Ilonajot
Members-
Posts
1583 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ilonajot
-
juz wiem wiecej: Pinia (bo tak sie juz terasz oficjalnie nazywa) ma niewydolnosc nerek. Jest to wada genetyczna. Jedna nerka ma taka strukture, ze wetka "nigdy jeszcze czegos takiego nie widziala", druga jest w troche lepszym stanie, ale tez nie jest ok. dzisiaj zostanie zrobiona biopsja i jesli wynik bedzie baaaardzo zly - trzeba bedzie te jedna "fatalna" nerke usunac ... niestety co do DT - to na razie sunia nie kwalifikuje sie do zadnego DT, oprocz takiego przy weterynarzu. bo trzeba ja bedzie przez najblizszy czas dosc czesto plukac ... Nasza Wetka-Zlota-Kobieta ma szpitalik przy gabinecie i zgodzila sie trzymac Pinie (do kiedy to bedzie potrzebne) u siebie w szpitaliku. Moga to byc dwa tygodnie, moze to byc miesiac ... Planowana jest wizyta z sunia w Warszawie, na konsultacji u takiej pani doktor-specjalistki od nerek (jeszcze nie znam nazwiska). Bedziemy walczyc!!! Ta droga karma, o ktorej pisalam, to Royal renal. Jak tylko beda wyniki biopsji i dalsze decyzje - zaraz napisze. W sobote bede zreszta w Starogardzie, to odwiedze Pinie w szpitaliku i porobie wiecej fotek.
-
kochane moje! jeszcze nie znam szczegolow, to wiadomosc z ostatniej chwili - jak bede cos wiedziec jutro - od razu napisze!!! i diagnoze, i nazwe karmy, i proponowane leczenie. i numer konta! to bedzie na pewno konto schroniska w starogardzie ... nie wiem czy ona juz nie ma imienia Benia ... a ja ja nazywam w myslach Anushka ... bo mysle o niej caly czas ... gdybym juz nie miala wlasnego psa i tymczasowicza (tez ze Starogardu, szczeniaka po wypadku), natychmiast bym ja wziela na tymczas do siebie. co to znaczy, ze niewiadomo czy przezyje - jeszcze tego dokladnie nie wiem. wiec nie chce poki co wprowadzac nikogo w blad. wiem tylko tyle, ze te nerki sa podobno w fatalnym stanie. wiecie, jezeli chodzi o Niemcow, te fundacje 4-Animals, to dzentelmenska umowa miedzy nami jest taka, ze NIGDY nie prosimy ich o pieniadze. Oni biora od nas wylacznie psy (w tym tez sporo chorych i starcow, ktorych nikt tu nie chce) i przywoza za kazdym razem kupe darow rzeczowych.
-
Jezu, co to sie porobilo. Dzis dostalam wielka prosbe od kierownictwa Schroniska w Starogardzie Gdanskim: do schroniskowej wetki przylazl Pan z mlodziutka (3 miesieczna moze) suczka bernardyna. Do uspienia. Bo ma bardzo chore nerki, "i tak rodzic nie bedzie", no i pan juz sobie sprawil nowa!!!!! Wetka odprawila pana, suczki nie uspila, bo to zlota kobieta. Suczka naprawde jest w bardzo zlym stanie. Nie wiadomo nawet czy przezyje. Leczenie zapowiada sie kosztownie, ale przeciez trzeba WALCZYC!!! Zglaszam sie do Was wszystkich z GORACYM APELEM - pomozmy tej Bence! Sam koszt karmy to jakies 200 zl miesiecznie, a w schronisku - wiadomo - bryndza i tylko potrzeby. Jutro bede miala dokladna diagnoze, rokowania, itd. Wszystko ze szczegolami opisze. [B][SIZE=3][COLOR=Black][COLOR=#D7510A][B]KONTO BANKOWE SCHRONISKA W STAROGARDZIE GDAŃSKIM :[/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=Black][COLOR=#D7510A][B]20 1020 1909 0000 3202 0038 1053 Bank PKO BP[/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] koniecznie z dopiskiem: Pinia - leczenie
-
dziewczyny, OCZYWISCIE ze beda wiadomosci z domku, ja moge tlumaczyc maile - znam biegle niemiecki. ale na razie JESZCZE nie jedzie ;)
-
rozumiem Cie ... no i moze to wszystko nie wypali, jak widzisz jeszcze sporo roboty przed nami. poza tym, jesli by sie teraz nagle z nieba znalazl super sprawdzony DS w Polsce - to na pewno odmowilbysmy Niemcom i daly Beczuszke tam. Ale DT i dalej niewiadomo?? hm ... bede na biezaco informowac. na razie jednak mysle (tak jak ogladalam inne benki w potrzebie), ze Beczuszka nie jest jakims najgorszym przypadkiem. dlatego tez inne bardziej skorzystalyby na DT. po prostu WSTRZYMAJMY SIE poki co z szukaniem DT, tylko tyle ...
