linek.ns
Members-
Posts
92 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by linek.ns
-
Widać Bostonki uwielbiają śnieg^^ Wydaje mi się, że mała przez chwilę myślała, że to jedzenie spada z nieba;D Mam nadzieję, że Lina całą zimę będzie tak dzielnie znosić. Wtedy tylko wazelinka na łapki i na spacer:)
-
[B]AjdaTola[/B] Tola wygląda cudownie! Moja mała jak dzisiaj zobaczyła śnieg była wniebowzięta!!! Zaczęła szaleć, wskakiwać w śnieg, nawet sprawdzała, czy jest jadalny^^ Byłam z niej dumna bo byłyśmy rano nad rzeką na ponad 2 godzinnym spacerze i chociaż było zimno i bardzo dużo śniegu Lina w ogóle nie zmarzła( a na wszelki wypadek miałam w torbie kubraczek:D). Może nie będzie z niej taki wielki zmarzluch jak się spodziewałam;D
-
[B]AjdaTola[/B]Miska super!! U nas by się świetnie sprawdziła ta miska przytwierdzana do ściany bo Lina często krztusi się podczas picia i jedzenia, a podobno w takim wypadku lepiej gdy miska jest wyżej. Ale cena...powalająca!! A szkoda.
-
[B]agg[/B] chyba każdy Bostonek ma w sobie diabełka;) Super, że pojawia się coraz więcej miłośników tej rasy!
-
[B]AjdaTola[/B] a podajesz małej wapno? Moja w związku z alergią od początku dostaje dużo wapna:) Myślę, że to też mogło pomóc. A powiedz mi Tola długo dochodziła do siebie po zabiegu?? Chciałam zabieg przeprowadzić przed samymi świętami, no ale jeszcze zobaczymy.;)
-
Z uszami na szczęście nie mieliśmy problemu i ładnie same się postawiły. Co do noska...powoli wybarwiają się okolice, ale mam nadzieję, że nosek zostanie taki w ciapki:) Wygląda cudnie;) U nas niestety żaden vet nie chciał przeprowadzić sterylki przed pierwszą cieczką. Niektórzy nawet mówili, że tylko po 2. lub 3. cieczce..
-
Oj...ale nas tu dawno nie było. Ale ostatnio mamy problemy ze zdrowiem. Mała złapała w tamtym tygodniu grzybicze zapalenie ucha, 2x dziennie dostaje krople. Zresztą my chyba w ogóle mamy pecha, ciągle coś się nam przytrafia. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej. Macie może jakieś pomysły na smakołyki dla Liny? W związku z jej alegrią(prawdopodobnie drób...) sama nie wiem co jej dawać, a chodzimy teraz na szkolenie więc potrzebujemy czegoś co szybko i bez problemu zje. Narazie dostaje pastę rybną z tubki ale jest strasznie słona;/ Tubka bardzo dobrze się sprawdza, tylko nie chcę w nią pakować tyle soli. Bardzo często się niestety zdarza, że na smakołykach nie ma określone, jaki tłuszcz został użyty. Jesteśmy teraz w trakcie pierwszej cieczki. Lina jest strasznie osowiała, cały dzień przesypia... Na szczęście dzielnie nosi majtki;P No ale planujemy przed samymi świętami sterylkę, więc mam nadzieje, że to nasza pierwsza i ostatnia cieczka. No i oczywiście przesyłamy zdjęcia:) [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7861/dsc03738fp.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8477/dsc03772bc.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6919/dsc03776p.jpg[/IMG] Jak wasze bostonki znoszą niezbyt słoneczną pogodę? Lina zadziwiająco dobrze, wczoraj byłyśmy na polu jakąś godzinkę na deszczu, było bardzo chłodno a małej to nie przeszkadzało. A pamiętam jak w czerwcu trzęsła się z zimna jak tylko zaczynało kropić.^^
-
A my zamowiłyśmy polarową(lub polarowopodobną, w każdym razie dość grubą) bluzę:) Jak dojdzie to wyśle zdjęcia jak się sprawuje^^
-
[B]agg[/B] My uczyliśmy małą sikania na dworze od razu. Co prawda odebraliśmy ją gdy już miała 2 szczepienia, ale nawet po trzecim normalnie wychodziliśmy na dwór tylko nie dopuszczaliśmy jej do innych psów. Najwięcej czasu spędzała na działce- tam inne zwierzaki nie wchodzą więc nie było problemu. Nauczyliśmy ją także sikania na matę, co naprawdę się przydaje - czasem zdarza się jeszcze, że w nocy Lina nie wytrzyma(matę rozkładamy tylko na noc). Nauczanie czystości nie zajęło nam dużo czasu. Robiliśmy to prostym sposobem. Za każde załatwienie się na polu czy na macie była nagroda(tylko trzeba reagować natychmiast!).
