Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. [quote name='Makila']Myślę, że potencjalne domki boją się, że adoptując Alfika spadną na nich koszty operacji. Sama wiem jak to jest. Czasami biorąc psiaka miałam obiecywaną pomoc, a później nie mogłam się doprosić o cokolwiek. Nie ma się co dziwić. Kwota za operację robi wrażenie. Jestem pewna, że po operacji Alfik błyskawicznie znajdzie domek (i to bez względu na efekt operacji)[/QUOTE] Mnie się też tak wydaje...Kiedy ludzie się dowiadują, a dowiedzieć się muszą, że Alfika czeka skomplikowana operacja oczek, że jest szansa, że będzie widział, to może Ich przestraszyć, że w momencie adopcji zostawimy Ich na lodzie i sami będą musieli ponosić ogromne koszta operacji, a mniej, niż więcej osób stać na to, żeby wydać jednorazowo kilka tysięcy złotych. [quote name='Anula']Może to wynika z litości nad niewidomym psiakiem aby go przygarnąć.Tylko nie jestem wcale przekonana,że ludzie by zainwestowali w operację i tu mam takie obawy,a przecież warto dać Alfikowi szansę aby widział lub lepiej widział. Uzupełniłam wpłaty na 1 stronie.[/QUOTE] Pewnie, że tak! Jeśli jest tylko szansa na to, żeby Alfik widział, to trzeba zrobić wszystko, żeby do tego doprowadzić. [quote name='Bogusik']Tak Gabi79 jest z Dąbrowy Górniczej i jeszcze AgusiaP i Mysza2.Dziewczyny bardzo konkretnie przeprowadzają wizyty i maja w tym doświadczenie.Nie polecą domku,jak tylko mają cień wątpliwości.:smile:[/QUOTE] O tak, dziewczyny są bardzo skrupulatne w przeprowadzaniu wizyt, więc jeśli chodzi o Dąbrowę, to polecam Je z czystym sumieniem ;)
  2. Parę dni mnie nie było i pomimo tego, że wiedziałam, iż Pani ma przyjechać poznać Nuteczkę, to nie sądziłam, że wszystko potoczy się w tak błyskawicznym tempie! Boję się jeszcze cieszyć, żeby nie zapeszyć, ale raczej brak wieści to dobra wiadomość :) Mam nadzieję, że w przeciągu paru następnych dni zobaczymy Nuteczkę w nowym domku! Powodzenia kruszynko na nowej drodze życia!:loveu:
  3. [quote name='tamb']Paula_t bardzo dziękuję. Podam na pw numer konta do lecznicy.[/QUOTE] Nie ma za co, to i tak kropla w morzu potrzeb. Tamb, Maks ma 12 lat, dobrze pamiętam? Może zwrócisz się o pomoc do Skarpety im.Talcott o wsparcie jednorazowe na pokrycie kosztów operacji w maksymalnym wymiarze (chyba 120zł), a ja w przeciągu tych regulaminowych 6 tygodniu zwrócę 25%? Chyba, że jest wśród nas deklarowicz... Można jeszcze spróbować zwrócić się o pomoc do Klubu Wytrwałych Baloniarek, bo w końcu Maksiu jest na BDT. Tutaj są linki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/185536-Skarpeta-im-Talcott-szuka-odpowiedzialnego-skarbnika%21[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/213164-Klub-Wytrwa%C5%82ych-Baloniarek-Razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy-%29/page367[/url]
