w poniedziałek mogłabym być w Poznaniu o 13.20 lub 15.05 (przynajmniej wg rozkładu) Jutro dowiem się czy są jeszcze bilety. Jeśli nie ma, przyjechałabym we wtorek, pociągi jeżdżą we wtorek tak samo
Decyzja jest w 100%, a aniołkiem nie jestem. To czysty egoizm - nic nie daje mi tyle satysfakcji;)