-
[B]AjdaTola[/B] czy ta czarna bluza jest ciepła? Bo właśnie znalazłam ją jakiś czas temu na internecie. I jaki rozmiar kupowałaś Toli? Ja muszę coś mojemu zmarzluchowi na zimę kupić:)
-
[B]Ojsterek[/B] moja mała uwielbia roznosić buty po domu:) Dlatego przed wyjściem musimy zawsze pamiętać o zamknięciu szafy z butami. Ogólnie bardzo dobrze znosi czas kiedy zostaje sama. Zazwyczaj przez większość czasu śpi lub zajmuję się wędzonym uchem (które uwielbia). Nie wolno nam tylko nigdy zostawić ręcznika kuchennego ( papierowego) na zbyt małej wysokości. Lina uwielbia go rozszarpywać na małe kawałki, więc kiedy wracam to zastaje dom w białym puchu. Nie zostawiam jej całego domu. Ma do dyspozycji pokój, przedpokój i kuchnię(W kuchni ma matę higieniczną chociaż mała wytrzymuje, ale i tak zostawiam jej na noc i kiedy wychodzę.) Co do przywitania, ja nigdy nie jestem w stanie jej olać. Linka się uwielbia witać. Więc stanęło na tym, że kiedy ktoś przychodzi mała siada i czeka na komendę "przywitaj się". Co prawda narazie nie zawsze to działa:) Ale dopiero sie uczymy.
-
Witam. Właśnie mała ma wysypkę tylko w okolicach brzucha, co stawiało by na alergię kontaktową. Ale zdecydowałam się zmienić karmę na wszelki wypadek. Wydaje mi się, że kiedy jadła RC dla wrażliwców nowe zmiany się nie pojawiły.(Chociaż to może być przypadek, ograniczałam także wyjścia na pole) Dostawała leki, działały 24h, wszystko znikało a potem jeszcze gorzej. Dlatego teraz na zastrzyki jej już nie wożę, narazie ją obserwuje. Nowe zmiany od tygodnia się nie pojawiają ale stare krosty ( teraz ma na szyi, koło pępka i w pachwinach) strasznie rozdrapuje, przez co ma małe ranki. Mój wet. mówił o testach alegricznych, u nas nawet nie takie bardzo drogie -200zł ( myślalam, że dużo droższe), pobierają krew i wysyłają do Warszawy. Z tym, że mówił, że te testy to standardowe alergeny i może nic nie wyjść. Sama nie wiem.. Pomyślałam, że może sprawdzę to po zimie(może na ten czas wysypka zejdzie?). Zresztą boję się że samo odczulanie wyjdzie tak strasznie drogo a narazie nie do końca mnie na to stać. Linę co miesiąc "smaruje" preparatem przeciw kleszowym i przeciw pchelnym. Wogóle, samą wysypkę mała miała od początku( na samej klatce piersiowej i wtedy jej to nie swędziało). Dopiero w połowie sierpnia wysypka zaczęła podchodzić i ropą i rozprzestrzeniać się. Zauważyłam na przykład, że kiedy wyjdę z nią na skoszoną trawę jest potem gorzej.
-
Ja Linę spuszczam normalnie, czasem tylko jak wiatr zawieje to leci za liśćmi :D więc przy ulicach ją trzymam zapiętą:) Chodzenie przy nodze dopiero zaczęłyśmy i narazie efektów nie ma, ale licze że niedługo coś osiągniemy.:) Moja mała przytyła na Royalu...chociaż jadła go bardzo mało. Teraz wcina Acanę, więc za jakiś czas zobaczymy jak z wagą.
