Jump to content
Dogomania

go-ja

Members
  • Posts

    1283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by go-ja

  1. [quote name='kikou']psiunio pojechał dzisiaj wg planu do nowego domu, podpisaliśmy porządną umowe po niemiecku (przysłała mi Laikinia fajny wzór- bardzo dziękujemy!!!) Państwo obiecali fotki, odrazu we wtorek lecą do swojego lekarza.. (psiunio dalej ma biegunke, Pani Wet podejrzewała już ze to może być kombinacja dodatkowo z włosogłówką, ktora też wywołuje takie przewlekłe biegunki...) jeśli chodzi o finanse to w międzyczasie wydaliśmy jeszcze raz 31,-, a raz 36,- na specyfiki jelitowe, natomiast otrzymaliśmy od nowych właścicieli 50 euro czyli ok. 190 złotych, więc zostaje ok. 123,- nadwyżki... ale jeśli nie byłoby akurat jakiś pilniejszych przypadków to chętnie przeznaczyłabym te pieniądze na Elle z nowotworem (potrzebna morfologia, rentgen usg + ew, operacja): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183087-kiedyA-miaA-am-dom-teraz-mam-tylko-raka[/URL][/QUOTE] Kikou - nadal jest ta nadwyżka po Joyku? Wysłałam już zapytanie do 1barto czy zgodziłby się swój przelewa przenieść na Elle. Jak ona się ma?
  2. Zasypuje dzisiaj mojego tatę błagalnymi sms-sami, gdy jest w pracy ;). Odpisał mi właśnie, że chyba się nudzę :D ;)... Andziu69 - nasz Gasp jest w kojcu, bo mamy pół domu i pół podwórka z sąsiadką. Nie może biegać cały czas. Mamy ogrodzony ogródek, więc w nim biega sobie ile chce, gdy go wypuszczamy. U sąsiadów obok z kolei jest młody pies, więc w ogródku cały czas biegać nie może - obaj kombinują pod siatką :P. W kojcu jest mu naprawdę dobrze. Ma murowany domek (w nim buda) + dużo miejsca do zabawy. Wyciąga sobie kocyk na słoneczko i leży :). Zwykle około 16.00 jest wypuszczany, często idzie do lasu, przychodzi do domu, ale po kilku godzinach chce iść do siebie. Chętnie tam wraca, bo w domu czy na tarasie też zaczyna się nudzić trochę po pewnym czasie. Ogólnie często biega sobie nawet do późnych godzin nocnych, gdy ktoś coś robi w ogrodzie, w garażu. Sąsiadka wcześnie chodzi spać... :D. Jeśli kiedyś będziemy mieszkać sami, a jest na to szansa, to i jego życie się zmieni :). A wracając do Kosty... mama jest na 99% na tak, a tato wciąż nie daje się przekonać. Wydaje mi się, że to dlatego, że my się boimy w pojedynkę chodzić do lasu bez taty. Zdarza się, że jakiś pies biega... no i może zaatakować... Takie jesteśmy boi-tyłki... Tato boi się dodatkowego obowiązku... Ma 58 lat, mówi, że jest już za stary... :P. No nie wiem. Zobaczymy. Jeszcze go namawiam. Może serce mu zmięknie... :)
  3. Tak, tak - go-ja pisała o hoteliku: [url]http://www.vetoborniki.pl/viewpage.php?page_id=3[/url] Możecie popytać o to miejsca panią Teresę. A ja nadal marzę o Koście i temat u nas w domu wraca, więc cały czas jest maleńka nadzieja... :)
  4. A propo wypowiedzi pani Teresy: No szkoda :). Dlatego już tutaj sugerowałam, że może Kosta mogłaby przyjechać do hoteliku do pana dr Stefana :). To pewnie ułatwiłoby sprawę...
  5. Dzisiaj trudniej będzie gadać, bo się cała nasza trójca pochorowała. Gardeła nas bolą (może od gadania wczorajszego :P) i gnamy do przychodni. Bardzo bym chciała Kosteczkę, bardzo! Wczoraj też rodzice mówili, że gdybyśmy już mieli cały dom dla siebie - to nawet nie byłoby takiego zastanawiania się. A tak jednak nawet minimalnie trzeba się liczyć z sąsiadką i wspólnotą podwórkową... (wrrr....). Nic nie możemy na to niestety poradzić :(. Póki, co walczmy o sunię nadal, a ja tutaj będę jeszcze wracać do tematu w domu.