-
nie musicie sie o nic martwic, my od ponad dwoch lat wspolpracujemy z niemiecka organizacja prozwierzeca 4-Animals (brazowa swiadkiem ;) ). adoptujemy tam regularnie pieski ze schronisk otozowskich: Dabrowki pod Wejherowem, Starogardu oraz sporadycznie z Elblaga. Oni bardzo dobrze sprawdzaja przyszle domy, jestesmy bardzo zadowoleni ze wspolpracy, dostajemy wiadomosci od naszych podopiecznych. Do tej pory jednak nie brali od nas tak duzych psow jak bernardyny, prefereowane byly male i srednie kundelki ;) Od niedawna jednak rozszerzyli swoja dzialalnosc na Szwajcarie - i tam ludzie chca tez duze psy! Beczuszka zainteresowala sie rodzina z trojka (wiekszych!) dzieci - 10, 13, 16 lat, dom z duzym ogrodem u podnoza gor ;) musze Beczuszke sprawdzic na koty (w sobote w schronisku) i jak reaguje na czesanie. Po stronie Niemcow lezy kontrola przedadopcyjna, ale jak to wszystko razem wypadnie pomyslnie - sterylizujemy nasza "kruszynke" i na poczatku pazdziernika jedzie ...
-
kochani, Beczuszka ewentualnie pojedzie za miesiac do Szwajcarii ... jeszcze nie moge zdradzic szczegolow, ale szanse sa bardzo duze ;) tak wiec moze wstrzymajcie sie z szukaniem DT i dajcie tym samym wieksza szanse innym benkom oczekujacym na DT
-
Pysk bandziora a serce gołębie - Fido z Dąbrówki zaadoptowany
Ilonajot replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
tak, zostal w schronisku wykastrowany -
Pysk bandziora a serce gołębie - Fido z Dąbrówki zaadoptowany
Ilonajot replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
wiem tylko, ze poszedl do domku, tez dawno tam nie bylam, teraz jezdze do Starogardu ;) ta grubasna obok to w rzeczy samej Wisienka, ktora okazala sie notabene straszna zolza i dominantka, przynajmniej do psow. biednego Fido tak stlamsila, ze pod koniec jego pobytu w Dabrowce byl juz tylko cien Fido ledwo wystawiajacy czubek nosa z budy ... bo tak go gnebila, naprawde niefajnie. ale Wisienka oczywiscie do ludzi jest super. -
zmienilam pierwszy post, dalam kontakt na mnie, mam nadzieje, ze teraz jest ok ;) [URL="http://www.dogomania.../members/93826-Kika9004"][/URL]
-
jezu ja durna, a jak przekleic na poczatek watku - czy przez edycje tego pierwszego postu??? ja moge dac namiar na siebie, ale to okrezna droga - bo w starogardzie bywam raz na dwa tygodnie i bede musiala za kazdym razem dzwonic zeby sie dowiedziec czy jeszcze jest w schronie czy juz nie. a jakby ktos zadzwonil bezposrednio - to by sie dowiedzial wszystkiego na biezaco. ale nie ma problemu, moge podac namiary na siebie.
-
cudna podhalanka w starogardzkim schronie - juz w DOMU!
