W gdańsku jest vet ( chirurg) któremu po moich doświadczeniach z kotem oddałabym samą siebie. Chyba jutro jadę na kontrole z kotem, który jest po przeszczepie skóry! (zakażenie po skaleczeniu zeżarło mu jakieś 40% skóry na ciele) pokaże mu zdjęcie i zapytam. W razie czego Gdańsk chyba bliżej niż Lublin a dojazd na konsultacje jakos się wymyśli,co?