Mały wraca do zdrowia, zaczyna brykać jak zrebak.
Kaszel ustał, brzuszek formuje się. W przyszłym tyg mamy wizytę kontrolna u weta -mam nadzieję że już będzie znacznie lepiej.
Apetyt dopisuje, wodę pije bez najmniejszych problemów i tylko broni się coraz mocniej przed porannymi zastrzykami ( ale to świadczy ze wraca do zdrowia chłopak)
Pokonanie schodów juz nie stanowi dla niego problemu ale niestety ja musze go teraz bardziej pilnować. Jemu wystarczy ze człowiek jest w zasięgu wzroku, grzecznie kładzie sie na posłaniu , leży i obserwuje. Lubi przytulać sie do moich psów, podgryza je za ogony, po nogach - ale nie jest natarczywy.Myśle że on będzie bardzo grzecznym psem.