Ilonajot replied to Ilonajot's topic in Już w nowym domu
dziewczyny umowily sie na 21-go na odebranie suczki, jako ze 17-go zostanie wysterylizowana. schronisko nie zgodzilo sie wydac psa bez sterylki i nalezy mu sie za to wielki pomnik ;) tak wiec swietowac bedziemy dopiero po 21-szym ... -
[quote name='zuzlikowa']Umieściłam Beczkę(co za imię:shake:) na wątku gdzie szukamy domów tymczasowych dla bernardynów...zajrzyj czasami i podnieś też wątek...to może bardzo pomóc i Beczułce!!! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190842-BERNARDYNY-szukaj%C4%85-DOM%C3%93W-TYMCZASOWYCH...jest-ich-w-schronach-ju%C5%BC-p%C3%B3%C5%82-setki%21%21%21%21?p=15183023#post15183023"]http://www.dogomania.pl/threads/190842-BERNARDYNY-szukaj%C4%85-DOM%C3%93W-TYMCZASOWYCH...jest-ich-w-schronach-ju%C5%BC-p%C3%B3%C5%82-setki!!!!?p=15183023#post15183023[/URL] Ilona...a w razie gdyby znalazł się dt, czy jesteś w stanie pomóc w przejęciu suni ze schroniska i przekazaniu do dt?[/QUOTE] jasne ze jestem w stanie, ale pewnie nie bedzie to konieczne, bo jak zadzwonicie do schroniska oficjalnie i powiecie ze z dogomanii od bernardynow - to sie z cala pewnoscia dogadacie. schronisko wie o poszukiwaniu domku dla Beczki przez dogomanie i trzyma kciuki. oczywiscie jak sie zglosi jaki czlowiek z ulicy o szczerozlotym sercu i bedzie chcial wziac Beczke do domku - to tez zostanie wydana ;) wiadomo ale takie cuda zdarzaja sie w malych miasteczkach niezmiernie rzadko ...
-
dziewczyny, oczywiscie ze jezt mozliwosc wziecia Beczki na DT. Kierownictwo schroniska tez jest dogomaniackie ;) a nawet pozadany jest fajny DT ze wzgeldu na to, ze w schronie Dziewczynka nam czeznie i sie strasznie nudzi!!! Poza tym jest sezon i MASAKRYCZNE przepelnienie, wiec kazdy pies oddany na DT - wiadomo. sterylizacja bedzie w schronisku, bez sterylki w ogole nie zosatnie wydana. aaa, Beczka ma zapalenie uszu, Dostaje leki i uszy sa czyszczone, a byly w potwornym stanie. wszystkie zabiegi przy uszach znosi z wielka cierpliwoscia (choc poplakuje). wlasnie mienela Beczuszce kwarantanna.
-
cudna podhalanka w starogardzkim schronie - juz w DOMU!
Ilonajot replied to Ilonajot's topic in Już w nowym domu
Camara z forum podhalanow napisala do mnie na priva, wlasciwie wszystko odbylo sie telefonicznie. Okazalo sie, ze razem znamy brazowa - wiec jak widzisz - wszystko w rodzinie ;) dziewczyny szybciutko znalazly DT i dogadaly sie ze schroniskiem w starogardzie, kiedy ja zabiora ... ciesze sie dla prawie-podhalanki Nel (bo tak sie nazywa) bardzo! zwlaszcza ze DT bedzie z pieskiem statecznym, socjalnym, ktory na pewno pomoze jej odkryc swiat, ktorego Sisi jeszcze kompletnie nie zna ... -
ja nie jestem w starogardzie codziennie, tylko w weekendy. przekazalam dalej, zeby to sprawdzono ... na szczescie w Staorgardzkim schronie sterylizuja suki :)
-
cudna podhalanka w starogardzkim schronie - juz w DOMU!
Ilonajot replied to Ilonajot's topic in Już w nowym domu
dziewczyny z forum podhalanow zaeagowaly blyskawicznie - sunia w weekend najprawdopodobniej jedzie do DT w okolice lodzi :) Juhuuuu! Jeszcze raz dziekujemy za blyskawiczna akcje! -
aaa, oglosilam ja tu na dogo na bernardynach, wypelnilam metryczke - czy to o te Ciotki od bernardynow chodzi ?? ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/133903-Bernardyny-do-adopcji.-Pomoc-w-og%C5%82oszeniach-potrzebna!/page207[/url]
-
dziewczyny od bernardynow nie powiadomione, bo ja sie jeszcze tak nie orientuje i nie wiem KOGO powiadomic - mogalbys mi powiedziec Izis, do kogo mam sie zwrocic? bardzo Ci dziekuje za allegro :)
-
