-
Posts
10410 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Everything posted by WiosnaA
-
Hrabal jest bardzo ładny! I faktycznie podobny do Dżamalka ;). Osobiście uwielbiam kudłacze takie właśnie zarośnięte :).Ze ścinaniem Amika zawsze w czasie przeciągam,a dzieci na mnie krzyczą,że wygląda wtedy "jak bezdomny" :placz:,szkoda mi tych kudełków,ale latem gorąco i ciacham.Od jesieni nie ruszam przez całą zimę i wtedy się cieszę :loveu:. Wiem,że ogólnie ludzie lubią psy ostrzyżone, Anula,zróbcie go może na sznaucerka ;),młodziej będzie wyglądać i korzystniej,tak mi się wydaje,jeśli chodzi o szukanie domku.
-
Świeżutkie info , "Dzień dobry, Dżamal ma się coraz lepiej :) merda ogonkiem już całkiem podniesionym do góry i skacze ciesząc się na wieść o spacerku. Dziś mieliśmy wspólny jogging ;) robi kupki zupełnie ładne. Już jest za nami pierwszy obiadek i to zjedzony w całości! Pozdrawiamy! :) " Ten obiadek mnie bardzo cieszy :)...u mnie nie łatwo było z "całością" ;). Najlepsze "zajęcie" w domku ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/823/h759.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/1303/h759.jpg[/IMG][/URL]
-
Mam totalne zaćmienie umysłu... :placz: Zaglądam co rusz na pocztę,czy wiadomości z Domku Dżamalka nie ma i dopiero teraz zobaczyłam :wallbash: ,że w meilu z poniedziałku dostałam zdjęcia. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/42/1vw2.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1022/1vw2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/812/ghqz.jpg/"][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/8273/ghqz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/22/1y7x.jpg/"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/5717/1y7x.jpg[/IMG][/URL]
-
Kotki u Państwa są stare i wychodzące ,czują się tam "Panami" na działce. Naczytałam się ,że faktycznie bywają koty bardzo terytorialne i agresywne :razz: Trzymajmy jeszcze kciuki, żeby ten kotek jednak złagodniał i krzywdy Dżamalkowi nie robił :shake:. [B]Rozliczenie:[/B] 21.07.13r zrobiłam przelew 7,50zł za ogłoszenia wykupione przez kolejną kobietkę na bazarku, fryzjer, Rumen tabs (przekazałam z Dżamalkiem), kwasy tłuszczowe z oeparolu, które dostawał u mnie, jedzonko i moc przytulania - te koszty gratis ode mnie ;). Na moim koncie było [B]280zł[/B] +[B] 100zł[/B] od Domku Stałego Dżamalka....Dziękujemy!:) [B]Razem = [COLOR=#800000]380zł[/COLOR],-tyle mam pieniążków[/B]
-
[quote name='wieso']az serce peka widzac tego biedaka :( za daleko jestem zeby mu pomoc [B]a czy pieniazki ktore mialam przeslac na Dzamala moglyby pojsc na tego biedaka[/B].....czy nie mogl by byc przeniesiony zeby psy go nie gryzly....bidulek...co robic...[/QUOTE] Myślę,że tak. [quote name='toyota']Nie pomyślałam o tych muchach ! [B]Siedzi w klatce kennelowej pod wiatą[/B], bo w izolatce nie ma miejsca......[/QUOTE] :-(:-(
-
Dzisiejsze info z Domku Dżamalka, (mowa o przepisie na ciastka wątróbkowe;)) "Dobry wieczór, Dziękuję za przepis i przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem. Właśnie niedawno wróciłyśmy z Dżamalkiem od lekarza. Pani doktor go zbadała i powiedziała, że jest w bardzo dobrym stanie, co nas niezmiernie cieszy :) Psinka zaczyna się rozkręcać, już się uśmiecha i macha ogonkiem. Jeszcze mało je, ale po kilku dniach powinien mu wrócić apetyt. Dziś Dżamalek dostał odblaskowe szeleczki, w których dumnie paradował podczas spaceru ;) nie ma biegunki, nie jest odwodniony, a od pani doktor dostał pałeczki-szczoteczki do zębów, ale nie za bardzo wie co z nimi zrobić ;) Pozdrawiamy serdecznie Elżbieta, Magda i Dżamal "
-
Kotkiem się bardzo zmartwiłam,że to taki agresorek. Dżamalek raczej by chciał się z nim bawić niż w walki się wdawać ;).Oby tylko ta przeprowadzka na trochę coś zmieniła w kiciusiu.Staram się być dobrej myśli,że Państwo poradzą,ale póki nie będę mieć pewności co do Dżamalka,nie dam rady nawet myśleć o drugim piesku,choć tego jest mi też okropnie szkoda :-(,te rany, i maluch taki ....widać silniejsi od niego razem siedzą....eh. Państwo od Dżamalka zostawiając 100zł, mówili że na pomoc dla innego pieska,więc dla tego biedaka można przeznaczyć.
