:shake:Wspaniały Kubusiu, nie martw się:placz:.U mnie było kilka zwierzaczków z jednym oczkiem, no i cóż z tego.Miały bardzo radosne życie...To bardzo dużo zależy od przyjaciela z którym mieszkasz -niektórzy nazywają go pan!:crazyeye:We wrześniu ubiegłego roku straciłam swoje szczęście sunię rottweilerkę.Żyła 15lat:placz:,a mnie się wydaje ,że i tak za mało...
W schronisku, którym się znalazłam wzięłam - właśnie taką jak ty opisujesz, nikt jej nie chciał, bo nie za ładna, bez siły przebicia, a do tego po pierwszej adopcji, po wyrzuceniu, po wypadku, operacji, kulejącej....:shake:A teraz po 5-ciu miesiącach razem, okazało się ,że jest wspaniałą, cudowną, wrażliwą, ale pilnującą swojego domku i pańci -sunią;)Więc niech ci się nie wydaje ,że wciąż będziesz za tymi kratami......:lol:Na pewno już się ktoś do ciebie niebawem uśmiechnie na zawsze!!!!!!!:loveu:Pozdrawiam!Nuczka , bo tak wabi się moja suczka nawet z kocisią jest w bardzo dobrych relacjach ,no może troszkę zazdrosna!...........A na koniec powiem w sekrecie, że jedna i druga śpią ze mną w łóżku:crazyeye::lol: