Witajcie Kochane Osóbki!
Tu mama Bryzki.
Chciałam Wam powiedzieć,że nasza Lala była dziś pierwszy raz aż 10h sama w domu.
Przez te wszystkie dni- od dnia adopcji mieliśmy wolne i stopniowo zostawialiśmy ją samą na coraz to dłużej.
Ja jeszcze w pracy- jak na szpilkach- siedzę ale mój Robert jest już od 1,5h razem z Niunią.
Kochana jest bardzo!Nie posiusiała się.Spała grzecznie na swoim miejscu.
Chyba jej już coraz lepiej z nami bo już "krzyczy" na każdego, kto przechodzi koło płota:lol: Jak-pewnie wszystkim wiadomo-jest wielkim łasuchem, dzięki czemu-gdy czuje coś do jedzenia- z każdym dniem wchodzi coraz to głębiej do mieszkania :multi:
Ja się czuję jak prawdziwa mama, która zamiast do zabawkowego wchodzi do mikrozoo i wybiera smakołyki:oops: dla swego "maleństwa".
Niunia śpi na kocach i kołdrze bo to jedyny argument, który przekonał ją,żeby nie leżała na nas w łóżku;) A co!Jej też musi być wygodnie:lol:
Jak będzie ciepło- planujeny postawić jej ocieplaną/izolowaną budę- gdzieś w cieniu ogródka,żeby podczas naszej nieobecności była na powietrzu a nie w chacie. Chyba będzie jej lepiej na trawce:???: niż w budynku.
pożyczę niedługo cyfrówkę od koleżanki i porobię jej focie. zobaczycie naszą/Waszą Niunię:lol:
Nie mam jeszcze internetu w domu, piszę z pracy, dlatego może to być chaotyczne i nieregularne:razz:
wyczytałam,że nasza Niunia miała operację na jakąś entropię??
cóż to?
mamy to kontrolować?
ściskam Was serdecznie!
zbieram fanty i jestem do usług!!!
numer Aga ma, jakby cuś.
buziaki pa pa