Jump to content
Dogomania

monia&nero

Members
  • Posts

    4152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monia&nero

  1. [quote name='lula2010']dzis mija rowno 7 miesiecy jak biala bulwinke przywiezlismy do domu....:multi: :eviltong:[/QUOTE] super :multi::multi::multi: dwa bulwiaczki to wielkie szczęście! i do tego astunia to juz maximum szczęścia!!! Fajne foteczki a bulwa z pilotami rządzi :)
  2. [url]http://i1120.photobucket.com/albums/l491/unikatowydiament/Oscar%20Patric/DSC01673.jpg[/url] przesłodka minka:loveu:
  3. w tym mcu już więcej nie dam rady przelać :oops: no chyba że pod koniec jak przyjdzie wyplata. Zdrowiej Bombat, trzymaj się Dżdżowniś
  4. PROSZĘ O KAŻDĄ POMOC! SPŁONĄŁ DOM KOLEŻANKI Z FORUM SAB. NIESTETY W DOMU BYŁY JEJ UKOCHANE PSY :( (buldożki Lara i Gaspar :( ) POTRZEBNE JEST WSZYSTKO LINK DO FB [URL]https://www.facebook.com/adopcjebuldozkow/posts/351462778261955[/URL] [URL]https://www.facebook.com/adopcjebuldozkow/posts/351560391585527[/URL] Każda pomoc się przyda! Informacje również na Forum Stowarzyszenia Adopcji Buldogów
  5. [quote name='Alicja']obraził się na was :lol:[/QUOTE] tak to wygladało
  6. [quote name='Alicja'][CENTER][B] [FONT=arial] Dziś ok. 16 mija 8 lat kiedy Harley [*] opuścił nasz DOM ... z Nami pozostał , w Naszych sercach [/FONT][/B][FONT=arial]:loveu:[/FONT] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/3162/harleyplease6ht.jpg[/IMG] [/CENTER] [/QUOTE] (*) (*) (*)
  7. znalezione w sieci, ale mój Nero też rozprawiał się tak z każdym posłaniem. Przestał dopiero kiedy kupiliśmy mu takie plastikowe :)
  8. :thumbs:trzymamy kciuki i łapki:bluepaw::bluepaw: za jej zdrowie
  9. [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/524368_478432928836577_995997155_n.jpg[/IMG]
  10. [quote name='monia&nero']Właśnie tak patrzę że zjadło post który pisałam o pobycie Nero u teścia. Jutro napiszę jeszcze raz bo już padam z nóg[/QUOTE] Było całkiem nieźle. Nero oczywiście pakował się Teściowi do łóżka a że ten nigdy nie pozwalał swoim psom spać w łóżku próbował (zaznaczam słowo próbował) go od tego odwieść. Skończyło się na tym że Nero spał w nogach łóżka :evil_lol: Nero był spokojny i wszędzie chodził za Teściem. Jak po niego pojechaliśmy to najpierw szaleńczo nas witał i rozdawał całusy a później nagle obraza. Pozwolił się pogłaskać dopiero na drugi dzień.
  11. :2gunfire::snipersm:trzeba zwalczyć tą florę bakteryjną ! Bombat zdrowiej chłopie!
  12. Właśnie tak patrzę że zjadło post który pisałam o pobycie Nero u teścia. Jutro napiszę jeszcze raz bo już padam z nóg
  13. [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/576222_2314602762463_1628405885_n.jpg[/IMG] ale piękny tatoo! Też bym chciała taki z Nero
  14. Zdrowiej Bombatku! Jutro postaram się coś przelać dla Bombata bo znowu czekają Cię wydatki na leki. Trzymaj się Dżdżowniś! Jak dobrze że Bombat jest u Ciebie
  15. Hej Kawalier nie przejmuj się tym co mówią inni i nie odchodź z tego powodu z forum!!! Ja też mam psa bez papierów bo co to są pseudohodowle itp dowiedziałam się dopiero jak zaczęłam przygodę z forum Adopcji Buldogów (obecnie SAB), później dogomanią. Przeciętny czlowiek nie ma pojęcia że istnieje coś takiego jak pseudo, po prostu kupuje psa. Żałuję że Nero nie ma rodowodu ale nawet przez milisekunde nie żałuję że go mam, że mam mojego najcudniejszego przyjaciela. Zostań z nami i pokazuj nam Dolara bo to cudowny pies! Pozdrawiam
