Jump to content
Dogomania

Sankja

Members
  • Posts

    723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sankja

  1. [quote name='Szerman']Nikt nie chodził od psa do psa ze stoperem i nie liczył: tyle u tego, tyle u tego, tyle u tego. Zależy też czy wliczasz do czasu poświęconego psu np. karmienie, dolewanie wody, sprzątanie po nim w kojcu i na wybiegu, robienie zdjęć i wstawianie ich na dogo, pisanie na dogo o zachowaniu i postępach psa, robienie i wstawianie ogłoszeń psa do netu, wyjazdy z nim do weta, przeglądanie wątków typu "szukam psa" i wstawianie tam fotek naszych podopiecznych, ustalanie transportu i wizyt przedadopcyjnych itp. (praca w necie jest znakomitym pożeraczem czasu), bo to wszystko Murka robi.[/QUOTE] hmmm. Myślałam, że jako hotel napiszesz, że praca z psami jest znakomitym pożeraczem czasu...
  2. [quote name='agusiazet']Ale żerujesz na biednych, niedouczonych dogomaniakach. Weź się do roboty lepiej, będziesz mieć kasę choć na tymczas![/QUOTE] na załączonych przykładach widać, że ja żeruję jak na razie biernie (jeżeli można to nazwać żerowaniem). Są przykłady, czynnego żerowania. A skoro dogomaniacy się dają, można korzystać.
  3. [quote name='agusiazet']Sankja, to czekamy z radością na Twój hotelik lub domowe DT:) Kiedy będzie?[/QUOTE] jak mi go zbudujecie :) z radością również na to czekam :)
  4. [quote name='Szerman']Papatkiole, Murka jest na dogo od 2002 roku. Ty jesteś od czerwca tego roku. Efekty pracy Murki są powszechnie widoczne, także te sprzed hoteliku. Twoje wejście narobiło tylko dymu. Kto z was dwojga jest sprawdzony przez dogomaniaków, jak myślisz? TY? Znaj proporcją, mocium panie. ja przepraszam, Czy ilość postów na dogomanii jest wyznacznikiem pomocy psom? (fakt, dla Ciebie liczy się tylko dogomania, bo bez niej nie byłoby biznesu a tym samym sukcesu) Bo skoro tak, to Ty nie pomagasz..... a paptikole ma rację. Ja nie miałabym sumienia brać dodatkowych pieniędzy (kojec rozliczyłabym w tzw cyt: "naturze") mając pojęcie o tym, co dzieje się za moim płotem i ile pieniędzy potrzebują bezpańskie zwierzęta - nie tylko te, umieszczone na dogomanii ale również te, które mijacie na drodze.
  5. a najgorsze to, że wciąż ich przybywa i przybywa... :( i tworzy się błedne koło. W zamian za 1 wyadoptowanego psa w schronisku pojawia się 5 następnych (
  6. [quote name='Randa']Jak czytam tych co atakują Murkę za wybieg Loriego ręce opadają, ten wątek minął się właśnie z celem, dla którego go założono (PSEUDOHOTELE!!!!!) Hotel u Murki jest jednym z najlepiej sparawdzonych, doświadczonych i obleganych dogomaniackich hoteli!!! A finansowanie kojca to prywatna sprawa Murki i osób, które chciały wziąć udział w tym przedsięwzięciu. chyba dużo osób po tej dyskusji oleje ten wątek i słusznie[/QUOTE] i również finansowanie złapania Loriego, za którego to psa hotel wziął na siebie odpowiedzialność.
  7. [quote name='waldi481']Czytałaś moje wypowiedzi w temacie założonym przez Emilię?Tak uważam,że chciała ludzi naciągnąc i mnie to oburzyło,oburza i będzie oburzać A jeśli chodzi o Murków-widzę porządnych ludzi.Wolno mi widzieć tak?Widzę ludzi,którzy pomogli wielu psom.Kojec,który jest wybudowany jest dla psa.I nie potępiam tych,którzy pomogli finansowo w jego budowie. Elżbieta[/QUOTE] Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie na dany temat. Ja też. A że mam odmienne zdanie na temat pracy hoteli. hmmm, mogę, prawda?
