Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. Naprawdę????????????? Wcale się nie cieszę, nic a nic się nie cieszę, bo nie chcę zapeszać ;)
  2. Dobrze, że operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Teraz maluszku zdrowiej Nam i nie strasz więcej Ciotek!:loveu: Już wszystko będzie dobrze!
  3. Żeby chociaż każdego osobno chcieli, to już by było cudownie ;)
  4. Ale się cieszę:multi: Kasiu, Wiedźma chyba przelała za oba fanty zakupione (jeden miał być wysłany ode mnie, drugi od Ciebie) na bazarku Tobie, bo wpłaciła tylko Tobie i tylko Tobie wysłała adres, a do mnie żadnego odzewu, musiało Jej się pomylić po prostu. Podaj mi proszę Jej adres na pw, to wyślę Jej tą bransoletkę jutro:)
  5. Ja zaglądam cały czas do Figunia, ale bym chyba monolog prowadziła :(
  6. Mogę spróbować, to będzie mój cały...3 tekst :eviltong:
  7. Super!:) Ciotki, powiedzcie mi, bo nigdy tego nie robiłam. Czy jeżeli ogłoszenie jest na smsa, na moje konto na morusku, to może tego smsa ktoś inny wysłać, żeby nie trzeba było przelewu robić? Która opcja wyróżnienia jest taka, żeby ogłoszenie było na górze wszystkich ogłoszeń z Krakowa?:oops:
  8. No super:multi: A ja idę do ciuchów, idę i dojść nie mogę, ale obiecuję poprawę i wybranie się tam po niedzieli!:)
  9. W życiu! Dzwoniłam do Pani Izy :) Marianek nie wymiotował po drodze:multi: O dziwo nie jest jakiś zagubiony, zdezorientowany. Trochę ma problemy z wchodzenie i schodzeniem ze schodów, bo nie za bardzo wie gdzie idzie, ale poza tym jest ok. Koty przyjęły go dobrze, Marian też nie zwraca specjalnie na nie uwagi. Pani Iza nie dała mu jedzenia, bo michelle powiedziała, żeby lepiej nie, to próbował się dobierać do kociej karmy, ale nie za bardzo przypadła mu do gustu:shake: Chodzi za Panią Izą krok w krok: Ona do kuchni-on do kuchni, Ona do toalety-on do toalety. Byli już na dwóch spacerkach, a teraz Marianek pomaga skręcać szafkę, tzn. wpycha łebek tak, że Pani Iza nie może nic zrobić:D Obfocony został na wszystkie strony (wedle życzenia;)), ale zdjęcia będą dopiero za jakiś czas, jak Pani Iza się ze wszystkim ogarnie:)
  10. Ciotki, ja lecę bo mam niemiecki wieczorami w piątki, bo niestety tylko ten termin mi pasował, będę przed 21, ale zaraz napiszę do michelle, że jak Pani Iza i Pan Piotrek przyjadą po Marianka, żeby dała mi znać, to wyskoczę na chwilkę i zadzwonię, więc będę na bieżąco:) Trzymajcie kciuki!
  11. Kamień z serca....ufffff......
  12. Figuniu, mi też to przelatuje przez głowę cały czas, ale gdybyśmy się kierowali takimi uczuciami to żaden pies nie znalazłby nowego domku- ogłoszenia, DT i wszystko po kolei nie miałoby racji bytu :( Miejmy nadzieję, że to ostatnia zmiana w życiu Marianka i będzie tam szczęśliwy, kochany i rozpieszczany do końca swoich dni.
  13. [quote name='ewu']Boże, umieram z nerwów.... Ciotki rzeczywiście jest drogo ale zwróćcie uwagę, że dotychczasowi weterynarze nawet nie chcieli się podjąć leczenia... Nie będę komentowała ich diagnozowania a cud pt. : "sparaliżowany, umierający z bólu pies, w czasie jazdy w kontenerku, odzyskał władzę w nogach, sam wyskoczył z kontenerka i zaczął biegać po lecznicy......." jakoś mi trudno ogarnąć rozumem.[/QUOTE] Nikt też nie chciał się podjąć operacji nogi Mariana, stwierdzono, że to stare złamanie, nie ma co go ruszać, nic nie da się z tym zrobić i że pies ma brać do końca życia leki przeciwbólowe. Stwierdziłyśmy, że trzeba próbować dalej, bo w końcu siądzie mu wątroba od tych leków. Operacji podjął się dr Bieżyński z UWr. Za wizyty, konsultację, zmiany opatrunków nie wziął ani grosza. Za operację wziął 500 złotych, a normalnie taka operacja kosztuje duuuuużo więcej. Dzięki tej operacji Marian nie bierze żadnych leków, łapka jest dużo prostsza i może normalnie chodzić, a nawet biegać. Chcieć to móc. Oczywiście nie ma wyjścia, trzeba się do tej ceny dostosować, ale tak tylko chciałam wyrazić swoje zdanie na ten temat.
  14. Jestem u Franusia. Miałam od razu przyjść do niego i mi potem z głowy wyleciało:shake: On jest przerażająco smutny na tych zdjęciach.Dobrze, że operacja nie była potrzebna, ale widać, że cierpi psina. Jak tylko Franuś będzie przygotowany do adopcji to mogę pomóc z ogłoszeniami, niestety tylko tyle na ten moment mogę:(
  15. AgusiaP, ja w trakcie sesji uczę się po nocach, więc mam totalnie przestawioną dobę;)
  16. [quote name='pikola']SIELSKO ANIELSKO:loveu: [INDENT] A co to za koledzy?:lol: [/INDENT] [/QUOTE] Marianek i Tuptuś:D
  17. Cena operacji i pobytu powala z nóg. Czy dr Mederski nie stosuje żadnych zniżek dla bezdomniaków?
  18. [quote name='giselle4']nie wiem czy mowimy o tym samym facecie ja widze indianina po zielonej nocy nie popusili Mankowi bo Oni zostaja....hihihi:)[/QUOTE] Ich też w końcu wyeksmitujemy do nowych domków ;) Giselle, napisałam michelle pw odnośnie opłaty za hotelik, nie wiem czy odebrała:shake: [quote name='keakea']Marian, a będzie relacja foto z: - odjazdu - podróży - przyjazdu - pierwszych kroków - pierwszej nocy - pierwszego poranka - pierwszego obiadku itp. ???? :D[/QUOTE] Oooo, ja też bym chciała!! Złożę zamówienie:eviltong:
  19. No to super!:multi: Odwiedzam Franusię :)
  20. Strasznie dziwnie wyglądają oczka Ikara na tych zdjęciach.
×
×
  • Create New...