  16. Witanko! Co tam słychać u trojaczków?? Pozdrowienia i tulaski :)
  17. Witam! Tulaski dla księciunia zasyłam i czekam na zdjęcia w baseniku :)
  18. Zdjęcia cudne:iloveyou: Wodołaz [url]http://images10.fotosik.pl/2015/973e01d9a9c1b48d.jpg[/url] :loveu:
  19. [quote name='lula2010']bulwy byly dzis u weta-obie czyszczenie gruczolow,ciemna-Lula- zastrzyk odczulajacy jak co miesiac ;biala -Beka- ogledziny zebow i sutka z tylu ,bo w brodawce znalazlam guzek wielkosci grochu....bulwa nie ma temp,powiekszonych wezlow....byc moze z ta zmiana do nas przyjechala....na razie obserwujemy....[/QUOTE] Mam nadzieję , że to nie będzie nic poważnego! Tulaski dla piesów i pozdrowienia zasyłam :)
  20. [quote name='Ptysiak']On jest niesamowity :evil_lol: Prawdziwy pies ninja :diabloti: [URL="http://i49.tinypic.com/180jv9.jpg"]http://i49.tinypic.com/11l6dqd.jpg[/URL] tu to jak baletnica :D :loveu:[/QUOTE] Popieram ! Oli rządzi!
  21. Witanko :) Może być pęcherz. Nero jak miał chory to lał za dziesięciu. Dostał antybiotyk i było dobrze :) Tulaski dla Bombata
  22. Hej Ania. Przychodzę ze smutną wieścią Teoś ( z AB) od Emilii nie żyje :( :( :(
  23. [quote name='ania shirley']On mamę zna i lubi. Nie zostawialam mu nic. Ma tam swoje legowisko. Ale korzysta z kanapy.:cool3: Mama go zabiera na spacery, bawi się ringiem. Ja rzadko mam czas, wiec jest zadowolony. Jak sie nauczy , ze wracacie po niego, to bedzie spokojny.[/QUOTE] [quote name='unikatowydiament']właśnie dobrze przed planowanym wyjazdem,jakiś czas przychodzić z psem do tej osoby,z którą psiak ma zostać,aby się poznali Oscar zostaje tylko u mamy,ale Ją zna i nie ma problemu pozdrawiamy[/QUOTE] Dzięki dziewczyny Nero teścia zna i często z nim bywał całymi dniami teraz uczy się u niego zostawać na noc. Będzie teraz u niego od jutra do niedzieli. Trzymajcie za nas kciuki :)
  24. [quote name='ania shirley']Koks teraz własnie jest z moja mamą. W zeszłym roku był 3 tygodnie. Czasami zostaje na 1-2 dni u mamy. Rzadzi okropnie. Nawet gryźć próbował. Pierwsza noc bywa trudna. Ale później już ok. Jak Neruś zostanie kilka razy z Teściem i przyzwyczai się do niego, to nie bedzie się stresował we wrzesniu. A jak wrócicie , bedzie szalał z radości.[/QUOTE] Dzięki Aniu a zostawiałaś może Koksowi jakieś rzeczy ze swoim zapachem?
  25. [quote name='Kawalier']Witam wieczorowo. Pytanie - który z nich głośniej chrapał? A tak poważnie, to gdzie (jeśli można wiedzieć) wybieracie się bez psa na 3 tygodnie? Pracuję "na zachodzie", więc Dolara widuję na urlopach, ale $ ma jeszcze swoje dwie pańcie, z którymi jest codziennie. To ja tęsknię i się stresuję, a nie odwrotnie jak w Twoim przypadku. Pozdrawiam.[/QUOTE] Kawalier jak wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi że się nie denerwowałam i nie tęskniłam za Nero? Wylatujemy bardzo daleko "za ocean". Nero nie może latać samolotem ponieważ ma powiększone serce i taki lot byłby dla niego bardzo ryzykowny. Poza tym nawet jesli mógl by lecieć to nie wyobrażam sobie aby leciał 12 godz sam w luku bagazowym (bo tam trzymane są zwierzęta podczas lotu to dopiero byłby dla niego stres!!!). Zostawiam Nero z osobą (moim teściem) którą dobrze zna i która zapewni mu b,dobrą opiekę. Chce go dobrze do tego przygotować dlatego pytam na forum o doświadczenia? Może ktoś mi doradzi jak zrobić żeby Nero miał jak najmniejszy stres w tej sytuacji.
×
×
  • Create New...