-
Toyota,no nie mów,że masz "małego" Dżamalka :-o Mam wieści z pierwszej doby, W domu Dżamalek czuje się niepewnie,zagubiony (tak jak u mnie na początku) Na podwórku wesoły,ogonkiem merda;) Próbował otwierać klamkę u furtki i pchał nosek między pręty w bramie (może mnie szuka :-()-Państwo wiedzą,że pierwsze dni na smyczy nawet na podwórku. Państwo wyszli do koscioła i Dżamalek został sam w domu..i buszował na stole :razz: (u nas nic takiego nie miało miejsca,kilka razy zostawał najdłużej na 3 godz) Ale sprawa z kotkami nieciekawa:shake:...koty są bardzo terytorialne i jeden kotek nie zaakceptował Dżamalka :-(,Państwo musieli interweniować i bronić Dżamalka,nic mu się ponoć nie stało.Za radą Państwa znajomej ten kotek będzie przebywać jakiś czas sam w Warszawie,może czasowa izolacja pomoże,później ma wrócić.Ciekawa jestem,czy wówczas coś się zmieni w jego zachowaniu,czy da się ich pogodzić?. Proszę,zapytajcie znajome psio-kocie ciotki jak temu zaradzić? U siebie obawiałam się o Amika,ale nigdy nie pomyślałam,że kotek może być tak niebezpieczny :razz:.
-
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/153/bj6o.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7460/bj6o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/545/gd4h.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/4853/gd4h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/23/yl99.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9196/yl99.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/41/2gto.jpg/"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/6817/2gto.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/708/y9nc.jpg/"][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1886/y9nc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/ay1h.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8875/ay1h.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/842/ia04.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/4254/ia04.jpg[/IMG][/URL]
-
Chyba w najgorszym momencie wczoraj mi siadła neostrada :-(.Technicy dzisiaj przyjechali i zrobili prowizorkę,bo okazało się,że mam uszkodzoną całą instalację w domu. Doriss66, serdecznie dziękuję za wpis na wątku,a cioci zachary za przekazanie info,bo do niej udało mi się dodzwonić pomimo,że urlopuje.Toyota,było kręcić do mnie ,bo ja jakoś nie mam szczęścia Ciebie złapać;). Tak,Dżamalek pojechał do Domku! :smile: Wczoraj myśłałam,że serce mi pęknie.Dżamalek wsiadł do samochodu i chciał wysiąść,patrzył na mnie takim smutnym wzrokiem,czemu ja nie jadę :-(, te oczka będę pamiętać zawsze...co on biedny myślał :-(...zaufał mi,a ja zdradziłam i go zawiodłam :-(.Niby tak krótko,ale rozstanie nie było łatwe nam obojgu .Gdyby był z nami trochę dłużej,to nie wiem jakby się to skończyło... Dużo czasu upłynie zanim znów zostanę tymczasem,jeśli w ogóle się zdecyduję...nie nadaję się. Mam tylko nadzieję,że Dżamalek szybko się zaklimatyzuje w Nowym Domku i zawsze już będzie szczęśliwy,wesoły. Państwo przyjechali po południu i zostali przywitani przez całą moją trójkę,zwłaszcza bardzo "donośnie" przez Amika.Większość ludzi z początku obawia się jego,że ugryzie,a Pan Paweł zdecydowanym krokiem podszedł i najpierw z nim się