Jump to content
Dogomania

kasia_86

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia_86

  1. o kurcze, jestem w szoku - chyba tez wole sie trzymac wersji że to genetyczne, niz ze ktos jej cos takiego zrobil... ucial pazurki wraz z opuszkami... ???!!! jeju, jesli tak, to wole nie myslec jak ona musiala cierpiec... w kazdym razie, z tego co mowicie, nawet jesli jest to wada genetyczna i pazurki sie nie wyksztalcily gdzieniegdzie, to i tak jej to utrudnia i przeszkadza, a moze i boli... kurcze bieda mała :((( no nic, ja rozglaszam ja na FB, wpłaciłam dzis bardzo drobny grosz takze
  2. nie wiem co napisac, łzy mi ciekna z oczu... malenka teraz juz spij spokojnie, kochana, teraz juz nic ci nie grozi, biegaj teraz szczesliwa za TM [*]
  3. sluchajcie, trzeba mu na fb koniecznie zmienic dane ze tak powiem, tzn jej :D ja o niej wiem z FB i tam jest caly czas jako chlopiec staruszek
  4. bardzo sie ciesze, ze operacja sie powiodla!!! wplacilam malenki grosik wczoraj kochane, dzielne psisko :D mam nadzieje ze po wybudzeniu wszytko OK?
  5. trzymam za nia kciuki, musi byc dobrze kochany psiaczku! czy można prosić na PW o nr konta, mogę wpłacic jedynie bardzo drobny grosz, ale zawsze... dajcie znać po, jak poszło!!!
  6. lika1771 - napisałam Ci na priv
  7. kochany dziubasek z niego! gdy tylko mogę , to zawsze grosiny wpłacam jakieś tylko na razie nie przyszła mi tu na dogo żadna wiadomośc priv :/
  8. mogę prosić o nr konta na priv???
  9. zaraz i ja wpłacam drobny grosik dla Bubusia :* idę po portfel i przelewam :)
  10. boże... jakie maleństwo, z pyszczka zupełnie jak moja felusia... ile przeżyło tu cudo :( udostępniam na fb, zrobię maleńką wpłatę jutro
  11. witam, strasznie jestem poruszona historią... droga Pipi, cy to ma być jakaś konkretna sucha karma???
  12. witam, tak jak pisałam wcześniej, wysłałam drobną kwotę na konto - z racji weekendu powinna dojśc jutro, lub we wtorek! Mam nadzieję że Mała odzyska zdrowie i będzie się cieszyć swoim psim życiem, bo zasługuje na to, jest cudna :)
  13. witam, czy może mi ktoś przesłać na PW lub na maila: [email]aspera100@wp.pl[/email] nr konta i dane do przelewu? będzie to jedynie drobna kwota, gdyż większą nie dysponuję, wspieram również gdy tylko mogę inne psiaczki, ale może i taka się przyda, pozdrawiam Kasia S.
  14. strasznie się cieszę :) ogromnie się raduję, gdy jakiemus psiaczkowi uda się pomóc, ąż czuję ciepło na serduchu :)
  15. dzięki za odpowiedz. oczywiście jutro jak zaprowadze ja na zabieg to powiem o moich obawach wetowi. wiem ze lepiej sterylizowac w ciszy hormonalnej, ale jak mowie, liczylam na to ze cieczka wg wyliczen pojawi sie za jakis miesiac, a wczesniej nie mialam mozliwosci jej wysterlizowac z powodu dlugotrwajacgo remontu mieszkania. teraz z kolei nie chce znow by miala kolejna cieczke, bo to by byla juz jej trzecia (ma 1 rok i 5 m-cy) a wiem ze im wczesniej sterylizacja tym lepiej.
  16. witam - mam problem; mianowicie jutro moja sunia jest zapisana na g.16 na zabieg sterylizacji. ostatnią cieczkę miała przełom sierpnia/września, jeszcze poprzednią w na początku kwietnia - czyli ma średnio co 5-6 m-cy, ale raczej bliżej do 5 niż do 6. wg tego w takim razie powinna mieć następną jakoś na początku lutego - ale dosłownie od kilku dni (już po fakcie zapisania jej na zabieg) zauważyłam, że częsciej liże sobie narządy ;) jest bardziej wycofana i wyizolowana niż zwykle, na spacerach nie chce długo chodzić - takie objawy miała przy poprzednich cieczkach :/ nie zauważyłam jak dotąd żadnej krwi, oglądałam ją, również na pościeli nic nie zauważyłam (sporo leży na łożku). i teraz moje pytanie - czy może być poddana jutro tej sterylizacji, jeśli nie mam pewności czy to już na pewno cieczka, no bo nie ma krwi??? dodam, że wczoraj miała robioną morfologię z biochemią (nie wiem czy ma to jakieś znaczenie), i wszystkie wyniki w porządku.
