-
Posts
90 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by whitewestie
-
Sami strzyżecie i trymujecie czy raczej chodzicie do fryzjera?
whitewestie replied to gabryska's topic in Trymowanie
Oooo, Evelynka, i tutaj? :) Od ostatniego postu minęło trochę czasu. Mogę powiedzieć, że teraz sama trymuję swoje psy i jestem na ogół bardzo zadowolona z efektów. -
Widziałam w sklepie zoologicznym, ale nie wyglądaly zachęcająco. W ogóle spręty Trixie są takie sobie...
-
Karma ok, ale bez rewelacji. Na pewno nie warta takiej ceny. A na minus bardzo kiepska dysrtybycja :(
-
Ale z zapisaniem się do klubu hodowcy to jakieś straszne cyrki są. Nawet cennik jest tajny i żeby sie z nim zapoznać trzeb przeslać jakieś dokumenty i skany. To mnie zniechęca do tej karmy.
-
Moje terierki jakiś czas jadły tą karmę. Smakowała im, wszystko inne też ok. Do karmy zniechęca mnie cena, a przede wszystkim baaaardzo zła dystrybucja. No i niewiele jest firm tak źle traktujących hodowców. A że na rynku wybór karm jest olbrzymi, 1st choice mówimy nie.
-
Na pytanie "trymować samemu?" odpowiem TAK, TAK, TAK!!!!! Ja nauczyłam się trymować swoje psy, bo do dobrego groomera miałam kilkaset kilometrów. Szkoda mi było czasu i pieniędzy na dojazdy. Kilka razy odpatrzyłam, jak się trymuje i później uczyłam sie sama. I uważam, że moje psy wyglądają lepiej niż po wizycie u groomerów z dyplomem zdobywanym w pewnej szkole.
-
panbazyl, pielęgnacja peruwiańczyków na pewno nie jest taka łatwa, jak się wydaje :) Na razie zostanę przy terierach.Nie ma to jak terierowy charakter :) A w międzyczasie nauczylam się trymować moje psy i wyglądają całkiem ok. Może jeszcze nie super extra, ale dużo lepiej niż po wizycie w niejednym salonie.
-
DoriS, czy ten paskudny salon na Kunickiego w wyburzonej Kamienicy i salon pan Lipskiej to nie to samo? Pani Lipska prowadziła zakład na Kunickiego, w miejscu które już nie istnieje, bo biegnie teraz tam droga. Teraz prowadzi zakład na Turystycznej i nadal oszpeca psy. Trafiłam do niej z moją westiczką. Skusiły mnie dyplomy, którymi się chwaiła. Pies, którego odebrałam po trymowaniu wyglądał koszmarnie, łysy grzbiet, podejrzewam że pani po raz pierwszy zabierała się za trymowanie, bo zupełnie nie znała się na standardzie rasy. Podczas trymowania zaglądała do zeszytu, gdzie miała jakieś zdjęcie dobrze zrobionego westa. Oczywiście, pies którego dostałam zupełnie nie przypominał prawidłowo wytrymowanego westa. A zapłaciłam jakąś kosmiczną kwotę. Cóż, to był mój pierwszy pies, nie miałam pojecia o pielęgnacji i trymowaniu i po prostu dałam sie nabrać na stronę internetową. Ale od tej pory wszystkim odradzam wizytę u pani Lipskiej w jej psim salonie, bo to zwykła oszustka i partaczka. Mi obiecywała, że wytrymuje westa tak, że go będę mogła wystawiać, że doskonale potrafi trymować i ma w tym doświadczenie. A pies, którego dostałam z powrotem był po prostu oszpecony, żle zrobiony. Pani Lipskiej mówimy NIE!!!
-
Po jakimś czasie dodam tylko, że we Frambosie działa już grupa agility. Mamy już kompletny torek, niedawno uzupełniony o miękki tunel. Więc wszystkie przeszkody w komplecie. Informacjie o spotkaniach na pewno są na stronie, podobnie jak relacja z pierwszych klubowych zawodów w agility.
