Mam relację od Sary:)
Sara nieco się opanowała i nie jest już potwornym niszczycielem, ale....wciąż zjada swoje i kocie kupy:roll: Niestety wszelkie suplementy i wspomagacze są bezskuteczne. Może ktoś ma jakieś sprawdzone metody na "kupozjadaczy"? Tarzanie się we wszelkich smrodach również jest obowiązkowe. Państwo śmieją się,że to taka świnka i szuka trufli;)
W ciągu ostatnich dni 2razy ugryzła Panią (ich optymizm mnie rozbraja "dobrze,że nie w twarz"), wczuła się w rolę mamy i kradnie kocicy młode, których namiętnie pilnuje:crazyeye: