Ja nie mam tej przyjemności, oba moje psy ze względów zdrowotnych nie biegają,ale co do przygód z mundurowymi to miałam jedną.... u mnie w mieście swego czasu psy miały być wyprowadzane na smyczy i w kagańcu, smyczki były owszem, a tu nagle zatrzymuje się radiowóz pan policjant wychyla głowę i zaczyna a gdzie kagańce i takie tam, no to ja coś mu tam odpowiedziałam grzecznie i tak sobie gadamy no i w końcu przyznał się, że nie wiedział jak mnie zaczepić to taki sobie sposób wymyślił, bo zobaczył,że psiara jestem, a tak naprawdę to maiał na sprzedaż miot rasowych goldenów:lol: