Jump to content
Dogomania

chodząca katastrofa

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chodząca katastrofa

  1. na razie musimy mu załatwić wszystkie niezbędne szczepienia. ale na pewno niedługo;]
  2. Miałam wcześniej dwa boksery, ale były dwa razy mniejsze (niższe, 20-25kg). Dlatego jego rozmiar robi na mnie wrażenie;) A ogon go optycznie wydłuża i zmienia sylwetkę. Jest szczupły, ale w zasadzie to widać to tylko na żebrach, bo nogi ma już całkiem przyzwoicie umięśnione. Ale z niego pokraka;] Ciągle o coś zawadza, a przy wycieraniu łap nie chce mu się siedzieć tylko od razu się o mnie opiera cielskiem i osuwa na ziemię;] Jak wchodzi na łóżko to czasem zapomni zabrać ze sobą tylne łapy i tak wisi;] Za to jest bardzo grzeczny, poza naszymi nogami i rękami prawie nic nie gryzie;) Jest ciekawski i szybko się uczy.
  3. nie mierzyliśmy;) ale jest ogromnyyy. 31kg;)
  4. Chester w dalszym ciągu nie reaguje na swoje imię (tzn trudno powiedzieć czy reaguje na nie czy po prostu widzi że się go woła i dlatego przychodzi). To jeden z nielicznych psów, który nie okazuje entuzjazmu przy wyjściu na spacer. Przy nakładaniu szelek kładzie się i zaczyna turlać. Choć są momenty gdy grzecznie siada i podaje łapy. Jedzenie to jego hobby. Uporczywie próbuje grzebać w śmieciach. Zaczyna też reagować na rzucanie patyków. Pozostawianie go w domu na krótkie "dystanse" jest zaskakująco pozytywne- nie jest w klatce, podczas naszej nieobecności leży grzecznie przy drzwiach z maskotką. Nawet nie szczeka. Z domowników upodobał sobie tatę, toteż jego się najchętniej słucha. Mimo to ciągle nas ślini i podgryza. Przestawia też wszystko ogonem. Jest na etapie odrobaczania. Dostał też maść na swoje "strupki" na tylnych łapach. Raczej nie jest to choroba skórna, ale mamy obserwować czy nic niepokojącego się nie pojawia. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HO_mrHJUI/AAAAAAAAAYE/q1OHrT277qM/s640/SAM_0138.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HPCBILqgI/AAAAAAAAAYE/vhQEcldnU48/s640/SAM_0140.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HPHU6_AmI/AAAAAAAAAYE/UlLlk7-CUE4/s640/SAM_0149.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HPR54Nu6I/AAAAAAAAAYE/onoFmcBtlZ0/s640/SAM_0181.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HPjPr9P9I/AAAAAAAAAaw/dojl7vLFyno/s512/SAM_0194.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HP1RjtdAI/AAAAAAAAAYE/UFDgz4JxktQ/s640/SAM_0208.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S-HQB9j8xYI/AAAAAAAAAYE/cEgGH5vXtyY/s640/SAM_0218.JPG[/IMG]
  5. zakropliliśmy wczoraj jak tylko dotarliśmy do domu, ale jeszcze z lekkim przerażeniem je dzisiaj z niego strzepywaliśmy;/
  6. Patrzcie i podziwiajcie;) Obiecane zdjęcia;) Czesiek cały dzień hasał na polu i przyniósł do domu trochę kleszczy...Ciągle go przeglądamy i zastanawiamy się czy sami nic nie złapaliśmy. Czesiek z entuzjazmem reaguje na inne psy. Nawet jeśli na niego warczą i obszczekują. Wita nas stając na tylnych łapach, wtedy jest ogrooomny;) Ciągle by nas całował i jadł, najlepiej na przemian. Wydaje się szczęśliwy. Dziś ma już spokojniejszy sen. Na początku nie mógł znaleźć sobie miejsca, ale po tym jak wkitrał mi się do łóżka to już z niego nie zszedł. Nie zauważyłam kiedy nadszedł dzień. Godzina 11 kiedy przyszła do pokoju moja mama i nas obudziła mówiąc że chyba najwyższy czas na siku. Jednak Chester pomachał ogonem i znowu zasnął. Wszyscy go pokochali. Jest wielki jak koń, ale nie znam drugiego tak czarującego "konia". Wszytko go ciekawi, nawet śmieci;) Wszędzie wkłada nos. Na łące był tak zafascynowany różnymi zapachami, że nie zarejestrował zająca. Jest dla mnie zagadką, jak trafił do schroniska, bo nie wyobrażam sobie, że ktoś chciałby świadomie pozbyć się tak ciekawego psa. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92oaZTp_RI/AAAAAAAAAOE/69Gm0JgCGf8/s640/cze1.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92pwADD1MI/AAAAAAAAAOk/9Grd9HizcD4/s640/cze3.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92ocwaaMZI/AAAAAAAAAPE/tRgt92lZ8xs/s640/cze2.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92rCVNaIKI/AAAAAAAAAPI/IZ_kai5jX3o/s640/cze4.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92sVki3PaI/AAAAAAAAAPM/_Yq4b7Zn_GY/s640/cze5.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92sX3iBgjI/AAAAAAAAAPQ/wseTvmNCiXA/s640/cze6.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92sbMHb8PI/AAAAAAAAAPY/9tEIipbtQIA/s640/cze7.JPG[/IMG]
  7. nocka przechrapana w moim łóżku. teraz etap sadzenia bąków;) zaraz idziemy się wybiegać choć pogoda słaba. Wieczorem dłuższa relacja
  8. Kochani;) domyślam się, że czekacie na wieści;) Otóż, Chester drogę z Warszawy do Wyszkowa przespał mi na kolanach. Wydawało nam się, że na szaleństwa jest zbyt zmęczony. Jednak po pochłonięciu kolacji, chodzi obwąchując wszystkie kąty i strącając przedmioty swoim ogonem. Jest ogromny. Ma coś w sobie z Doga. Co jakiś czas podchodzi i tarmosi poduszkę, która z nim przyjechała. To był długi dzień. Emocje jeszcze nie opadły. Jutro obiecuję zdjęcia. Szczęście znowu zagościło w domu i najbardziej spodobało mu się w kuchni;)
  9. a ja odliczam godziny do jutra...
  10. witajcie;) jak wcześniej obiecywałam- zarejestrowałam się. nie mogę doczekać się soboty kiedy to wreszcie przywitam Chestera w Wyszkowie. Przez weekend wymęczę go na łąkach. Oczywiście zobowiązuję się do umieszczania nowinek o Cześku na bieżąco;)
×
×
  • Create New...