-
Posts
165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga301
-
Dzięki za każde słowo,każde ogłoszenie w sprawie Reksia. Dziewczyny,ja się deklaruję na hotelik dla Reksia 100 zł miesięcznie. Czy jest realne,że resztę się uzbiera ? Bo nie wyobrażam sobie sytuacji,że z braku kasy Reksio z hoteliku jedzie do schronu. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande][B] [/B][/FONT][/COLOR]
-
Hotelik jak najbardziej w porządku-pani prowadząca to dogomaniaczka.Sama przygarnia bezdomniaki,za które jej nikt nie płaci i szuka im domów.Oprócz tego ma swoje psy i psy hotelowe.Pani nie straszyła absolutnie żadnymi ponagleniami-nie mam do niej uwag.I cena w/g mnie też nie jest jakoś bardzo wygórowana,w porównaniu z komercyjnymi hotelami. Sęk w tym,że nikt się nie zaoferował z jakąkolwiek deklaracją finansową,a ja sama nie jestem w stanie opłacać hotelu + kosztów związanych np.z weterynarzem.Chcąc doprowadzić Reksia do udanej adopcji-trzeba go wykastrować. Jak Reksiu po jakimś czasie od kastracji w schronie nie pójdzie do domu-zróbmy zrzutkę na hotel-i szukajmy mu domu.
-
Jest nadal u mnie,nie ma tu kokosów,bo całe dnie pod moją nieobecność siedzi w kojcu,potem wypuszczam go na zmianę z moimi psami.Nic się nie dzieje w sprawie adopcji,nawet pół telefonu nie było.Była jedna pani,ale ją akurat podesłały wolontariuszki-ale pani nie chce wilka. Pies jest chyba bardziej sfrustrowany niżby biegał sobie na wolności.Nie rozumie czemu ma siedzieć w kojcu,on chce się bawić,biegać,robi się dość natarczywy,jak już ma mnie na jakąś chwilę. Pytanie więc-skoro nie ma swojego domu,a u mnie brak widoków na dom- czy nie większe szanse będzie miał ze schroniska ? A co do finansów-czy nie lepiej te same pieniądze przeznaczyć na jakąś chorą bidę,bez szans na adopcje ?
-
Reksio nadal u mnie.Nie pojechał do hoteliku,myślę,że sama nie dam rady,a adopcja może się przedłużać. Mój wyjazd się zbliża,więc Reksia zgłaszam do gminy i zabiorą do schroniska. Nadal będzie miał robione ogłoszenia,nadal jest do wzięcia. Proszę więc osoby,które nosiły się z zamiarem wpłaty na Reksia-nie wpłacajcie,chyba,że na inną bidę,która jest w większej potrzebie.
-
Kochani,jeżeli ktoś chciałby wesprzeć Reksia grosikiem,to jest taka możliwość.Fundacja Kundel Bury (Wolontariusze Schroniska w Pabianicach) udostępniła nr konta na wpłaty dla Reksia-oczywiście z dopiskiem dla Reksia. [COLOR=#707070][FONT=Verdana]Numer konta:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#707070][FONT=Verdana]09 1750 0012 0000 0000 2188 4596[/FONT][/COLOR] [COLOR=#707070][FONT=Verdana]Fundacja Kundel Bury[/FONT][/COLOR] [COLOR=#707070][FONT=Verdana]Pabianice[/FONT][/COLOR] [COLOR=#707070][FONT=Verdana]z dopiskiem "Reksio". [/FONT][/COLOR]
-
Jak dobrze pójdzie,to Reksio pojedzie dzisiaj do hoteliku.Kto jest chętny może wspomóc Reksia finansowo.Sama nie dam rady.Koszt miesięczny to 250-300 zł z wyżywieniem.Pani oceni na miejscu ile to będzie kosztowało.Jedziemy dzisiaj popołudniu. Dziękuję za pomoc przy ogłoszeniach-sama trochę porobiłam-ale to wszystko za mało.Co do bazarku ,to się nie podejmuję jego robienia,bo nie mam o tym pojęcia i czasowo nie dam rady. [COLOR=#000000]Oczywiście można podać moje dane do kontaktu-póki nie znajdzie domu,Reksio jest moim podopiecznym i zrobię wszystko,by ten dom mu znaleźć.[/COLOR]
-
Raczej spokojnie,sąsiedzi mają koty i nie było żadnego odzewu ze strony Reksia.W odróżnieniu od moich psów,które wyczuwają kota hen na polu(za siatką) i potrafią ujadać za nim jak szalone. Chętnie się dołożę do pobytu Reksia w jakimś domu tymczasowym,ale nie podejmuję się finansowania całości. Wiem,że on w końcu znajdzie dom.Marzyłam,że stanie się to w miarę szybko.
-
Poczekajmy może na wizytę przedadopcyjną-bo póki co-cisza.Reklamuję Reksia gdzie się da,nawet dzisiaj przyjechał pan dekarz (taki od dachów) i tez mu zaproponowałam pieska.Ale pan ma 16-letniego psiaka,któremu nie chce na starość sprawiać sensacji,więc czeka aż piesek spokojnie odejdzie-wtedy może pomyśli o następnym.
-
Donka-myślę,że warunki dla Reksia byłyby idealne,bo on jest młody,i nie wiem,czy będąc w domu czegoś by nie poobgryzał.Pisz do tych ludzi,niech się w Reksiu zakochają.Co do szczekania-to on nie jest takim typowym szczekaczem,jak na razie szczeka na sarenki,które buszują w zbożu tuż za siatką-prawie przy kojcu.Nie szczekał nawet na koniki,które przejeżdżały naszą "ulicą".