przywitał i wygłaskał całego.Dżamalek zachowywał się normalnie jak zawsze w domu,do Państwa przymilał się, nadstawiał główkę,czyli głaskajcie mnie,ja trochę poleżę,pośpię.Państwo nie mogli uwierzyć,że Taki pies siedział tyle lat w schronisku :shake: i nikt wcześniej go nie adoptował .Pokazałam jego pierwsze zdjęcia,byli bardzo poruszeni...,pytali jak do mnie trafił, powiedziałam o dogomanii i w jaki sposób staramy się pomagać,poczytają też wątek Dżamalka.Dżamalek się bardzo spodobał,nie ważne czy ma 5 czy 6 lat,że nie ma kła,że apetyt słaby,że znaczył sikaniem u mnie w domu.... na takiego psa Pan Paweł czekał,szkoda,że wcześniej się nie dowiedział o Dżamalku - tak mówił. Dżamalek większość czasu będzie spędzał z Panem Pawłem w domku na działce pod Warszawą.Pan Paweł hobbystycznie hoduje tam kury,kaczki ,jakieś jeszcze hobby,ale nie pamiętam.Własna działka ogrodzona,duży dom.Są tam duże tereny do spacerów,także Dżamalek będzie mógł cieszyć trawką do woli :).Zostawać tam sam nie będzie w ogóle,ponieważ Pan Paweł nie chodzi codziennie do pracy,tylko ze dwa razy w tygodniu jeździ do swojej firmy do biura w Warszawie,Dżamalek wówczas też bedzie zabierał się z Panem.Pani Elżbieta pracuje w Warszawie i każdy piątek jeździ na weekend do domu na działce.Mocno prosiłam o nie puszczanie luzem w początkowym okresie zanim psiak nie będzie ładnie wracał,o zabezpieczaniu od kleszczy,o badaniu kontrolnym krwi i innych rzeczach.Dżamalek będzie miał Pana na wyłączność i myślę,że Panowie zostaną Kumplami ;). Państwo mówili,żebym się nie martwiła,że będą dbać o Dżamalka i będzie miał u nich dobrze.Zapraszali do siebie w odwiedziny(na pewno odwiedzę ;)),obiecali zdjęcia.Dałam na początek kilogram karmy Josera Festival,która dla Dżamalka najlepiej zasmakowała. Bardzo mili i sympatyczni Państwo,widać było ich troskę o psiaka już u mnie,np. jeśli gotowane mu lepiej podejdzie,to Pan Paweł mówił,że będzie gotować.Umowa podpisana,przekazałam książeczkę,wyniki badań i niedługo odwiedzą swojego weta. Pani założyła Dżamalkowi nową obróżkę,smyczkę,adresatkę,w samochodzie ułożone kocyki i Tak Dzamalek pojechał do Swojego Domku. Życzyłam i Dżamalkowi i Państwu wielu szczęśliwych i długich lat razem. Ja od Pana Pawła dostałam słodkości ;) i [B]Państwo przekazali 100zł na pomoc dla kolejnego biedaczka. [/B] Wczoraj miałam telefon,że zajechali szczęśliwie ,Dżamalek troszkę zjadł,napił się wody i było zapoznanie z kotkami. Czekam niecierpliwie na kolejne wieści,niby wszystko dobrze,nic mnie wczoraj nie zaniepokoiło,ale i tak się martwię o Naszego Maluszka :shake:. Mam kilka zdjęć z wczorajszego dnia,zaraz wstawię
-
[quote name='wieso']hm, najwazniejsza osoba ktora ma zajmowac sie psem byla niewidoczna ?...hm....nie rozumiem...[/QUOTE] Nie usprawiedliwiając absolutnie Pana,myślę,że był w drugim domu(całoroczny) pod Warszawą,a wizyta p/a była w tym samym dniu co Pani dzwoniła.Pan ma firmę budowlaną i być może jakieś roboty tam w okolicy prowadzi?,bo większość czasu tam przebywa. Dżamalek ode mnie nie pojedzie,jeśli najdrobniejsza rzecz wzbudzi moje podejrzenia w spotkaniu na żywo.Dżamalek musi mieć domek Najlepszy,a tymczas ma u mnie jak długo będzie trzeba. Państwo jeszcze nie dzwonili.
