reniax1
Members-
Posts
61 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by reniax1
-
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
reniax1 replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Dziękuje za zaproszenie. Deklaruje 50 zł wpłaty jednorazowej dla Dino. Proszę o nr konta na pw. Pozdrawiam i życzę aby Dino znalazł dobrego właściciela a tamtego to bym... ech szkoda słów. Skąd ci ludzie się biorą, czy mają jakieś sumienie?- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
reniax1 replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze ,że ten psiak będzie miał dobrą, spokojną starość dzięki wielkoduszności ludzi. Może znajdzie nawet domek. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia z pierwszego dnia u CZARODZIEJKI . Wszystkiego najlepszego Pixelku!!! -
Właśnie przeczytałam i jestem zrozpaczona:placz: Miałam nadzieję, że uratują Kostusia:placz: Jakież życie zgotował mu los na tym ziemskim padole:krótkie:placz:bolesne:placz: beznadziejne po prostu siąść i płakać:placz::placz::placz:. I to właśnie robię! Proszę przekazać moja wpłatę (Renata G.) na Misia. Dziś powinna być na koncie.
-
Mieszkam w pobliżu Książęcej. No cóż lecznica nie cieszy się dobrą opinia . Mozna tam tylko zaszczepić psa. Jeśli zas chodzi o Gagarina to byłoby super gdyby trafił do dr Dziubińskiej, wg mnie jest najlepsza , konkretna i ma trafne diagnozy. KRUSZYNKO WALCZ!!! Dziewczyny piszcie na bieżąco co się z nim dzieje. Zaraz przeleje obiecaną kasę.
-
Okrutny los tych psiaków:placz: Biedna , mała kruszyna :placz: Te oczy będą mi się w nocy śniły:placz: Jutro wpłacę na biedaka 100 zł, pomyśle tez o deklaracji stałej jak przejrzę swoje zobowiązania. Jeśli to nie tajemnica chciałabym spytać gdzie i u kogo jest leczony maluszek? Czy dobrze doczytałam chodzi o Warszawę? Mam dobrą lekarkę na Gagarina, ufam właściwie tylko jej a z moim psem przeszłam tez wiele!
-
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
reniax1 replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale super szybka i udana akcja dla staruszka. Trzymam za niego kciuki, zasługuje na złotą jesień życia. Pozdrawiam wszystkie wizażanki. Lubie waszą KWC. -
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
reniax1 replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zajrzałam i zastanawiam sie jak to wszystko mozna psychicznie wytrzymac. Jesli to cos pomoże to deklaruję 50 zł miesiecznie. -
Są nowe wieści od Kumpla, bardzo dobre wieści. Adaptacja przechodzi bardzo szybko i łagodnie, wygląda na to że członkowie rodziny pokochali nowego psiaka z wzajemnością zresztą. Pani Ania jest zachwycona jaki to miły, łagodny, spokojny pies. Euforia ją rozpiera kiedy mówi o nim, w końcu doszła do wniosku ze Kumpel przyniósł jej wielkie szczęście... Podobno nie siusia już w domu, choć czuwała całą noc nasłuchując czy nie piszczy pod drzwiami , ale był spokój, zaś wczesnym rankiem byli już na spacerze. Kumpel wczoraj trochę markotny, dziś bardziej śmiały i radosny biegał z sunia po polanie. Chodzą już nawet bez smyczy, Kumpel bardzo posłuszny, trzyma się właścicielki a gdy odbiegnie kawałek wystarczy że gwizdnie a już jest przy nodze, a raczej na piersi bo skacze na nią z radości. Co chwila szturcha ja pyszczkiem w udo przypominając o sobie, mój mąż się śmieje, ze wkrótce będzie ja podgryzał w pośladek , bo jemu tez tak robił. To ci zawadiaka ten Kumpel/Misiek. Nie ma problemu z podpisaniem umowy, Pani jest raczej dyspozycyjna czasowo, więc jeśli ktoś ma ochotę ze mną podjechać zapraszam nawet w ten weekend albo w przyszłym tygodniu najlepiej chyba wieczorem. Czy to będzie szczęśliwy finał? Coraz bardziej wierze, że TAK! Co się zaś tyczy pozostałych psów: najprawdopodobniej zostały zabrane przez osobę/właściciela , która się nimi zajmowała, gdyż teren gdzie przebywały został już całkowicie rozebrany, zlikwidowany a było to od ul. Zamoyskiego(czy jakoś tak). Myślę, że nie zostały porzucone bo wtedy na pewno przyszłyby do naszej budy , do Kumpla. Oczywiście będę kontrolowała czy się nie pojawią, zresztą tam co chwile biega jakiś bezdomny pies...