  4. Takie zdjęcia Baksiura, a ja dopiero dzisiaj zaglądam?:crazyeye: Ojjj, zdecydowanie wygibasy na kanapie bardzo mu się podobają:evil_lol: A ja dzisiaj byłam w odwiedzinach u Baksika:cool3: Siedziałam prawie 2 godzinki, bo chciałyśmy jeszcze z Anetką porobić troszkę zdjęć psiakom do ogłoszeń. Nie wzięłam niestety aparatu, bo zabrali go rodzice TŻ-a na wyjazd, ale parę zdjęć udało się zrobić aparatem Anetki, więc pewnie jak tylko je przejrzy i zgra na komputer, to od razu wrzuci :) Baksik oczywiście jako komendant całej bandy, jak tylko przyjechałam i zbliżyłam się do płotu na mnie naszczekał;) Jak tylko wyciągnęłam z torby smakołyki, to od razu stałam się jego najlepszą przyjaciółką i już nie mogłam się od niego odkleić:D Chodził za mną krok w krok, stawał przednimi łapkami na brzuchu i dopominał się o więcej, nie mówiąc już o zaglądaniu do torebki i próbie samodzielnego poczęstowania się;) Oczywiście zjadł najwięcej ze wszystkich (straszny z niego łasuch), bo jak tylko wyciągałam rękę ze smakołykiem do innego psiaka, to Baksiur na niewiadomkę łapał mu kawałek sprzed nosa, zjadał i przychodził po kolejny;) Przywiozłam też parę zabawek i jak rzuciłam, to Baksik za nimi pobiegł, ale bidny nie za bardzo wiedział co ma z nimi robić, więc od razu wracał i oddawał się swojemu ulubionemu zajęciu-jedzeniu:D Pomimo tego, że teoretycznie jestem dla niego obcą osobą, spotkał mnie zaledwie parę razy w życiu, to nie ma żadnego problemu z przytulaniem, głaskaniem, Baksik sam przychodzi i dopomina się pieszczot i widać, że sprawia mu to przyjemność, bo mruży przy tym oczka i macha ogonkiem, a to dobrze wróży w razie znalezienia domku :) Na pewno w nowym miejscu będzie potrzebował czasu na aklimatyzację tak, jak u Anetki, ale teraz to bardzo ufny i przyjacielski psiak:) Chłopak faktycznie troszkę schudł, ale i tak dalsza dieta na pewno mu nie zaszkodzi:evil_lol:
  5. [quote name='Nikaragua']Będzie jeszcze jeden: CZARNO-BIAŁY, ale na razie nie mogę wygrzebać się spod worów ciuchów, które dostałam od Poker :D A dodatkowo komputer odmówił współpracy z aparatem fotograficznym i efekt ponad godzinnej sesji zdjęciowej z udziałem dwóch modelek i dwóch modeli przepadł :placz::placz: i nie da się odzyskać tych zdjęć:placz:[/QUOTE] O matko, współczuję:mdleje: Dopóki ktoś nie zrobi bazarku, przede wszystkim ciuchowego, to nie zdaje sobie nawet sprawy ile roboty przy robieniu zdjęć, mierzeniu, wystawianiu bazarku, a potem pakowaniu i wysyłaniu wszystkiego:shake: Lecę się zameldować na bazarki:)
  6. [quote name='tamb']Nikt nie zagląda do Maksa a on cierpiący w kołnierzu.[/QUOTE] Nie było mnie przez parę dni na dogo, ale zaglądam, żeby zobaczyć co u Maksa po zabiegu. Dobrze, że udało się wyłyżeczkować guzka i teraz trzeba tylko mieć nadzieję, że nic tam na powrót nie wyrośnie i że udało się usunąć całego guzka:roll: A jak Maks radzi sobie w kołnierzu? Tamb, Maks poczynił u Ciebie niesamowite postępy. Nie jest to "łatwy" psiak, musiał naprawdę wiele złego w życiu przejść, znalezienie dla niego domu graniczy z cudem, ale ważne jest to, że Was zaakceptował i pokochał i daliście mu szansę. Poproszę o nr konta, przeleję co nieco, bo zabieg bardzo drogi był, a czekają kolejne wydatki.
