Żeby tak tu cicho i smutno nie było, to wrzucam info od Pana Arkadiusza z FB;)
"...Marlon był wczoraj ze mną na wizycie przed adopcyjnej dla Fundacji Prima. Spisał się dzielnie ! Oprócz tego, że bał się wejść po schodach i utknął w drzwiach, bo wycieraczka była straszna, było super ! Oczarował domowników i za przysmaczki, bardzo szczodrze rozdawane przez panią domu, pokazywał opanowane ostatnio na szkoleniu "siad" i "waruj" Mamy jeszcze tylko problem z wsiadaniem do auta... duuuuuuuży problem."
Pozdrawiamy Pana Arkadiusza i dziękujemy za Marlonka :)