-
[quote name='sleepingbyday']no i proszę, jak chłopak zafarcił.[/QUOTE] Na razie jestem na etapie "zbyt piękne aby było prawdziwe". Choć w głębi serca wierze, że się uda. [quote name='sleepingbyday']umowa i wizyta poadoopcyjna i naprawdę zalecałabym w towarzystwie kogos od nas, tak po cichu to pawła, bo przy okazji podpowie im kilka rzeczy szkoleniowych, jka bedzie trzeba.[/QUOTE] Nie ma sprawy sama o tym myślałam musimy tylko zgrać terminy. [quote name='sleepingbyday'] czy w takim razie wszytskie pomysły, które odnosiły sie do kumpla, przenosimy na pozostałe psy? no raczej, ale chce sie upewnić, ze wszyscy tak myslą.[/QUOTE] Szczerze powiedziawszy w ostatnich dniach Kumpel był sam. Nie wiem co stało się z tamtymi psami. Może ten facet co się nimi opiekuje po prostu ich nie wypuszcza. Sprawdzę jeszcze dokładnie temat.
-
Ciągle mam problemy techniczne z tym forum i nie udaje mi się napisać wszystkiego w takiej formie jak bym chciała. Ale nie o to chodzi. To wszystko co proponuje [B]Mru[/B] biorę pod uwagę. Zacznę od umowy adopcyjnej , proszę mi ja przesłać. O chipowaniu podpowiem po podpisaniu umowy. O kastracji też już wspominałam, oferowałam nawet pokrycie kosztów ale Pani powiedziała, że sobie poradzi. Planujemy odwiedziny, będą też pewnie zdjęcia, niech tylko trochę odpoczną , przyzwyczają się do siebie a przede wszystkim muszę nabrac pewności , że nic się nie zmieni i Kumpel znalazł [B]DS[/B]. Bo na razie drżę na dźwięk telefonu. Wieczorem zadzwonię do nich więc napiszę co i jak.
-
Na początek wszystkim baaaardzo dziękuję za tak serdeczny odzew. Właściwie nie wiem co mam napisać dalej, wszystko wydarzyło się tak nagle i niespodziewanie, że do chwili obecnej jestem w szoku. Pewnie zaraz posypią się na mnie gromy za brak profesjonalizmu (proszę o takowe na priv) ale cóż stało się... O 17.30 zadzwoniła osoba zainteresowana adopcją Kumpla. Wypatrzyła ogłoszenie naklejone na szybę sklepu pod moim blokiem. Chciała zobaczyć psa więc zebrałam się szybciutko i pojechałyśmy na stadion. Po drodze opowiedziałam jej historie Kumpla i szczerze poinformowałam o możliwych a raczej prawdopodobnych kłopotach z socjalizacją itp.. Z rozmowy wywnioskowałam, że problemy bezdomnych zwierząt nie są jej obce, kiedyś sama zajmowała się takimi psami,pomagała im, szukała domu, współpracowała również z jakąś fundacją. Właśnie w sobotę miała jechać na Paluch po jakiegoś innego biedaka ale wpadła na to ogłoszenie... Dowiedziałam się również , że ma już w domu 6letnią sunie ze schroniska a kilka msc temu jej mama przygarnęła innego bezdomnego psiaka. Zatem wspaniała rodzina o wielkim sercu dla pokrzywdzonych przez los zwierząt. Dojechałyśmy na stadion, Kumpel był, troszkę zmęczony upałem ale uradowany na nasz widok. Decyzja nie trwała długo: po prostu biorę go i już! Nie mogłam zmarnować takiej szansy. Oddałam pani Ani