Jump to content
Dogomania

dara9

Members
  • Posts

    3530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dara9

  1. Ale ludzie są dziwni! Po co wogóle zawracał gitarę i robił nadzieje?
  2. Miejmy nadzieję, że nigdzie nie powędrowała bo klatka będzie szykowana na osiedlu gdzie uciekła
  3. Olena dobrze mówi. Ich kobieta już na pewno nie wpuści, zaraz jak zobaczy znajome twarze zabarykaduje drzwi i na klatce będzie się kłócić:shake: Musi iść ktoś inny i najlepiej jak trochę odczekamy by sprawdzić czy nie weźmie kolejnego psa - a jak tak zaraz go odebrać!
  4. [quote name='Olena84']Jak pisalam do niej pw, to akurat byla, ale mozemy poczekac do 18.[/QUOTE] Mestudio jest teraz dostępna - ale pisała, że jest w pracy, pewnie odpisze na spokojnie jak będzie w domu i sobie przemyśli czy mogłaby na chwilę Rudą przygarnąć.
  5. Mestudio - ten kot jest niesamowity! pies na niego szczeka a on jeszcze bezczelnie się za uchem drapie:lol: Piękna ta Figa...zresztą reszta zwierzyńca też się nieźle prezentuje;) Ale rzeczywiście musiało być nieciekawie... Moja Hana by taka 'miła' nie była...już by dawno było po kocie:shake:
  6. [quote name='kora78']mozna powiedziec, ze je do weta sie zabiera, bo sa brudne i na chore wygladaja... albo,ze psa nowego dostanie, jak papugi odda. cokolwiek, byle lyknela tylko to,ze spiewaja nie znaczy,ze sa zdrowe, papugi maskuja choroby, udaja, ze sa zdrowe, prawo dzungli[/QUOTE] Do kłamstwa namawiasz:razz:? Jeszcze sobie weźmie do serca, że pas dostanie i jak nie dostanie sama sobie znajdzie!:shake: ale zgadzam się, że papugi jakimś sposobem trzeba od niej zabrać. A skąd ona wogóle je ma?
  7. wiem odmiśki...ale Chanelka nie została nigdzie wywieziona tylko uciekła tym ludziom..o to mi chodziło. A to, że nikt nie dzwonił może wynikać tylko z tego (tak jak już pisano na wątku), że pogoda się popsuła i ludzie siedzą w domach...
  8. Florentynka pisała, że na 100% widziała Chanelkę w piątek czy sobotę jak przeszukiwałyście osiedle... chyba, że ma siostrę bliźniaczkę ;)
  9. [quote name='Olena84']Ona chyba w takim razie byla zazdrosna o to ze koty sie u Ciebie poloza lub ze zjedza jej jedzenie, albo po prostu jest tak zdezorientowana o co chodzi w tym wszystkim ze woli Cie pilnowac tylko dla siebie zeby juz nikt jej nie oddawal. W sumei jej sie nie dziwie, jest grzeczna i non stop ktos ja gdzies przemieszcza. Jak ja wczoraj wiozlam to lezala na przednim siedzeniu pasazera i caly czas patrzyla mi w oczy. Tzn ja jej nie patrzylam bo bysmy zywe napewno nie dojechaly, ale co na nia spojrzlam ona tak patrzyla jakby pytala "[B]po co mnei zabralyscie bylam grzeczna[/B]". No ale nie ma co ryzykowac, ona moze na koty sie nie rzucu poki znowu jedzenie nie bedzie szykowane:(. Mestudio odezwij sie, czy masz miejsce u siebie?[/QUOTE] biedna Rudzia:placz: tyle musi przejść by znaleźć domek, a taki piesek z niej cudowny! A z tym sikaniem...wiecie zastanawiam się też, czy to nie przez tą p.Z... Ale w tym momencie to chyba nie ważne, ważne by Rudzielec rozumiał, że siusiamy na dworku!
  10. Kotki się strachu najadły:-(... A może Ruda broniła kuchni bo uważała, że jedzonko się jej w pierwszej kolejności należy:evil_lol: no nic zobaczymy, czy może Mestudio znajdzie na kilka dni miejsce dla niej by nie ryzykować ze zdrowiem Twoich zwierząt i dodatkowym stresem dla nie wiedzącej o co chodzi Rudzinki. Liczę na to, że któryś z domków już na prawdę okaże się tym jedynym. Nie wiem czy akurat u Agnieszki...trochę w to wątpię...ale może ten Pan, który przedzwonił okaże się dobrym opiekunem? Trzymam kciuki i cichutko wierzę, że tak właśnie będzie..