  7. Pandorka widzę troszkę bardziej charakterna niż Klusia, ale z tego co piszesz Kasiu, to są to takie "drobniutke minusiki", a poza tym to bardzo grzeczna i przyjacielska suczka :)
  8. Wow! Fantastyczna kwota! Gratuluję :)
  9. [quote name='kasiaprzystał']Nie :-) absolutnie nie :-) Jestem cały czas pod telefonem :-)[/QUOTE] Skoro nic nie piszecie, to pewnie nikt nie dzwonił :(
  10. A ja dzisiaj byłam u "mojego" Baksika i przy okazji odwiedziłam Pepinka :) Jak przyjechałam, to stał na balkonie i obserwowałam z zaciekawieniem co się dzieje na zewnątrz:evil_lol: Dobrze dziadziuś wygląda i dobrze się trzyma. Siedział sobie na trawce i grzał swoje kosteczki w słońcu, podjadł troszkę smakołyków, a potem chodził po ogrodzie na robił wygibasy na trawie:evil_lol: Anetka go oszczędza i znosi go oraz wnosi po schodach do ogródka, ale jak już Pepolinek staje na własne łapki, to nie widać, żeby coś było nie tak :)
  11. A ja wreszcie dzisiaj wybrałam się do "mojego" Baksika i przy okazji odwiedziłam Megi:) Nie wzięłam ze sobą niestety aparatu, ale udało nam się z Anetką zrobić parę zdjęć Megi Jej aparatem, więc pewnie jak przejrzy i zgra wszystkie zdjęcia, to wrzuci:) Przywiozłam psiakom troszkę smakołyków, które Megi baaardzo smakowały i siedziała chyba z pół godzinki i memłała sobie kostki:evil_lol: Nie była za bardzo zainteresowana moim towarzystwem, zdecydowanie bardziej bawiło ją bieganie po ogrodzie z nosem przy ziemi albo ganianie z psiakami:) W każdym razie u Meguni wszystko w porządku:)
  12. [quote name='kontaktogloszenia']Trwają rozmowy z trzema domkami , zobaczymy co z tego wyjdzie :) Dwa domki z Krakowa a jeden z Warszawy. Trzymamy kciuki aby szybko nie odpuściły tak jak poprzednie! Pozdrawiam.[/QUOTE] Wow, jaki ruch u Alfika ;) A ja dzisiaj byłam w odwiedzinach u "mojego" Baksika i przy okazji miałam przyjemność znowu zobaczyć Alfika- chłopak akurat biegał sobie po ogródku z resztą psiaków :) Przywiozłam troszkę zabawek, ale Alfik nie był za bardzo zainteresowany zabawą, za to smakołykami już tak, choć na parę pokręcił nosem:mad: Jak Anetka wołała psiaki do domu, to wszystkie za Nią poleciały, prócz Alfika, Alfik wolał zostać na zewnątrz i grzać się na słoneczku, taki niezależny chłopak z niego:evil_lol: Jeśli się nie wie, że Alfik nie widzi, to nawet się człowiek nie domyśli, że ma problemy ze wzrokiem, doskonale sobie radzi. Co prawda wszedł w moją torebkę, ale to ja ją ustawiłam tak niefortunnie na jego drodze:roll:
  13. Koniecznie trzeba Tince zrobić ogłoszenia z tymi nowymi zdjęciami, bo są fantastyczne :)
  14. Elik jeszcze nic nie napisała odnośnie wizyty Pani, więc może jednak pojechała z Panią na wizytę PA...?:roll: Czekam z niecierpliwością na wieści! Dobrze, że z łapeczką Nutki nic poważnego się nie dzieje i miejmy nadzieję, że leki, które dostała pomogą :)
  15. Wow, ale wieści!:multi: Wspaniała osoba z tej Pani Uli, wielkie ukłony:loveu: Skąd Wy tych wszystkich dobrych ludzi wokół siebie bierzecie?:lol: Nic się nie zdradziłyście, że tu taka akcja będzie:mad:
