Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Tinulkowi pan/pani może trzymać i trzy pasiaki na kolankach,ważne by jedna ręka była wolna :smile: do rzucania piłeczki. Uwielbia być przytulany,pieszczoszkiem jest również,ale piłeczkę kocha ponad wszystko :smile: .
  2. Teraz już nie ;-) . Ogólnie Amik jest zazdrośniczkiem,a zwłaszcza o mnie.Musi być pierwszy do wszystkiego i koniec.Wiemy to i przez pierwsze dni przy nowym psiaku muszę go mocno wyróżniać,zapewniać,że jest najważniejszy,a on bacznie mnie wówczas obserwuje,czy aby tak jest na pewno.Mąż również musi się z nim pierwszym przywitać.Później powoli się przekonuje i akceptuje wszystkie czułości również do innych. Nie mogłam więc przy nim początkowo za mocno rozczulać się nad Duszkiem.Duszek już wie,że Amik rządzi,że jest nr.1 i w większości zrozumiał o co biega Amiczkowi,..odpukać ...jest wszystko ok.Śpimy,leżymy i przytulamy się wszyscy razem,choć czasem Amik delikatnie przypomina,że ja jestem "Jego" ;-) .Tinulek jest już "swój" i z czasem tak będzie z Duszkiem. Dusio bardzo polubił Amiczka,garnie się do niego,sam zaczepia do zabawy,próbuje naśladować w stróżowaniu,a na spacerku idzie krok w krok za nim lub nosek przy nosku :smile: . Z Tinulkiem specjalnie nie stara się łapać kontaktu,a i dla Tinulka jest obojętne,że przybył nowy kolega ;-) .
  3. Na moje konto 10.09.14 dla Duszka wpłynęło 100zł od MikAga i Mikusi!....dziękujemy z całego serca! :calus: Togaa,zapisz tam w poście ,że jest tyle u mnie. U Duszka wszystko dobrze,koo ścisłe, apetyt dobry.Obserwujemy dalej. Jak tylko mąż zjawia się w domu,Duszek zaraz jest przy nim i każdą chwilę wykorzystuje by być na rączkach. Jak dziecko trzeba go niańczyć :evil_lol: .Mąż specjalnie się nie opiera,..wręcz przeciwnie :roll: .....świat się zmienia.... :roll: .
  4. Witaj Agusiu :smile: . Finanse oczywiście idą na fundację. Aguś, piszę,bo wiem,że ciocie również chcą wiedzieć jak Dusio się miewa,a fotkę cyknąć nie problem,bo Duszka mam z boku :smile: . Żałujcie wszyscy,że nie możecie go miziać! :eviltong: .To jest przytulak wszech czasów! :loveu: Serio to mówię! Próbuję bazarek przygotować,ale ciężko mi idzie jakoś :nonono2: .
  5. Jak leżą w kłębuszek ,to są jakby jednej wielkości ;-) .Ale Duszk jest większy,wyższy od kota sporo,łapki ma długie,ale od tego kota jest chudszy :shake: .To zwykły dachowiec,ale trochę grubawy.
  6. Duszek dostaje obecnie Kreon. Przy jego dolegliwościach będę bardzo przestrzegać zlaleceń weta, Na własną rękę nie mogę i nie będę w żadnym razie nic stosować :shake: , Założyłam sobie zeszyt i skrupulatnie zapisuję karmienie i koo, żeby najdokładniej odzwierciedlić wszystko lekarzowi i zostawię to specjalistom.Wiem,że jest w dobrych rękach i wierzę,że za jakiś czas zobaczymy Dusia wesołego i roześmianego :loveu: . Na razie lubię sobie tak leżakować, albo tak,...z ochroną przy boku :smile: ...o moich kolankach nie wspomnę ;-) .
  7. Ehh,Anulka,.szleństw u Duszka póki co nie ma :shake: ,może z czasem,...na razie to krótkie chwile którymi chciałam się z Wami podzielić...wczoraj wieczorkiem kilka takich śmigów zrobił i dziś to co na filmiku.Fajnie mi patrzeć na takiego ożywionego,bo przeważnie to leży,podsypia,zmienia tylko miejsca.Czasem w ogóle nie zwraca uwagi co się dzieje jak Amik rumor podniesie,a czasem biegnie za psiakami po domu żeby zobaczyć,ale to wszystko króciutko,zaraz kładzie się odpoczywać.Smutny jest. Nawet mój Amik chyba rozumie,że to Okruszek i wyjątkowo delikatnie się z nim obchodzi,nie "nachodzi", żeby się bawił. Aparat biorę na podwórko,aby uchwycić co ciekawsze momenty z życia Duszka,pokazać Wam jaki jest śliczny :smile: ,a i pisać będę się starać o tym co robi,co słychać u Duszka-Okruszka ;-) . Dziś było już cztery koo...,ale gęste i kolor bardziej normalny.