kochani, do schroniska w starogardzie gdańskim trafila mlodziutka podhalanka (albo mix) - niestety nie znam sie na tej rasie ... ma ok roku (moze troszke ponad rok). jest przecudnej urody, bardzo lagodnego charakteru. niestety jest psem do socjalizacji i musi wyjsc szybko ze schronu do MADRYCH ludzi. Panicznie boi sie smyczy i obrozy, nie umie chodzic na smyczy - jak ja wzielysmy na flexi, to sie okrecila w ataku paniki w powietrzu kilka razy, az spetana jak baleron w koncu wpadla do kaluzy (ostatnie zdjecie, czarna siersc) i przegryzla te nieszczesna linke. ale nie uciekla. przywarla do ziemi i tak na nas czekala. az serce sie kroilo na ten widok, takie przerazenie ... W kojcu jest z wieloma malymi pieskami i suczkami, nie jest do nich w najmniejszym stopniu agresywna, ale caly czas siedzi w budzie. Jest wychudzona. Nie wiedzic dlaczego nie moge tu na forum wstawiac fotek, ale podsylam linki. [URL]http://a.imageshack.us/img843/2540/podhalanka.jpg[/URL] [URL]http://img822.imageshack.us/i/podhalanka2.jpg/[/URL] [URL]http://img180.imageshack.us/i/podhalanka3.jpg/[/URL] [URL]http://img814.imageshack.us/i/podhalanka4.jpg/[/URL] [URL]http://img196.imageshack.us/i/podhalanka6.jpg/[/URL] [URL]http://img413.imageshack.us/i/podhalanka8.jpg/[/URL]
-
Beczka (bo tak ma na imię piękna bernardynka) trafiła do schroniska w Starogardzie Gdańskim z interwencji. Błąkała się po ulicach bardzo wystraszona i wygłodzona. Nie narzucała się ludziom, lecz patrzyła na nich błagalnym wzrokiem, by podzieli się z nią czymś do jedzenia. Jest typowym bernardynem, któremu do szczęścia brakuje pełnej michy i kochającego człowieka. Ma około dwóch lat i przyjazny stosunek do otoczenia, gdyż cierpliwie znosi zabiegi pielęgnacyjne. Uwielbia spacery oraz przytulanie. Schronisko to nie miejsce dla niej, ona potrzebuje częstego kontaktu z człowiekiem. Pokaż Beczce, że ludzie nie są tacy źli i potrafią ją pokochać dając jej siebie. Ona nie pozostanie dłużna, zyskasz przyjaciela na całe życie. Kontakt: [B][B][B]58 56 099 31[/B][/B][/B]
-
kochani, do schroniska w starogardzie gdańskim trafila mlodziutka podhalanka (albo mix) - niestety nie znam sie na tej rasie ... ma ok roku (moze troszke ponad rok). jest przecudnej urody, bardzo lagodnego charakteru. niestety jest psem do socjalizacji i musi wyjsc szybko ze schronu do MADRYCH ludzi. Panicznie boi sie smyczy i obrozy, nie umie chodzic na smyczy - jak ja wzielysmy na flexi, to sie okrecila w ataku paniki w powietrzu kilka razy, az spetana jak baleron w koncu wpadla do kaluzy (ostatnie zdjecie, czarna siersc) i przegryzla te nieszczesna linke. ale nie uciekla. przywarla do ziemi i tak na nas czekala. az serce sie kroilo na ten widok, takie przerazenie ... W kojcu jest z wieloma malymi pieskami i suczkami, nie jest do nich w najmniejszym stopniu agresywna, ale caly czas siedzi w budzie. Jest wychudzona. Nie wiedzic dlaczego nie moge tu na forum wstawiac fotek, ale podsylam linki. [url]http://a.imageshack.us/img843/2540/podhalanka.jpg[/url] [url]http://img822.imageshack.us/i/podhalanka2.jpg/[/url] [url]http://img180.imageshack.us/i/podhalanka3.jpg/[/url] [url]http://img814.imageshack.us/i/podhalanka4.jpg/[/url] [url]http://img196.imageshack.us/i/podhalanka6.jpg/[/url] [url]http://img413.imageshack.us/i/podhalanka8.jpg/[/url]
-
szkoda ze ludzie nie mieli cierpliwosci do Duszki :( W sobote jak bylam w Starogardzie, to tez byla pani po staruszka Timo, 8 lat w schronie, jak wyszedl na zewnatrz to byl kompletnie bez kontaktu, bal sie wszystkiego, nie za bardzo radzil sobie na smyczy. I pani w placz, ze pies jej kompletnie nie akceptuje i w takim razie nici z adopcji. na nic nasze tlumaczenia ... Tu zacytuje Ole, ktora to skomentowala, ze ludzie jak biora psa ze schroniska to by chcieli, zeby on padl przed nimki na kolana. cos w tym jest. Przypominam, ze Saya moze jechac do Niemiec do Fundacji Nothilfe fuer Polarhunde na poczatku wrzesnia ;) gdyby ktos sie znowu rozmyslil ...