książeczkę zdrowia Kumpla i poprosiłam o telefon gdyby z jakiś powodów zmieniła decyzję , ale wykluczyła taka możliwość . Odwiozłam ich do domu, nowe zamknięte osiedle na Targówku w pobliżu dużo zieleni i miejsc do spacerowania . Mam nadzieję, że to dobra decyzja , myślę że pokochają się wzajemnie a Kumpel znajdzie u nich szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Trzymam więc kciuki i życzę Kumplowi powodzenia w nowym domu. Wiadomość z ostatniej chwili: Kumpel wykąpany otrzymał nowe imię: Misiek jest spokojny ale cały czas chodzi za panią Anią poleguje na balkonie z sunią mijają się na razie obojętnie ale bawił się ponoć ładnie z sunia mamy właścicielki ( byli już w odwiedzinach) no i niestety wybrał sobie jedną ścianę ,którą ... obsikuje ale pani sie na razie nie zraża zapewniając , że nie zmienia raz podjętej decyzji Oby to był najszczęśliwszy dzień w życiu Kumpla-Miśka...
-
Fajnie, ze pojawiły się jakieś spokojne rozmowy na tym wątku... Uważam, że pomimo wszelkich nieporozumień powinien nas łączyć jeden najważniejszy cel: dobro Kumpla nawet jeśli pojmowany jest w trochę inny sposób. Proponuję zapomnieć o tych sporach, które tu miały miejsce( ze swojej strony przepraszam) i na razie do nich nie wracać a skoncentrować sie na tym co można zrobić dla psa w obecnej sytuacji. Jeśli wiec chcecie mu nadal pomóc proponuje tak: 1. niech Kumpel zostanie na razie na stadionie do czasu ostatecznego zamknięcia a ma to być ok września, 2. wciągnąć Kumpla na listę oczekujących na miejsce w tym hotelu [URL="http://www.dogomania.pl/138231-Hotel-dla-ps%C3%B3w-JAMOR"]http://www.dogomania.pl/threads/138231-Hotel-dla-ps%C3%B3w-JAMOR[/URL] kto mógłby to zrobić? może ktoś ma bliższy kontakt z właścicielem?nie wiem jakie są zasady przyjęć? 3. nie przestawać w ogłaszaniu Kumpla na rożnych stronach, zapoczątkowała to Koosiek ale nie wiem czy to jest kontynuowane 4. rozwiesić w wielu miejscach plakat przygotowany przez Koosiek; ja rozwiesiłam w swojej okolicy no ale nie jestem w stanie w całym mieście 5. chciałam tez zrobić mu ogłoszenie na allegro, ale kto mógłby to firmować aby wyglądało poważnie ? zazwyczaj takie ogłoszenia wystawiają fundacje czy schroniska to chyba bardziej dyscyplinuje ewentualnych właścicieli do podejmowania świadomych decyzji no i jeszcze sprawdzenie domu, umowa adopcyjna itp, ja tego nie zrobię nie jestem kompetentna i nie mam takich możliwości; 6. może jednak w tym czasie znalazł by się jakiś dt dla psiaka gdybyście uruchomiły swoje znajomości na tym forum. To na razie tyle co przychodzi mi do głowy. Może Wy macie inne , lepsze pomysły jeśli oczywiście nadal chcecie pomóc Kumplowi... jeśli nie trudno ale myślę tak: przyszłość Kumpla zależy od naszej zdolności porozumienia się i dojścia do kompromisu, nie wybierajmy pomiędzy koncepcjami, wybierzmy cel a ten jest przecież wspólny.
