Ja z moim pieskiem staram się codziennie wychodzić na spacery. Tylko jeśli bardzo pada albo duży mróz jest to wtedy nawet on sam niema ochoty ruszać się z domu, wtedy tylko na chwile wyjdzie załatwi swoje potrzeby i wraca ;) Ale tak na codzień to przynajmniej jak nie w pola na spacer to tak na godzinkę ide z nim pochodzic po ulicy żeby wszystko mógł obwachać, na jakiegos kota poszczekać czasem na kure ;) ale o wiele wole spacery po lesie, po łąkach nad jakąś rzeczka ;) i jemu raczej tez to się bardziej podoba ;) Nieraz towarzyszy nam jakas kolezanka z psem, wtedy to Runo ma ubaw ;) a jeszcze jak wezmę piłeczkę i bawimy się w aportowanie, albo jakis strumyk znajdzie to wtedy widać że jest szczęśliwy ;) Na takie spacerki prawie codziennie chodzimy po kilka godzin , naszczeście mieszkam na wsi prawie w Bieszczadach więc u nas o lasy, łąki i strumyki nie trudno ;)
Runo na spacerku ;)
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/14429966/265/main/2932dc01fe.jpeg[/IMG]
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/14429966/269/main/3b1f693aa1.jpeg[/IMG]
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/14429966/268/main/82dab68212.jpeg[/IMG]
Runo a w oddali Szarik ;)
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/14429966/185/main/efd63e97f1.jpeg[/IMG]
Szkoda mi tylko tych piesków które całe życie spędzają na łańcuchach i nawet niewiedzą co to jest pieszczota albo piłeczka :(
Albo jak widze np husky ktury siedzi cały czas w kojcu, albo mieszka w bloku i jego jedyny spacer to przejście się chodnikiem... ;(