  17. [quote name='ewtos'] Suka w ciąży urojonej zachowuje się dokładnie odwrotnie, jest bardzo niechętna do zabawy i harców, trzyma się legowiska, ściąga tam zabawki, kapcie, szmatki(traktując je jak swoje dzieci) i ich pilnuje,nie każdemu pozwoli zbliżyć się do legowiska ,czym prędzej po załatwieniu potrzeb fizjologicznych pędzi ze spaceru do domu.[/QUOTE] Nie zgodzę się do końca z pierwsza czescia zdania - wczoraj bedac w lecznicy była pani z suczka, ktorej juz wydaje sie ze urodzila, jest bardzo placzliwa, pobudzona, ale właścicielka mowila, że sunia jest bardzo łagodna, łasi się i przymila. Także nie zawsze jest "chłodna" dla człowieka. Ponadto moja sunia właśnie chce szybko wracać ze spacerów w ostatnich kilku dniach, odkąd się to wszystko zaczęło. Poza tym ma mocno obrzmiałe sutki, a więc to chyba faktycznie początki tej ciąży urojonej.
  18. bardzo dziękuję za rady, postaram się zastosować :)
  19. Piszę już w kolejnym temacie, znalazłam tutaj fajne forum :) Sunia ma ok. 9-10 m-cy, ok. miesiąc temu zaczęła się jej pierwsza cieczka. Trwała niecałe 3 tygodnie. Sunia jest, jak śmiejemy się z mężem, "zaginionym ogniwem cywilizacji", sporo rzeczy juz z nią przerabialiśmy takich drobnozdrowotnych: alergia na szczepienie, łzawienie oczu, biegunka, jakis wyprysk (krosta) na szyi, no sporo tego ;) w związku z tym, żartowaliśmy że ona to na bank będzie miała również ciążę urojoną. Zdecydowaliśmy się na sterylizację, ale chcieliśmy by miała tę pierwszą cieczkę, no i potem wiedzieliśmy, że może ta ciąża urojona wystąpić. Teraz, ok miesiąc po ciąży ma juz obrzmiałe sutki, więc wszystko wskazuje na to, że ta ciąża się zbliża. I teraz moje pytanie: sunia od jakiegoś czasu zmieniła trochę swoje zachowanie. Zaraz opiszę o co chodzi, ale zastanwiam się po prostu czy te zachowania mogą mieć właśnie związek z tą ciążą i czy to aby nie za wcześnie( słyszałam że ciąża urojona może wystąpić ok. 2 m-ce po cieczce, a tu minął tylko miesiąc). Ok, o co chodzi. Sunia strasznie się na mnie (tylko na mnie) "rzuca" - nie chodzi o agresję. Ona jest mała, waży 4,5 kg. Chodzi o to, że ma napady jakby wielkiego pobudzenia i zaczyna mnie bardzo zaczepiać, na początku liże mnie po nogach (zawsze po nogach) jak szalona, dochodzi do tego sapanie i ogromne piszczenie, zaczyna też drapać mnie po tych nogach, tak jakby chciała kopać w ziemi (tego typu ruch- jest to bardzo bolesna, więc siłą rzeczy odpycham ją bo bardzo to boli). Ponadto, gdy juz się tak bardzo pobudzi, zaczyna obejmować moją nogę niczym samiec, i zaczyna wykonywać ruchy jakby chciała z ta moją nogą kopulować. Wygląda to wszystko bardzo śmiesznie ale jest dośc uciązliwe. Ona nie chce zaprzestać. Ja wiem juz że zawsze zaczyna się od tego lizania, więc gdy tylo zaczyna próbuję aby przestała, ale komendy zostaw czy siad, na nic się tu zdają - ona jakby w ciągu jednej chwili bardzo się podnieca i nie ma na nią już siły. I po lizaniu (przy moich próbach trwajaćych w trakcie, by przestala, by się uspokoila), ona zaczyna dalsze rzeczy (to piszczenie, sapanie, drapanie i 'kopulowanie'). Trwa to już jakiś minimum tydzień. No i jest męczące, bo uaktywania się np. przy próbie pojscia spac, sunia śpi z nami, ale wczesniej nie było takich problemów. Dziś dostała takiego "napadu" jak ja to nazywam, że już nie wiedzialam co robic, bo zaczela mi te nogi delikatnie w tym podnieceniu podgryzac. Chcialam pojsc do łazienki, ona za mną, skacząc po tych nogach. W koncu (moze to malo wychowawcze, ale nie wiedzialam co zrobic), wzilam ja na ręce i wyniosłam na przedpokój, a sama zamknełam za sobą drzwi i zostałam w pokoju. Dodam jeszcze bo to ważne, że gdy chcę jej przerwać te "napady" próbując zając ją zabawkami, zabawą wspólną, to na nic się zdaje - ona myśli, że zachęcam ją do tych jej działań, a wszelkie zabawki ją nie intresują w tej chwili, mimo że ja chętnie bym się z nia pobawiła, gdyby ją cokolwiek poza mną wtedy interesowało... Jęsli to faktycznie ma związek z tą ciążą urojoną, to wiem, że to minie. Ale ogółem, martwi mnie że ona nie czuje się skruszona mimo kary. Jak jej dać do zrozumienia, że robi źle i jak ją "ukarać" nie stosując klapsów itp?