-
gdybym mogła wziąsc Kupmla zrobiłabym to juz dawno i nie czuje potrzeby tłumaczenia dlaczego wobec ciagłych impertynencji z Twojej strony i braku mozliwości spokojnego podejścia do tematu w celu osiągnięcia kompromisu jedynym rozsądnym wyjściem będzie zakończenie wątku masz rację nie kumam Twojego chamstwa nie pozdrawiam
-
Na litośc boską [B]NiJaSe , [/B]Ty ciągle szafujesz swoimi 4 psami i dziecmi jakbys tylko Ty była w posiadaniu rodziny a obowiazki były jedynie Twoim udziałem. Nie chodzi o to, żebyś zostawiła dom i przyjechała spacerowac z Kumplem ale o to, ze tutaj była deklarowana pomoc więc o jaką konkretnie chodziło? Ja wiem, że DT nie spadaja z nieba! i nie jest to mój wymysł ani tym bardziej żądanie! ale Kumpel miał juz takie miejsce obiecane/zerezerwowne a kiedy był gotowy do drogi nagle okazywało sie że miejsca nie ma , potem miało byc za tydzień , a za tydzień znów to samo i tak w kółko. Musisz więc przyznac, że mam prawo byc rozczarowana i zastanawiac sie nad sensem tej pomocy. Jesli nie chcecie nie prowadzcie tego wątku, bylismy sami z problemem i sami zostaniemy, szkoda tylko zmarnowanego czasu i zawiedzionych nadzieji. Mimo wszystko pozdrawiam
-
Ja nie zniknęłam, psami zajmuje się cały czas, przestałam tylko tutaj pisać gdyż uznałam to poniekąd za stratę czasu a ponadto przez ostatnie 10 dni utknęłam na terenach powodziowych i nie miałam dostępu do netu. Ale tel do męża zna przecież kilka osób więc można było zadzwonić , cały czas czekaliśmy na inf o miejscu w DT a minęły 3 tyg i nic. Ja nie uważam, że stadion to bezpieczne miejsce, doskonale zdaję sobie sprawę z zagrożeń. Nie wiem też czy ten hotel był dobry czy zły, nie byłam w wielu. Ale pytam jeszcze raz czego Kumpel miał się tam nauczyć? Piszecie, że ludzie chcą "gotowy produkt" ale żaden pies nie spełnia takich kryteriów niezależnie od tego czy jest to szczeniak kupiony za kilkaset zł czy biedak wzięty ze schroniska. Każdy musi w wychowanie psa włożyć trochę pracy, ja z moim pracuje już 3 lata i nadal nie zapanowałam nad wieloma negatywnymi zachowaniami. Zresztą uważam,że osoba biorąca psa ze schroniska nie jest osobą, która po prostu chce mieć psa , ale osobą której nie jest obojętny los bezdomnych, często skrzywdzonych zwierząt zatem zdaje sobie sprawę z możliwych problemów. A jedyny problem jaki może wystąpić u Kumpla to zachowanie czystości w domu, ale czy przebywając w hotelu nauczyłby się tego? Nie sadzę. To nie ja zwróciłam się na to forum z prośbą o pomoc, to nam ją zaproponowano kiedy to nasze drogi się zeszły w trakcie poszukiwań bodajże Freji, suni oddanej dopiero co do adopcji, która wyrwała się dziecku ze smyczy i popędziła przez ulice na stadion. Nie wróciła na zawołanie?Nie umiała chodzić spokojnie przy nodze? A może chciała wrócić do poprzedniego miejsca pobytu? Nie była wiec nauczona pożądanych zachowań a pomimo to została oddana w obce ręce? [B]NIKOGO TUTAJ NIE OSKARŻAM[/B], chce tylko udowodnić, że z każdym psem są jakieś problemy, z którymi właściciel musi sobie poradzić, potrzeba czasu aby pies przyzwyczaił się do nowego domu a właściciel poznał jego zachowania i mógł je korygować ; niezależnie od tego czy weźmie psa z hotelu czy z ulicy. Uczestnicząc w tym forum miałam nadzieję, że szybciej uda się znaleźć dom dla Kumpla. Powtarzam dom a nie hotel bo ten ostatni znajdę sama, ale będzie to ostateczność. Cały czas czekamy tez na miejsce w DT.
