-
Posts
2769 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelynkaa
-
[quote name='Baski_Kropka']Ja się nie dziwię....koźlątka są tak rozkoooooooooooooszneeee, zresztą zobaczysz sama jak taki mały diobeł wyjdzie z dużej kuzki :D] Ja jestem w połowie pakowania się na zawody...strasznie mozolnie mi to idzie i znając życie skończę o 00.00 a o 6 trzeba wstać :P[/QUOTE] Oj no zobaczymy jak maleństwo przyjdzie na świat [quote name='jolek68']tak się zaczęłam zastanawiać i powiem że nie wiem ile kozy są w ciąży :roll: dbaj o nią to jak maluszek się urodzi to i brat się też ucieszy ;)[/QUOTE] Kozy są w ciąży 5 miesięcy a ruja jest gdzieś koło wrzesnia więc najpóźniej w marcu się spodziewamy maleństwa. Oj dbam :D [quote name='Mada:)']Jeje, piękna jest! :D[/QUOTE] Dzięki teraz w galeri będzie Alex i kózka. A może przeprowadzę jakiś konkurs na imię dla mojej dziewczyny??
-
ODNALEZIONA po niemal 2 latach! Skradziona suczka West - Daga! Hurra!
Evelynkaa replied to aga34's topic in Już w nowym domu
Niebieska kradzież Dagi jest zgłoszona na policję i Agnieszka ma 3 lata na odzyskanie psa więc nie gadaj takich głupot. -
West terier Westlik ma dom Dziękuję za ogłoszenia .
Evelynkaa replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Oj trzymamy :D -
Ona jest szczęśliwa jak jest sama bo ją nikt nie goni i nie gryzie....może sobie spokojnie jeść i żuć sianko, zobaczymy co będzie z małym, za jakiś miesiąc możemy się spodziewać, a przynajmniej 45 dni maleństwo musi pić mleczko mamusi..więc jeszczze dużo czasu..hehe już siedzę na stronkach o howaniu kóz :D
-
W poniedziałek Kózka z rogami jedzie do domku stałego w Rudzie Śląskiej, capik i Uszatka brązowa jadą do Maciejkowic do Fundacji SOS gdzie mają już przygotowane miejsce, a ta oto dziewuszka zostaje u mnie (kto chce małą kózkę :D, córeczkę lub synka mojej Koziczki:D): [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4789/dsc9791.jpg[/IMG] Wiosną zrobię jej metamorfozę :)
-
Dziś kolejna wizyta weterynarza u kózek. Moja bidulka i capik dostali jeszcze po zastrzyku.....ale już jest poprawa stwierdził weterynarz. I tak Koziołek Matołek jedzie w poniedziałek do nowego domku do Rudy Śląskiej. Capik i Uszatka brązowa jadą do Maciejkowic do Fundacji SOS, mają już przygotowane miejsce (tylko taka mała uwaga oboje też nie przepadają za sobą:shake:). A bidulka zostaje u mnie, taka decyzja z dziś :)Mała nie umie odnaleźć się w stadzie i jest cały czas atakowana, dlatego już została oddzielona. Pokazałabym Wam zdjęcie jak wcina buraki ale nie umiem znaleźć kabla do telefonu. Nie wiem tylko co zrobimy z dzieciątkiem jak przyjdzie na świat, czy zostanie czy może komuś oddamy, zobaczymy co zrobi Anetka z dzieciątkiem :D
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Evelynkaa replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Zaciskamy mocno kciuki, śliczna parka :D -
No włśnie prawdopodobnie ten co zginął mógł być ojcem. Oj a z maluchami to nie tak prędko, Kózka która jest najbliżej rozwiązania ma już swój domek w dąbrowie górniczej czy w Rudzie....oj już wszystko mi się myli. U nas może jedna zostanie. Oj jeszcze tylko miesiąc i będzie trawka na ogrodzie to będą sobie brodzić i jeść, teraz śniegu po kolana i stoją i się trzęsą jak owsiki więc ich nie wypuszczam bo nawet biegać nie chcą.
-
Ojej dziewczyno ale się załatwiaś...nie wiesz że na desce się jeździ z poduszką na tyłku :D:D:D bidulko ty wracaj szybko do nas.