  20. Witam. Mam sunię, obecnie ma 9,5 m-ca, u nas przebywa od 4 miesiąca. Przybyła ze wsi, gdzie były kiepskie warunki, sunia nie była mimo 4 m-cy na nic zaszczepiona, była najmniejsza i najmłodsza z miotu, a przez to i najsłabsza. Problemem pierwszym stało się to, że miała opóźnione wychodzenie na spacery - musiała przejśc okres szczepień (dostała alergii po pierwszej szczepionce, musiało to minąc, dalej trwala kwarantanna, dopiero po 2-gim szczepieniu i kilku dniach na nabranie odpornosci zaczela wychodzic). Traf chciał, że pierwsze jej spacery przypadły na największe mrozy, gdy było tej zimy ok. -15-20 stopni. Skonczylo sie to tym, ze spacery byly raczej krótkie i tylko na trawke obok bloku, bo sunia nie chciala isc dalej, bo nie wiedziala co to spacer, a tu jeszcze taki mroz. Potem bylo coraz lepiej, zaczelismy wychodzic dalej, ale strachliwosc - wydaje mi sie, ze przez tę opóźnioną socjalizację, została mocno zaburzona. Sunia cieszy się na sam spacer, biega uradwana gdy przychodzi do zakładania szelek, cieszy się na samo wyjście. Jednak chodzi najchętniej tylko w pewnej okolicy od domu, na trasie którą zna, gdy chcemy iśc dalej, stawia opór. Jednak to mimo uciązliwości - nie jest najwiekszy problem. Gorsza jest jej bojaźliwośc względem WSZYSTKICH psów. Ona sama jest malutka, waży 4,5 kg, wyglądowo to mix pinczera z jamnikiem miniaturą jakby. Gdy tylko widzi idącego nawet z oddali psa zaczyna ciągnąc w drugą strone, a gdy już zdarzy się, że pies znajdzie się obok niej nagle, to kuli ogon, prawie przysiada na ziemi i zaczyna uciekać jak najdalej od psa. Chodzimy z nią na smyczy oczywiście zawsze, bo wiemy, że mogłaby z tego strachu wyskoczyć na ulicę. Aby ją uspokoić i pokazać, że nic się nie stanie, to podchodzę do niej, trzymam krótko na smyczy lub nawet kucam i przytrzymuję za szelki, tak by nie mogła nigdzie pobiec, i tak, aby widziała tego psa - by nie chowała się przed nim, tylko by patrzyła, że on przechodzi obok i nic się jej nie dzieje, że pies nawet jej nie zaczepia. Jednak niewiele to daje, strach jest cały czas. Ponadto, tak jak już mówiłam, jest strach przed spacerami na dłuższe odległości. Ostatnio, była piękna pogoda, zabrałam całą garśc jej smaczków i tak szłyśmy - ae zajęło nam to całe wieki, co chwila dawałam jej smaczka, niemniej jednak parę razy miała ochotę wyrwać się na ulicę, ale oczywiście zablokowałam ją smyczą. Szkoda że tak jest z tymi spacerami, bo mamy kilka parków w okolicy - i ona nawet może w samych tych parkach łazi, bo lubi trawę itd, ale samo dojście do tego parku graniczy z cudem! a teraz zaczyna się powoli lato i chcę, by nam towarzyszyła a nie siedziała w domu. Generalnie, konkludując, wydaje mi się, żę to wszystko przez tą opóźnioną jej socjalizacje - z musu (aby przyjęła szczepienia i nabrała odpornosci) zaczeła z dużym opóżnieniem wychodzić na normalne spacery, do momentu wieku prawie 5 m-cy to ona nie wiedziała co to jest spacer wcale :/ na wsi z nią nikt nie wychodził, a u nas jak pisałam po I szczepieniu dostała alergii, i sterydy, i tzreba było powtarzać inna szczepionką, wiec było to kiepskie. A niestety mieszkamy w mieście, gdzie nie ma terenów w naszej okolicy, gdzie nie miałaby styczności z psami, ich odchodami itd. Poradźcie, co robić.
