To obłęd! Nie rozumiem całej sprawy - przecież Ci ludzie mają zwierzęta, więc jak mogą Cygana traktować jak zabawkę dla dziecka? Może faktycznie (mam nikłą nadzieję) obawiają się o Jego los? Może trzeba umożliwić kontakt obecnym i przyszłym opiekunom. Zgłupiałam na "total". Ale całkiem serio rozważałabym wypłacenie "okupu", bo Cygan w nowych warunkach długo nie pożyje.