- 5052 replies
-
- dalmatyńczyk
- dalmatynka diana
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Kopiuje z forum z Umieralni żeby już nie przekręcić: Kózki wszystkie kotne ale ojcem nie jest ten cap co jest też u mojej mamy, tak stwierdził wet. Bo ten ma jakieś małe jaja i stwierdził nawet że może to być jakaś nieudana kastracja, Capik ma gorączkę, dostał antybiotyk. Koziołek Matołek czyli ta kózka co ma rogi jest zdrowa, łapki ma sprawne (mimo tych ran, mają być smarowane oxykortem), jest kotna i to już w ostatniej fazie, bardzo wysoka ciąża. Brązowa kózka Uszatka miała kiedyś narośl na uchu, która już się zrosła dlatego ma zniekształcone uszko, kotna w przedostatniej fazie. I ostatnia bidulka, ma gorączkę, dostała antybiotyk, i ma brzydkie posłuchy na oskrzelach....może być przeziębiona, kotna w przedostatniej fazie. Na skórze są tylko otarcia, skóra czysta bez objawów choroby - dotyczy to wszystkich 4 szt. Zalecenia weterynarza: Smarować nogi oxykortem, podawać gotowane siemie lniane do picia. Do jedzenia siano, marchew i buraki, minimalnie owsa. W piątek jeszcze jedna wizyta i kolejne zastrzyki i jeszcze przywiezie weterynarz witaminki dla mamusiek.
-
West terier Westlik ma dom Dziękuję za ogłoszenia .
Evelynkaa replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Myślę że lepiej i taniej byłoby wynająć behawiorystę by przychodził do diabełka. Przypomnę o nim na westowym forum. -
West terier Westlik ma dom Dziękuję za ogłoszenia .
Evelynkaa replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Jestem w szoku że białas dalej bez domku. Hotel też nie jest najlepszym rozwiązeniem Mshume bo psiak będzie w klatce siedział....czemu to taka zadziora jest !!!! -
Dziękuję Wam za wsparcie, ale najbardziej mi żal mojego brata, który się zajmował maluchem...też ryczał jak bóbr.
-
Niestety w Tychach nikt faktury nie chce wystawić na marchew i buraki. Kupiłam na razie po 4 kg. A siemię lniane zobaczę w tesco albo realu tam pewnie fakturę dostane.
-
[quote name='Grey']Evelinka niech ci starczy zapału do systematycznego czesania , a z tym rwaniem to nie przesadzaj .[/QUOTE] Spokojnie nie przesadzam...robię sobie warstwy, tak jak należy. A jeśli chodzi o czesanie to nasza sierść nie jest skołtuniona, czeszemy się co dwa dni lub dwa razy w tygoniu, zależy od potrzeb i pogody. Teraz używamy odżywki po kąpieli, po której niestety włos jest miekki ale przynajmniej się nie kołtuni od kulek śniegowych. Agnieszka K. ma rację u Westów podszerstek zostaje, wychodzi tylko trochę podczas czesania, ale to naturalne bo się wyminia.
-
Ja mojego Westa mimo że jest bez rodowodu, czyli nie wystawowy robię dokładnie wg wzorca, ale mogę sobie na to pozwolić dlatego że robię go regularnie co miesiąc, jest to niemożliwe w przypadku gdy przychodzi właściciel z psem dwa lub trzy razy do roku.....dużo zależy też od włosa, mój ma dużo waty ale mimo to go rwę i rwę...
-
Galeria Tili i Psoty (*) (zdjecia Tili od str. 155)
Evelynkaa replied to dadiii's topic in Foto Blogi
Jejku tak długo Was nie było a wy się żegnacie :( a gdzie Was wpuszczą z psiakiem w góry?? -
Mnie u Westi podoba się wszystko prócz popiersia, gdzie zostawia się takie włoski na popiersiu żeby go wyeksponować. Mnie nie podoba się jeśli te włoski są ucięte na okrągło jak u setera. Wolę zapuszczone, długie. Jeśli chodzi o uszy to ja też wolę całe ucho podtrymować, dlatego że mój puszek ma strasznie gęste i jak odrastają te włosy to są tekie zbite i jak wiadomo po maszynce włos nie wygląda dobrze. Od razu mówie nie jestem ekspertem, robię sama mojego psa tylko, a te szczegóły to tak z obserwacji stwierdziłam i zastosowałam.