-
Wiele tutaj padło gorzkich słów krytyki pod moim adresem, a czasami wręcz obelg. Możecie mnie "olewac", lekceważyc i szydzic z tego "że hotel zamiast 4 gwiazdek nie miał ani jednej". Na pewno dla wielu psów robicie bardzo dużo dobrych rzeczy, ja tego nie kwestionuję. Nie było również moim celem wyliczanie swoich zasług dla psiaków stadionowych, bo nie wspominałam o nich aż do momentu kiedy ktoś napisał "nie przeszkadzaj, pozwól dziewczynom działac". Więc pytam jeszcze raz co zrobiłyście konkretnie dla Kumpla od 9 lutego kiedy to został założony ten wątek oprócz wypisania 391 postów nie licząc kilku moich. Czy ktoś przez te kilka msc odwiedził go na Stadionie i wziął np. na spacer aby przekonac się jak pies zachowuje się w innym otoczeniu, jak reaguje na psy itp. Wielka awantura o hotel i to samo pytanie czy przez tydzień pobytu ktoś był u niego? bo ja byłam 2 razy. Pierwszy raz - pora była nieodpowienia?! i właścicielka nie wyprowadziła Kumpla i nie pozwoliła do niego zajrzec choc była ok. 15-16. Drugi raz umówiliśmy się tel. na wizytę ale Pani też jakoś była niespecjalnie zadowolona, że musi psa wyprowadzic. Ja wiem tydzień to za mało aby znależc czas na to żeby przyjechac do psa któremu chce się pomóc, każdy ma przecież wiele spraw na głowie, ja też. Tak, 3 miesiące to jest dobry czas na to aby znaleźc dla psa jakiś hotel za 400 zł/msc a wystarczy przecież wejśc w google i wiświetla się cała plejada psich hoteli w podobnej cenie, ale przecież nie o pieniądze tutaj chodzi, tylko o dobro Kumpla. Więc pytam ponownie czego to niby miałby się nauczyc w tym miejscu? Siedzenia w boksie? Załatwiania się niemalże pod siebie? Agresji wobec innych psów? Odizolowania od ludzi? O jaką konkretnie korzyśc chodzi bo ja nie wiem. Piszecie że Kumpel musi się dużo nauczyc aby oddac go adopcji, a przecież wiele osób bierze psiaki ze schroniska, zupełnie nie są one w żaden sposób socjalizowane i często mają skaleczoną psychikę a jednak znajdują dom. Napiszecie zaraz, że lądują z powrotem w schronisku, ale przecież są tam też psy rasowe, na które ktoś wydał kasę a potem i tak się ich pozbył. No cóż są ludzie, ludziska i klamki. I wszystko zależy do kogo trafi Kumpel. Nigdy nie ma gwarancji. Przykro mi ale nie o taką pomoc chyba chodziło, tak jak napisałam: hotel dla Kumpla sama mogę znaleźc w każdej chwili i zrobię to jeśli zajdzie taka potrzeba. Gdyby to był DT może byłoby inaczej, ale jak to jest : w piątek prosiliśmy o przytrzymanie miejsca do poniedziałku, kiedy to okazało się, że znajomi nie wezmą Kumpla, a w poniedzialek rano już tego miejsca nie było?! Miał byc jakiś inny ale do dnia dzisiejszego cisza. Jeśli zaś chodzi o pieniądzę przekażcie je innemu psu w potrzebie, dobrze bybyło wykorzystac też to miejsce po Kumplu w hotelu. Jest przecież w połowie opłacone. Jeśli natomiast ktoś odpowie na ogłoszenia umieszczone w internecie proszę o informację na priv ew. w tym temacie. Gdyby ktoś był bardzo zainteresowany proszę dodac że chętnie sfinansujemy zakup karmy, dowieziemy psiaka na miejsce i opłacimy szkolenie. Pozdrawiam