  8. [quote name='Szerman']To jest właśnie osobista wycieczka. Ta pani zarzuca nam ni mniej ni więcej że kradniemy. No, chyba że chodzę z kojcem w kieszeni. Wpłaty i rozchody są rozliczane publicznie na wątku psa. Oszczędź mi Sankja czasu i sprawdź sama od jakiej KWOTY darowizny obowiązuje podatek. Czy bazarek jest twój nie wiem - nie zaglądam w cudze kieszenie, masz w podpisie znaczy uczestniczysz albo popierasz. Elżbieta - około setka bezdomnych psów wydanych do domów, niejedna bida odkarmiona, niejedna zsocjalizowana, niejedna wyleczona i jeszcze ludzie dary im robią - jak to, nie pseudohotel??? to niby co to jest???;) Gdzie napisałam, że ni mniej ni więcej kradniecie? Wspomniałam o tzw. etyce biznesu a nie o tym, że kradniecie! Więc proszę nie dopisywać do mnie słów, których nie napisałam. Sprawdziłam. Regulamin dogomanii nakazuje rozliczanie się ze wszystkich prowadzonych zbiórek w pierwszym poście. Na wątku Loriego nie mogę tego znaleźć, pomożesz?
  9. [quote name='agusiazet']Na sponsorów trzeba sobie zapracować, markę trzeba sobie wyrobić, wsparcia można oczekiwać, ale nie zawsze się je otrzyma. Czy Wy, Sankja i E-S, macie lub miałyście psa na darmowym tymczasie, jeśli tak chętnie poczytam i wcale nie jest niemożliwe, że zmienię zdanie w kwestii wsparcia:)[/QUOTE] Ale to nie jest wątek tymczasów ES i Sankji tylko standardów w opracowaniu umowy żeby pseudohotele nie powstawały. Żaden wymienionych tutaj hoteli nie został nazwany pseudohotelem. przedstawione zostały przykłady zachowań właścicieli hoteli, które nie powinny mieć miejsca. waldi - na wątku emilki która chciała dorobić sobie 200 zł kosztem psa wyraziłaś swoje oburzenie. Historia kojca dla Loriego jest podobna w działaniu, choć nie taka sama. Tu Murka, oficjalnie wyciąga pieniądze od dogomanii pisząc na co. emilka nie napisała a powinna. Bo gdyby napisała, że chce za te pieniądze kupić drogie szelki, karmę czy posłanko dla psa, obylo by się bez echa/
  10. [quote name='agusiazet']Ty prosisz, Tobie odmawiam![/QUOTE] to ja poproszę. kropka nie ma kojca, jest na bezpłatnym Dt. Może zrzucicie się dla niej na wille z basenem. kropka bardzo lubi pływać. (tylko żeby po zadaszeniem był, to i w ziemie będzie mogła sie popluskać...)
  11. hmmm. skoro w 2009 zaglądałeś do budy, w 2010 głaskałeś go ... to wynika że w okolicach 2050 wyjdzie na spacer!
  12. Socjalizacja psa przez okres prawie 1 roku, wg specjalistów Murków (zapraszam na wątek Loriego, jest bardzo pouczający i warto brać przykład jak socjalizować psa, żeby zarobić przy tym jak najwięcej: Dziki pies, odizolowany od świata: [quote name='Murka']Wszystkie boksy zewnętrzne mamy zadaszone, ale jest tam zwykła siatka i boimy się, że Lori mógłby po niej uciec (tak było w schronisku), siatka niby wysoka, 2,5 m, ale nie znamy możliwości Loriego. Wiem, że dla niego lepszy byłby boks, w którym wszystko by widział niż cztery ściany (+okno) i też mnie nie cieszy, że po swobodzie, której teraz zażywa trzeba go będzie zamknąć w budynku, ale w tym momencie musimy stawiać na jego bezpieczeństwo i zapobieganie ucieczkom. Jeśli tylko pozwoli się wyprowadzać na spacery to już nie będzie dla niego takie straszne. Będziemy za jakiś czas zmieniać w zewnętrznych boksach siatkę na sztywne przęsła, więc będzie alternatywa dla Lorka. Żeby tylko dał się złapać... Mamy kolejny plan :p [quote name='Murka']Lorek nie wychyla z budy nosa, ale pędzluje miski i przerabia na materiał do sprzątania :evil_lol: otwieramy mu drzwi, aby nie siedział w zamkniętych czterech ścianach, przynajmniej dźwięki i zapachy będą do niego docierać. Socjalizacja Loriego przebiega pomyślnie, przy takim obrocie sprawy gwarantowany stały dochód miesięczny: [quote name='Szerman']Wczoraj wieczorem Lori ściągnął i ponadgryzał wykładzinę w kojcu, w rogu przeciwnym do budy. Pewnie próbował się zakopać. Nie siedzi w budzie cały czas ale chowa się na odgłos kroków. Przy sprzątaniu zajrzałem do budy - oczywiście z pewnej odległości - leżał wyciągnięty jak Sfinks, głowa podniesiona, ani nie zwijał się w kłębek, ani nie kulił, uciekać też nie próbował. Kiedy zostawiam mu jedzenie nie zjada od razu po moim wyjściu, ale tak po kwadransie, albo