[quote name='amensalizm']Kastracja nie wpływa na apetyt![/QUOTE]
Tak, wiem o tym, ale to jest ogólnie rasa ze skłonnościami do tycia. To że są żarłoczne i wiecznie głodne, nigdy apetytu im nie brakuje, to swoją drogą.
Większość beagle ma problemy z wagą mimo tych wszystkich "lightowych" karm i mnóstwa ruchu... a stary beagle o dobrej sylwetce to w ogóle rzadkość :/ .
Według nas, nasz pies i tak dostaje za mało (swoją drogą według niego też ;) ), ale i tak jest dość gruby (a przynajmniej na pewno nie ma talii osy) mimo codziennych długich spacerów, szaleństw w ogrodzie, biegania itp. :(
Nie wiem jak to będzie... jakby nie patrzyć ten bosek wpierw będzie szczeniakiem i beagle na pewno pokaże mu gdzie jego miejsce. Ale potem urośnie i w końcu się skapnie, że teraz on tu może porządzić :| Zwłaszcza, że przeszłości naszego psa nie znamy... trafił do nas w wieku roku i jedyne co jest pewne, to to, że ktoś go kiedyś porządnie kopnął :( (ma gulkę na żebrze i panicznie boi się nogi gdy np.: gra się w piłkę nożną to najpierw towarzyszy, ale jeśli stanie za piłką i na piłkę się zamachnie ucieka z piskiem :( ) Ale rasa ta nie potrafi być nieprzyjazna... pewnie nikt się nie zajmował jego socjalizacją, ale nie jest tchórzliwy, wręcz przeciwnie - ciekawski i chętnie bada nowe rzeczy. Z psami tez miał chyba nieprzyjemne przejścia, na początku się rzucał z zębami... przełamał się przy takim jednym husky'm, zauważyłam, że akurat temu podobne rasy darzy pełnym zaufaniem i potem powoli zaczął dobrze dogadywać się z wszystkimi napotkanymi psami.