-
[quote name='kaasik91']Kumpel ma wielką szansę na normalny dom tylko pozwól działać dziewczynom - one znają się na rzeczy i naprawdę robią wszystko tak aby wyszło jak najlepiej dla niego A w czym ja przeszkadzam dziewczynom? Na razie najwięcej dla Kumpla zrobiłam ja i mój mąż. To my karmimy 4 psy stadionowe od ponad roku, to ja całą zimę gotowałam w domu jedzenie dla wszystkich aby miały ciepły posiłek a mąż woził, to my zbudowaliśmy im budę, przywieźliśmy siano, koce itp. To ja biegałam z sunią do lekarza po nocy(jej niestety nie udało się już pomóc jedynie zakończy cierpienie), to my ratowaliśmy w zeszłym roku Kumpla z krytycznego stanu babeszjozy i jeździliśmy cały tydzień na kroplówki do lecznicy. Nikt inny tylko ja kupiłam i zaaplikowałam wszystkim psiakom spot on na kleszcze. My wykąpaliśmy u siebie w domu Kumpla, to z nami Kumpel każdą sobotę i niedzielę chodzi na spacery do Agrykoli i uczy się chodzić na smyczy i przybiegac na zawołanie. Wyliczac mogę jeszcze długo ale mi sie nie chce. Więc nie wiem kto tu tak naprawdę działa?
-
SLEEPINGBYDAY, oczywiscie z takimi argumentami nie można polemizowac i nie mam takiego zamiaru. Masz w zupełności rację, bezpieczeństwo , zdrowie i życie jest wartościa nadrzędną dla każdej jednostki. Tylko ze na codzień nie potrafimy tego za bardzo docenic, nie myslimy o najgorszym i do umiarkowanego szczęcia potrzebujemy czegos wiecej anizeli tylko swiadomości dożycia do jutra. Naturalnie nigdy nie wybaczyłabym sobie gdyby Kumplowi cos się stało, choc dręcza mnie bardzo sprzeczne mysli i uczucia i ciągle zastanawiam się (biorąc pod uwage fakt jak trudno znaleźc dom dla psiaka) czy lepszy jest rok zycia na wolności czy 2 lata w więzieniu z nosem przeklejonym do krat boksu, ze wzrokiem pełnym nadzieji wpatrzonym w kazdego wchodzącego człowieka i rezygnacją wraz z zamknięciem sie za nim drzwi. Osobiście wybieram to pierwsze... dla siebie . Dla Kumpla nie i juz więcej nie popełnimy takiego błędu. Czekamy na miejsce w DT, jak tylko sie zwolni . Niestety ten dom u znajomych nie wypalił. Wszyscy najpierw chcą, obiecuja a jak przyjdzie co do czego to sie wycofują i mnoża argumenty przeciw. Czy Kumpel będzie miał kiedykolwiek szanse na normalny dom i kochającego właściciela?
-
Są tam jeszcze 2 dorosłe psiaki ( sunia i pies), bardzo miłe niewielkie kundelki. Zdjęcie psiaka jest na 1 stronie , sunia nie ma fotek, typu nie umiem określić, drobna,smukła sięga może do kolana, umaszczenia melanż beżowego z czarnym,krótka sierc- ładna. Podejrzeliśmy któregoś dnia wieczorem. Najważniejsze jest to że są tam szczeniaki ok.3 msc w liczbie niestety nieznanej. Psy maja tam jakiegoś "właściciela" ale jest raczej nieprzyjemny i nie odda psów dobrowolnie. Psiaki dorosłe bardzo często przebywają w "naszej" budzie, śpią i jedzą natomiast szczeniaki jeszcze się nie pojawiły ani razu. Osobiście nie wiem co można zrobić i czy w ogóle można, najwazniejsza byłaby sunia bo za kilka msc znów będzie miała młode itd,itd.
