Jump to content
Dogomania

Biedroneczka

Members
  • Posts

    491
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Biedroneczka

  1. [IMG]http://i39.tinypic.com/dzh0sj.jpg[/IMG] Szukam PILNIE domu dla tego pięknego psiaka. Ciapek ma 7 lat, jest przesympatycznym i bardzo kontaktowym kundelkiem. Szuka domu ponieważ obecni właściciele już go nie chcą :-( Ciapek mieszka na dworze, jest w dobrej kondycji fizycznej ale siada mu psychika (co chyba Was nie dziwi). Ten słodziak jest w Częstochowie na osiedlu Lisiniec. Właściciel chce się go pozbyć jak najszybciej i już myśli czy nie wywalić go do lasu, albo uśpić!!! Błagam jeśli znacie kogoś kto ma wolne miejsce w domu to pokarzcie go! Ciapek zrobi wszystko za odrobinę miłości i ciepłej ludzkiej ręki do głaskania. On bardzo potrzebuje nowego domu, który pokocha tą mądrą mordkę i roześmiany pyszczek. Ciapek jest bardzo kontaktowym i grzecznym psiakiem. Kontakt: 608 882 728. PROSZĘ DZWONIĆ PO GODZINIE 20.00!
  2. [IMG]http://i39.tinypic.com/dzh0sj.jpg[/IMG] Dziewczyny szukam PILNIE domu dla tego pięknego psiaka. Ciapek ma 7 lat, jest przesympatycznym i bardzo kontaktowym kundelkiem. Szuka domu ponieważ obecni właściciele już go nie chcą :-( Ciapek mieszka na dworze, jest w dobrej kondycji fizycznej ale siada mu psychika (co chyba Was nie dziwi). Ten słodziak jest w Częstochowie na osiedlu Lisiniec. Właściciel chce się go pozbyć jak najszybciej i juz mysli czy nie wywalić go do lasu, albo uśpić!!! Błagam jeśli znacie kogoś kto ma wolne miejsce w domu to podeślijcie go! Ja nie dam rady zajmować się czwartym psem, nawet nie miałabym gdzie go trzymać.
  3. Oj dawno mnie tu nie było.... PRZEPRASZAM! :modla: Muszę teraz dzielić swój czas pomiędzy absorbujące dziecko i psy i koty i tylko brakuje koni, kur, owiec itp :diabloti: Był kolejny telefon w sprawie Mini (po akcji w Platanie), ale na razie cisza. Nie wiem co ja takiego mówię przez telefon, że ludzi odstraszam. Mini ma się dobrze. ZAPRZYJAŹNIŁA SIĘ z moją kotką!!! Czasem ją pogoni, ale ogólnie Franka może się swobodnie poruszać po podwórku bez ryzyka, że straci łapę, ogon albo głowę :evil_lol: Dalej nie da się nikomu pogłaskać oprócz mnie :-( Jak widzi wózek to diabeł prędkości w nią wstępuje. Zaczyna podskakiwać, popiskiwać i szczekać, bo wie, że pójdzie na spacer. Bardzo ładnie chodzi na smyczy przy wózku.
  4. Mało mam czasu żeby pisać o Mini, ale nie zaniedbuję małej łobuzicy! :diabloti: Mała dalej czeka na swoje szczęście goniąc moje koty :cool3:
  5. Spoko! Damy radę! Widocznie czeka na nią jeszcze lepszy domek tylko boi się odezwać :evil_lol:
  6. [IMG]http://i50.tinypic.com/166ytg7.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2vt2i9u.jpg[/IMG] Wspomnienia z wakacji :-)
  7. Szukam osoby ze Szczecina która może przeprowadzić wizytę przedadopcyjną!!!!
  8. Uważam że musimy szukać kogoś na własną rękę do przeprowadzenia wizyty! Bardzo proszę jeśli znacie kogoś ze Szczecina to dajcie mi namiary. Przepraszam że tak długo nie pisałam ale komputer strzela mi fochy i raz działa a raz nie.
  9. Jeśli do końca tego tygodnia nie odezwie się nikt z husky adopcje czy sos husky to trzeba szukać kogoś do wizyty przedadopcyjnej. Sami się przekonamy czy coś jest nie tak.
  10. Czekam na kontakt od husky adopcje i sos husky (pewnie odezwą się po świętach) bo mają jakieś "ciekawe" informacje na temat pary, która chce adoptować Mini. Ja mam dodatkowe urwanie głowy bo zmarł brat mojej mamy. No święta o kant d...py strzaskać! :-(