-
Seminarium agility - Lublin (wiosna 2011r.)
whitewestie replied to Russellka's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Seminarium agility z Magdą Ziółkowską odbyło się w okolicach maja we Frambosie. Działa tam już grupa agility, regularnie odbywają się treningi. Na wiosnę planujemy kolejne seminarium. I jest fajnie :) -
O szkole As i jej właścicielce obiło mi się o uszy kilka opinii, zazwyczaj negatywnych. Ale sama nie sprawdziłam, więc nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć. Z moją szkotką jeździłam na szkolenie do Frambosu w Pliszczynie. Wania miała wtedy 9 miesięcy, uczyła się podstawowego posłuszeństwa. Zajęcia odbywały się w weekendy, trwały nie dłużej niż godzinę, bo po dłuższy, czasie pies zaczyna się nudzić i traci koncentrację. Nie bylo żadnych kolczatek, za to dużo smakołyków. Po zajęciach można było odbyć konsultacje z trenerką (Mourine) a w przypadku psów agresywnych konsultacji udzielał Tomek. Szkolenie wspominam dobrze, ze szkotką udało mi się nawiązać fajny kontakt i jak na szkotkę nawet się słucha. Teraz we Frambosie ćwiczymy agility i jest super!!! Szkołę spokojnie mogę polecić.
-
mam psa, skąd ty takie składniki wynalazłaś w tej karmie? Na moim worku, który wczoraj przyjechał ze sklepu, w składzie jest napisane "mączka wołowa". Jest też mączka rybna i ryż brązowy. Ta karma nie jest reklamowana w Polsce i chyba nawet nie ma dystrybutora, ale to może dobrze. Na prawdę jest świetna. Moja westka właśnie zaczyna drugi 15 kg worek. Na tej karmie przeszła ciążę, teraz karmi i wygląda super. A karmy mokre Lukullus w puszce jak dla mnie nie mają konkurencji. Zadna z karm, które do tej pory próbowałam (a psy próbowały chyba wszystko) się nie umywa.
-
Ta Bozita jakaś paskudna musi być w smaku, bo moje psy w ogóle jej jeść nie chcą. Nawet żarłoczna szkotka, jeśli ma wybór, to wybiera inną karmę. Kończymy napoczęte opakowanie i bye bye bozita.
-
Moja westka tą karmę je bardzo chętnie i nie ma żadnych problemów ze skórą. Dla nas ta karma świetnie się sprawdza, karmy puszkowane też są rewelacyjne i obie psiaki za nimi przepadają. Karmię Lukillusem już 2 miesiące i jest fajnie. Metheora, musisz sprawdzić na swoim psie, po na każdego psa karmy różnie działają. Zależy od tego, na co twój pies jest uczulony.
-
Najlepiej na początku idź kilka razy z pieskiem do kogoś, kto się zna na trymowaniu. Jeśli powiesz, że chciałabyś się nauczyć sama trymować psiaka, na pewno pozwoli ci patrzeć i udzieli wskazówek jak to robić. Nie radzę bez doświadczenia zaczynać trymowania szczeniaczka, bo możesz go zniechęcić do tego zabiegu.
-
Z westką i szkotką jeżdziłam do Radomia do pana Sławka (który ma też hodowlę psów Victis) i salon w przejściu podziemnym w pobliżu centrum handlowego M1 i Feniks. Niestety nie pamiętam dokładnego adresu. Mogę spokojnie polecić, bo bardzo ładnie robił moje terierki, także na wystawy i ma długoletnie doświadczenie w pielęgnacji terierów.