-
[quote name='Ewa Marta']Dzień dobry:-) Chciałam napisać kilka zdań na temat wizyty przedadopcyjnej. Przede wszystkim Pani bardzo zależało na tym spotkaniu, w związku z tym zgodzila się na spotkanie po 21. POwitała mnie z bardzo miła córką - studentką. Obie bardzo nastawione na adopcję. Chciały adoptowaćpsiaczka już dawno, ale po śmierci poprzedniej suni, która miała 17 lat mąż Pani nie chciał kolejnego psiaka. Jednak kiedy zobaczył zdjęcie Dżamalka, od razu powiedział "AK, ten albo żaden" Poprzednia pinczerka przez 17 lat swojego życia siusiała niekontrolowanie w domu i wydrapywał dziury w drzwiach, co nie przeszkadzało Państwu kochaćjej bardzo. Dżamalek dużą część roku przebywałby z Panem i dwoma kotami na ogrodzonej sporej działce. Ma tam już przygotowane miejsce do spania, ale i tak sam mógłby sobie je wybrać. Państwo śpią ze zwierzakami w łóżku i jest to dla nich normalne. Kiedy zjeżdżaliby do domu, Dżamalek musiałby zostawać sam w domu na góra 6-7 godzin. W Warszawie spacery byłyby 3-4 po mniej więcej 30 minut. Urlopy spędzane są zawsze z psem. Poprzednia sunia zajechała nawet do Chorwacji:-) To co ważne, Państwo mają z=swoją zaufaną wetkę, do której jeżdżą z Mokotowa na Ursynów. Podali mi pełne na nią namiary mówiąc, że nie jest może super miła dla ludzi, ale wspaniale leczy zwierzaki i ma z nimi doskonaly kontakt. Bardzo miło mi się z nimi rozmawiało, dużo róznych historii mi opowiedziały przy okazji i bardzo chcą adoptować Dżamalka. Uczuliłam je na pilnowanie psiaka w początkowym okresie, w zaopatrzenie go w adresówkę już pierwszego dnia. Panie obiecały, że przed wyjazdem na działkę kupią adresówkę, żeby od razu mu ją przypiąć. Gdyby adopcja doszł do skutku, Dżamal pozostałby Dżamalem:-) Panie najbardziej martwią się, że Dżamal ich nie zaakceptuje. To mi sie bardzo podobało, że nie było tekstów, że oni też muszą go zaakceptować, tylko troska o jego dobre samopoczucie. Zagadką pozostaje dla mnie Pan, bo go nie poznałam, ale obie Panie zgodnie twierdzą, że pokocha Dżamalka bardzo.[/QUOTE] Ewuniu,jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc! Raz jeszcze ogromnie dziękuję!!:smile:
-
Tak sobie śmigaliśmy;) [video=youtube;M5l5VK49bN4]http://www.youtube.com/watch?v=M5l5VK49bN4[/video]
-
[quote name='kolejna kobietka']ooo jednak trochę szczeka na intruzów :lol: cieszę się bardzo, że jest takie zainteresowanie Dżamalkiem, teraz trzeba mu wybrać najlepszy domek :)[/QUOTE] To było tylko jeden raz ;), wieczorkiem zaraz po telefonie toyoty odnośnie domków.Aż nie mogłam uwierzyć,że to Dżamalek i szybko złapałam aparat.Zawsze leci z Amikiem gdzie coś się dzieje,ale nie szczeka,może z czasem i jemu by się udzieliło. Powiedziałam dla Pani,że Dżamalek jeśli chodzi o pilnowanie to się nie nadaje,nie szczeka,ale Państwu na tym nie zależy.Jakby dawał jakiś głos na działce to dobrze,jeśli nie też dobrze.Chcemy psa do kochania - tak mi powiedziała Pani.
-
[quote name='toyota']U pani z Warszawy odbyła się już wizyta PA. Na wizycie była EwaMarta z dogo i ma same pozytywne wrażenia. Również WiosnaA po dłuższych rozmowach z panią z Warszawy uważa, że to bardzo [B]odpowiedni dom dla Dżamala[/B] :). Państwo mają przyjechać w sobotę do WiosnyA i wszystko na to wskazuje, że [B]wyjadą już z Dżamalkiem [/B]![/QUOTE] Zobaczymy jeszcze w sobotę co Dżamalek "powie" ;)...na spotkaniu wcześniej z tymi dwiema Paniami był bardzo niespokojny,spięty :shake:. Jesteśmy już w domku.Na działce Dżamalkowi się podobało ;),trochę zdjęć jutro wstawię.Dziś pokażę tylko "szkołę" Amika :razz:. Moje Security :loveu: [video=youtube;Pv7HyidcO4k]http://www.youtube.com/watch?v=Pv7HyidcO4k[/video]
-
O, póki ja się zebrałam ,toyota już napisała :).