  8. Tak właśnie robię Ineczko,ale otwiera mi się tylko jeden post :shake: .Kilka dni temu wszystko działało ok,a od wczoraj nic nie wychodzi.
  9. Dokładnie,....na razie obserwujemy i poznajemy się wszyscy wzajemnie :smile: Duszek przygląda się jak Tinulek gania za piłką,może niedługo dołączy ;-) A z Amiczkiem znajdują "wspólny język" ;-) ,obaj lubią gonitwy. Wiatr u nas dziś duży i zagłusza,ale trochę słychać szczeknięcia Duszka :smile: https://www.youtube.com/watch?v=VL0ldV0hq0s&feature=youtu.be
  10. Na pewno zapytam P.Doktor . Nie wchodzi mi multicytowanie, ciocie u Was to działa?
  11. Żyjemy,żyjemy ;-) ...tylko zajęci trochę. Apetyt Dusia na razie duży. Rozmawiałam dziś z P.Doktor z Żywca i byliśmy rano u naszego P.doktora Jaroszewicza pokazać się z Duszkiem. Pan doktor go poprzytulał i Duszek już mógłby iśc z Nim ;-) .Bardzo lubi mężczyzn. Podróż i cała zmiana otoczenia mogły wpłynąć na rozregulowanie kupek.Na razie mam podawać rozmoczoną karmę z enzymami,aby trawienie było łatwiejsze.Do tej pory u mnie miał i "budyniowe" i gęste,wszystkie koloru kremowego.Dusio zje i za dwie minuty robi koo..,Wszystko przez niego przelatuje na dzień dzisiejszy i dlatego jest głodny.Ilośc porcji możemy zwiększyć od 2-4.Do środy obserwujemy. Po południu Duszek został na trzy godzinki sam i był grzeczny :smile: ,wszystko na miejscu,cisza jak podjechałam do domu,zapewne spał (na razie oddzielnie bez moich psiaków).Ogólnie ten tydzień mam trochę spraw i po kilka godzin będzie musiał zostawać. Duszek dziś waży 7,40kg....aż nie mogę sobie wyobrazić jego o wadze 5kg, jak było na początku :-( . Być może faktycznie Duszek z natury jest takim smutaskiem :razz: ,a może tylko na razie i uda się jakoś troszkę jego rozweselić z czasem,zobaczymy. Badanie na włosogłówkę nie wiem,czy miał robione, odrobaczanie jest wpisane w książeczce.Będe mieć to na uwadze jeśli koo się nie poprawi ,dziękuję Poker!
  12. Wczoraj miał dwie luźne i cztery ścisłe.W nocy dziś było dwie ,w tym jedna luźna. Togaa, nie wiem czy szczęsliwy...może troszeczkę,bo ma więcej swobody,ale ogólnie Duszek jest bardzo,smutny :shake: ,w ogóle się nie uśmiecha :shake: ,tylko patrzy smutnymi oczkami i się przytula.Wieczorkiem na krótko bardziej się ożywił, a tak to leży,chodzi.Niby biega z psiakami po domu z góry na dół,ale bez radości w oczkach,nie cieszy się jak to pieski. Grzeczniutki,cichutki jest Dusio. Może ta podróż go tak zmęczyła,a może jego coś boli,nie wiem.Muszę pójść do lekarza.
  13. Royal Intestinal low fat,taką ma wpisaną w zaleceniach. Mówię Wam ciocie,Duszek jest tak przeuroczy,że tylko ciągle bym jego tuliła... ,cały dzień! :loveu: ,rozbraja człowieka tą swoją delikatnością ,kruchością i cudnymi oczkami :loveu: Fajnie wieczorkiem troszkę pobiegał ,zjadł kolację i śpi smacznie z kotkiem .Cudo malutkie :loveu:
  14. Nie wiem jakim cudem udało mi się wstawić dwa filmiki z okienkiem,a trzeci tylko link :shake: W południe,, 1. https://www.youtube.com/watch?v=ZoXOPiHzt5U&feature=youtu.be i wieczorkiem, 2. https://www.youtube.com/watch?v=_KJxStAIAJI&feature=youtu.be 3. https://www.youtube.com/watch?v=OKQ_Mh4CX1E&feature=youtu.be
  15. Śniadanko z posypką promylanu i kreonu ładnie zjedzone. Odpoczywamy ;-)
  16. Pierwszą nockę mamy za sobą.Duszek spał trochę na łóżku wtulony,trochę w największym legowisku zagrzebany w koc.W nocy zrobił kupkę w kuchni,nie słyszałam czy prosił i drugą rano na podwórku,obie niestety rzadkie i bardzo jasne :shake: .Siku wytrzymał do rana.Śniadanka jeszcze nie chciał jeść. Podsypia dalej,niech odpoczywa.Dziś nigdzie oprócz podwórka nie będę z nim chodzić. Muszę koniecznie kupić ciepły kubraczek dla niego.