  6. Fajne nowe zdjęcia :). Postaram się coś wpłacić jutro. Wena to szczęściara! :)
  7. Co u pieska? Wiadomo jak mu tam u tego Dobrego Człowieka? :)
  8. :) :) :). Jak już wszystkie pieski będą miały domki - czyli będzie szczęśliwe zakończenie - trzeba z tych opowieści poskładać książkę :). Wtedy dopiero zarobimy na psiaki! :)
  9. Dobre to wieści :). Zdrowiej Bratku!
  10. Bardzo się cieszę! :) :) :) Tamarko - Księżniczka z Ciebie i tyle! :). Czekamy aż dojdziesz do siebie, a potem na domek.
  11. Tato mój widział zdjęcia i generalnie próbował za dużo nie gadać z nami o tym, pewnie się boi, że zmięknie. Żartował i się wykręcał ;). Zdjęcia też tak starał się szybko obejrzeć... poganiał mnie, żeby go Kosta nie urzekła... :) ;P. Czyli pierwsza rozmowa za nami. Zobaczymy, co będzie dalej. Będę go jeszcze nachodzić w temacie :). A moja mama cały czas mnie poprawia, żebym nie mówiła na nią Kosta, tylko używa tego imienia, co wymyśliła :). Wiem, że gdyby tato się zdecydowanie zgodził, mama się zakocha w Koście do końca. I to tyle na dziś :). Nic konkretnego, ale próbować trzeba jak pisałam :).
  12. Na facebooku Karolina M. zadeklarowała 10 zł - stała. I jeszcze Kinga H-M. prosi o nr konta, pewnie chce wpłacić coś jednorazowo. Trzymaj się Gasp! :)
  13. No taki test by się pewnie przydał, ale myślę, że nie byłaby to przeszkoda w adopcji. Tadeusz tu nie mieszka, tylko przyjezdza. Gdyby nie lubiła, a pewnie lubi, to nie musiałaby mieć z nim kontaktu. Nawet ogródek jest podzielony i podwórko też osobno, więc pies nie musi byc tam, gdzie Tad. Poza tym nie spuszczamy z oka Tada nawet przy Gaspie, bo psu wobec dzieci trzeba zawsze ufać na 99%. Dziecko może zrobić coś głupiego... Wiecie jak jest.
  14. Moja mama właśnie wymyśliła imię :). Nie wiem czy zdradzić... Gadamy, gadamy... Wieczorem pogadam z tatą, mama już mu wspomniała półżartem-półserio przez telefon... :)
  15. :) Z mamą już rozmawiałam tak konkretnie o za i przeciw... To taki kolejny etap :). Poczekajmy, na takie decyzje trzeba czasu :).
  16. Waży 10 kg mniej, niż Gaspar... Malusia, ale to fajnie :). Wiesz, co z tą wersalką to ja nie wiem :P. Gaspar ma swoje leżadła, koce itd., ale jak jest w domu nie włazi nam na sofę ani fotele. Chyba, że nikogo nie ma w pokoju :P. Nie trzymamy go cały czas w domu, bo w kojcu sobie leży (tylko na czymś np. koc :D) na słońcu, rozgląda się... W domu mu się nudzi po jakimś czasie... to siedzi też na tarasie... OK, ale nie ma się co rozpisywać. Jest też szansa, że za jakiś czas ja będę miała odrębne mieszkanie... więc wtedy też wszystko wyglądałoby inaczej. W każdym wypadku myślę, że miałaby bardzo dobre warunki. Zobaczymy... W tej chwili nie mogę jeszcze nic obiecać.
  17. [quote name='mala_czarna']go-ja!! Czy ja dobrze rozumiem, że zastanawiasz się nad domem stałym dla Kostki?? :) Powiem szczerze, żeby póxniej nie było niedomówień. Nie wiem jak Kosta reaguje na dzieci, bo i w Klembowie i w hoteliku dzieci nie było. Ona jest generalnie pokojowo nastawiona do świata i ludzi, więc jak mniemam, nie byłoby pewnie problemu ;) Do kotów ma stosunek obojętny, do psów też. Czy Kosta na stałe mieszkałaby w kojcu, czy np. na noc mogłaby przebywać w domu?[/QUOTE] Mała_czarna ja się zastanawiam i badam rodziców, bo od ich zgody wszystko zależy. Nie wiem dokładnie jak by to wyglądało. Gaspar mieszka w tym kojcu i gdybyśmy się zdecydowali, to Kosta pewnie też by mogła, bo on duży jest ten kojec - nie klatka. Na moje oko ma z 18 metrów (zapytam jeszcze tatę) + domek murowany z cegły + wewnatrz buda. Gaspar przychodzi do domu, biega po ogrodzie i podwórku + chodzi na spacery np. do lasu, który jest prawie na przeciwko. Moja mama jest prawie cały czas w domu, więc pies na oku. (...) Chciałabyś, żeby Kosta mieszkała tylko w domu? Gaspara zabieramy na noc czasami np. gdy mróz jest...