  11. Ewo! Nie jesteś nawiedzona! Nawiedzona to jest ta baba z Warszawy...niejaka pani Z.:shake: W sumie...dobrze, że mój TŻ nie jest taki bo tak pewnie na tych kilku metrach mielibyśmy już 15 psów:diabloti: i ani nam ani im dobrze by się nie żyło:shake:
  12. Olena napisz proszę do Ewy Mestudio - chyba nikt się z nią nie kontaktował w sprawie tymczasu dla Rudej, uzbierałybyśmy jakoś na jedzenie dla niej, ale nie wiem czy Ewa da radę z kolejnym psem. Hektor teraz znalazł dom, ale coś podczytywałam o jakimś staruszku bezdomnym...
  13. Wszystko mi się przewraca jak sobie pomyślę jak ta kobieta traktowała Maję! Wogóle już nie mogę myśleć o tym co ten biedny pies tam przechodził :( Całe szczęście, że wszystko tak dobrze się skończyło! I wiecie co...całe szczęście, że oddała Majeczkę do schroniska a nie nie wiadomo gdzie. Czekam, i pewnie nie tylko ja, na wieści od weterynarza.
  14. Tak bo pewnie jak pies sika na łóżko to robi to ZŁOŚLIWIE! szkoda słów:shake:
  15. To cieszy jak piesek jest taki zabawowy :) mam nadzieję, że się nie powywalałaś za dużo z tą rozwiązaną sznurówką:lol:;)
  16. Świetnie Paweł :) Mam nadzieję, że uda się zorganizować wizytę w schronisku i pstryknąć parę zdjęć :)
  17. ja liczę na to, że nigdzie nie polazła i ładnie wpakuje się do klateczki! Kraków sobie będzie sama zwiedzać -też coś:lol: do tego potrzeba towarzystwa, przewodnika, a nie tak samemu;)
  18. Ewo, jesteś aniołem - na prawdę! Dobrze, że masz choć warunki by przygarnąć jakieś bidy. Zgadzam się z Danką - Twój TŻ też ma dobre serce i nie potrafi być obojętny na los biednego bezdomniaka. A taki facet to skarb!
  19. Brazowa1 nie powiedziałabym, że egoistycznie...w końcu to dla Miki - nie dla Was bezpośrednio. Kochacie ją i chcecie jej pomóc! Macie wielkie serca!
  20. Odwiedzam dziewczynki rano :) a właściwie kobietki ;):loveu:
  21. [quote name='Olena84']3 nimfy, ale mowie wieksza o nie w koncu zrobila sie awantura niz o psa.[/QUOTE] Nie mam siły do tej baby, już nie starcza mi sił by wogóle o niej czytać!:wallbash:
  22. [quote name='Olena84']hehe, tak za mną tęskniła, że w nocy zsikała sie Selendze:(. Ale mam nadzieje, że to z wrażenia ze jest w nowym miejscu i podobno strasznie duzo wczoraj piła. Wstalam dzis pol godziny wczesniej bo spac mi sie naprawde nie chcialo, a na spacerze pierwszy raz zimno mi nie bylo, chyba po prostu te emocje juz opadly z tym wszystkim. Przynioslam Rudej kosc wedzona, obskoczyla ja nastraszyla, a potem sie na niej wytarzala i zaniosla Selendze do lozka;). Mam nadzieje Selenga, ze nie pozalujesz ze przechowujesz nam Ruda, ze bedzie grzeczna, i damy sobie rade.[/QUOTE] Niezły ten Rudzielec:evil_lol: jedzenie do łóżka zanosić, pięknie:lol: Bidulka się zsiusiała bo pewnie nie wiedziała jak prosić tymczasową Pańcię o spacerek:glaszcze:
  23. Bazarzycho to chyba będzie bo coś długo się tworzy ;) a ja jestem gapa i dalej nie mam baterii! TŻ obiecał kupić przedwczoraj, ale jak tu liczyć na facetów:eviltong: chyba sama będę musiała się wygramolić z tych szlafroków i pójść do sklepu;)
  24. [quote name='Olena84']Wiem, ze na kazdego, chcialam poczuc sie chociaz w myslach wyrozniona:(.[/QUOTE] Na pewno Cię poznaje Olena i cieszy się do Ciebie inaczej niż do obcej osoby:buzi:
  25. [quote name='Selenga']U mnie :) [I]Guzik ocipiał ze szczęścia...[/I] [I]Galopady pewnie spowodują interwencję sąsiadów z dołu...[/I] [I]Czy mogę się z Panem przywitać???[/I] [I]Tutaj mi się podoba, bo tu są wszyscy :)[/I] [/QUOTE] :lol: ale miło czytać takie komentarze i oglądać takie zdjęcia! Wreszcie nasz Rudzielec jest bezpieczny!
×
×
  • Create New...