-
Widzę, że Tola też uwielbia szaleć:D Chodzisz z nią na smyczy-lince?Z moją nie dałabym rady;d Mamy taśmę a i tak często ją popląta. A jak ze spuszczaniem Toli? Ja jestem zachwycona jak Lina reaguje na "do mnie" i ew. na gwizdek(chociaż narazie nie używamy go za dużo za spacerach) Co do wagi Lina już teraz waży troszkę ponad 6 kg:D
-
Witam:) Okazało się, że moja mała ma alergie( nie stwierdziliśmy jeszcze czy pokarmową czy kontaktową. Z dwojga złego wolałabym to pierwsze..;/) W każdym razie Lina je teraz Acane Pacifica i jest zadowolona:D Karmę uwielbia i chętnie wcina. Zastanawiałam się nad Orjenem - dosyć podobny skład- ale staneło na Acanie. Zdecydowałam się wyeliminować kurczaka i zboża. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
No tak:)Sprytne te nasze małe psiaki:) Wczoraj wieczorem Lina wymiotowała karmą, zdziwiłam się, że karma jest niestrawiona bo ostatni raz jadła jakieś 6/7 godzin temu. Później zjadła troszkę Eukanuby i poszła spać. Dzisiaj za nic nie chce zjeść karmy. Ryż owszem, ale E. wypluwa. Sama już nie wiem. Dzisiaj chyba podam jej tabletkę na odrobaczenie, ostatni raz była odrobaczana pod koniec czerwca, może złapała jakieś robale. Zastanawia mnie też, że mała ma wysypkę na brzuchu. Pojedyncze czerwone krosty, na klatce piersiowej pod sierścią, w okolicach pach i ostatnio duża plama na około pępka. Miała tak od kiedy ją mam. Weterynarz stwierdziła, że jest to spowodowane delikatną skórą szczenięcia, która jest podrażniana np. przez trawy. ( Lina spędza zazwyczaj dużo czasu na działce) Ale pomyślałam, że skoro od początku otrzymywała Eukanube to może to jest reakcja na karmę? Z tym, że gdyby to byłą reakcja uczuleniowa to powinno ją to chyba swędzieć? Wybiore się z Linką dzisiaj albo jutro do veta. Zobaczymy co powie.
-
[quote name='"Ojsterek"']. Ogólnie rzecz biorąc to ona uwielbia słoneczko i przez to czasem śmiesznie się zachowuje. [/QUOTE] Skąd ja to znam?:D Zawsze śmiać mi się chce kiedy widzę radość Liny z tego, że już przestało padać i wyszło słoneczko:) Zaczyna wtedy wariować, i potrafi wygrzewać się cały dzień (z przerwami na ochłodzenie:)). Lina niedawno zaczęła niechętnie jeść Eukanube..:(Myślałam, że to przez upały, ale coś innego zje normalnie. Dostaliśmy próbki Royala i od 3. dni dodaje jej trochę do karmy - kończy się na tym, że wyjada RC, a Eukanubę zjada jak jest naprawdę głodna. Zastanawiałam się nad zmianą karmy, chociaż o Royalu słyszałam trochę niepochlebnych opinii. Myślałam też o mieszaniu Eukanuby ( mam jeszcze jakieś 10kg.) i RC. Próbowałam też z Acaną, ale taka sama reakcja jak na Eukanubę.
-
[IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1631/dsc03662c.jpg[/IMG] Na zdjęciach widać, że nosek trochę bardziej czarny ale dalej w ciapki:) [B]AjdaTola[/B] u mnie każdy weterynarz wykonuje sterylizacje po pierwszej cieczce. Mówią, że jest to o wiele zdrowsze, bo są pewni, że osiągnęła już dojrzałość płciową. Z tego co pisałaś co Tola jest już po sterylce? Jak się miewa? Długo zastanawiałam się na sterylką, bo słyszałam różne opinie, że pies tyje, źle to znosi, zmienia się psychika itd. Ale w końcu się zdecydowałam. W końcu eliminuje to wiele chorób. A jakie są pozytywy sterylizacji przed pierwszą cieczką??
