chore to jest to co go spotkało :shake:
a co dzieje się z Pedrylkiem wiem doskonale i wiedzą też Ci którch los go naprawdę interesuje.
a jakiego domku??
[B]własnego kochającego domku! z własnym kochającym człowiekiem, z takim który będzie go kochał całym serduchem tak po prostu za to że jest, takiego który juz nigdy go nie skrzywdzi i nie da skrzywdzić innym, który przywróci mu wiarę w człowieka i da nadzieję na lepsze jutro - tylko tyle nic więcej....[/B]