-
Zadzwoniła dziś do mnie Pani z Warszawy.Po rozmowie wrażenia miałam pozytywne.Państwo w sobotę będą w Ełku i są chętni przyjechać do nas. Nie mogłam się skontaktować z toyotą (pewnie ten głupi zasięg) więc sama poprosiłam [B]Ewę Martę[/B] o wizytę przedadopcyjną. [B]Z całego serca dziękuję Ewie Marcie [/B]:calus:[B],[/B]która wszystko zostawiła i dziś pojechała zrobić wizytę. Domek oceniła pozytywnie.Poproszę Ewunię ,żeby w wolnej chwili parę słów napisała tu na wątku.
-
Dżamalek jest jeszcze u mnie zbyt krótko ,żebym mogła więcej konkretnie powiedzieć o zachowaniu.Na razie obserwacje z poszczególnych dni staram się pisać.Raczej nie powinno być większych problemów,ale zobaczymy jak otworzy się zupełnie i poznamy się lepiej;).
-
Dziś atrakcji za wiele nie było, dzień odpoczynku przed podróżą;)...jutro po południu Dżamalek jedzie na 2-3 dni na wieś..zobaczyć jaka tam jest trawka ;). Będziemy bez netu.
-
Na moje konto 14.07.13r wpłynęła wpłata dla Dżamalka od [B]mdk8[/B] [B]-20zł[/B] :)...Najserdeczniej dziękujemy!!:-)
-
[quote name='Anula']Może pomieszać te dwa teksty: Dżamal - przepiękny pies w typie sznaucera (teriera) szuka domu. Dżamal jest przemiłym ,szalenie łagodnym,kontaktowym psem.Jest psem ułożonym,bardzo ładnie chodzi na smyczy,[B]zachowuje czystość w domu,[/B]nie niszczy nic,kocha człowieka i jest przyjaźnie nastawiona do całego świata.[B]Uwielbia wszelkiego rodzaju zabaweczki[/B] i moje psiaki.Nie odstępuje mnie na krok,po prostu Dżamal kocha człowieka i kocha być przy nim.Super zachowuje się podczas jazdy samochodem,pięknie chodzi na smyczy.Jednym słowem cudo! Dżamal przebywa w domu tymczasowym w Białymstoku woj...... posiada książeczkę,ma cały komplet szczepień,chip i jest wykastrowany. Data urodzenia: W kłębie ma 45cm i waży 13kg. Dżamalowi szukamy najlepszego domku na świecie,ponieważ on na taki zasługuje w 100%. Kontakt: (imię nr.tel: ; mail:[/QUOTE] Może te rzeczy na razie pominąć w ogłoszeniu?.W trakcie rozmowy ew. powiedzieć,że piesek jest po schronisku krótko w dt.Zabawki Dżamalka póki co nie interesują,odsuwa się na bok jak moje psiaki się bawią,a jak Amik mu znosi pluszaki czy jakieś inne i zachęca,to ignoruje.Amik bardzo liczy ;),że to się zmieni. Poza spacerami ogólnie chce mieć spokój i odpoczywa. Kupka w domu się nie zdarzyła,kałuży siku również nigdy nie było,całą nockę ładnie wytrzymuje,w pokoju czysto,ale po domu Dżamalek znaczy.Kilka razy zdarzyło się na moich oczach,wtedy nic nie mówiąc wołałam go od razu na podwórko, jak ze szczeniaczkiem ;).Sam jeszcze nie prosi,wychodzi razem jak któryś z moich prosi,ale może za dużo drzwi jest i trochę się gubi?. W tej kwestii myślę,że trzeba dać mu trochę czasu,to mądry piesek,na pewno zrozumie. Przecież on cztery lata nie wychodził na siku :-(. Przyjaźni póki co między chłopakami nie ma,ale śpią już obok siebie ;). [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/fyyl.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/549/fyyl.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/534/uv6b.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/6213/uv6b.jpg[/IMG][/URL]
-
No i rozszyfrowałaś upodobania Sawany:).Na wszystko trzeba czasu.Teraz już będzie Wam łatwiej;).
-
[quote name='zachary']Marzy mi się taki dom dla Dżamalka jak u WiosnyA:loveu:.....Byłam, widziałam na własne oczy....[/QUOTE] Taaaak...widziałaś mojego "Diabełka" :loveu:... na "szczekająca drogę" może jego sprowadzić:razz:. Dziś chłopaki pierwszy raz super bawili się w berka :multi:.