-
Buszując w trawie..:) [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/8272/dsc03643.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1749/dsc03650lg.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5355/dsc03652f.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/5493/dsc03669rv.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/827/dsc03675s.jpg[/IMG]
-
Byłyśmy dzisiaj z Liną u weterynarza na 3. szczepienie. Mała była na początku trochę przestraszona ale po chwili zaczęła rozrabiać;D Co do noska, to nie jestem pewna czy jej się wybarwi. Nawet pani doktor powiedziała, że 4 miesięczny piesek powinien mieć już pełny pigment na nosie i że jest mała szansa, że cały będzie czarny. Chociaż, szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi to za bardzo. Nie myślimy o wystawianiu małej. Na pewno będziemy ją sterylizować - na razie, czekamy na pierwszą cieczkę. Ostatnio Linka upodobała sobie wędzone kurze łapki!! To jej najlepsza zabawka i gryzak:D Zdjęcia wstawimy jutro, jak będzie ładna pogoda na zdjęcia:)
-
Szkolenia,ćwiczenia-czyli jak wychować bostonka.
linek.ns replied to ojsterek's topic in Boston terrier
[B]AjdaTola[/B] ja z moją Linką ćwiczyłam najpierw ok. 5-6 dni w domu po 5 minut kilka razy dziennie. Stawałam na przeciw psa -> gwizdałam -> podawałam smakołyk. Mała szybko skojarzyła, że gwizd = coś smacznego. Potem gwizdałam z innego pomieszczenia ( gwizdałam kiedy nic się nie działo aby nie próbować odrywać jej od zabawy ). Teraz stopniowo utrudnienia. Narazie jestem na tym etapie ale jestem bardzo zadowolona. Według mnie działa lepiej niż standardowe przywołanie. Tutaj masz wszystko opisane. [URL="http://pies.onet.pl/32504,13,17,przywolanie_awaryjne,artykul.html"]http://pies.onet.pl/32504,13,17,przywolanie_awaryjne,artykul.html[/URL] Polecam taki sposób. U mojego łobuza zadziałał:) -
[B]Ojsterek[/B] polecam książeczkę "Aria, do mnie" J.Gałuszka. Przywołanie awaryjne jest tam opisane etapami krok po kroku. Z tego co pamiętam są tam też zabawy na przywołanie zwykłe i propozycja rozwiązania dla wyjątkowo opornych. Książeczka kosztuje ok 14zł i - przynajmniej u mnie - dostępna w każdej księgarni:)
-
Witam:) Wreszcie znalazłam trochę czasu aby utworzyć temat w galerii dla mojej małej. Lina - kanapowiec z charakterkiem - urodziła się 09.04.2010 w Radomiu. Jest u nas od ponad trzech tygodni i przez ten czas zdążyła już wszystko w domu powywracać do góry nogami. Jest baardzo uparta, ale nie żałuje. W końcu jak można nie kochać Bostonków? [IMG]http://a.imageshack.us/img231/2251/dsc03404c.jpg[/IMG] [url]http://a.imageshack.us/img718/964/dsc03308u.jpg[/url] [url]http://a.imageshack.us/img4/65/dsc03445k.jpg[/url] [url]http://a.imageshack.us/img205/2840/dsc03428.jpg[/url]
-
[B]AjdaTola[/B] U mojej małej cechy obronne ujawniają się tylko kiedy się czegoś usilnie domaga. Każdego człowieka zalizała by na śmierć a do psów leci nawet kiedy ten z daleka na nią warczy. Mam nadzieję, że minie to kiedy mała trochę dorośnie. Co do obroży elektrycznej to widziałam kiedyś jak pies na nią reagował i było mi go strasznie żal. Jeszcze bostonki to takie maleństwa... [B]Ojsterek[/B] A próbowaliście przywoływania awaryjnego na gwizdek? Dużo osób sobie go chwali. Ja właśnie ćwiczę z Liną i nawet nam to wychodzi. Chociaż jest strasznie uparta.
-
:) Lina bardzo szybko się do nas przyzwyczaiła, zajęło jej to jakieś pół godzinki więc nie było u niej problemów związanych z tęsknotą. Jest bardzo grzeczna, przesypia całą noc. Niestety pogoda niezbyt przyjemna więc spacery nie są jej ulubioną częścią dnia. Na razie niestety gryzie większość rzeczy. Mała nie chce jeść moczonej karmy..tylko suchą ( podaje Eukanube z której jestem zadowolona:)). Czy taka mała -10 tygodniowa- może już spokojnie jeść suchą?? W każdym razie jest wspaniała! Nagle wpadło do naszego domu tyle radości! Co sądzicie o kongach? Myślę właśnie o tym żeby kupić jej takiego dla szczeniąt. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Podaje małej raz dziennie Aloglith i raz na jakiś czas Junior Cal. [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8112/dsc03239oj.jpg[/IMG]