  16. [quote name='Panna Marple']Chyba egzorcysta będzie potrzebny, żeby złego wygonić:shake:;)-ogłoszenia bez żadnego odzewu. Ale ja wierzę, że Baksio znajdzie swoją kanapę:lol:. Trzeba oglaszać, wyróżniać, ogłaszać, wyróżniać i czekać...[/QUOTE] Aniu, mało psiaków ma robionych tyle ogłoszeń co Baks przez to, że robię ogłoszenia, a przecież te poprzednie pakiety nie giną, tylko są odnawiane. Wysyłam Baksa, gdzie się tylko da z prośbą o wstawienie (psygarnij, strona KTOZ-u, strony fundacji, chwila dla pupila itd.itd.), a wyróżnienie ogłoszeń jest w sposób permanentny przedłużane:roll: Poprzednie ogłoszenie wyróżnione do 28 czerwca (6 odkryć telefonu...:shake:), a teraz wyróżniłam mu to nowe, zrobione kilka dni temu: [URL]http://olx.pl/oferta/czy-ktos-wreszcie-da-mu-szanse-CID103-ID69XS5.html[/URL]
  17. Figuniu, ale Ci zazdroszczę tego malucha w domu! Małe kociaki, to jest po prostu chodząca słodycz:loveu: Jeśli dałybyście radę z irysek orientować się w sytuacji kotki i np. poprosić jakieś wolontariuszki z wrocławskiego schroniska o zdjęcia, to ja bym się zajęła ogłaszaniem kociczki, bo nie wyobrażam sobie 15-letniej kotki w schronisku, nie chciałabym, żeby została tam do końca:shake:
  18. [quote name='Gabi79']Kochany, dzielny Alfik:loveu: A skoro nie dzwonią, ich strata[/QUOTE] Dokładnie! Swoją drogą szkoda, że ludzie nie mają nawet odwagi zadzwonić i przedstawić jak się sprawy mają...:shake:
  19. [quote name='Panna Marple']Oj, znam takie stany i to dobrze:-(. Po pierwsze: lepsze czasy nadejdą; po drugie: jesteśmy z Tobą sercem i myślami. A jak mogę jakoś pomóc, to wal śmiało[/QUOTE] Nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się pod tym. Po burzy zawsze wychodzi słońce..Trzeba w to wierzyć.
  20. Nic dziwnego, że psiny nie chciały na ten upał wychodzić, były takie temperatury, że ledwo dało się wytrzymać:shake: Dobrze, że z przypadłością już troszkę lepiej, ale z tego co piszesz Zosiu, to nadal są problemy, więc trzeba próbować szukać wyjścia z tej sytuacji:roll:
  21. Niestety z psygarnij znowu cisza, z ogłoszeń także, nikt nie dzwonił :(
  22. Murzynek pewnie szczęśliwy, że wreszcie mu to cholerstwo z łapki zdjęli:evil_lol: Najważniejsze, że po zdjęciu gipsu i zrobieniu prześwietlenia wszystko idzie zgodnie z planem i oby tak dalej...
  23. [quote name='tamb']Wrócił ból, Maks piszczy kiedy sam albo ktoś dotknie go w ucho. Dzwoniłam do doktora. We wtorek będzie operacja guzka, o którym wiadomo od kwietnia.[/QUOTE] Niedobrze :( Mam nadzieję, że operacja przebiegnie bez komplikacji...Trzymam mocno kciuki!
  24. [quote name='darkaa']Płoszka ma się świetnie. Jest bardzo radosna, bardzo chętnie chodzi na spacerki :) :) Pozdrawiamy ;)[/QUOTE] Dziękujemy darko za wieści :) Bardzo, bardzo się cieszę, że u Płoszki i u Was nadal wszystko w porządku i pannica świruje po ogrodzie jak na filmiku, który kiedyś wstawiłaś ;)
  25. [quote name='Mysia_']cudne zdjęcia! :-) Kasiu podałam dzisiaj Twój numer telefonu Pani, która zainteresowała się Liderkiem :-)[/QUOTE] Nie pozostaje mi nic innego, jak trzymać mocno kciuki! Zdjęcia cudne, przedstawiają dwie najważniejsze w życiu Liderka czynności-jedzenie i spanie:evil_lol:
×
×
  • Create New...