  21. zgadzam się, każdy pies jest inny :) moja sunia na razie je RC i jest ok, poza tym raz na jakiś czas gotuję jej ryżyk z kurczakiem, albo daję karmę mokrą, także nie jest tylko i wyłącznie na suchym; badania krwi miała robione 2 tyg i są wzorowe, czekam jeszcze na wynik badania kału. Suchą karmę chciałam, żeby polubiła w miarę, bo czasami nie da się gotować, lub jest to utrudnione np. na wyjazdach jakichś. Ale ponawiam pytanie: jakie karmy są lepsze wg Was od RC?
  22. czegoś tu nie rozumiem: przeciwnicy RC mówią: zmieńcie karmę, RC ma wiele na sumieniu, jest niezdrowa, a z drugiej strony mówią też: pies to nie człowiek, nie ma co się za bardzo nad nim roztkliwiać, jak nie zeżre parę dni to nic mu się nie stanie... Mi się wydaje, że skoro 'pies to nie człowiek', to nie musi jeść w takim razie nie wiadomo czego - w tym sensie, że wszyscy wiemy, że dno to Pedigree i Chappi, co do tego się zgodzą wszyscy (większość). Ale już ja o RC mam inne zdanie. Owszem, może nie analizowałam niewiadomo jak jej składu, że dużo zbóż itd. ale ponoć żołądek psa jest w stanie wiele strawić że tak powiem - więc nie sądzę, by karma RC była jakaś straszna i nie należało jej używać! bez przesady, zaprzeczacie sami sobie: pies może trochę się pogłodzić, bo to nie człowiek, a jednocześnie mówicie by stosować nie wiadomo jakie super karmy... W takim razie jakie te suche karmy, my właściciele niejadków mamy kupować, tak by były w cenie nie wyższej niż RC, ale lepszych wg was? i jaką dacie nam gwarancję, że chętnie taka karma będzie jedzona przez naszego niejadka? wybaczcie, ale właściciel niejadka cieszy się, gdy jego pies je wreszcie jakąs suchą karme - a umówmy się, RC jest na pewno lepsze niż Chappi, Pedrgree, Frolic czy Darling itp. Dodam jeszcze, że moja sunia po RC Mini Ultra Sensible wzorowo się wypróżnia i w tej kwestii jest wszystko OK. Dlatego też bałabym się próbowania kolejnych "świetnych" karm, które może gorzej już tolerować...
  23. ludzie też sobie dosmaczają... bez przesady, nie dosmaczamy nie wiadomo czym... na pewno lepiej gdy pies je chętnie, i wszystko, ale ja nie umiałabym patrzeć jak ona któryś dzień z kolei nie chce i nic nie rusza :/
  24. tylko, że Ultra Sensible, też ma napisane na opakowaniu i na równych www, że też ma wzmocniony zapach i wzmocnioną smakowitość. Myślę, że chodzi też może o to, ze ta Ultra Sensible jest chyba tylko w wersji Junior o ile się nie mylę? a ta 'tylko' Sensible jest już dla dorosłych psiaków, możę też o to chodzi. No nic, jak mówię, i tak za ok. 2 m-ce będzie moja Fela musiała przejść na karmę dla dorosłych piesków i wtedy na pewno wdroże jej RC Mini Sensible, o której mówisz Hawanka, bo dobrze reaguje na RC Ultra Sensible, które je teraz, więc mam nadzieję, że na samo Sensible też będzie OK. Dziś dalszy ciąg jedzenie z ręki, nie wiem o co chodzi. Zjadła całą swoją dawkę 50 g na śniadanie, ale namoczone i z ręki...
  25. zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: czym różni się RC Mini Ultra Sensible od RC Mini Sensible ??? bo jest karma i taka i taka...
×
×
  • Create New...