-
Witajcie, Sorry że tak długo nie pisałam ale padł mi internet i trochę trwała naprawa. Wiem, że się denerwujecie i martwicie o Kumpla. Oczywiście macie prawo wiedziec co się z nim dzieje, więc zaraz wszystko powiem. Była szansa na dom dla Kumpla, niestety okazało się, że warunki są kiepskie a Kumpel najprawdopodobniej mialby byc psem na łańcuchu, dlatego nie zdecydowaliśmy się tam go zostawic. Tak Kumpel trafił z powrotem na Stadion. Może wyda się wam to dziwne i niezrozumiałe, ale mimo wszystko uważamy, że to chyba lepsze niż ten hotel. Kumpel nie czuł się tam najlepiej, wygryzł dziurę w dachu, najprawdopodobniej próbując się uwolnic. Ja wiem, że Stadion to paskudne i beznadziejne miejsce ale Kumpel ma tam też miskę z jedzeniem, wodą, miejsce do spania, a przy okazji trochę więcej wolności i swobody. Możecie to potępiac ale on tam na prawdę czuje się dobrze i póki stadion trwa, nic tam złego mu się nie stanie. Spędził w końcu tam półtora roku, przetrwał srogą i mroźną zimę a teraz jak przyszła wiosna i ciepłe dni zamknęliśmy go w 'klatce'. Na hotel zawsze przyjdzie czas. To tyle k'woli wyjaśnienia sprawy hotelu. Aktualnie sprawy mają się tak, że jest kolejna szansa tym razem na bardzo dobry dom dla Kumpla u naszego znajomego. Jest to dom z ogrodem, warunki bardzo dobre, co prawda oni woleliby jakiegos małego pieska ( maja juz jednego) ale myslę ,ze jak zobaczą Kumpla pokochają go tak jak mu i zostanie juz z nimi. Bardzo na to liczymy, w poniedziałek mamy go tam zawieźc i zobaczymy. Jesli to nie wypali Kumpel pojedzie natychmiast do DT tak jak oferował pan Paweł z fundacji. Kumpel był z nami u weterynarza, ma juz swoją książeczkę zdrowia i zaszczepilismy go na wściekliznę. To wszystko na razie , przepraszam za bałagan myślowy a przede wszystkim za to że nie pisałam długo ale siła wyższa. Nie potepiajcie nas za tamtą decyzję, kazdy chce jak najlepiej dla tego psiaka. Trzymajmy kciuki za nowy dom dla Kumpla. W poniedziałek napiszę co i jak. Pozdrawiam
-
[quote name='hesia']Koosiek robi ogloszenia (25 x 2) na bazarku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/182929-OG%C5%81OSZENIA-25-x-2-tylko-10-z%C5%82%21-na-Pitka-co-ma-tylko-10-z%C5%82-%28-do-ko%C5%84ca-kwietnia"]http://www.dogomania.pl/threads/182929-OG%C5%81OSZENIA-25-x-2-tylko-10-z%C5%82!-na-Pitka-co-ma-tylko-10-z%C5%82-%28-do-ko%C5%84ca-kwietnia[/URL] . Wszystkie ukaza sie moze dzisiaj, jedno jest na [URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-liczny-mlody-psiak-dla-kazdego-szuka-domu-W0QQAdIdZ201857863"]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierza...AdIdZ201857863[/URL] . W drugiej serii dodamy o Kumplu wiecej, jak bedzie wiadomo cos z hoteliku.[/QUOTE] Super ten tekst dla Kumpla, o to mi właśnie chodziło. Poproszę o możliwość skopiowania, wydrukuję kilka ogłoszeń , polatam i rozwieszę gdzie się da. Pozdrawiam
-
chodzi mi o zwykłe ogłoszenie ze zdjęciem, fajnym wzruszającym tekstem,podstawowymi inf o psie i kontaktem tel aby można było wydrukować i porozwieszać w swojej okolicy wiele starszych osób przygarnia takie biedne psiaki, a nie korzystają raczej z netu oczywiście mogłabym to zrobić sama ale mysle, ze macie więcej polotu w pisaniu takich chwytających za serce, przykuwających uwagę historii dlatego proszę o pomoc