po pół godziny. Myślę że jeśli zabierzemy mu budę to pogorszy sprawę, bo przy każdym wejściu będzie biegał po kojcu i szukał ukrycia. Poprzednio miał budę otworem w stronę wejścia i kiedy wchodziłem do przedsionka to warczał, wybiegał z budy i latał po kojcu. Teraz ma budę bokiem do wejścia, w najdalszym kącie i jak widać to się sprawdza. Poza tym to duza buda i żeby ją wyjąć trzeba rozbierać budę albo kraty. Czasem zajrzą, otworzą drzwi, żeby: [quote name='Murka']Już wysyłam Ci PW ;) Lorek często wychodzi z budy, coraz częściej przyłapujemy go poza. Ostatnio przywitał się z naszym boryskiem... jak wszedł do przedsionka spodziewaliśmy się, że zaraz rozlegnie się obustronne szczekanie, ale nastała cisza... TZ zajrzał, a tam nasz Borysek i Lori stoją sobie naprzeciw siebie i patrzą sobie... Fachowa obserwacja i praca nad psem: [quote name='Szerman']Wcale nie miał ochoty mnie jeść ;). Schował się do budy i tam został. Nie wychodził, nie uciekał, powarkiwał tylko zanim nie wszedłem do kojca. Patrzyłem przez okno, chodzi po kojcu i obwąchuje kraty. Na przerażonego nie wygląda. http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-LORI-w-hoteliku-Praca-teraz-si%C4%99-zaczyna!-Pilne-wp%C5%82aty-od-deklarowicz%C3%B3w!!!/page97 Po miesiącu trwają rozmowy o przeniesieniu dzikiego psa przebywającego w odosobnieniu na otwartą przestrzeń: [quote name='Szerman']Jak nas chwalą, to już lecę na forum . Lori opchnął całą miskę nie patrząc gdzie kasza a gdzie sucha karma. Na Kasię która do niego zaglądała łypał okiem z budy, nie chował się i nie biegał nerwowo po kojcu. Wygląda na to, że ten miesiąc na swobodzie przywrócił go do równowagi, bo zachowywał się jak normalny, łagodny pies. Musimy teraz obserwować jak będzie reagować na zamknięcie. Sądziliśmy że w schronisku bał się wszechobecności innych psów i ich jazgotu, więc siedzi w pojedyńczym kojcu, w zamkniętym pomieszczeniu. Po jego ucieczce zaczęliśmy się zastanawiać (widząc jak bez problemów bawi się z innymi psami) czy przypadkiem nie boi się ...zamknięcia. W takim przypadku trzeba by go szybko przenieść da kojca z widokiem na świat ( teraz może tylko wyglądać przez kratę w drzwiach). Lori ma otwarte drzwi!: [quote name='Murka']Lorek nie wychyla z budy nosa, ale pędzluje miski i przerabia na materiał do sprzątania :evil_lol: otwieramy mu drzwi, aby nie siedział w zamkniętych czterech ścianach, przynajmniej dźwięki i zapachy będą do niego docierać. i nawet schronisko dokłada do murkowego biznesu: [quote name='Murka']Kierownik schroniska w Mielcu przekazał nam 500 zł na zakup ocieplanej budy dla Loriego (do zewnętrznego boksu) - DZIĘKUJEMY!!! :loveu::loveu::loveu: To co zostanie z zakupu, zgodnie z życzeniem Kierownika przejdzie na jego utrzymanie w hoteliku. (zastanawiam się po co Lori był wyciągany ze schroniska, skoro kierownik to tai złoty człowiek) Socjalizacja specjalistów wciąż trwa: [quote name='Murka']Dziś znów na mnie łypał z budy :cool3: http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-LORI-w-hoteliku-Praca-teraz-si%C4%99-zaczyna!-Pilne-wp%C5%82aty-od-deklarowicz%C3%B3w!!!/page106 i tak dalej i tak dalej. A tu Lori po roku socjalizacji przechodzi kilka metrów po swoim terenie, na środkach odurzających po socjalizacji polegającej na zaglądaniu do budy podczas sprzątania. Kurcze, jesteście lepsi od jamora! Rzeczywiście, świetna socjalizacja, szkoda tylko , że nie dla psa, ale napewno dla jego "szkoleniowców" z hotelu u Murki! Po co zapytać się szkoleniowca? po co zadzwonić i poradzić się osoby, która się zna. Hotel u Murki jest super! Cała dogomania wspiera pieski u Murki i dziękuję im za ciężką pracę włożoną w psa...(to akurat jest prawda, pies waży dośc dużo, więc i praca jest ciężka) Śmieszne, to jest po prostu śmieszne... [SIZE="5"]i ponawiam pytanie: czy odprowadziliście podatek od darowizny? mam nadzieję, że rozmiar jest odpowiedni i tym razem pytanie nie zostanie przeoczone
  13. [quote name='Szerman']Link masz w podpisie.[/QUOTE] a gdzie tu widzisz że to mój bazarek? Czy wystawiający bazarek wkłada sobie pieniądze do kieszeni tak jak Wy? Nie! wszystko idzie na ratowanie życia psa! Podatek zapłaciliście od tej darowizny?
