Maleńka przespała całą noc spokojnie. Wczoraj trochę zwiedzała mieszkanie ale jest taka chudziutka, że łapki jej się rozjeżdżają na podłodze. Najlepiej czuła się zawinięta w kocyk. Oczywiście kilka razy wynieśliśmy ją na siusianie. Na razie musi dużo odpoczywać i jeść aby nabrała siły. Myślę, że ta chudzinka dużo przeszła w swoim życiu. Tak jak pisała Kamila też mam wrażenie, że słabo słyszy, ale to nie problem. Wzrok też ma słabiutki. Lekarz dał jej na 6 dni antybiotyk bo dziąsła i zęby były w kiepskim stanie. Myślę, że antybiotyk też pomoże przy innych drobnych infekcjach. Po kąpieli okazało się, że skóra jest w dobrym stanie. Jedynie narośle na ogonku lekarz kazał obserwować, ale stwierdził wstępnie, że to nic groźnego. Będę jeszcze musiała popracować przy uszkach malutkiej, bo miała je dosłownie obklejone brudem i wydzieliną wszędzie. Czyściłam je dość długo i nie chciałam już jej wczoraj więcej stresować. Zdjęcia z wczorajszego dnia wkleję później.