Witam maciaszek :)
jeszcze duuużo jej kilogramów brakuje ale fakt nie jest już szkielecikiem psiny tylko przystojną sunią :) niestety nadal jest na bardzo drogim jedzonku na które mnie nie stać i od razu niestety to zaznaczyłam jestem obecnie bez pracy więc dopuki Manti musi jeść taką drogą karmę to fundacja(a raczej pani Maja) mnie w nia zaopatruje jak tez w leki,płacone sa nadal badania no i ten przyszły zabieg na oko. Narazie nie można jej karmy zmienić tak lekarz stwierdził jak tylko będzie już mogła to polecono mi karmę Brit dla aktywnych piesków aby dalej do siebie dochodziła a jest o połowę tańsza:) narazie jesteśmy z Mantrą na poziomie kupowania kojca,obroży,smyczy i nowych zabawek:)))