-
Anetko jeszcze jedno, weterynarz chciał odrobaczyć kozy ale w stanie ciąży są przeciwskazania, więc trzeba poinformować przyszłego właściciela że po urodzeniu maluszka należało by to chyba zrobić... Podjadę jutro na targ tu w tychach może ktoś będzie faktury wystawiał...
-
[quote name='Mada:)']Łosz jejku, cóż się stało?:([/QUOTE] Pojechał na sekcję zwłok więc będzie wiadomo dokładnie.
-
Jeszcze tu muszę napisać że szczylek nie przeżył nocy :(:(:(:(:(
-
Szczeniaczek Alex nie przeżył nocy :(:(:( jak już pisała Amikat, przekazałam już malucha dalej na sekcję. Wstępnie wet stwierdził że układ odpornościowy musiał być obniżony przez te robale i musiało prawdopodobnie dojść do parwowirozy (ale to tylko wiadomość ze wstępnych oględzin maluszka). Tak mi przykro :(:(:( Kózki wszystkie kotne ale ojcem nie jest ten cap co jest też u mojej mamy, tak stwierdził wet. Bo ten ma jakieś małe jaja i stwierdził nawet że może to być jakaś nieudana kastracja, Capik ma gorączkę, dostał antybiotyk. Koziołek Matołek czyli ta kózka co ma rogi jest zdrowa, łapki ma sprawne (mimo tych ran, mają być smarowane oxykortem), jest kotna i to już w ostatniej fazie, bardzo wysoka ciąża. Brązowa kózka Uszatka miała kiedyś narośl na uchu, która już się zrosła dlatego ma zniekształcone uszko, kotna w przedostatniej fazie. I ostatnia bidulka, ma gorączkę, dostała antybiotyk, i ma brzydkie posłuchy na oskrzelach....może być przeziębiona, kotna w przedostatniej fazie. Na skórze są tylko otarcia, skóra czysta bez objawów choroby - dotyczy to wszystkich 4 szt. Zalecenia weterynarza: Smarować nogi oxykortem, podawać gotowane siemie lniane do picia. Do jedzenia siano, marchew i buraki, minimalnie owsa. W piątek jeszcze jedna wizyta i kolejne zastrzyki i jeszcze przywiezie weterynarz witaminki dla mamusiek. A więc ogłaszam zbiórkę marchwi i buraków. Jedna koza powinna dwa kilo dziennie zjadać.
-
[quote name='jolek68']a jak maluszek :) zadomowił się :) i co białe cudo na to :)[/QUOTE] Maluszek jest też u mojej mamy a ja mieszkam już poza domowym zaciszem ok 10 km od niego dokładnie. Maluszek zwany Alexem :D:D:D tak wyszło że odziedziczył imię po wujku, owszem zadomowił się, jest już odważniejszy bo w dzień w którym przyjechał leżał bez ruchu dopiero jak Alex podszedł to zaczął merdać ogonkiem. Ale już miałam pierwszy telefon w sprawie adopcji...mam nadzieję że się uda :D
-
[quote name='publikacja']Daj namiar do nas, tak będzie chyba najłatwiej - przed adopcją koniecznie wizyta. Są w necie bardzo pomocne ankiety, tutaj też gdzieś jakaś była, ale musiałabym poszukać. A "wydawanie się miłym" może być złudne... baaardzo.[/QUOTE] Oj no właśnie dlatego chciałabym żeby ktoś od Was zdecydował...ta Pani podobno dzwoniła do fundacji już.
-
[quote name='evelynka']Już pisałam do Anety ale tu też napisze. Dzwoniła do mnie Pani w sprawie szczylka, czy Małgosia jest jeszcze do adopcji czy już ma swój domek?? Są też zainteresowani Alexem, domek do sprawdzenia byłby w Dąbrowie Górniczej, tyle że ma to być prezent (przemyślany prezent) dla teściów którzy zawsze już mieli psa, ale rok temu im zmarł. A adopcja byłaby przeprowadzona przez "synową"....co wy na to? Kobieta się wydawała bardzo miła.[/QUOTE] Pomoże mi ktoś w tej adopcji? bo to mój pierwszy raz...