-
Posts
9210 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Beat2010
-
[quote name='joteska']cioteczki, chyba u Czarodziejki jest wolne miejsce w hospicjum...dla Amancika to może być bardzo ciężka zima, staruszek juz tak długo czeka... co wy na to?[/QUOTE] joteska, my chętnie, choć on nie potrzebuje hospicjum, ale nie mamy pieniędzy na jego hotelik, w sobote zabrałyśmy Sare do hoteliku , jej leczenie i pobyt już nas przeraża,że nie podołamy finansowo, ponadto podniosły się opłaty za hotelik Pokera, a deklaracji nie przybywa
-
Sara w hoteliku od soboty, dzis odbiorę tj Łukasz odbierze i mi przekaże, wyniki badań, wiadomo, że Sara ma spondylozę prawie na całym kręgosłupie, tylko jeden odcinek OK, miała temp, być może powiekszony węzeł chłonny jest tego przyczyną, dostała antybiotyki,. Zapłaciłam za zdjęcia , badanie krwi , lekarstwa 303zł, za transport 60zł, dałam w hotelu zaliczkę 100zł-Iwonka, resztę to pewnie przelejesz na konto do hoteliku. Jak tylko będe miała czas to wkleję rachunek, wyniki badań natychmiast przeslę do hoteliku, żeby zacząc leczenie. Wiedziałam, i to się potwierdziło, nie polecam leczenia zwierząt na Gagarina- p. dr był raczej zdegustowany ogromem pracy i parokrotnie mówił, ze nie ma czasu na dokładniejsze oględziny, po ma kolejkę psów ( jakoś nie było ich widać) , nie chciał wyczyścić uszu ani obciąc pazurów. Natomiast korzystne było to, że zrobił rtg bez narkozy, ale o tym byłam poinformowana wcześniej, więc żadna łaska. Iwonko, czy możesz wysłac nr konta dowpłat do Kasi77? Ja wyślę na maila do Ali, Żanetka ma w gotówce 50zł od Piotrka. Hania zadeklarowała na stałe 20zl dla Sary, Pokerkowi podniosła deklarację o 5zł, więc dostałaś na konto 125zł od Hani.:loveu:
-
[quote name='jhet']łapania nie było, klatka zamarzła na amen - pan "łapacz" będzie próbował jak znajdzie chwilę ją rozmrozić i naprawić, ale to nie takie proste. W innych miejscach są małe klatki, na maks jednego psa, dużą ma tylko Psi Anioł. Problem jest taki, że jak się złapie jednego psa to drugi najpewniej zwieje.. Trzeba je zlapać razem. Myślę, że jakby się dało ręcznie zamknąć klatkę, to mogłoby się udać oba psiaki złapać w nią. Beżowy bardzo rywalizuje z sunią o jedzenie, tzn. koniecznie musi być przy misce pierwszy, więc jak się je rozdzieli na chwilę i sunię zachęci do wejścia do klatki to on na bank raz dwa sam za nią chwilę później wskoczy. Tak mi się wydaje przynajmniej.. Z chwytakiem to może być bardzo ciężko dwa psy na raz złapać, trochę sobie tego nie wyobrażamy. Na razie psiaki mają super luks przygotowane posłanko, zadaszone i osłonięte z prawie każdej strony :) Myślę, że jak tam będą spały to będzie im ciepło i wygodnie. Ale i tak chcę je jak najszybciej złapać, ciepły hotelik na nie czeka.. Może się uda tę klatkę jakoś niedługo naprawić, albo inną znaleźć - jakby ktoś coś gdzieś słyszał o takiej to dajcie znać :) Wszelkie pomysły też nadal mile widziane.[/QUOTE] to chociaż teraz nie zmarzną, jhet- jesteś wielka :)
-
Momo zawsze będziemy o tobie pamiętać ![']
Beat2010 replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem na zaproszenie-chociaż podniosę i bedę zagladać -
POKER nie zyje - nie doczekal goracych letnich dni
Beat2010 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lija podniosła swoją deklaracjeo 10zl , czyli od marca 60zł :lol:- 437 replies
-
- owczarek niemiecki
- schronisko
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
odpowiedz od Patrycji odnośnie psów: ... znam sprawę tych psów. One są przez działkowiczów dokarmiane. Chodzą tam regularnie panie karmiące koty. Jedna z mojego bloku powiadomiła mnie o tych psach. Psy nie wyglądają żle. Są na pewno dokarmiane. Podejrzewam, że jest to miot kretyńskiego dziadka, który mieszka koło jeziorka i rozmnaża swoje dwie suki, bo ma identyczne beżowe i wilkowate. Wielokrotnie prosiłam, żeby złapał suki w domku i do mnie zadzwonił, żebym przyjechała i zabrała je na sterylizację, ale jakoś mu nie wychodzi. Suki są półdzikie i nie dają się złapać. Teraz też pewno urodziły. Nie mogę sobie z tym dziadem poradzić, on tylko mnoży te suki i oddaje byle komu. Ostatnio sukę, którą oddał bezdomnej musiałam leczyć na robaczycę serca, do tego sterylizacja i rachunek wyniósł 1700 zł na fundację sfora. Może masz jakiś pomysł co zrobić z tym rozmnażaczem, bo ma on po 80, zaraz umrze, a wszystkie psy pójdą do schroniska. Jego działkę niedługo zlikwidują pod budowę zjazdu z trasy siekierkowskiej. Byłam 2 lata temu łapać te psy z .....i koleżanką, ale nam się nie udało. Pozdrawiam.....
