ja natomiast widziałam jak nasze przesyłki są oddawane do ciężarówki.wszystkie listy i paczki(te mniejsze) są pakowane w duże worki-coś jak na ziemniaki.i potem autentycznie kopane jak worek kartofli!wrzucane przez kierowcę na "pakę" z takim impetem że potem się nie dziwię że przychodzą do mnie albo do kogoś jakby wyjęli świni z gardła.tragedia-drogo jak cholera dlatego zastanawiam się czemu tak mało konkurencji jest.