Jestem w szoku, co do zastrzelenia psa przez wlasciciela. Wiadomo, ze taka smierc lepsza niz wyniszczenie przez nowotwor i smierc w meczarniach.. ale no, nie bylabym w stanie :O
My chipowalismy przez akcje u mnie w miescie. Schron wpisywal, jestesmy w safe animal. Chociaz musze isc kiedys sprawidc czy Misia go ma, bo ostatnio miala tam ropnia.. W tym samym miejscu co chip.