-
[quote name='iwonamaj']Tak jak pisałam, nie mam dużego rozeznania, ale za takie warunki to było chyba drogo...No i 100 za spacery...W innych tez psy wychodzą na spacery i chyba dodatkowo się nie płaci...Nie chcę mieszać, może bardziej obeznane z tematem cioteczki się wypowiedzą...Ważne, że Fruzia nie marznie... :)[/QUOTE] A ile kosztuje u Ani i czy ma wolne miejsce i czy fundacja odda Fruzię do innego hoteliku ediT:pisałam równo z Ania
-
[quote name='jhet']karmicielka rozmawiała w ich sprawie z biurem ds. zwierząt i chyba dzwoniła po SM, nic więcej. Jest za tym, by je jak najszybciej zabrać, też dlatego, że strasznie koty gonią, szczególnie sunia na nie poluje zawzięcie...... Za pół godziny mam mieć tel od Psiego Anioła, mają klatkę-łapkę i mają coś doradzić albo pomóc ze złapaniem psiaków..[/QUOTE] to dobrze z tym psim Aniołem, to chcesz je wywieść narazie na np 2 tyg ( za 400zł) do hotelu i szukać kasy na kolejne dni pobytu? , jak przyjedzie sm do psy pojadą na paluch, nie .....
-
[quote name='jhet']spotkałam karmicielkę psiaków - według niej nie ma szans, by weszły do budy. Do "mieszkanka" ochroniarzy chyba tymbardziej nie wejdą, ciasno tam.. Beat, nie mam żadnego kontaktu z Patrycją - po prostu o niej słyszałam na osiedlu.. Nie mogę się dodzwonić nigdzie w sprawie transportu ;/[/QUOTE] to może dowiesz się gdzie mieszka i pójdziesz "w gości", niestety, nie mam tel do niej-piszę o Patrycji psy to raczej wejdą do budy, jak sięje czymś zachęci, głupie nie są a po co transport?
-
[quote name='Luna007']ja mam mieszkanie niestety - 2 pokoje i 3 koty..................no sama nie wiem co robić - w sumie może trzeba by uzbierać te 1000 na miesiąc wtedy mrozy ustaną i można im będzie budę tam postawić i je zabrać, bo ja co miesiąc nie dam rady po 200[/QUOTE] to u Luny raczej odpada-dziś to już nikt budy nie przywiezie, jhet-czy masz kontakt z Patrycją? może u niej na dzialce -ma ogrzewaną domek-altankę (szczelną), gdzie sa jej psy- tak było rok temu
-
[quote name='gosia7']nie mogą zostać w nieskończoność na działkach ,zawsze komuś będzie przeszkadzać bezdomny pies (sama mówisz,że szczekają, a "życzliwych" nie brakuje) i je np.otrują! a co jak sunia zajdzie w ciążę z beżowym/innym z okolicy? albo skończą pod kołami, bo pogonią za innym psem?jeśli wcześniej nie zamarzną...!!! latem nie upierałabym się, aby je szybko stamtąd zabierać, ale nie w takie siarczyste mrozy! litości... hotelik to dobra opcja, ale kto taką sumę wyłoży?[/QUOTE] sunie i tak trzeba prezej czy później wysterylizować, wracam do propozycji Luny-oferuje dt na czas mrozów
-
[quote name='patrycja100']Fruzia nie jest ani troche agresywna do ludzi, kocha i uwielbia wszystkich ludzi i z tego słynęła na Paluchu. Wszyscy ją tam lubili bo każdego witała uśmiechem. Nie lubi tylko innych psów. A ja mysle ze byla po prostu zazdrosna o inne psy, garnela sie do czlowieka a psy traktowala jak swoja konkurencje do wyjscia na spacer który miała tylko raz w tygodniu,do głaskania. I tak była dzielna i nie straciła wiary w człowieka. Fruzia ma reumatyzm i nie powinna byc na zewnatrz. Z jej adopcja nie powinno byc ciezko, ale ktos kto ja wezmie nie powinien miec zwierzat. Fruzia jest polecana nawet dla rodzin z malymi dziecmi, bo dzieci tez kocha, i jest wyjatkowo lagodna, kazdy tak o niej mowi. Z psami tez nie zadziera jak nie ma z nimi zbyt bliskiego kontaktu, a w hoteliku zachowuje sie dobrze i nie widac by nie lubiła innych zwierząt.