Jump to content
Dogomania

fox_BL

Members
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fox_BL

  1. Witam. Potrzebuję pilnie -szelek ( póki co negatywne efekty poszukiwania w sklepach i w internecie )-potrzebny duży rozmiar , na tyle szerokie pod brzuchem i k.piersiową żeby można było nieco unieść psa - pomagać przy pokonywaniu schodów, kontrola przy hydroterapii itd. -informacji o weterynarzu ktory specjalizuje się w tego typu schorzeniach. Zaznaczam ,że mam kolegę naprawdę dobrego weterynarza ,chiruga i radiologa ale może znacie kogoś kto na się szczególnie na neurologii i ortopedii ( kręgosłup), oraz kogoś kto prowadzi zabiegi rehabilitacyjne i jest qw tym zakresie doświadczonym terapeutą. Nefra ma 12 lat - pogorszenie od roku, znaczne od 2 miesięcy. nadwaga po sterydach. Pozdrawiam serdecznie
  2. Witaj. Sądzę ,ze nie potrzebujecie moich porad. Świetnie sobie radzicie. jeżeli będziecie chcieli to chętnie napisze ,ale to będą moje refleksje i tyle. Dobrze wiesz,że każdy pies jest inny i sposoby trzeba dopasowac indywidualnie. To co jest niezauważalną "naganą' dla innego ( szczególnie z uwarunkowaniami których nie znamy) moze być zapowiedzią dotkliwej "kary' i bólu. Muszą się do Was przyzwyczaić i tak naprawdę Was zaakceptować i zaufać. To długo trwa. Być może taki zakres ruchu ( piłeczka na sznurku) kończył się uderzeniem? Nie ma więc mowy o chęci do zabawy. Gdy nie ma ustalonej hierarchii - to nadal jest lęk tylko bardziej ukryty. Kilka psów w bliskich układach z ludźmi ( takie mieszane stado - a raczej czasami łączenie się dwóch stad - jedno nadrzędne) to nie jest normalna sytuacja dla psów - nawet po takim okresie życia z ludźmi.. My chcemy ustalić "kto po kim" a one -kierują się swoimi zwyczajami.Czasami to my musimy ustąpić chociaż uważamy ,ze wiemy lepiej kto po kim . Moja Nefra miała długo problem z "zawąchaniem się' lub" wsłuchiwaniem" i reagowała tak jak opisze. Sądzę ,że to bierze się z obawy przed otoczeniem , obrona terenu i swojej strefy jet bardziej istotna niż to co oznacza polecenie. Tu trzeba jednak wzmocnienia pozytywnego - gd reagowala- smaolyk...gdy nie reagowała - ktoś inny przerywał jej te czynności, ja ją w tym czasie wolałem jeszcze raz i gdy mnie widziala ale reagowała powoli udawałem m ,że wyrzucam przysmak gdzieś w bok. Biegla jak do aportowania ,a ja się odwracalm i nie interesowałem co robi. Powoli bardziej chyba skojarzyla ,ze gdy nie zareaguje to nie znajdzie rzuconego przysmaku.Gdy reagowała szybko - to go dostawała. "Jakoś" się to poprawiło,ale i tak ma do tego non stop skłonności, z tym ,ze czasami po kilku-kilkunastu sekundach nichetnie przerywa swoje zajęcia,a później już wszystko normalnie. Sadze ze Szarotka ma całkowicie racje. To trochę za wcześnie ,żeby poczuły ze swoja gromadka - OK, ale czasami stado powiększa się o Was i Wy decydujecie co się dzieje. Z kilkoma psami jest czasami trudno ustalić hierarchię " po ludzku"...trudno nam czasami wytrzymać ,że w ich hierarchii któreś jest tym wilczym osobnikiem "Omega"... My to łagodzimy oczywiście...ale długo ustala się ich hierarchia. Poczekajcie. Robicie wszystko super.
  3. grajka Dziękuję Ci bardzo za Twoje serce i decyzje . Emocjonalnie bardzo mi zależało ,żeby razem znalazły dom - a jak widać - nie mogły lepiej trafić. Wiem ,ze sami wszystko potraficie :), ale na wszelki wypadek - moja deklaracja jest aktualna. Pozdrów je ode mnie - może kiedyś uda mi się je i Was zobaczyć. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
  4. Fusse Jesteś bardzo dzielna, masz dużo empatii Jeżeli możesz wyślij mi link do zdjęcia Tuni ( nie odszukałem jej zdjęcia ) chciałbym jej w trakcie medytacji przesłać duzo dobrej energii i namiary na konto dla niej ( trochę materialnego wsparcia) Pozdrawiam
  5. Witam Piesek?? Mam nadzieję ,że zginął na miejscu. Najgorsze jest cierpienie fizyczne ( a kto się nim niby miał zająć? ten co zrzucał?)...i psychiczne...( ma go odnieść ten co go zdradził i zrzucił?) Tylko dla formalność - nie z Litwy a z Łotwy...co nic nie zmienia.
  6. [quote name='logowanie_nie_dziala_gos']/.../ To wszystko może wydawać się normalne i oczywiste, ale tak naprawdę nie jest. Bo cała ta historia w każdym z powyższych punktów mogła potoczyć się inaczej. Ale się nie potoczyła, a nam pozostaje walczyć o to, żeby spełnił się najbardziej niewiarygodny i najszczęśliwszy scenariusz:-) Przy okazji - jestem ciekawa, skąd tutaj trafiłeś. Czy dobrze obstawiam, że jesteś znajomym Oli/Ammounie?[/QUOTE] BĘDĄ miały razem dom.Tak zrobimy. Czekam na chętnych ,ale zdecydowanych. Przemyślane decyzje. Po ostatniej euforii gdy znajoma miała opiekować się Kluską nagle zrezygnowała, jestem bardzo ostrożny. Jest kilka poinformowanych osób, ale to ma być DOM a nie próbnik dla kogoś czy będzie dobrze. Tak:) jestem znajomym Oli.
  7. Dzięki ale to i tak nie cofnie tego co przeżyły. Serdeczności
  8. Nie ma za co. Żałuję ,ze nie mogę ich zabrać do siebie. Szukam kogoś kto by je wziął razem. Gdyby ktoś z forum zastanawiał się ,ma dom i miejsce pomogę finansowo żeby zrobić piękny kojec z "dwusosobowa " budą, doprowadzeniem wody. podgrzanymi miskami zimą itp -Jeżeli ktoś z poza forum - to pod warunkiem ,ze miałyby zapewniony 2-3 godziny kontakt z człowiekiem - zabawy, itd.. Pozdrawiam serdecznie
  9. Podpisałem. Bez komentarza.
  10. Witam gos- przelałem Ci kolejną kwotę (fox)-250PLN - powinna już dotrzeć. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...