  14. [quote name='Szerman'] Darowizna nie została wliczona w koszty własne hoteliku, jeżeli Sankja umieści tu rozliczenie podatkowe z prowadzonego przez siebie bazarku, my umieścimy własne. Z. A możesz nie odwracać kota ogonem? I podaj mi link do tego bazarku. A podatek zapłaciliście od tej darowizny?
  15. [quote name='Sankja']Za to ja jestem złośliwa i dociekliwa i zapytam: Czy odprowadziłaś podatek od darowizny czy darowane pieniądze wrzuciłaś w koszty firmy jeszcze na nich zarabiając?[/QUOTE] No to powtórzę bo chyba nikt nie zauważył. Szerman - prowadzisz biznes a to znaczy, że jesteś biznesmenem, tak? I wcale nie chcę linczu (bo tak to mogą co poniektórzy odbierać). Chcę odpowiedzi na moje pytania, od których wciąż uciekacie.
  16. szerman, skoro mowa o socjalizacji i kłamliwych zarzutach. Jakie masz (jako super hotelik z super renomą) doświadczenie w socjalizacji psów? jakie kursy ukończyłeś i w jakiej dziedzinie jesteś specjalistą? Chętnie zobaczę papiery, jak również chętnie, na watku Loriego poczytam o zastosowanych technikach, których użyliście w socjalizacji psa. I dlaczego przenieść na wątek Loriego? jaka renoma? Tu chodzi o tzw etykę biznesu. jako doświadczony biznesmen (surowy i bezwzględny) powinieneś znać to pojęcie. I co z tego , że miał kontakt wzrokowy (przez chwilę. Był zamknięty w kojcu na totalnym uboczu! A psy 'zdrowe" siedziały w centralnym punkcie (od frontu). I nie mów, że tak nie było, bo mam relację naocznego świadka, który BYŁ i WIDZIAŁ.
  17. [quote name='E-S']Otóż to. Gdybym była złośliwa zapytałabym Murkę o odprowadzenie podatku od darowizny ? Ale oczywiście nie pytam.[/QUOTE] Za to ja jestem złośliwa i dociekliwa i zapytam: Czy odprowadziłaś podatek od darowizny czy darowane pieniądze wrzuciłaś w koszty firmy jeszcze na nich zarabiając?
  18. [quote name='Murka']Po pierwsze: ok. połowy kosztów wybiegu ponieśliśmy sami. Nikt nikogo nie zmuszał do dorzucania się do wybiegu, nikogo o to nie prosiłam, według własnej decyzji a zaczęło się od tego, że zaczęłam robić bazarki z własnych rzeczy, żeby znaleźć choć część pieniędzy, bo nie stać nas na jenorazowe wydanie paru tysięcy, a chcieliśmy poprawić psu byt. Kto robił bazarki ten wie ile to kosztuje czasu. Pieniądze na wybieg nie były pobierane z wpłat na hotelowanie, były zbierane zupełnie osobno. Nikt na wątku nie sprzeciwiał się takiej formie finansowania wybiegu. Ten pies spędził 5 lat zakopany w dołku w schronisku i możliwe, że nigdy nie znajdzie domu i zostanie u nas do dożywociu nawet jeśli skończą na nim deklaracje. Nie każdego psa udaje się wyprowadzić na prostą. Jeśli jednak kiedyś dom znajdzie lub odejdzie za TM wybieg będzie służył kolejnemu trudnemu psu, który będzie mógł spędzić u nas bezpieczne dożywocie. Jest dużo psów takich jak Lori, których nawet hotele nie chcą przyjmować. Lori w kojcu wewnętrznym pozwalał nam się głaskać i robić ze sobą wszystko, ale nie chciał wychodzić na zewnątrz. Po przeniesieniu jest wystraszony i trzeba poczekać aż minie wywołany przeprowadzką stres, a praca nad nim trwa nadal. Jeśli znasz miejsce gdzie Lori będzie miał lepszą opiekę i znajdzie się osoba, która gwarantuje wyprowadzenie go na prostą, zaproponuj to na jego wątku, nie mam nic przeciwko jego przeniesieniu, jeśli tylko będzie szansa, aby stał się normalny i znalazł na stare