-
Posts
1094 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aneta220978
-
Nie takich wiadomości się spodziewałam nie takich:-(. Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : ona w r ó c i . Choć może w innym futerku .
-
[quote name='basia0607']Nieśmiało proszę o jakieś zdjęcia obrazujace drastyczne łamanie prawa w tym schronisku. Nie mam zamiaru cokolwiek robić bez Waszej zgody ! Po prostu , mam trochę doświadzczenia w tym temacie. 2 lata temu udało nam się zmienić zarządzającego schroniskiem- mordownią w Elblagu.[/QUOTE] Skontaktuj się z moną132
-
Cioteczki tylko spokój was uratuje... To nie jest tak, ze jak ktos z jakichś tam powodów nie może w tej chwili pomóc to ma nie pisać....Sytuacja jest zła...Sunia czeka już tak długo na pomoc i na pomoc czekają też inne psy.Ponad połowa nie przezyje zimy.. Wiec zamiast sobie nawzajem dogryzać spróbujmy coś zrobić..
-
[quote name='kobix']umiesz czytać ze zrozumieniem? bieda było określeniem do sytuacji bytowej psów a nie prywatnej właścicielki schroniska[/QUOTE] Istnieją ludzie co od ust sobie odejmą zeby psom dać, Matko Jedyna co to za człowiek jest..Moim zdaniem dla właścicielki tylko i wyłącznie kasa sie liczy i tyle....Traktuje psy przedmiotowo a dla mnie jest to nie do przyjęcia... Do końca zycia nie zapomnę oczu tej suni, zamiast życia jedyne co otrzymała to śmierc i do tego jeszcze śmierć w męczarniach:-( A zaznaczam to nie jest sporadyczny przypadek:-(
-
[quote name='mona132']lilka zwróc najpierw uwage na daty. Kiedy pisalam ze jest ok, bylam w schronie przynajmniej 4 razy w tyg. ,a od tamtej pory wiele sie zmieniło, miedzy innymi przez pseudo wolontariuszki, które łaskawie doniosły wlascielce ze wyprowadzamy zwierzeta do hotelików. Teraz nie mam tam wstepu, chyba ze jest wlasciel terenu, który mnie wprowadza, kiedy ponad 2 tyg. go nie było bo co jakis czas jedzie do Niemiec nie miałam tam wejscia. od niego wiem, ze w trakcie mojej nieobecnosci bardzo sie tam zmieniło. Nie tylko znów przestano wydawac psy do adopcji ale juz nikt nie silił sie na karmienie i opatrywanie pogryzionych psów. Bede miala najnowsze foty, które porobiła teraz po swoim powrocie: martwe psy powrzucane do worków na smieci i poupychane pod kontenery - umieralnie do których wrzuca sie ranne zwierzeta aby " w spokoju sobie odeszły" jak mówi świeta wlascicielka.[/QUOTE] Monika co możemy zrobić przecież tak dalej być nie może...To jest znęcanie się nad zwierzętami, maltretowanie ich . To nie schronisko tylko mordownia jakaś!!!!!!!!!!