  11. Miałam telefon w sprawie Mini! Pani dzwoniła, aż ze Szczecina! :crazyeye: Pierwsza rozmowa - jak dla mnie rewelacja! Państwo mają już jednego hasiora - Aresa, którego zabrali ze schroniska (jest wykastrowany). Powiedzieli, że jeśli przejdą pozytywnie wizytę przedadopcyjną i ich ankieta zostanie dobrze oceniona to przyjadą po nią sami :crazyeye: Zdają sobie sprawę, że Mini jest psem z problemami i trzeba będzie z nią pracować (liczą się z tym, że trzeba będzie skorzystać z pomocy behawiorysty). Mieszkają niedaleko Parku Leśnego Dąbie. Naprawdę mi się spodobali. Wreszcie taki telefon na jaki czekałam! Teraz mamy problem z wizytą przedadopcyjną. Mamy kogoś w Szczecinie?
  12. Mamy małego Mikołaja Piotra :loveu: Normalnie gigant ma 53 cm :cool1:
  13. Oj oj! Nikt tu nie zagląda :-( Wszyscy zapomnieli o Mini :-( Ja też długo nie zaglądałam, ale miałam małe powody... [IMG]http://i50.tinypic.com/nvxiu1.jpg[/IMG]
  14. Ech... jak ja nienawidzę kurierów z siódemki to szok! Palant był dzisiaj u mnie z paczką i nie zamknął bramy. Oczywiście Mini długo się nie zastanawiała i poszła na spacer sama (ja zorientowałam się, że brama jest otwarta dopiero po 10 minutach). Na szczęście dziewczyna pobiegła w swoje ulubione miejsce więc obyło się bez zbędnego wołania. W nagrodę poszłyśmy na spacer :cool3:
  15. [IMG]http://i50.tinypic.com/k1clnc.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i49.tinypic.com/4gizyh.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://i49.tinypic.com/199iqe.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://i49.tinypic.com/10p677m.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://i46.tinypic.com/veyx47.jpg[/IMG]
  20. Wczoraj wróciłam ze szpitala. Na razie jeszcze w dwupaku ;) Dzisiaj zabrałam Mini na spacer i ręce mi opadły :-( Wróciła do stanu z przed wizyty behawiorysty :shake: Jestem załamana! Nie było mnie tylko 6 dni, a ona wszystko zapomniała. Jak odpocznę to zrobię jej dzisiaj trening. Jednym słowem zaczynamy od zera :-(
  21. Mini ma się świetnie. Jest wesoła, szurnięta jak zawsze i skora do psot. Ja mam się trochę gorzej. Dzisiaj jadę do szpitala, więc przez jakiś czas na wątku będzie cisza. Trzymajcie kciuki za mnie i mojego synka! P.S. Mini przesyła całusy umorusaną w ziemi mordką :lol:
  22. [QUOTE]Zapraszam serdecznie na bazarek który przed chwilą stworzyłam[/QUOTE] Ech.... szkoda, że u mnie z kasą teraz krucho :oops: Ale będę podrzucać! [QUOTE]Wy to się chyba kochacie ;-)[/QUOTE] No coś w tym musi być, bo jak wstaję rano i widzę jakąś świeżą dziurę to macham na to ręką :diabloti: [QUOTE]ale Ty$ka ma rację-uważaj na siebie ![/QUOTE] W tej chwili czuję się super, ale nie przemęczam się. Dzisiaj mam dzień wolny, więc na pewno wybierzemy się na spacer w dawno nieodwiedzane miejsca. Dodatkowo czeka Mini gruntowne czesanie, bo chyba zaczyna zmieniać sierść.
  23. Trzymam za chłopaka kciuki, ale z własnego doświadczenia wiem, że Borys naprawdę cierpi. Miałam niufa (wykupionego od pijaka, który go bił i głodził), który chorował na kardiomiopatię. Lord przeżył tylko albo aż rok. Jeździliśmy z nim co 2 tygodnie na ściąganie płynu + oczywiście leki: furosemid, vetmedin, kroplówki, enarenal 20mg i potas, oraz dodatkowo karma weterynaryjna. W końcu nadszedł moment w którym pies się poddał, widziałam to w jego oczach :-( Podjęłam najtrudniejszą decyzję w sowim życiu....:-( Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na jego leczenie!!! Zrobiła bym to jeszcze raz! Za kasę którą przeznaczyłam na leczenie Lorda spokojnie kupiła bym 2 szczeniaki z rodowodem z dobrej hodowli. Borys ma WIELKIE szczęście, że spotkał na swojej drodze takie osoby jak Wy!!!!!
×
×
  • Create New...