[/QUOTE] Fruzia atakuje inne psy bez uprzedzenia, ale na spacerach wygląda, ze nie jest zainteresowana innymi psami i to może być mylące, ale Ania ma rację-dobry hotelik sobie z tym poradzi
-
[quote name='iwonamaj']Nie znam się, ale Ania ma rację, na pewno. I skoro Patrycja z koleżanką opłaca hotelik tani, to może uzbieramy jakoś różnicę i poszukamy hoteliku z lepszymi warunkami dla Fruzi... Ja mam obiecane fanty na bazarek dla Fruzi, jak tylko dotrą to sprężamy się z Martiką i robimy bazarek... Kto zrobi wydarzenie na FB??? Bardzo prosimy....[/QUOTE] o ile wiem, ten hotelik, w którym jest Fruzia jest z tych drogich, w pierwszym poście było, że 380+100 ( za spacery), trzeba koniecznie przewiesc Fruzię do takiego z ogrzewanymi kojcami, bo w tej chwili ma to samo co w schronisku, tylko jedzenie lepsze , Patrycja, ile kosztuje ten hotelik w którym jest teraz Fruzia?
-
[quote name='gosia7']mtf zalesie, czy wiesz gdzie można kupić taką budę, może konkretne info się przyda dziewczynom tylko kto i ile ewentualnie zadeklaruje na taką budę? sprawa jest bardzo pilna!!!! ja jednak bym optowała za szukaniem miejsca w "lepszym" schronisku, przytulisku nie ma gwarancji,że psy wejdą do budy. jeśli nie znają, mogą nie wiedzieć kompletnie o co chodzi. a mróz masakryczny,naprawdę się boję o nie...[/QUOTE] nie oddawajcie ich do schroniska-na paluchu jest ponad 2100 psów-w tej ilości psów mogą zostać baardzo długo niezauważone, jak jest zgoda na postawienie budy i można je dokarmiac - to chyba najlepsze wyjście Budy można znaleźć na allegro-może z dowozem
-
[quote name='Luna007']qurcze, bo jak sobie pomyślę, że ma być -30C to ostatecznie mogłabym je na te mrozy zabrać do domu....tylko nie wiem, czy by mi kotów nie zagryzły...............i jak są takie nieufne to, czy by się nie zestresowały i co potem z nimi..........no szkoda, że tam nie da się zobaczyć gdzie one śpią.................[/QUOTE] skoro Luna chce je zabrać na mrozy , to może warto skorzystać? byle koty przeżyły
-
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
Beat2010 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
jestem na zaproszenia Lary, choć podrzuce -
[quote name='jhet']Widzicie, ja na te działki nie chodzę, nawet klucza nie mam (zamknięte są). Jeść psiakom raz dałam, jak udało mi się wejść, ale ludzie podobno je jakoś tam dokarmiają jak na nie trafią (raz wieczorem im chciałam parę chrupek dać przez płot, to się jakość specjalnie na nie nie rzuciły..) Wiem o nich tyle, co je przez ogrodzenie widzę - raz są, raz ich nie ma, raz w jednym miejscu je widzę innym razem w innym, nawet nie wiem gdzie śpią. Działki to ogródki Czerniaków (Czerniakowska/Witosa). Beat, a ta dziewczyna to może Patrycja ma na imię..?[/QUOTE] tak Patrycja