz sama robię dopiero trzeci raz taki zwykły bazarek, na którym sprzedaję rzeczy :( [quote name='MTD']bico, nie 3-4 tysiące tylko 3-4 wizyty. Ja myślę sobie tak: tak czy inaczej nie będzie teraz operacji tylko w sierpniu, mamy czas żeby pozbierać pieniążki, może ktoś z fb wpłaci pare groszy, może zrobię bazarek, a nuz ktoś jeszcze, może akcję cegiełkową. Ktoraś z ciotek oferowała też 50zł na operacje, to już stówa z moją, czyli mamy tysiąc. Zbierajmy, a nuż się jednak uda, trzeba byc dobrej myśli. Bo kurczę, nie wydaje Wam się, że jak nie zrobimy operacji, to będziemy sobie pluć w kaszę jak pojawią się problemy z wątrobą np?[/QUOTE] No właśnie to jest wybór między złym, a gorszym, bo jak odezwie mu się wątroba, to i tak potrzeba będzie pieniążków znowu na leczenie tej wątroby, a tak Maniutek mógłby żyć bez tabletek, bez ryzyka. Jak już skończy mi się bazarek dla Badiego i wszystko powysyłam, ogarnę (planuję jeszcze na tydzień w lipcu gdzieś wyjechać), to na pewno będę robiła kolejny dla Maniutka, bez dwóch zdań. Czy by była operacja czy nie i tak to planowałam.
-
[quote name='ocelot']Dowiem się o probiotyki i leki. Ale mam lepszą wiadomość:):):) Pani na razie boi się go adoptować po rozmowie z lekarzem z Piotrkowa, ale... no właśnie ale nie może przestać o nim mysleć. wczoraj rozmawiałam z lekarzem weterynrii-chirurgiem, który leczył jej dwa jamniki. Marco w sobotę jedzie do niej na DT - przynajmniej na czas rekonwalescencji:) Muszę tylko dowiedzieć się czy w schronisku mają całą dokumentację medyczną, a jak nie to jakoś odebrać z Piotrkowa.[/QUOTE] Cudowna wiadomość:sweetCyb: Jak Pani go weźmie, to się w nim zakocha i już nie odda ;)
-
Ja w tym miesiącu jak odliczę jeszcze rzeczy, za które muszę zapłacić na bazarkach i deklarację na Kukiego jestem na totalnym minusie, muszę się troszkę odbić, bo było 10zł tu na psiaka, 10zł tam i się rozeszło, więc choćbym nie wiem jak się starała, to nic nie wyskrobię. Na szczęście już na początku miesiąca odłożyłam 50zł na hotelik. [B][/B]Dzięki Monia, bo to nie "coś", a dużo :) Ale rozumiesz chyba o co mi chodzi...Nie mamy na razie nawet czym dysponować, a zostać z zerem na koncie...katastrofa...
-
Się melduję, bo najpierw byłam na spacerze z Bandziochem, a potem musiałam sobie to poczytać, przemyśleć wszystko... Najpierw do michelle: dziękuję Ci bardzo, ogromnie, że to załatwiłaś :loveu: Super gość z tego doktora w takim razie, skoro nie wziął ani grosza za wizytę, bo i tak jak z Nim rozmawiałam, to nie było mowy o darmowej konsultacji, tylko o tańszej, dla bezdomniaka :) Nie ma sensu, żebyśmy sobie odsyłały kasę nawzajem, bo i tak za parę dni musiałabym wysłać za lipiec, więc zarachuj to od razu na następny miesiąc, a resztę na dniach doślę (ostatnio wysyłałam 30-ego) :) Maniek niech nie narzeka, bo to dla jego dobra, a podejrzewam, że nie trudno go przekupić, zresztą Ty już swój sposób znalazłaś :razz: Będę sobie głośno teraz myślała, musicie to niestety znieść... Szanse powodzenia w takim razie są dużo wyższe, niż zakładałyśmy, ale nic dziwnego, Nasze rozmowy nie opierały się na żadnych faktach, teraz już wiemy jak wygląda sytuacja. Skoro doktor Bieżyński powiedział, że on zdecydowałby się na operację, a wie, że to bezdomniak, będzie robił operację po kosztach, nie chce wyciągnąć kasy, to sprawa operacji pod względem medycznym jest jasna. Michelle, musisz zastanowić się czy podejmiesz się tych wszystkich spraw z tym związanych, bo nie możemy za Ciebie decydować. Wiąże się to niestety z wieloma wyjazdami do Wrocławia, porządną opieką nad Mariankiem i ogólnie z wieloma wyrzeczeniami z Twojej strony, a masz pod opieką kilka psiaków+ życie prywatne, nikt nie ma prawa tego od Ciebie wymagać i każdy zrozumie, jeśli powiesz "Nie". Teraz niestety kwestia finansowa....Mamy obecnie na koncie Marianka 906 (420zł+ 486zł z mojego bazarku- musiałam oddać 27zł za potłuczony wazon, bo niestety nie dotarł w całości, a trudno, żeby ktoś płacił za zniszczoną rzecz). Na ten moment nie stać Nas nawet na operację (jeszcze trzeba guzka wyciąć...nie wiem czy to dodatkowa kasa, czy już by było w tym tysiącu), a co dopiero wizyty kontrolne (nie wiem ile...?) + paliwo (3-4 wizyty to 150-200zł) + nie wiem czy coś jeszcze (typu leki). Nawet nie umiem oszacować pieniążków, które są potrzebne. To jest okropne, bo jak siedziałam wczoraj to nawet myślałam sobie, że super, bo Marianek jest zabezpieczony finansowo póki co, mogę być spokojna, a teraz jeśli nawet jakimś cudem by się zebrało na te wszystkie sprawy to zostaniemy z jednym wielkim zerem na koncie, a trzeba cokolwiek mieć chociażby na niespodziewanego weta czy coś... :( No i to tyle, muszę się z tym przespać wszystkim... Dziękuję Ci michelle jeszcze raz bardzo za to co dla Nas robisz... :)