Jump to content
Dogomania

Nagareth

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nagareth

  1. ja nie wiem już nic, tak mi poradzono : ( że jak go przycisnę do podłogi to "przegra"... ale on potrafi wtedy nawet merdać ogonem i mieć zupełnie nie przejęty niczym wyraz pyska ...
  2. z przyciskania za kark i do ziemi on sobie nic nie robi :( robiłam tak za każdym razem, gdy nasikał w domu na moich oczach, gdy kradł jedzenie ze stołu, gdy warczał i kłapał... wystarczy puścić, a on dalej swoje robi... kiedyś go tak skarciłam za kradzież kanapki z talerza, puściłam, poszłam wyrzucić kanapkę a jak wróciłam za 10 sekund to on już wpieprzał drugą... teraz praktykuję "ignorowanie", może coś to da... umówię się z innym treserem, zobaczymy, co powie, może on go sprowadzi na ziemię... dziś w nocy coś jeszcze Uziemu odbiło i szczekał i nie chciał się uspokoić, chyba o kota chodziło ale nie jestem pewna, wszyscy spali wtedy i zafundował nam pobudkę... w każdym razie kot wtedy siedział w kuchni na górnych półkach (tam się chowa przed nim)
  3. mam pomoc kilku osób i postępujemy wedle ich rad ale to nie wiele daje... behawiorystka powiedziała, że to nie jest nasz pies tylko to my jesteśmy jego... i że jest bardzo inteligentny ale bardzo trudny... i niesamowicie pewny siebie... jak za bardzo chcę przeforsować moje zdanie to potrafił na mnie warknąć i klapnąć... jak jest po jego myśli to jest dobrze, ale jak się coś wymaga to już mu się nie podoba..
  4. Witajcie, niestety, Uzi trochę się rozpanoszył : ( biedny kot załatwia się na meblach bo boi się zejść do kuwety : ( Uzi go ciągle goni... o ile szczeniak z kotem się fajnie bawią, to Uzi kicię atakuje... żal mi zwierzaka : ( Lanie w domu to akurat najmniejszy problem (ale jednak też problem), co umyję podłogę lub coś upiorę, zaraz jest wszędzie nalane... i to na naszych oczach, mimo skarcenia to się ciągle powtarza... ostatnio też współlokatorce uciekł z obroży, przelazł pod bramą i zaczął uciekać, nie reagował na zawołania...
  5. z kotem to jest tak, że nie ma ogona... dlatego dla psa wygląda, jak by się bał- więc jest ganiany....
  6. pracujemy nad akceptacją innych psów- dziś na spacerze z koleżanką i jej psem od początku była woja i ujadanie, pod koniec wspólna zabawa i tarzanie się :) także w trójkę (Uzi, Cedra i Macho) już możemy chodzić- ale obce psy są obszczekiwane. łapka nadal boli więc idziemy do weterynarza jutro w tej chwili oba piesy śpią snem sprawiedliwego- Uzi na kocu pod łóżkiem, Cedra na moich kolanach- tylko kot mało zachwycony, bo jest ścigany gdy tylko się pojawi w zasięgu wzroku i łap...
  7. Nie działało mi forum parę dni- Uzi na szczęście zaakceptował sunię, która jest nim zachwycona :) śpią wtuleni w siebie, jedzą z jednej miski, liżą się wzajemnie... co prawda Uzi jest rozpuszczony na maksa, dziś ukradł mi z talerza ostatnią kanapkę z resztki chleba i tego, co było w lodówce... na spacerach widać, że nie odpowiada mu towarzystwo innych psów, akceptuje tylko Cedrę. Razem polują na biednego kota. Spacery na razie krótkie, ze względu na łapkę i brak chęci ruchu na przód. A co do wielkości to ja też myślałam, że pieso będzie dużo mniejszy... ;)
  8. Witam :) zgrywamy się z Uzim ;) Nadal kuleje ale dostaje leki, pod koniec tygodnia znów pójdziemy do weta, mam nadzieję, że do tego czasu się poprawi :)
  9. Dziękuję wszystkim ;) będę informować o poczynaniach psiaka na bieżąco ;)
  10. Witam wszystkich ;) z tej strony Hania i Uzi vel Staszek ;) psina od dzisiejszego dnia mieszka ze mną, z czego się ogromnie cieszę- to wspaniały pies, mam nadzieję, że szybko się zadomowi ;) w tej chwili leży na kocyku pod łóżkiem i z zapałem rozpracowywuje kość, od czasu do czasu podnosząc głowę spoglądając na mnie i merdając ogonem ;) oo wstał napić się wody :) Jego łapka od samego początku wydała mi się podejrzana, ponieważ na spacerze ewidentnie mu się pogorszyło bez wahania trafił do weterynarza- dostał zastrzyk przeciwzapalny plus leki na tydzień- oby pomogło, już jest wyraźnie lepiej ale w dalszym ciągu widać, że łapka mu doskwiera. Jest dużo większy niż się spodziewałam ;) bardzo masywny i kudłaty. Na spacerku grzeczny. Niebawem sesja zdjęciowa- oczywiście zamieszczę tu jego fotki :D Pozdrawiamy Hania i Uzi
×
×
  • Create New...