-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Sorry, że dopiero odpisuję, ale dogo mi nie działało. Więc tak... 1. Tak, bazarek jest tylko na facebooku - dziewczyny z Kielc już jakiś czas temu przeniosły się z bazarkami na facebooka. Nawet spory obrót jest. 2. Jaruś w telewizji był przegrzeczny! Kamery się nie bał nic a nic, wszyscy go głaskali i się nim interesowali - był przeszczęśliwy. Grzecznie sobie usiadł obok mnie, a jak w trakcie nagrania mu się leżenie znudziło, to poszedł do TZ-eta! Nawet operator przyznał, że z tych wszystkich psów, które kręcili do materiału, to Jarek był wyjątkowo spokojny! :)
-
Ja zaglądam! :) Ale też mam ten problem, że za każdym razem, jak się odzywam na wątku Jarka, to mam wrażenie, że gadam sama do siebie. Grosiu, łakomczuchu, masz szczęście, że tylko tak się skończyło. Nasz Jarek też jest w stanie zeżreć wszystko, co jest w pobliżu jego pyszczka - niestety najczęściej są to leżące na trawniku kupy. A potem ma sensacje żołądkowe!
-
A ja doszłam do tego! Okazuje się, że "Moja zawartość" to nie są subskrypcje, tylko tematy, w których się odezwałaś. Żeby sobie zrobić subskrypcję musisz kliknąć na wątku opcję "Śledzenie tematu" i wtedy szukasz subskrypcji w "Lubiana zawartość"! :) Koteczka ma się nieźle, była w sobotę szczepiona - pojechałam z całą watahą, bo Jarek się bardzo drapał i chciałam to sprawdzić. Była wyjątkowo grzeczna, nie chciała wyjść z kosza u pani doktor, ale jak już ją wytargałam, to dała się obejrzeć, nawet nie pisnęła. Za miesiąc ponawiamy szczepienia. Szczepicie koty na białaczkę?
-
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Jelena Muklanowiczówna replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chyba tak jak wcześniej - wystarczy się na nim odezwać. -
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Jelena Muklanowiczówna replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To ja się zapisuję. Śliczny ma pychol, taki kosmaty! -
To tylko mój Jarek taka ostoja spokoju i taktu. Wczoraj mnie zaczął nawoływać, kiedy zadzwonił telefon, a ja byłam w łazience. Jeszcze nie słyszałam, żeby tak wył! :) :) :) Do firanek łapę przykłada jedynie kot. I choć firanki jednak udało się ocalić, to moskitiery w oknach już nie i teraz mam dwie dziury w każdej, ale nie zdejmuję na razie, bo jestem zdania, że i tak te moskitiery z dziurami chronią lepiej, niż jakby okna były całkiem puste.