  17. próba wstawienia filmiku......tylko link :nonono2: . https://www.youtube.com/watch?v=8JQBI35K5N8&feature=youtu.be
  18. Duszek tak siedział całą drogę,choć przy nogach była miękka poducha i byłoby mu wygodniej (mój samochód dwuosobowy). Nie wiem jak teraz się wstawia filmiki :shake: ,....help
  19. Jesteśmy od popołudnia już w domku,ale dopiero przysiadłam napisac kilka słów. Duszek po długiej podróży i dniu pełnym wrażeń odpoczywa.Chłopaki "okupują" mnie teraz na kanapie,mam nadzieję,że w nocy również się pogodzą i zrobią mi troszkę miejsca ;-) Dusio jest szczuplutki,drobniutki,taka delikatna kruszynka z niego.Całą drogę siedział u mnie na kolanach i tylko się tulił. Piesek jest przesympatyczny :smile: .Ujął mnie swymi oczkami na zdjęciach,a na żywo sto razy bardziej. Zapoznanie psiaków chciałam zrobić na neutralnym gruncie i na krótko pojechalismy w nasze spacerowe miejsce do lasku.Cała trójka zgodnie się przywitała.Bardzo spodobał się spacerek (choć krótki) dla Duszka po lesie,chwilami biegł dosyć szybko próbując dogonić kolegów :smile: . Dostaliśmy zapas karmy i leków,a także całą rozpiskę z lecznicy odnośnie podawania leków i "obsługi" Duszka. Bardzo dziękuję P. Doktor za te informacje, jak również za dotychczasową opiekę nad Maluszkiem :smile: . Porcje chrupeczek z lekami dzisiaj zjedzone.Było dwie kupki jasne, prawidłowej konsystencji. Po niedzieli zameldujemy się u naszego weta,żeby Duszek był cały czas pod kontrolą lekarzy. Zrobiłam kilka zdjęć i jakiś filmik w lasku.
  20. My również pozdrawiamy! Dziękujemy! Żabka,to mój Amiczek pomocniczek . Troszkę mi stracha ostatnio chłopaki napędzili.Na spacerze Tińcio zrobił kupkę (a że często u niego zerkam ) i widzę malutkie białe kulki ,coś jak kaszka manna,.Niedługo mysląc pakuję ją do woreczka (akurat miałam),ponieważ myśl o tasiemcu mi przyszła,bo Pepino miał wcześniej :shake: .Choć wszystkie zwierzaki wówczas przeleczyłam i kulki większe niby są tasiemcowe,ale...Amik zrobił koo,sprawdzam i ma takie same ziarenka ...po kilka ich mieli,ale wystraszyłam się i szybko do labolatorium zawiozłam.Żadnego tasiemca ,ani innych robali nie mamy....ufff :smile: . Przy okazji zrobiłam tez Tinulkowi badanie na resztki pokarmowe. Tłuszcze,skrobia,włókna mieśniowe niestrawione -nieobecne. Tak z ciekawosci zrobiłam,bo Tińcio przytył,waży 12,60kg-12,80kg i ta waga od dłuzszego czasu się utrzymuje,oby pozostała.Tinulek nie jest gruby,teraz taki akurat ;-). ps.mocno ograniczona liczba emotek teraz....a ja tak je lubię...
  21. Oj tak :smile: O proszę jaki kawaler :smile: ,dobrze,że paluch został :-D ..,oby tylko chłopaki się u mnie dogadali.
  22. Wiem Ineczko,fajnie by było,ponieważ 2.10. będę w stolicy i transport byłby bezpłatny,ale właśnie jest trudno z transportem do Warszawy. Tu problem. Pojadę do Warszawy specjalnie po Duszka w każdym terminie,jesli tylko znajdzie się jakiś na tamtej trasie. Gdybym miała drugiego kierowcę,to wyruszylibyśmy sami w Polskę ;-) ,ale jedna boję się trochę.
×
×
  • Create New...