lata normalny dom. To jest właśnie to o czym pisałam. Bezwględnośc i surowość. W biznesie musimy być bezwzględni, ale w psim biznesie właściciele hoteli wykorzystują życie. Psie życie. Rozumiem, Murka, że skoro, Loriemu został wybudowany kojec za tyle tysięcy zwolniłaś go z opłaty za hotelowanie za tą właśnie kwotę. Czy bezczelnie żerujesz na dobrych sercach ludzi? Oj, chyba jednak żerujesz.... Ok. połowy kosztów tzn ile dokładnie dorzuciłaś z własnej kieszeni? Przedstaw proszę fakturę za robociznę. nie powinna ona być duża, bo koszty robocizny na terenach dotkniętych bezrobociem nie będą takie, jak w dużych miastach. 5 lat spędził w dołku w warunkach schroniskowych. Dlaczego po prawie roku (4500 zł) wciąż nie nadaje się do adopcji? Dlaczego umieściłaś go gdzieś na odludziu a nie posłuchałaś się osób doświadczonych, żeby przenieść go w miejsce centralne???? Wcale się nie dziwię, że Lori jest wciąż zdziczały... I mam nadzieję, że jednak "specjalistka" Murka osadzi,że nadaje się do adopcji ale będzie wyadoptowany ze swoim własnym kojcem, wybudowanym za porazającą kwotę, za którą można było wysterylizować masę psów, czy uratować im życie, a nie ładować w kieszeń byznesmenów. Z resztą Murka, prowadzenie biznesu to nie tylko żerowanie na kieszeni innych. To przede wszystkim inwestycje! A może dostałaś pieniądze z dofinansowań, tak jak było w przypadku początkowych inwestycji na uruchomienie działalności gospodarczej, w tym przypadku Twojego hotelu?
  19. Dziewczyny, trzeba ją zbadać możliwie jak najszybciej. Jeżeli nie miała robionych prób wątrobowo trzustkowych trzeba je zrobić. W Dt do którego ma jechać Holy nie ma możliwości podawania osobnej karmy! Tam jest niewidomy pies, który musi mieć stały dostęp do misek. No i jeszcze jeden bydlak łagodny. Jeżeli Holy miałaby jeść specjalistyczną karmę, muszą ją jeść wszystkie psiaki. A to oznacza bankructwo! Na przyszłość. jak cokolwiek słyszycie, że któryś pies ma jakieś problemy proszę o badania. I miejcie nad tym kontrolę bo tak być nie może.
  20. [quote name='nika28']Mi się wydaje że Sonia będzie średnia, ale jeszcze dopytam. Jakiś domek się szykuje ? :)[/QUOTE] Gdyby się nie szykował, to bym się nie pytała :) Ale szczenior musi wyrosnąć na naprawdę dużego psa!
  21. Na jakiej diecie?? Dlaczego nikt wcześniej nie wspomniał o tym na wątku? I co to znaczy, że ma chorą trzustkę? Jak to się u niej objawia? Nie wiem jeszcze u kogo będzie leczona. Jeżeli jest to problem trzustkowy, pewnie u trzustkowego lekarza, którego trzeba poszukać.
  22. a Sonia? (na stronie ma takie imie) Potrzebuuje jakiegos malego gnojka ktory bedzie wielki.
  23. nika28 które szczeniaki mają najgrubsze łapki? które będą największe?
  24. Sunia ma bezpłatny DT, ale potrzebne będą pieniądze na zdiagnozowanie jej (wizyta u weta, krew, mocz, może dalsze badania), środki przeciwkleszczowe, karmę i fryzjera. Ponownie proszę o pomoc w zbieraniu na nią funduszy. jeżeli do soboty skarpeta Holy się nie zapełni, niestety, mała nie będzie mogła przyjechać. Po bardzo niemiłych doświadczeniach na dogomanii, DT nie weźmie po raz kolejny suni na swoją wyłączną odpowiedzialność.
  25. filmik super :) a podkład o tytule "bzzzzzzz" powinien trafić na pierwsze miejsce list przebojów :) i jak się miło go oglądało pamiętając ją dziką i wypłoszoną!
×
×
  • Create New...