-
Dla mnie- już z perspektywy czasu- szokująca jest sytuacja, że groomerka z dyplomem do której poszłam z westką rodowodową proponowała mi strzyżenie psa przekonując, że to lepsze niż trymowanie. Musiałam się wręcz uprzeć, żeby trymowała a i tak zrobiła to tragicznie. Ale przy pierwszym psie nie ma się doświadczenia i trudno poznać, kto się zna na rzeczy, a kto nie. Jak przeglądam strony różnych groomerów to dziwi mnie, że proponują zabiegi, które są dla danej rasy niewskazane, jak na przykład strzyżenie westów. Po co w ogóle proponować ludziom coś kiepskiej jakości i później dziwić się że wybierają taki zabieg, bo jest tańszy? I zgodzę się z Iwax, że jeśli kogoś tak bardzo boli, że psy danej rasy są strzyżone, to niech nie proponuje tego zabiegu, a tylko trymowanie.
-
Jak zniechęcić do strzyżenia, a zachęcić do trymowania? West
whitewestie replied to Claudia_Jazz's topic in Trymowanie
Co to za pożałowania godna groomer10, z bolącym sercem, co zajmuje się trymowaniem wiele lat? Jak można takie bzdury o trymowaniu wypisywać? Aż się nóż w kieszeniu otwiera i krew człowieka zalewa, jak takie opinie wyczytuje. Pierwsza się podpiszę pod zakazem groomowania przez tą osobę. -
A moje pieski odkrywają teraz mokrą karmę Lukullus. Smakuje im bardzo, pachnie ładnie i jednak konsystencja nieco lepsza niż Animonda, tzn nic nie musimy mieszać z wodą :)
-
Dwa dni temu po raz pierwszy podałam mojej wybrednej westiczce tą karmę (z wołowiną i pstrągiem). Rewelacja!!!! Westka zjadła karmę bez ociągania się, nie potrzebowala żadnego zasmaczania. Do tej pory wypróbowałam z nią chyba z 8 karm, jedne wypluwała, inne jadła bez większego przekonania. Jestem zachwycona, że tą karmę tak chętnie je. Na razie za wcześnie, żeby pisać o efektach, ale psie smakuje. Mam nadzieję, że w tym momencie zakończyłam trwające od kilku miesięcy poszukiwania dobrej karmy dla psa.
-
Patent sprawdza się znakomicie. Animonda po zmieszaniu z goraca wodą pachnie znakomicie i jest bardzo wydajnym zasmaczaczem :) Psy wcinają suche aż miło. Wielkie dzieki za rade.
-
Dzięki za radę filodendron. Wybróbuję sposób przy wieczornym posiłku :)
-
Zasmaczam moim terierkom suchą karmę Animondą. Jedzą nawet chętnie (tzn chętnie Animondę, z suchym różnie). Jednak do zasmaczania bardziej sprawdzała się mokra karma Bozity, była łatwiejsza do wymiesznia z suchym, miała też przyjemniejszy zapach i po zasmaczeniu nią psiaki chętniej wyjadały suche z miski.
-
Dostalam od znajomej troche karmy tej firmy z jagniecina na probe dla westki. Psa powachala i nie raczyla ruszyc. Jest ostatnio dosc wybredna, ale wszystkozerna szkotka tez nie bardzo chciala. Znajoma dostala ta karme na jakiejs wystawie, wiec jej psy ja jedza, ale chyba bez wiekszego zachwytu.
-
Ojć, aż się przestraszyłam tego wątku. Moźe ja krzywdę robię mojej 7-miesięcznej szkoci zabierając ją na kurs podstawowego posłuszeństwa? Nie wiem, kto wymyśla takie bzdury, że szkolenie męczy psy. Widzę, że moje szkoci pysk się śmieje przez całe szkolenie, bo co chwila dostaje jakieś smaczki albo zabaweczkę, a do tego tyle fajnych piesków dookoła. To świetna zabawa i dla niej, i dla mnie. A wiedza bezcenna. Po dwóch zajęciach tak wciąga, że już zastanawiam się, kiedy będziemy mogły chodzić na agility.