  18. Właśnie skończyłam czytać cały wątek, bo wcześniej czasu brakowało... Kosta wspaniała :)) Młodziutka! Myślałam, że jest starsza... Zdjęcia z kotem widzialam... Jeszcze tylko pytanie dot. dzieci bo mam prawie 2-letniego bratanka Tadeusza, który bardzo czesto do nas przyjezdza i zostaje na kilka dni. Gaspar go kocha bardzo... przypuszczam, ze z Kota byłoby podobnie... Muszę dzisiaj wiecej jeszcze opowiedzieć o niej mojej mamie i wybadać powoli tatę... Nie chcę nic obiecywać - to nadal marzenia... ale warto próbować. Gaspar ma mały, murowany domek w ogrodzie (kiedyś mieszkały tam kury) - chcemy go jeszcze odnowić. Przy domku jest kojec, a wewnątrz jeszcze ciepła buda. Przychodzi też oczywiście do domu, ale z kojcem jest wygodnie, gdy chce sie gdzieś pojechać... No i zawsze to jest na dworze, w domu by się nudził... Kosta spokojnie mogłaby tam z nim mieszkać... Jest miejsce na drugą budę... i jeszcze leżanka :D Czy nadal szukacie tańszego hoteliku? W Obornikach jest hotelik, do którego wspomniana wyżej pani Teresa Borcz przywozi psy... Mają świetną opiekę!
  19. A ile Kosta ma lat? Lubi inne psy? Gaspara by kochała? Koty lubi i dzieci? Opiekunki Kosty dajnie odpowiedź :) bo to ważne jak już się tak marzy i marzy... i mama się przyłączyła do marzenia :)
  20. Moja mama już jest zakochana, po tym, jak pokazałam jej wszystkie foty Kosty :). Trzeba by popracować nad tatą :). Mój tata to fajny facet :). Pamiętam jak było z kotami... Mamy 13 letniego Kajtuśka i zginał nam jego przyjaciel, więc wzięliśmy kolorową kotkę. A potem się nawinęła ruda kotka do wzięcia, więc był dylemat, bo marzyliśmy o rudej... Zgodziłyśmy się z mamą na rudą, a tato się dowiedział chyba po tygodniu czekania na nią :D. Powiedział tylko, że zwariowałyśmy :D. A jak już przyjechała to wymiękł i wszystkie ja kocha :). A Kosta lubi koty i małe dzieci? :)
  21. Pomyślałam sobie dzisiaj, że o marzeniach trzeba mówić głośno... Często się spełniają :). Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła napisać w jakimś wątku na dogo, że zabieram którą bidę do siebie :). W tej chwili to by było trudne. Nasza samotna sąsiadka, zajmująca drugie pół domu też ma psa - kundelka (staruszka), więc już ogólnie są tu dwa psy... No nic. Uwielbiam Kostę :). Może mogłaby przyjechać do tańszego hoteliku tutaj: [url]http://www.vetoborniki.pl/viewpage.php?page_id=3[/url] ? Kto wie co by było, gdyby moi rodzice ją poznali ;)
  22. ... ja wiem, że to nie najlepsze miejsce na chwalenie się swoim Cudem, ale nie mogłam się powstrzymać :). No i chciałam, żeby było wiadomo do kogo Kosta miałaby pasować kolorystycznie jako przyjaciółka i towarzyszka życia... :)
  23. Dziękuję :) 10 kwietnia skończył 6 lat.
  24. Gdybyśmy tylko sami mieszkali... :( Mamy pół dużego poniemieckiego domu i niestety pół, więc i pół podwórka... tylko i aż ogród własny... Jest szansa, że kiedyś będzie cały nasz, więc wtedy będzie chyba dobry moment na drugiego psa :) No to się wymarzyłam i wyżaliłam :) I jeszcze jedna fota na osłodę: [IMG]http://dru.website.pl/dru_blog/2006/04_kwiecie%F1/_facecik.JPG[/IMG]
  25. Super! :) Bardzo na to czekałam :). A jak nowy domek? Opowiecie coś? Jakieś foty? :)
×
×
  • Create New...