-
Posts
11779 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by MaDi
-
Oczywiście,że dam. Wyglądała jakby spała:placz:
-
Ogłoszenia bardzo się przydały, wszystkie (z wyjątkiem Łosi), trafiły do domów właśnie z ogłoszeń. Frisco być może dzięki nim pojedzie dzisiaj prawdopodobnie do domu.
-
Dwa maluchy przegrały walkę z chorobą:-( Pozostałe bardzo dobrze zareagowały na leczenie. Oczy maja przemywane specjalnymi środkami, te zdjęcia były zrobione jak tylko zostałam ich " opiekunką". Lady co do kotki, to tak jak wspomniałam Ci w rozmowie, nieznany jest jej los. Jak dla mnie to za dużo tragedii na raz, jedynym domowym zwierzakiem, któremu nie zdążyłam pomóc był pewien psiak, ale to było jakieś dwa lata temu, a teraz te maleństwa i Punia:shake:
-
Punia odeszła dzisiaj nad ranem, zasnęła na zawsze. Sekcja wykaże co było przyczyna jej śmierci. Serce mi pęka, tak nie wiele brakowało aby trafiła do prawdziwego domu. Zdjęcia z niedzieli:
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
MaDi replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Do góry Kajtun. Alice wracaj szybko do zdrowia. -
Do góry maluchy!
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
MaDi replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Do góry ślicznoto. -
Schroniskowe kudłaczki, przytulanki Muszka i Efi - obydwie już w DS ! :D
MaDi replied to E-S's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']Cooo ???? Ej, a taki sznurek dla psów do zabawy masz ? jakiś przywiozłam, ale chyba Bugi go zaraz zabił. Taki chyba różowo- biały. Czyli, że się bawi ! Wreszcie ! Zdrapka też tylko materiałami się bawi - dlatego ma sznurek i pluszową wiewiórkę, żeby się kocy np nie czepiała. W środę jestem umówiona na wizytę przedadopcyjną w sprawie Muszki. Proszę trzymać kciuki ! :D[/QUOTE] Czyżby dom z dziećmi?:cool3: -
[quote name='danielka92']Oooo... Te jesienne listki to bardzo dobry pomysł :)[/QUOTE] Też mi się tak wydaje.
-
Watek na MIAU: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=119429[/url]
-
Wydaje mi się,że jeśli ta Pani ma troszkę chęci do szkolenia psa to powinny się dogadać, chyba,że Fado okaże się urodzonym mordercą. Napisz,że istnieje ryzyko konfliktów, ale to kwestia czasu jak zwierzaki się dogadają( ostatnio wyadoptowałam psa do domu z dwoma kotami, na początku bardzo się bały, psiak niesamowicie żywiołowy, ale są już pierwsze efekty i powoli się z nim oswajają).
-
[quote name='Talia']Z bazarku różyczkowego wyszło 135zł i czekam jeszcze na jedną wpłatę. Czyli jakaś połowa długu będzie spłacona ;) Zrobić kolejną edycje tego bazarku?[/QUOTE] Dziękuję bardzo za owocny bazarek, jeśli masz chęci i czas to na pewno nie pogniewam się za kolejną edycję;)
-
Ja mam 4:evil_lol: Osobiście uważam, że nie da się sprawdzić reakcji psa na koty. Np. mój osobisty pies zje z chęcią obcego, a domowego liże po głowie, bo nauczyłam go,że nie wolo jej ruszać.
-
Wrzuciłam zdjęcia do pierwszego postu.
-
[quote name='evl']Poszłam wypuścić psa na balkon i zobaczyłam, że całe stadko sobie maszeruje do lasu, przechodząc między blokami... Jeszcze krowy jak krowy, gorzej z bykiem chyba.[/QUOTE] Lepiej to zgłoś SM lub policji bo mogą wiele krzywdy narobić, zapewniam Was, że widok konia czy krowy potrąconego lub zaczepionego o jakieś ogrodzenie jest straszny.
-
Została Frisco tzn. czeka na wizytę przedadopcyjną i jutro wszystko powinno być już jasne.
-
[quote name='evl']Hm. Co prawda to nie dotyczy psiarzy, ale komuś się urwały dwie krowy, byk i koza i sobie wesoło kicają w okolicy. Ciekawe jak z psem wyjdę, ona się śmiertelnie boi tych krów w statyce, a jak sobie biegają to już w ogóle odlot :roll:[/QUOTE] Gdzie Ty je znalazłaś(ew.one Ciebie:evil_lol:)?W tamtym roku ganiał mnie i TZta podczas spaceru podrośnięty źrebak, bardzo spodobał mu się nasz pies. To wielkie zagrożenie,a tak duże zwierze jest bardzo niebezpieczne.
-
[quote name='ladySwallow']Ja mam, mogę założyć watek, jak cos ;)[/QUOTE] Poczekamy do wieczora bo i tak nie mam zdjęć, a ja czekam na aktywacje konta.
-
Nie pisałam, masz tam może konto? Zazwyczaj zajmuję się psami nie to że nie lubię kotów ale jakoś samo tak wychodzi;)
-
Oni dzwonili i pisali do mnie w sprawie szczeniaków, ale jak się okazało nie są w stanie wychować odpowiednio malucha, więc zasugerowałam im adopcję dorosłego psa. Pani powiedziała,że ok taki do 3 lat koniecznie łagodny i do 15 kilogramów. Mi wspominała o spotkaniu w środę bo ma podobno kilka dni wolnego.